Filipowi zaoferowano lepsze warunki i opiekę fachowców. Wolą sponsorów jest, aby z tego skorzystał.
Osoba, która zgłosi się po psa jest znana zainteresowanym, chyba wszystkim. Podpisze stosowne papiery - skąd nagle to piętrzenie trudności w odebraniu psa, te wszystkie zastrzeżenia? Formalności zostaną załatwione po mysli osoby formalnie odpowiedzialnej za psa, czyli mamy Ani.
Czy jest jakiś chętny do przejęcia finansowania pobytu Filipa w hotelu i decydowania o jego losie?
Nie widziałam takiej deklaracji na wątku.
Tak, Salibinko, nie wszystko jest tu zrozumiałe, ale może pojawia się nowe informacje. Wszyscy na nie czekamy.