Tak, moja Negrusia ma domek... Pani przyszła po nia podczas szkolenia dla wolontariuszy. Dzisiaj nie mielismy wyprowadzac psow, wiec zaraz pobiegłam do biura. Negri od razu opanowala radość na mój widok :) wypieściła się, poprzytulała. Oczywiście wzięłam od Pani numer telefonu. Wypytałam się co i jak, i tak: Pani mieszka w centrum Katowic. Wzięła już kiedyś owczarka z naszego schronu, ale niestety po latach musieli go uśpić. Ma małą córeczkę, 8 lat. Opowiadałam jej o Negri, jakim jest wspaniałym psem, co potrafi. _Mona nawet zrobiła nam wspólne zdjęcie z Negri, muszę poprosić ją o nie. Ogólnie wolałabym żeby to był domek sprawdzony, ale jest co jest, trzeba się cieszyć :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: :multi::multi::multi::multi::multi:
Tylko żal było mi się rozstać z Negri, zżyłam się z nią, a ona ze mną...:-(