Jeśli ma to Georgowi służyć, to niech siedzi, oby nie spaprać. Ale szkoda kociaka, to fakt, tyle frajdy go omija i to wcale nie takie hop siup, jak weci wcześniej ci mówili.
Nora fajna jest strasznie, lubię takie żywiołowe bestyjki :)
A Zara rozpieszczona, bo ja jedynaczka jestem, ale piłki ani nie zabieram a swoją się dzielę :)