O kurcze, to się dzieje u ciebie w stadzie. Ja mam takie podejście, że póki w stadzie dobrze, to nie ingeruję, ale jak moje psiaki skoczą do siebie, to ja jako przewodnik stada przywołuję je do porządku. No niestety, ja lubię przewodzić i mają być posłuszne gadziny. Ale 3 psiaki to duże wyzwanie. Także dużo radochy i obowiązków. Masz wesoło, ciągle się coś dzieje.