-
Posts
931 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mike i Morgan
-
Fajne te maluszki są :D Napewno szybko domki znajdą :D
-
Cudna moja czarnulka jest :D Husky jest mały zboczkiem :P
-
[quote name='_ChiQuiTa_']Czytam ten wątek z zapartym tchem już prawie 2 godziny i jestem w ciężkim szoku. Sprawa Kamyka jest trudna. Wręcz beznadziejna. Sama nie bardzo wiem co zrobić aby psa uratować. Może przekonały by faceta spore pieniądze (?) 1,000 lub więcej. Wiem, że to spora kwota, zbierało by się ją długo, ale Kamyk też długo już jest na łańcuchu. Po za tym, wina leży nie tylko po stronie samej Luizy, to do Stowarzyszenia winny być kierowane wszelkie zażalenia, oskarżenia i wszystko inne. Luiza psa nie oddawała sama!! Przyznajcie sami że wizyta przed adopcyjna to nie wszystko? To, że Kamyk przebywa w złych warunkach wyszło dopiero później, Luiza i Marlena starały się odzyskać psa, ale nie wyszło. Trzeba zastanowić się nad czymś konkretnym, nie wiem akurat czy płacz i proszenie owego pana o oddanie psa coś da (jak to pisał ktoś wyżej) Tak samo nie bardzo rozumiem, jak możecie pisać żeby zaproponować facetowi innego psa odpornego na mrozy? To może Husky albo Malamuta co? Albo Bernardyna? Wtedy będzie ok.? :/ Podnoszę i zapisuję wątek. [/QUOTE] Teraz tak bronisz Luizy że to nie jej wina ale to ona go wydała i pisała na tym watku że to jest wspaniały dom czyli z kontekstu jej słow wychodzi że tam była i widziała ten dom beż płotu i co dorosła osoba taka jak ona nie skojarzyła faktów brak płotu = łańcuch???Dziwne!!! Tak samo było z psem którego ty miałaś pod opieka (Shila) tak to ładnie pieknie wydała psa a jak przyszło co do czego to nie mogłaś od niej dowiedziec się co się z psem stało . Michał
-
[quote name='dusje'][/B] Jak nalezy to rozumiec? Przeciez nikt z nas nie ma ochoty na bratanie sie z tym badziewiem. Nas interesuje Kamyk. Dla Ciebie Luiza nastepujace fakty: 6.11. oznajmiasz, ze Kamyk ma dobry dom 12.11.pad pytanie Rity o namiary na ten dom, padaja w miedzyczasie rowniez pytania od innych osob, jak i gdzie znaleziono ten dom i bez odpowiedzi 18.11.Rita melduje, ze pies ma sie dobrze 19.11. Pytasz Rite skad te wiesci? W najblizszym poscie Rita wyjasnia, ze poradzila sobie sama 24.11.Oznajmiasz zle wiadomosci o losie Kamyka i zamierzasz go odebrac 4.12. Majuska proponuje pomoc w przywiezieniu psa. Cos nie wypala i 5.12 Majuska wysyla Ci PW pytajac na watku a raczej stweirdzajac, ze nic z tego? 8.12. Mimo usilnych prosb forumowiczow nie odpowiadasz na prosbe o podanie adresu wlascicieli Kamyka Pozniej juz tylko cisza z Twojej strony i tel. deklaracje pseudo prezes o zajeciu sie sprawa Teraz sie smiej do woli, mnie zas bawi tak daleko posunieta demencja w przypadku mlodej panienki. Dobranoc[/QUOTE] No i tak było z Kamykiem i jego dobrym domem Luiza sama zapewne znalazła mu ten dom a że była już pełnoletnia to nie musiała miec kogoś starszego gdy go oddawała bo po co ona sama lepiej wiedziała co zrobić i wyszło jak wyszło:angryy: A teraz niech niektóre osoby nie bronia Luizy bo osoba prawdopodobnie podpisana pod umowa adopcyjna jest Luiza a nie ktos inny z Tspzu.
-
Widzę że w końcu ruszyło coś w sprawie Kamyka :crazyeye: Pisalem już na początku o tym że Luiza nie nadaje się do wydawania psów pamiętam jak sama zachwalała na początku tego watku jaki to wspaniały jest ten obecny własciciel Kamyka a potem jak go wydała nagle pisała że jest ten facet "złym właścicielem". Moim zdanie niech Luiza odezwie sie na tym watku i niech pomoże wymyślić jakis sposob na odebranie psa bo jak tak dalej będzie to Kamyk dożyje późnej starości na tym łańcuchu u tego kolesia.Teraz Luiza próbuje ukryć sie na dogo nawet nick zmieniła wstyd sama teraz ma na tymczasie i też jej slabo idzie szukanie im domów.Ona lubi być w centrum uwagi gdy siędzieje dobrze dla zwierząt lecz gdy cos pujdzie nie tak podwija ogon i ucieka. Pamietam sprawę bezpanskiego psa (chyba się Logan nazywał)Który błąkał sie rok niedaleko zamieszkania Marleny a Stowarzyszenie Tarnobrzeskie nie mogło go złapac i zwaliło całą wine na Marlene gdyby nie Emir pies by nadal biegal tam luzem.Tspz często wydaje psy i nie robi potem wizyt po adopcyjnych znam parę przypadkow gdy psy znoknęły od wlaścicieli i poszły na łańcuch.Szkoda psów ale co zrobić to Stowarzyszenie dało im te domu:-( Luize także poznalem i wiem jaka ona jest.Jak byłem w Tspz to ona na siłe chciała wszystko sama robić i nie dała sobie pomóc bo chciała być w centrum uwagi by "podlizyc"się wyżej ustawionym osobom w Tspz.Wkurzało mnie to i wielu innych wolontariuszy więc odeszliśmy bo po co było cos robic skoro Luiza zawsze sama chciała wszystko zrobić a teraz wychodzi jaka to jest samodzielna. Wydanie Kamyka temu facetowi to jest wyłącznie moim zdaniem wina Luizy i to ja nalezy pociągnąc do odpowiedzialności by coś zrobić w tej sprawie:angryy: Szkoda że przepisy w Polsce nie są bardziej srogie w sprawie karania takich ludzi i stowarzyszeń :angryy:
-
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Cudna Maja :D -
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
To fajnie że jest w domku :D I dobrze się tam czuje:D -
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Dowiedziałem się że o godzinie 20.00 Maja trafiła na stół operacyjny :cool3: Jutro zapewne będzie więcej informacji o jej stanie :D -
Ale cisza nastała u Kamyka... Szkoda że Luiza udziela się na innych wątkach,"próbuje ratować" kolejne psy,robi z siebie dobroduszna samarytankę a mając na sumieniu takiego psa jak Kamyk nie ma odwagi nawet tu wejść i napisać wprost że spieprzyła sprawę i ma psa gdzieś. Nawet żebyś uratowała tysiąc kolejnych psów to tego jednego będziesz mieć ciągle na sumieniu... Lepiej nie pomagać w ogóle niż skazywać psa na taki los
-
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
To super wieści teraz jeszcze tylko zrobić to oczko i rozpieszczać koteczke :D -
Moja Frycia bryka sobie :D Teraz już się bardziej spokojna zrobiła tylko chwile polata zaraz jeść idzie i lulu :P
-
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
W tamtym mieszkaniu mieli już kota i im uciekł więc Maja może tak samo zrobić a ci drudzy ludzie mają 2 kotki i nie uciekły im :-D Podobno można uratować oczko Maji tylko trzeba to zrobić pod jakimś mikroskopem a pan weterynarz od hoteliku nie ma takiego sprzętu ale ci ludzie podobno sami wezmą koteczke do siebie do swojego weterynarza i może on coś zdziała było by wspaniale:loveu: Jest też szansa na to by Maja mogła pojechać już do domku nawet w ta sobotę tylko trzeba jeszcze wszystko dogadać i wogóle:eviltong: -
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
A nie wiecie może ile kosztuje takie usunięcie oczka ?? -
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Zapraszamy:D -
Ale kotek był męczony przez nią non stop :P
-
No temat ja zaproponowałem Paulinie bo potem mam zamiar zastosować ta pracę z ćwiczeń do mojej pracy inżynierskiej :D Może ktoś z was szanowni użytkownicy ma jakies książki na tem mitów o sterylizacji byłbym wdzięczny za odp :D
-
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Jupi coraz większe szanse są na domek dla Maji -
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
Mike i Morgan replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Kurde nie znam nikogo z Warszawy kto mógłby pomóc :(