Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Dziękuje jak nie wiem co Założycielka wątku powinna sie pokazac po poludniu, pisala, ze w szkole siedzi do 15. A mozesz go dorzucic, a pozniej zrobic edit? Moze kogos to sciagnie tu na watek. Boje sie, ze ukatrupia biedaka, on naprawde ma kazdy dzien na kredyt.
  2. Skoro tatuś tak hoduje kury, kaczki, świniaki i króliki, to psy też można, widać taka mentalność. Oczywiście pies musi się socjalizować do 7 tygodni u hodowcy, a jak się posocjalizuje dłużej to szczęśliwy nabywca ma niezłą jazdę.
  3. A czy schron w Szczecinie można poinformować, że psin wzbudził nasze zainteresowanie? Może to mu jakoś pomoże. Miałam jamnika, też był ślepawy na starość, głuchy od urodzenia, pilnowałam jak oka w głowie... co za ludzie... żeby ich:angryy:
  4. I słodką buzinką rozdaje buziaczki Jak siedziałyśmy na psim cmentarzu i oczywiście rozmamłałyśmy się obie z Madzią to Dusieńka podeszła, żeby mnie pocieszyć i dać buzi. Miała minę "ciotka, nie rycz, JA tu jestem:)" Taki psi wrażliwiec. A żyrafkę kupimy nową;)
  5. Jezeli uda Wam sie przeniesc go na platny dt to deklaruje 50/mies. Mam tez jakies drobiazgi moga byc na bazarek, ale nie umiem zrobic, zreszta jestem za malo znana na dogo. Gdyby tak sie stalo, ze psiak by jechal z polnocy na poludnie, jestem w Lodzi i moze do czegos sie przydam. No i jeden problem: nie bedzie mnie od 17 do 24 wrzesnia.
  6. Masz, moja pani, jak to rynek nadąża za zapotrzebowaniem:evil_lol:
  7. Amiś odszedł 5 stycznia 2010 Uwaga: kontakt z Amisiem grozi ciężkim i przewlekłym zauroczeniem wchodzisz tu na własną odpowiedzialność;) [SIZE=2]Amiś (ze szczecińskiego schronu) ma bardzo silny stan zapalny oka i stan zapalny ucha, szmery w sercu, ale to normalne w jego wieku. Ma też "charakterek", do ludzi i suczek jest słodki i ujmujący, ale każdego samca traktuje jak konkurencję. Wykastrowany, niestety nadal zakobietny, za parę miesięcy może hormony przestaną na niego tak działać. Psinę wypatrzyła kamilqax95x i opisała tak: Zobaczcie jak ten pies wygląda /.../ Jest to dwunastoletni piesek Rasy Jamnik. Został znaleziony dnia 15.09.2009 roku przez nieznanych MI ludzi na ulicy Śląskiej i odprowadzony do schroniska. 18.09. Amiś jedzie na tymczas do Greven na 2 tygodnie do końca kwarantanny. Greven: Jest praktycznie głuchy. Jest też ślepy na jedno oko, a na drugie niedowidzi. Ma problemy z równowagą, /.../ Zęby są w opłakanym stanie, dziąsła wygnite, straszny kamień, niektóre zęby po prostu wiszą na włoskach, w jednym miejscu ma rankę, która ciągle się otwiera i krwawi. Z pyska cuchnie mu zgnilizną i ropą. Amiś ma kiepściutkie serce. Szmery, bloki i coś jeszcze /.../ Amiś ma kaszel odsercowy. Do końca życia ma brać lotensin. Wpłaty bezpośrednie (na Amisia u Greven) maciaszek: 10 malicja 20 leni356 oraz Asia: 50+50=100 coronaaj: 90 mmd: 50 z bazarku mmd/ladySwallow: 165 Wydatki (jw) [quote name='Greven']110 i 300 zł to koszty pierwszej wizyty oraz wczorajszego zabiegu, muszę podliczyć jeszcze koszt wyżywienia Amisia i wykupionych leków. Taksówka, którą musiałam wziąć, żeby dowieźć go na operację, kosztowała niecałe 20 zł. . 3.10.: Amiś wyruszył w podróż do nowego dt koło Warszawy (gdzie zamieszkał z niewidomą Dafcią i innymi starymi jamnikami), niestety, okazało się, że kompletnie nie potrafi zaakceptować jednego ze staruszków jamoli, a więc: w połowie listopada Amiś przeprowadził się do Sosnowca i jest pod opieką BajkiB ROZLICZENIE Z JAMNICZEJ SKARPETY OD danka1234 wpłata wskazana od P.Marta----50,00 yunona-----------------------100,00 mmd---------------------------60,00 mój bazarek nr.1-------------- 170,00 mój bazarek nr.2----------------82,00 _________________________________ razem-------------------------462,00 minus faktura nr 1--------------155,00 minus faktura nr2---------------200,00 _________________________________ zostało ------------------------107,00 ----------------------------------------------------------------------------------------------- leni356 (wpłata na Amisia przez Jamniczą Skarpetę) .........50,00 minus dwie faktury z 17.10.09 na łączną kwotę 300 złotych (posty 2-4) leni356 (wpłata na rach. gab. wet. za f-ry z 17.10.) .......100,00 mmd (wpłata na rach. gab. wet. za f-ry z 17.10.)..............50,00 Saldo jamniczego konta na 3.11.2009: 7 złotych f-ra za leki post 4: 60,83 (rwpb wpłacił bezpośrednio na konto DT 100,00)
  8. Żyrafka została wypatroszona:placz: I kumpel misiek-pluszak też. Madzia, będziesz stawiać Dusi chatę na dworze? Widziałam gdzieś w necie budy:evil_lol: Widziałam też namiot dla psa, taki na plażę - materac z daszkiem, normalnie odpadłam. Mojemu zamówiłam takie gumowe jajko, które po naciśnięciu piszczy i wyskakuje kurczaczek [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon10.gif[/IMG]
  9. Noooo szczęśliwy, niejeden zdrowy pies nie ma takiej miny. Chłopak miziany rękami i nogami;) Też bym go pomiziała, ale mam za krótkie ręce:evil_lol:
  10. [quote name='Doginka']Masz samoobsługowe odkurzacze:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] czy mi się dobrze wydaje, że to się nazywa "użytek"? :evil_lol: żyrafka z mojego avatara straciła ogonek i ma odgryzioną nogę, chyba nie wyjdzie z tego...
  11. No cóż... jakbym przeczytała, że czuczek z radości tarza się po podłodze, to pomyślałabym, że coś jest nie halo:evil_lol: Paczka w drodze.
  12. Zastanawiałam się czy wątek o tym powstanie... no i jest. Tyle się tu pisze o różnych rozmnażaczach, a w czym ta baba jest lepsza? W plecach, to na pewno. Widziałam zdjęcia w gazecie, jak kury w klatkach te psiny. Kupowanie na lewo i podstawianie szczeniąt to niewyobrażalny skandal. Tylko dlaczego o tym tak cicho? Oczywiście, że dla wielu osób R=R to będzie ściema i zwykłe naganianie dopóki ZK nie zrobi porządku sam ze sobą. I wielu uczciwych hodowców na tym straci.
  13. Zamówione 90 Twoje 90 i moje 90 oznacza bezproblemowe siuranie we wrześniu:diabloti:
  14. Mogę popytać u siebie, ale nie wiem, czy będzie taniej. No i wożenie kociny to znowu koszty...
  15. Czy jamor poczeka na zakończenie bazarków? Pytam, bo to jeszcze potrwa, a jak rozumiem Tuptuś miał zapłacone od 4 sierpnia na miesiąc. Dzisiaj jest już 6 września. Jeżeli kasa potrzebna natychmiast (a brakuje) to może włączyć opcje "kup teraz" na bazarkach, żeby szybciej doszło. Ketunia, proszę, opisz sytuację.
  16. No i wyszło szydło z worka:evil_lol: Nie tylko mój jest pożeraczem sprzętów domowych. Może jakiegoś patyka jej daj (w domu) albo popsikaj repelentem kredki. Wiem, radzić to sobie można... U mnie w normie: dwie pary szelek rozgryzione, (teraz chodzimy w obroży), troczek od materaca, gałka od komody. Przestał żreć kwiatki doniczkowe i buty. Specjalizuje się skubaniec:)
  17. Czuczek pożąda gatek:) Koło 10 września mu zamówię. Czyli koło dopływu świeżej kasiorki.
  18. Toż to mordka jamnicza szorkowa:) I nikt go nie chce? Może go wyszorować, uczesać, odpicować i sesję zdjęciową zrobić do ogłoszeń?
  19. sbd mnie tu dostarczyła do kiedy trzeba zapłacić za wrzesień?
  20. Poznałam dzisiaj osobiście Dusię i Madzię. Jedynym znakiem rozpoznawczym była w zasadzie Dusia, jakoś numerów telefonów do siebie nie miałyśmy, co moj TZ oczywiście musiał skomentować tekstem o "babach, co się TAK umawiają w TYCH czasach":diabloti: Jednak się udało. Odwiedziłyśmy nasze pieski, które odeszły, siedziałyśmy na psim cmentarzu ponad godzinę i nie wiem, kiedy to zleciało. Madziu, dziękuję Ci tu publicznie za wsparcie w tamtych trudnych chwilach. Bardzo mi pomogłaś. Kelbi też pewnie pozdrawia pozdrowieniem psim, tak myślę:)
  21. Mój ma 3 miesiące i tydzień. Nie mam aparatu na zęby na szczęście. Mój TZ mówi, że to nie jest pocieszenie.:diabloti: Mój ojciec miał psa, który zjadł smycz, kabel od telefonu i trochę szczotki do mycia butelek, napoczął też aparat telefoniczny, ale był w domu sam wiele godzin. A ten mój, myk i dziura w materacu. Dzisiaj ślicznie się bawił (niby), jednocześnie cichaczem patrosząc jedną z zabawek:mad:
  22. Zgadzam się z Wami: trzeba przetrwać i pilnować. Fajnie, że się odezwałyście:) To mój trzeci pies, a drugi szczeniak w życiu (u rodziców jeszcze trzy po kolei), więc taka zupełnie zielona nie jestem, ale takiego diabelstwa jeszcze nie widziałam. To jest np. tak: zaglądam do sypialni, aniołek śpi, a za kwadrans już frędzle z koca zjedzone.:evil_lol: Myślę, że to będzie niezły pies, bo dobrze kombinuje. Byle nie zeżarł czegoś naprawdę paskudnego. No, a z jeżem to już inna historia. Muszę znaleźć dom i pewnie znajdę, o ile wcześniej chłop mnie nie eksmituje. Madzia, my się umówmy na środę. Już wysłałam maila.
  23. Dzięki bardzo za dobre słowo. Już mi lepiej. Mamy konga, mamy piłeczkę z dziurką, ucho wędzone, kości prasowane, kość cielęcą, biegamy, bawimy się, chodzimy do przedszkola.....ale koraliki są takie fajne;) To chyba jak u małych dzieci, ciekawość i już. I jak z dziećmi - jak dłużej jest cicho w drugim pokoju to znaczy, że coś majstruje:) Pani(!) Jeż na pewno chce na wolność, ale jeszcze do weta jeździmy. A wcina za dwóch - waży 400 g, je 100g kociej karmy dziennie.
  24. Wiem, że to wątek Dusieńki, a nie użalania się nad sobą, ale tu znam jedyną przyjazną istotę. 1. Z Madzią usiłujemy się umówić od miesiąca chyba i wiecznie się rozmijamy. To po prostu jakieś fatum. 2. Mój szczenior się zbiesił i wszystko wpiernicza. Buty, frędzle od koca, materac z łóżka, żołędzie, własne legowisko, plastikowe koraliki. Wczoraj TZ był u weta w trybie pilnym pytać, czy taki rozgryziony koralik uzyska wolność, no tak - po podaniu kiszonej kapusty (to akurat Wam się przyda, bo też macie co niektórzy pożeraczy). 3. Mało mi było - znalazłam rannego jeża. Regularnie bywamy u weta (innego). Jeż miał wyzdrowieć i iść sobie. Zdrowieje powoli, nie ma części igieł, nie wiadomo, czy sobie poradzi, a właściwie to sobie nie poradzi. Stacjonuje w spiżarni, TŻ chce mnie zabić, jeż chyba też, bo od wczoraj drapie drzwi jak wściekły. Jakieś rady? Uprzedzam, że upić w trupa się nie mogę, bo inwentarz rozniesie chałupę.
×
×
  • Create New...