[quote name='snuszkak']
i nie nie zgodzę się, że jesteś wyrodną panią biednego Ciapka, wypadki się zdarzają, mając takiego urwisa jak Ciapek trzeba by mieć oczy dookoła głowy, nawet najlepszym rodzicom zdarzają się wypadki dzieci, nad wszystkim nigdy nie zapanujemy, dobrze że Ciapol miał dużo szczęścia
sprawdźcie czy z nim wszystko ok, a ja bym sobie życzyła większej ilości takich osób, które adoptują od nas psy, piszą z taką czułością o swoich podopiecznych a jak dzieje się coś złego to napiszą a nie skrywają tego przed wszystkimi
trzymajcie się![/QUOTE]
podpisuję się pod tym, moja Hexi też mi raz uciekła i gnała za kotem przez ulicę, za blokami, aż mi z oczu zginęła i nie wiedziałam, gdzie jest......a ja chyba nigdy w życiu tak szybko nie biegłam jak wtedy za nią, krzyczałam i jednocześnie łzy mi same z przerażenia leciały, na szczęście nic się nie stało :roll:
dobrze, że Ciapkowi nic się nie stało