-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gonia66
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
gonia66 replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='fergilka']Wczoraj też to zauważyłam..jak do niego cmokam i mówię to zwraca na mnie uwagę ale patrzy tak jakby w inną stronę, jakby nie mógł mnie zlokalizować.... Ageralion, skoro mówisz, że można się dogadać i wejść po godzinach, to dziś ugotuję mu jedzionko, jutro po pracy zawiozę, nie mam daleko do schronu, będę na miejscu 15:45, to jak mi się trochę opieka przedłuży to chyba mnie nie wyrzucą. Będę tak jeździć codziennie... Agnieszko co do rozdmuchania sprawy...ja też nie lubię siedzieć cicho, szczególnie gdy waży się los zwierząt. Wiem jednak, że gdy sprawa Mietka zostanie rozdmuchana stracę możliwość wejścia do schronu na zawsze...miałoby to sens jeżeli coś to zmieni...w końcu pomagać mogę też w inny sposób..jednak wiem, że pewnie tylko na aferze się skończy. Goniu66, pies miałby u mnie DT, jednak pracuje po 8h dziennie, mam swoje psy, i Mietek nie miałby u mnie spokoju...nie mniej jednak lepiej niż w schronie... Najlepszym wyjściem dla niego byłby pobyt u mariamc - całodobowa opieka, leczenie na miejscu...To ja zadeklarowałam opłatę za pierwszy miesiąc, i jeżeli go wyciągniemy to to zrobię. Wystawię bazarek, pozbieramy deklarację, będzie z górki.. Jego leczenie polega na tym, że czekają na to iż jego miednica się zrośnie...może dostał jakieś leki na początku, jednak odkąd tam chodzę ani razu nie widziałam aby ktoś mu coś podawał (w zeszły weekend byłam od 8-14 w schronie!)..nie wiem czy będzie chodził, z biegiem czasu będę starać dowiadywać się jak najwięcej. Wczorja pojadł trochę, widać też że się załatwia (koopka i siczku jest), nie wiem jednak czy panuje nad tym czy ma uszkodzony kręgosłup. Mam nadzieję, że odpowiedziałam na wszystkie Wasze pytania, jestem pracy, będę na dogo z doskoku. Póki mi informatycy nie zablokują stonki:diabloti:[/QUOTE]Kochana jestes bardzo:):) JA juz jestem troszke spokojniejsza..ale tak sobie mysle, ze moze sie ida go wyciagnąc do tej mariimc???To byloby najcudowniejsze wyjscie...tylko jak to zrobic...macie jakies konkretne pomysly??/No bo skoro nie mamy dzwonic do TOZU, to kurcze nic mi do glowy nie przychodzi:( POdstepem juz wyciaglam kiedys psa z pomoca dogomanek, tez chorego, ale tam dziewczyny mialy obryty "grafik kierownika: i wiedzialy, kiedy go nie ma, wtedy przyjechaly inne do schronu, wyadoptowaly psa...to byla tez adopcja "bez oddechu"...dzis szczesciarz grzeje dopeczke w najcudowniejszym DT i czekan na maj- w maju bedzie mial domek:):) Moze jakos tak wyciagnac Miecia...??? Kurcze...martiw mnie to, ze poźniej bedzie kaleka...a przeciez nie musi tak byc:( -
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
gonia66 replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='fergilka']Właśnie wróciłam. Udało mi się pogadać z wetką, on nie dostaje żadnych kroplówek!, mam mu nie kupować, jak chcę to mogę kupić mu lepszą puszkę, czy ugotować jedzonko i dbać żeby miał wymienione posłanie (które wczoraj miał obsrane itp itd i mu nie wymienili do dziś). Nie wiem dalej jak on jest leczony! Jestem zbywana i nikt nie chce do końca mi odpowiedzieć... Byłam u niego, dolałam mu wody, podstawiłam pod mordkę - napił się, jedzenie miał w misce, jeść chciał tylko z ręki, trochę go nakarmiłam. Wydawało mi się, że dziś trochę lepiej...przekręcili go, był w innej pozycji (mogli od razu wymienić kołderkę...) On jest mega fajnym Miśkiem :-( Zaoferowałam, że wezme go do siebie na DT, ale on nie może się ruszać, nie można go transportować.... Jedyne co mogę zrobić to ugotuje mu jedzonko i zawiozę, kupie arthroscan, ale to dopiero w sobotę..W tygodniu prace kończę o 15:30, nie zdążę dojechać do 16.... Agnieszko, nie wiem czy to dobry pomysł, żeby nagłaśniać sprawę do TOZ'u. Jak w schronie dojdą, że to ja tu nadaję, to więcej do niego nie wejdę.... A skoro TOZ już próbował i nie dali, to pewnie nie wydadzą, a tylko wokół Mietka sie szum zrobi..[/QUOTE] Dostałam wątek od znajomej...jestem wstrząsnięta, ale widzę też wile cudownych serc, ktore naparwde chca pomoc... Zacytowalam fergilke..bo widzialam , ze jest gotowa dac tymczas i moim zdaniem, to byloby najcudowniejsze wyjscie na swiecie- bo po pierwsze- nie musialaby jechac 3 godz (skoro sa obiekcje co do transportu), a kilkanascie pewnie minut(i tu nie uwierze, ze nie mozna tego przeskoczyc- nawet, jesli to mogloby byc cierpieniem- to "chwilowym" w porownaniu z tym , co czuje teraz)...poza tym, sa na watku osoby, ktore proponowaly deklaracje, bezarki, jedna cioteczka nawet chce zaplacic za miesiac pobytu...gdyby domek u fergilka byl darmowy- bylyby pieniazki wtedy na leczenie...mysle, ze cioteczka, ktora mnie tu "przyslala", tez by się dołożyła do pomocy finansowej... Jedyny i wielki lus hoteliku u mariamc jest to, ze tam leczenie jest na miejscu i to bardzo dobre(slyszalam juz nie raz)...Blagam- wyciagnijcie go..albo do cioteczki, albo do mariamc...Fergilka moze dopiero jechac w sobote...zeby go napoic, nakarmic, "prezewinąc"...a do tego czasu...to caly tydzień:(:(:(...nie chcę nawet myślec... -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Troszkę tak....:(...ten tytul, zeby choc zmienic na poczatek... -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
gonia66 replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak tak, ale ja zauwazylam ze jest dobrze, juz jak napisalam i dlatego wykasowalam post:) Zdazylas jednak przede mna:):)No co jak ślepawa się jakas zrobilam:D -
Jejooooooo..Reniu...pliiiisssssssssss...nie wpisuj sie tu w "nienormalncyh"porach....bo ja na zawał zejdę...tak sie wystraszyłam...:(:(:( BArdzo piękny prezent, rzeczywiscie i bardzo sie cieszę i dziekuje juz za te 10 miesięcy dziadunia u Ciebie...dalaś mu raj i mam nadzieje, ze jeszcze będzie mogl z niego skorzystac...niedlugo wiosenka....sloneczko....zielona trawka wokol domku....mam andzieje, że Antoniuszek jeszcze bedzie mogl wygrzewac kosteczki na świeżym powietrzu i słoneczku..bardzo bym chciała..i sobie tego życze w Walentynki od ANtosia:):) A dla Antosia od goni wielkie serduszko walentynkowe:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
gonia66 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']hmm a może zamiast Rawcia pokazać Dupelka ? Ma 10 lat ,tryska energią. Wyniki badań krwi bardzo dobre.Dupelek nie chodzi a wręcz biega! ;) Jest wesoły, towarzyski, kochany, przylatuje zawsze się pomiziać. [IMG]http://www.e-zwierzak.pl/photo/350x350/2010_01_17/b7cedb94ddde68f7898039d8c8bc46f20.jpg[/IMG] Ma sporą nadwagę ... [IMG]http://www.e-zwierzak.pl/photo/350x350/2010_01_17/b7cedb94ddde68f7898039d8c8bc46f22.jpg[/IMG][/QUOTE]Pisalas do mnie cos na PW- juz skrzynke wyczyscilam..:) Jest juz kandydat na wolne miejsce do Reni...:(:(...a ten grubasek..heheh ładniutki jest:):)Ale z ta nadwagą:D...myślisz, że znajdziecie deklaracje na niego???MOZna mu poszukac jakiegos tymczasu domkowego...ale on to ma chyba jeszcze szanse na domek...:) a gdzie on sie tak "podpasł"??:)W schronisku??? -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
NO fakt- Opalik jest bardzo podobny do Antoniuszka- dziadziusia naszego kochanego...:) -
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
gonia66 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']Jaka szkoda :( ale może nic straconego ... Możesz pokazać im zdjęcia Rawianina ?[/QUOTE] MOge oczywiscie pokazac, ale wiem , ze renatka ma cos z kregoslupem, wiec cięzszego psa po prostu nie moze brac na siebie..:(...bo tak, mieszka na gorze domku-dól zamieszkuja tesciowie...jest więc troche schodków do pokonania- a staruszek- to wiadomo, ze trzeba znosic- wczesniej, czy poźniej:(... Domek jest rajem dla pieskow...wiedza to wszyscy, ktorzy kiedykolwiek poznali Renie:)... -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
TAk tak- tytul tez moze sporo zmienic..trzeba poki co- rozsylac prosby na PW...taka okazja moze sie wiecej nie zdarzyc dla slodziaka...chyba ze DS od razu go znajdzie:):) -
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
gonia66 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07']I dla niego to raczej domek z ogródkiem żeby się nie męczył za bardzo chodzeniem po schodach ?[/QUOTE] Ten domek jest z ogrodnkiem...nawet jest specjalny "domek letniskowy" dla psiakow na lato- bo caly dzien sobie siedza na podworeczku- maja tam swoja altanke z kanapa i fotelami, zeby byl cień...kurcze...no trudno...to musi byc maly piesek no i same mowicei ze z deklaracjami fatalnie idzie...:(...na dogo coraz cięzej z kasa, bo wszystkie jestesmy po uszy "zdeklarowane"...:(...aj... -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
NO wlasnie...skąd..???:(..czasem to jest kwestia "5 minut" a czasem.... -
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
gonia66 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
KUrcze...na domek ktory mailam "w zanadrzu" za duży....:(..ale moze warto szukac jakiegos innego platnego??? -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak tak- to ten , co go dziewczyny spod śmierci wykradly:D A Opalik..oj...mialby mialby......:p -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55']Jak mawiał mój znajomy (zawodowy żołnierz) [B]"najwyższą formą zaufania jest kontrola"[/B]:diabloti: . Bardzo lubiłam te jego powiedzonka :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] OOOOOOOO...to jest trafne w 101% hasło i powinno byc motywem przewodnim dogomanii:):) -
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
gonia66 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Wlasnie o tym myslalam....ale cos cichutko...:( -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A tu watek Edusia:):) http://www.dogomania.pl/threads/173689-Niewidomy-stary-maleA-kiEdi-tak-bardzo-chce-byc-kochany-juz-w-DT-teraz-szukamyDS?p=14085008#post14085008 -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
TU prosze watek Antosia;) http://www.dogomania.pl/threads/128612-MIELEC-AntoA-niewidomy-staruszek-juA-w-SWOIM-domku-u-Renata5/page190 -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z tego co wiem, najnowszy tymczasowicz ucieka do domku:) Antoś zostaje na zawsze i za niego chyba nawet juz dawno nie placimy a Edus chyba będzie do ok maja(domek się remontuje- domek dogomaniacki- cioteczki, ktora jest na watku z Edusiem). Tak- domek Renatki, to naparwde raj dla zwierzat....ja bym w ciemno oddala tam kazdego psiunia- ale wiem jakie sa realia...:(kazda z nas jest juz "wypasiona deklaracjami" po uszy...gdyby jakiś "moj" poszedl do domku- tez natychmiast przepisalabym swoja deklaracje na tego slodziaczka:) ALe dobrze- na dobry poczatek mamy 10 zl od cioteczki AVit:):)BArdzo dziekujemy...kto dorzuci sie jeszcze??Moze potzrebny "zmasowany atak błagalny" na PW???Wiem, ze warto i to miejsce nie bedzie czekalo dlugo...a ten dziadzio...na tej powierzchni, ktora ma "dla siebie"..:(:( serce umiera....:( Zaraz znajdę i podesle Wam wątek Antoniuszka i Edusia- same zobaczycie co to za psi wersal:):) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
NO to mozemy sie pokusic o zbieranie deklaracji, jesli tak...:)CZy jest ktos chęrny, jako pierwszy- na zachęte??:) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
NO to mozemy sie pokusic o zbieranie deklaracji, jesli tak...:)CZy jest ktos chęrny, jako pierwszy- na zachęte??:) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
NO ok....rozumiem w takim razie...nie znam realiow dotyczacych waszysch pieskow, dlatego zapytalam...a te jest taki sliczny- przypuszczam, ze i domek moglby jeszcze znaleźc..z DT zawsze latwiej- bo juz wiadome sa wszystkie zachowania a i w razie "w" mozna przepracowac niektore złe nawyki:)NO ale jest tez "szansa", ze DT moze byc dożywotni w takim przypadku....dlatego to powazna decyzja:)... Ale rozumiem, ze szukamy jesli juz- to darmowego DT a najlepiej DS:) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie nie...to jest domek i tylko domek....psiak jest w domku, dom jest z ogrodem, na pięterku, bo na dole mieszkaja tesciowie, dlatego waga do 10 kg, bo Renatka ma swiadmosc, ze trzeba znosic starsze psiaki, a takim sie poświęca...wątek Edusia czy Antosia...ma swoje dwa maluszki i teraz piąty idzie do domu-i na to miejsce moze brac jakiegos, a ja nie chcialbym aby to miejsce mi "ucieklo"..