Jump to content
Dogomania

marysia55

Members
  • Posts

    9747
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marysia55

  1. Lara jak zawsze nie zawodna :loveu:, pamietaj mafia oczy ma wszędzie :diabloti::diabloti:
  2. [quote name='_bubu_'] nie dostałam odpowiedzi jak zasilic skarpetę Dropsika. Konto AFN z dopiskiem dla Dropsika wystarczy ???
  3. [quote name='Miki']O tak, doświadczyłam tego parę dni temu: "Nie zamartwiaj się, [COLOR=red]w końcu to tylko kot[/COLOR], są rzeczy ważniejsze" - usłyszałam od bardzo pobożnej znajomej. Poczułam, jakby mi wbijała jakiś kolec w serce. Cały czas chodzi mi to po głowie:shake:[/QUOTE] Miki . podejrzewam że takie doświadczenia jak Twoje przeszła nie jedna z nas. Niestety słowo "pobożna" nie oznacza dobra i wrażliwa na zło i cierpienie. Nie każdy kto uważa sie za katolika potrafi to udowodnic w życiu swoimi uczynkami lub poglądami :shake: To poprostu nasza szara polska rzeczywistość.
  4. przydałyby się jakieś dokładne informację od osoby wprawionej w zagranicznych adopcjach :loveu: żebyś my czegoś nie przegapiły :lol:
  5. Apollo , a my niestrudzenie lecimy na pierwszą stronę pokazać się całemu światu. Może cie ktos wypatrzy i podaruje domek :loveu:
  6. Drwalik pokazuj sie ciotkom, może jeszcze jakaś wpłaci grosik na twój hotelik :loveu:
  7. Trufelek fajny piesku tylko dalej bezdomny, lecimy na pierwszą szukać domku :loveu:
  8. [B][COLOR="Navy"][CENTER]Nie ma większej przegranej w życiu niż przegapienie momentu, w którym mamy szansę pomóc drugiej, żywej istocie.[/CENTER][/COLOR][/B] [B][COLOR="Blue"]Jedni ludzie okazują swoją wiarę w Boga modląc się do niego, inni mają go w sobie.[/COLOR][/B] Zwierzęta swojego Boga widzą w ludzkich postaciach, dlatego tak bardzo kochają ludzi, wierzą i ufają im. Tej wiary w Boga możemy się od nich uczyć. Ich wiara jest tak silna, że w jej imię potrafią poświęcić swoje życie, potrafią wyzbyć się własnych marzeń, ale przede wszystkim potrafią przebaczyć nawet największą wyrządzoną im krzywdę. [B]Zapytacie się ile tragedii może znieść psie serce ??? ile razy może wybaczyć??? ile razy w życiu potrafi zaufać ??? ile razy w życiu zapomni o zdradzie i obłudzie człowieka???[/B] Na te wszystkie pytania potrafi jedynie odpowiedzieć pies po przejściach, pies skazany na schronisko, pies którego serce i dusza jest jak krwawy strzęp leżący na betonowej podłodze więziennego boksu. Udręczony przez ludzi, którzy powinni zapewnić mu minimum opieki, a zafundowali maksimum cierpienia. [B]Przedstawiamy Państwu Patosa młodego około 1,5 rocznego psa w typie owczarka niemieckiego. Patos pomimo młodego wieku ma w sobie dojrzałość typową dla psa, któremu odebrano możliwość bycia młodym, szczęśliwym szczeniakiem.[/B] [B]Ten pies przeżył obóz zagłady XXI wieku dla zwierząt w Krzyczkach. [/B]Miejsce kaźni setek psów, miejsce gdzie przerażone i pozostawione same sobie walczyły o budy, o skrawki jedzenia, tonęły w błocie, zamarzały, chorowały i odchodziły w potwornych mękach. Miejsce gdzie przepełnienie i brak opieki ze strony ludzi doprowadzało do bratobójczych walk, gdzie silniejsze psy raniły lub zagryzały słabsze. Dzięki wielkiej akcji ludzi o wrażliwych sercach ruszyła humanitarna pomoc tym udręczonym istotom, dzięki której udało się ocalić wiele psich istnień. Dla niektórych ta pomoc przyszła za późno. Wielu psom nie było dane doczekać tej chwili, wiele psich ciał leżało martwych na ziemi przesączonej ich krwią. Patos też nie doczekał tej chwili. Ratując się ucieczką z miejsca, w którym z uwagi na swój łagodny i spokojny charakter nie miał szansy na przeżycie. [B]Jednak niedługo znowu zasilił szeregi skazańców kolejnego schroniska. Po raz kolejny rozpoczął nierówną walkę o przeżycie pomiędzy kratami betonowych cel.[/B] Paraliżował go strach, schodził z drogi nawet mniejszym od siebie psom, bał się zbliżyć do miski z jedzeniem i wodą. Prawdopodobnie odszedłby z tego świata zapomniany, wciśnięty w najciemniejszy kąt boksu gdyby nie wolontariuszki, które wypatrzyły Patosa, to psie nieszczęście z oczami wpatrzonymi w ich oczy z niemym błaganiem o pomoc. Patos został zabrany z tego miejsca i umieszczony w hotelu dla psów niedaleko Krakowa. W tym miejscu pełnym miłości i ciepła Patos powoli dochodził do siebie. [B]Otworzył się do ludzi, kocha ich szaleńczą miłością młodego psa, ale niestety został ogromny strach i lęk przed innymi psami, stara się trzymać od nich z daleka.[/B] Przyszedł moment gdy nad tym udręczonym przez życie psem otwarły się „wrota raju”. Zgłosiła się osoba, która stwierdziła, że Patos to cudowny pies, któremu jest wstanie zapewnić wspaniały dom, którego kocha i jest wstanie zrobić dla niego wszystko. Życie zweryfikował jednak to słowo „ wszystko” szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał. Po dwóch tygodniach od adopcji Patos dostał ataku padaczki, może przyczyną był stres związany z nagłą zmianą otoczenia, a może po prostu[B] Patos swoim psim sercem wyczuł, że to nie ten dom i nie ten człowiek??? I chyba się nie pomylił !!!![/B] Człowiek, któremu chciał oddać swoje psie serce okazał się efemerydą, ulotnym zjawiskiem. Obietnice o wspaniałym domu i wielkiej miłości do psa pękły jak mydlana bańka w rękach dziecka. Jak niedużo potrzeba było aby się o tym przekonać. Wystarczyła pierwsza przeszkoda jaka stanęła na drodze ich wspólnemu życiu, aby Patos mógł po raz kolejny przekonać się, że nie może liczyć na swojego boga. Jego człowiek nawet nie próbował mu pomóc, nie pojechał z nim do weterynarza, nie podał leków. Przerażony sytuacją, która go przerosła wpakował nieprzytomnego psa po ataku padaczki do samochodu i zafundował mu wielogodzinny transport do miejsca, z którego z taką nadzieją w oczach i sercu nie tak dawno wyjechał do nowego domu. [B]Podejmując decyzje o adoptowaniu psa jako ludzie jesteśmy świadomi, że to nowy członek rodziny o którego musimy dbać jak o własne dziecko. Jaki człowiek pozbywa się dziecka z domu tylko dlatego, że zachorowało. [/B]Padaczka nie jest chorobą nieuleczalną. Zdajemy sobie sprawę, że epilepsja to ciężka choroba, że patrzenie na jej ataki to nic przyjemnego, ale z każdą chorobą jeżeli nie jest śmiertelna możemy walczyć i wygrać. Pod dobrą opieką i otoczony miłością częstotliwość takich ataków może spaść do absolutnego minimum albo w ogóle ustać. Tak właśnie stało się z Patosem. Po powrocie do miejsca z którego został zabrany w świetlaną przyszłość wszystkie objawy padaczki zniknęły. To dobra wiadomość potwierdzająca nasze przypuszczenia, że wrażliwy pies może tak reagować na sytuacje stresowe. Nie jest sztuką wziąć sobie psa ze schroniska i pokazywać wszystkim jak bardzo jesteśmy wrażliwi na nieszczęście innych. Jeśli nie jesteś na to gotowy to nie rób tego. Nie rób za cenę własnego dowartościowania krzywdy psu, który naprawdę na to nie zasłużył. Po raz kolejny Patos doświadczył na sobie „miłość człowieka” i po raz kolejny człowiek pokazał mu swoją „ludzką twarz”. [B]Jaką wielką, bezgraniczną miłością jest obdarzony pies, skoro dzisiaj znowu po tych wszystkich przejściach potrafi się cieszyć na widok ludzi, jest spragniony dalej kontaktu z nimi.[/B] Nie pamięta już ile krzywd podarował mu w życiu człowiek. Wierzy, że ten kolejny go już nie skrzywdzi. Dlaczego ?? skąd ta wiara w człowieka ?? Może w jego umęczonej głowie w dalszym ciągu tkwi marzenie o swoim człowieku, swoim domu, swoim kawałku podłogi i własne misce. O miejscu u boku swojego człowieka. [B]Prosimy o dom dla Patosa, ale błagamy aby była to przemyślana decyzja[/B]. To nie może być kaprys chwili, taki kaprys Patos już doświadczył i zapłacił za to okrutną cenę. Nie chcemy już sprawdzać ile tragedii może znieść psie serce ??? ile razy może wybaczyć??? ile razy w życiu potrafi zaufać ??? ile razy w życiu zapomni o zdradzie i obłudzie człowieka??? Nie przegap szansy pomocy drugiej żywej istocie. Pomóż Patosowi , ten pies więcej ci może dać z siebie niż będzie oczekiwał od Ciebie, nie każdego przyjaciela na to stać. Masz szansę i prosimy wykorzystaj ją, zrób użytek z tego, że czytając tę historię los sprawił aby droga Twojego życia skrzyżowała się drogą życia psa o takich wspaniałych cechach charakteru, o których nie jeden człowiek może tylko marzyć. J[B][COLOR="Navy"]eżeli jednak nie jesteś w stanie dać mu domu, a chciałbyś mu pomóc to wesprzyj go finansowo. To również wielka pomoc bo daje mu szansę na życie w domu tymczasowym lub hoteliku dla psów. Twoje wsparcie finansowe da mu szansę, że nie trafi do schroniska. Patos jest zbył łagodny, zbyt delikatny, zbyt ufny aby poradzić sobie w schronisku. Dla takich psów schronisko to miejsce z którego bardzo szybko odchodzą……... odchodzą za Tęczowy Most[/COLOR][/B]
  9. [quote name='Renata5']no i jeszcze myszka mi się zepsuła-ta od komputera Marysiu,od komputera:cooldevi:.[/QUOTE] [COLOR="Navy"]a dlaczego Renatko tak podkreslasz, że myszka od komputera :evil_lol::evil_lol: czyżbyś się obawiała, że moge pomysleć o jakiejs innej :diabloti: naprawdę nie wiem o co chodzi :cool3::cool3:[/COLOR] [COLOR="RoyalBlue"]Gonia to siedź i rozglądaj się za aktywistkami PZZE a ja idę do wyrka :evil_lol::evil_lol:[/COLOR]
  10. [quote name='Jagienka']Drwal dostał od cioci Dorot131 30 zł :multi: Bardzo dziękujemy :iloveyou: a dorot131 mówiła, że chce wpłacić grosika :evil_lol::evil_lol:
  11. ciocia Renatka będzie teraz nadrabiać zaległości :evil_lol: lata po wątkach aż miło :lol::lol:
  12. [quote name='Renata5']Dobrze,że psiak ma chociaż piękne imię,bo życie to ma nieciekawe:shake: Dobrze,że dziewczyny o niego dbają i spacerki mu zapewniają......ale mi sie rymło,nie wiedziałam,że ja poetka jestem:roll::diabloti:[/QUOTE] bo pewne cechy i zalety pojawiają się z wiekiem :diabloti::diabloti:
  13. [quote name='Ukryty Smok']Melduję się na wątku. Pzdr, Ukryty Smok[/QUOTE] Jak na Ukrytego Smoka pora trochę późna :evil_lol::evil_lol: ale oczywiście witamy :loveu::loveu:
  14. nocną porą jeszcze pozwoliłam sobie zaglądnąć do Patosika, ale już pewnie śpi :sleep2::sleep2::sleep2: ( ciekawe czy chrapie jak mój Sasza) Tekst poprawiony, czeka na autoryzację Irenki :loveu:
  15. [quote name='Renata5']A żeś się stęskniła,co?:cool3::diabloti: Nie było mnie z przyczyn technicznych:pissed::comp26:[/QUOTE] mało, że się z tęskniłam :placz::placz: to jeszcze przez ciebie klawiaturę sobie umoczyłam :diabloti::diabloti:
  16. :oops::oops: znowu pusto Dropsiku u ciebie :shake:
  17. czepiasz sie wujek :nono::nono: przecież widać , że dziewczynka uczesana :lol: tylko linieje to włoski wychodzą nierówno :evil_lol:
  18. [quote name='izzie1983']Bryś się cieszy zainteresowaniem na gumtree Warszawa. W dwa dni ponad 60 wizyt :multi:[/QUOTE] to dobrze wrózy, chociaż wcale nie musi oznaczać, że Bryś szybko znajdzie domek. Wiecie jak to ludzie potrafią sie zachować. Będą patrzyc na niego i mówić "jaki piekny pies" a jak sie zorientują, że troche starszawy to rozglądną się za jakims maluchem . Brysio, kudłaczu cioteczki na pewno znajdą ci domek, coraz więcej ich na wątku i coraz aktywniejsze :loveu::loveu:
  19. nooo mysia zobaczy :crazyeye: albo i nie , cos nam sie babsko rozpuściło :mad: . Nawet nie będę liczyć godzin, których już jej to znami nie ma.:cool3: Z resztą to samo dotyczy Renatki:evil_lol:
  20. [B][COLOR="Purple"]no to ja sie odmeldowuję do wyrka :evil_lol: teraz niech młodsze postróżują :diabloti:[/COLOR][/B]
  21. [quote name='A&S']Własnie sobie przypomnialam o moim trudnym schorzeniu psychicznym :evil_lol:[/QUOTE] i coooo, liczysz na przyjęcie do ośrodka dla VIP-ów:evil_lol:. Kochana tam wstęp tylko dla czerołapków:cool3:. Chodzenie na kolanach tez ci nie pomoże :diabloti:
  22. [quote name='agamika'][...] [B][I]a co do zabawek , to ona jest jak szczeniak :loveu:, czasem nie chce oddać, i trzyyyma mocno, ale suma sumarum zawsze oddaje ;):loveu:[/QUOTE] bo wie, że z Tobą nie wygra :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  23. na wielu moich wątka tzn. tam gdzie zaglądam :lol: wszędzie dzisiaj zdjęcia czyzby to nalot paparazzi na krakowski schron . Kamis przystojniaczku piękny z ciebe chłopak i pewnie wyczesywanka cioci agamiki bardzo lubisz, to takie małe spa na miarę schroniska :loveu:
  24. Ja normalna kobita jestem, zapytaj się Irenki a do tego jaka spokojna :mad: i cierpliwa :diabloti: aż sie czasami sama sobie dziwię :evil_lol::evil_lol:
  25. [quote name='Neigh']Marysia, nie obrażaj się proszę, ale ja także uważam, ze tekst jest za długi. Jest tam dużo tekstu ogólnego - o odpowiedzialności, o tym co pies czuje - jednak samych informacji o psie nie jest zbyt wiele. Poza tym, że ma wspaniały charakter. Ostatnio Ktoś, kto się NAPRAWDĘ zna na pisaniu zwrócił mi uwagę, ze na allegro itp 99,99 tekstów jest tragicznych. Ze ludzie są już tym zmęczeni, ze mają przesyt. Każdy pies to tragedia, rozpacz, nieszczęście. Taka jest prawda. Jednak biorąc pod uwagę procent adopcji psów krzyczkowych - czyli przez ostanie 8 miesiecy - JEDEN Moze warto hmm spróbować inaczej?[/QUOTE] Neigh ja sie nigdy nie obrażam :lol::lol: chociaż czasami mam inne zdanie :cool3: zaraz po wklejeniu tekstu napisałam do Irenki ( ale jeszcze mi nie odpisała) z podobnymi uwagami jak Twoje czyli mamy podobne odczucia. Ja naprawdę potrafie być samokrytyczna. Problem w tym ,że ja nie jestem na wątku Patosa od początku i nie mam kompletnie jego danych osobowych:evil_lol:, które na pewno by sie przydały. Również mam odczucie , że jest trochę za długi i mało konkretny ( tymi uwagami równiez podzieliłam sie z Irenką. uważam , że początek jest dobry natomiast drugą połowę należałobyjednak zmienić. Tyle ode mnie, czekam na Irenkę i inne cenne uwagi :p:p:p:p
×
×
  • Create New...