[quote name='Murka']
Choć z doświadczenia wiem, że psy wiezione ze schroniska przeważnie przesypiają drogę bez pomocy żadnych specyfików :eviltong:
[/quote]
nasz znajdek wprawdzie nie ze schroniska, ale był bardzo długo bezdomny - mój mąz pojechał sam po niego 300 km, piesek dostał sedalin, żeby nie bał się jechać samochodem i nie utrudniał prowadzenia, mój TZ ułożył go na tylnym siedzeniu i przykrył polarem zdjętym z własnego grzbietu i pojechali - co jakis czas spoglądał do tyłu, żeby zobaczyć czy piesek leży spokojnie
piesek leżał, wyglądał jakby spał
po przyjeździe do domu okazało się, że z polara wygryzł prawie caly suwak :evil_lol: