-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
No to się przypomnimy, Lampo. :lol: U mnie news: http://www.dogomania.pl/threads/204199-MURZYNEK-AGAT-wychudzony-kwiatek-z-Dnia-Kobiet-szuka-kochającego-domku.?p=16505411#post16505411 szukam domku dla tego ślicznoty :lol:, zajrzyjcie chociaż, tak tam pusto...
-
Dane psa: Imię: Murzynek - Agat Płeć: samiec Wiek: około 10-11 miesięcy Miejsce i data znalezienia: okolice Piły, województwo wielkopolskie, znaleziony 04.03.2011, nie miał obroży Miejsce pobytu: BDT w okolicy Piły Stan zdrowia: piesek wychudzony, skóra dość czysta, brak pasożytów skóry, ząbki białe, zdrowe, podgojone zranienie pod szyjką, według weterynarza być może maluch był przywiązany ciasnym sznurkiem lub drutem.... Tatuaż: brak Chip: brak Informacje dodatkowe: psy: dogaduje się i ładnie bawi z psami koty: chyba toleruje dzieci:: lubi, grzecznie się bawi dorośli : piesek grzeczny, kontaktowy, przyjacielski, wpatrzony w człowieka, sam się ładuje na kolana Czy pies ma lęk separacyjny: w DT bez problemu zostaje w domu, rozumie już, kiedy mówi się "zostań" Czy niszczy przedmioty: w DT nic nie zniszczył Ogólny opis zachowania: bardzo grzeczny i rezolutny piesek, łagodny, podczas wizyty u weterynarza pozwala na wszystkie zabiegi, uwielbia się przytulać, pozwala dosłownie grzebać w miseczce, lubi być brany na ręce, potrafi już zrobić "siad", woła, kiedy chce wyjść, przesypia całą noc spokojnie, chętnie je suchą karmę, pozwala na zabiegi pielęgnacyjne, czesanie, bezkonfliktowy, dobrze znosi jazdę samochodem, ładnie chodzi na smyczy, sam podchodzi, żeby mu zapiąć smyczkę, jest bardzo miły, kochany, to taka mała przytulanka.
-
Poszłam 04.03.11 na uroczyste spotkanie z okazji Dnia Kobiet. Mały wychudzony psiak błąkał się podobno po okolicy od kilku dni. Na pewno nie jest to piesek nikogo ze wsi, w której mieszkam. Ludzie tu mieszkający dobrze traktują swoje psy. Psiaczek to jeszcze szczeniak, był wygłodzony, zziębnięty, dałam Mu troszkę golonki :oops:, nic innego nie miałam. Zjadł w locie i chciał więcej, maluch trząsł się cały z zimna.Pomyślałam, że jeśli wyjdę, to zawołam jakoś psiaka. Impreza już mnie nie bawiła, ruszyłam do domu. Pieska nie było, ale... kiedy zawołałam, nagle się pojawił. Nie mogłam Go tam zostawić, w nocy było wtedy u nas minus 10 stopni, nie wiem, jak przetrwał, jak długo nie jadł, nie pił. Dobrze, że miałam długi szalik, szary ze srebrną nitką :evil_lol:.Zawiązałam małemu na chudziutkiej szyjce ten szalik, koleżanka wzięła moją torebkę i ruszyłyśmy w stronę domu. Psiak szedł bardzo grzecznie, skręcił do furtki tak, jakby dokładnie od początku wiedział gdzie idzie. Nasz labek nie był zachwycony, najoględniej mówiąc. Moja rodzinka wydała mi kategoryczny zakaz wychodzenia na Dzień Kobiet :diabloti: :evil_lol:. Podobno mogę następnym razem wrócić z koniem... Pojechałam na drugi dzień, w sobotę, z małym do weterynarza. Psiak ma najwyżej 1o lub 11 miesięcy, to jeszcze szczeniak. Jest śliczny, ma jedwabistą, czarną sierść, waży około 6 kg. Został u wterynarza zabezpieczony przeciwpchelnie i przeciwkleszczowo, zaś w niedzielę w domu odrobaczony. Zachowuje w domu czystość :crazyeye:. Woła, kiedy chce wyjść. To taki mały chudeusz, kosteczki drobniutkie, jest naprawdę chudziutki, zdjęcia nie oddają stanu psiaka. Wywiesiłam ogłoszenia o znalezionym psiaku, także w sklepie, nikt się nie zgłosił. Oto Murzynek, tak wygląda maluch z góry, trochę widać, mimo długiej sierści wcięcie jak u baletnicy, w dotyku to były same kosteczki: Będę aktualizować informacje o maluchu.
-
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Dana i Muszkieterowie replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści, [B]Kerad[/B], jesteś Gość :lol:. A mnie się Wacek podobał :cool3:, no, dobra, Pikselek może być :lol:. -
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Dana i Muszkieterowie replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Wiecie, biedak Wacek, bo chyba już Wackiem zostanie ;), jest na fotce chyba taki labradorowaty: [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/1818/obraz016wg.jpg[/IMG] -
[quote name='panbazyl']no super fotki!!! I jeszcze jedno - problemów z dyspalzją na pewno mieć nie będzie - na jednym zdjęciu leży rozpłaszczona jak dywanik :) To też ważne dla nowych właścicieli - że za ileś tam lat nie będą musieli jej dźwigać w celu wyjścia na dwór.[/QUOTE] Tak, też tą śliczną żabkę zauważyłam. :lol:.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Dana i Muszkieterowie replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Dyskusje trwają: [URL]http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/ludzie-jak-bestie,1,4169154,kiosk-wiadomosc.html[/URL] -
Jak tu cicho ...
-
Gaja już w swoim cudownym domku ze snów!!! :D
Dana i Muszkieterowie replied to NadziejaA's topic in Już w nowym domu
[B]Ambird[/B], fotki cudne, [B]Gajka[/B] szczęśliwa, czy ten czarny labuś, to Twój ? :lol: -
[quote name='Pies Wolny']Wszystko co dostałem od Uli_cz przekazałem do oceny dalej. Z jednego źródła odpowiedź już jest, przypuszczenie jest takie , że wystąpiło prawdopodobnie podkliniczne zapalenie kłębuszków nerkowych, które się potem rozwinęło rozwinęło (obraz USG). Czas reakcji w takich przypadkach jest różny. Choroba może przebiegać w sposób utajony, poza tym trzeba mieć bardzo duże doświadczenie, żeby to wyłapać. U kotów jest łatwiej bo załatwiają się do kuwety i widać zmianę zabarwienia moczu - pod warunkiem, że to pochłaniacz silikonowy. Ocena jest dla leczenia jest negatywna. Drugie źródło to klinika uniwersytecka w Berlinie - czekam. Z takich samych powodów ja także podjąłem decyzję o eutanazji swojego psa. Także był wyjątkowy. To trudne decyzje, ale są naszym obowiązkiem. ................ Dzięki za wyjaśnienie. Tak, One wszystkie są nasze, kochane i tak bardzo wyjątkowe, tak strasznie trudno pogodzić się z odejściem bliskich... Jak przeczytałam, już jest post factum, biegaj, Dark szczęśliwy, już nie wiesz, co to jest pragnienie, którego nie można ugasić. Robert, przykro mi, zrobiłeś tak wiele dla Darka, podziwiam.
-
[B]Marysiu[/B], po prostu Wy jesteście najlepszą terapią dla Boryska :lol:. Leczycie Go z obaw, strachów, zaczął Wam wierzyć, ufać w to, że to już na zawsze, że jest cały Wasz, w swoim na zawsze domu:lol:. Będzie bronił domku, mój labek obszczekuje wszystkich za ogrodzeniem, nieważne, czy to kot, pies, czy człek ;). Obszczekuje jak jest w domu, przez okno i z ogrodu, obronny pies :crazyeye:;).
-
Boluś...DRASTYCZNE FOTY! Już w domku :)
Dana i Muszkieterowie replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
;)[quote name='mania1979']...................... wyślij mi nr konta ,przypominam się już kolejny raz [/QUOTE] Też się przypominam, Budrysku ;). Jak się dzisiaj czuje Bolusiątko ? :lol: