Ja też byłam wczoraj w Konstancinie. Obdarzono mnie zadaniem dostarczenia rozrywki Henowi na czas sprzątania;-)
Pies jest bardzo kontaktowy, żywy, wesoły. Nie musiałam go pilnować - on mnie pilnował, a raczej pudła z przysmaczkami.
Węch ma doskonały:evil_lol:
Zrobiłam kilka fotek telefonem, ale nic nie wyszło, tylko czarne mazgaje albo mordka pod słońce, czyli czarna plama. Ruchliwa chłopina!