Jump to content
Dogomania

marysia55

Members
  • Posts

    9747
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marysia55

  1. [quote name='ania z poznania']:crazyeye::crazyeye::crazyeye::multi::multi::multi:, super, czekamy na wieści! Ja dopiero weszłam do domu, jutro przedpołudniem zadzwonię do Danusi. Danusia :loveu: to ma takie wielkie serducho do psów, że jak zobaczy naszą Maskotkę to sobie ją posadzi na biurku jako maskotkę :evil_lol:
  2. Bardzo dziękujemy :calus: jak pisała Asia :loveu: każda złotóweczka Dżinie sie przyda , a Ty ich dałaś aż 20 :p
  3. Wczoraj Dogo mnie wyrzuciło, więc dopiero teraz przeczytałam wątek. Wieczorkiem powinno mi się udać wkleić tekst, chyba że znowu będzie problem z Dogo. Na wszelki wypadek majqa podam Ci na pw swojego maila.
  4. cioteczki, trochę sie spóźniłam z tekstem ale to przed Dogo. Miałam już gotowy do wklejenia, gdy Dogo odmówiło mi wejścia tutaj :roll: Gdyby ktoś chciał go poskracać, poucinać niech sie nie krępuje. Ja nie umiem pisać krótkich tekstów, ale wiem że na allegro jest w sam raz, tylko trzeba go ładnie poprzecinać zdjeciami. Leć po domek Robinku:loveu:
  5. Czasami gorszym od koszmaru śmierci jest koszmar bycia ciągle żywym i nikomu niepotrzebnym.Robi miał w życiu pecha , ktoś inny powie nieszczęście ale to nie zmienia faktu , że trafił w ręce człowieka dla którego życie wiernego i oddanego przyjaciela nie przedstawia żadnej wartość. Dla niego pies to tylko zwierzę, nie widział w nim istoty którą Bóg obdarował w takie same uczucia jak nas ludzi. Przyjął tego psa pod swój dach, ofiarował mu namiastkę wspaniałego życia, dał poznać smak bycia szczęśliwym. Robi wierzył, że tak będzie zawsze, że urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. Niestety życie weryfikuje te marzenia czasami w bardzo okrutny sposób. Przyszedł moment kiedy jego pan postanowił pozbyć się go w najokrutniejszy sposób na jaki stać tylko człowieka. Tak niewiele potrzeba aby uszczęśliwić psa, ale jeszcze mniej potrzeba aby go zranić i sprawić by z jego oczu popłynęły łzy. Pod pozorem wyjścia na codzienny spacer przyprowadził Robiego do warszawskiego schroniska na Paluchu i zostawił nie oglądając się za siebie, nie mając odwagi popatrzeć w przerażone oczy psa , któremu nagle zawalił się cały świat. Robi został sam ze swoim bólem, tęsknotą i rozpaczą. Został sam wśród zgiełku schroniskowego życia, wśród przepełnionych boksów pełnych psiego smutku i beznadziei. Wpatrywał się w każdego człowieka, który zbliżył się do żelaznych krat jego celi z nadzieją, że dojrzy swojego pana. Potem zaczął spoglądać już za każdym człowiekiem, który przechodził obojętnie obok nie zwracając na niego najmniejszej uwagi pomimo, że Robi całym sobą błagał o odrobinę zainteresowania, merdał przyjaźnie ogonkiem, a jego psie oczy błagały „ zabierz mnie ze sobą, weź mnie do swojego domu, ja nie jestem zwyczajnym psem, ja będę radością twojego życia, nadam mu sens”. Ktoś kiedyś powiedział: pies , którego kochasz nie będzie już zwyczajnym psem. Robi jest uroczym około 8 letnim, czarnym psiakiem średniej wielkości. Jest sympatyczny, nieabsorbujący, grzeczny i spokojny. Uwielbia spacery, kontakt z człowiekiem, aportowanie i… makaron . To pies, który jest bardzo aktywny, ma ogromną chęć do życia i lubi się bawić. Za sprawą swojego pana, został skazany na więzienie zwane schroniskiem, dostał zaocznie wyrok dożywocia wydany przez człowieka, któremu Bóg dał władzę, na którą sobie nie zasłużył . Człowieku, mówią, że jesteś największym osiągnięciem ewolucji - nie wstyd Ci patrząc na los jaki zgotowałeś temu psu?? Przecież to Ty pozwoliłeś, aby ten pies obdarzony cechami, które może mu pozazdrościć niejeden człowiek spędził 5 lat swojego jakże krótkiego psiego życia na wspominaniu tych kilku chwil jakie los mu ofiarował u boku własnego pana. Czy naprawdę te kilka chwil musi starczyć na resztę jego życia. Robi dalej kocha ludzi, zapomniał już kto zafundował mu takie życie licząc w swoim psim serduchu, że jednak pojawi się ten jeden, jedyny człowiek który pochyli się nad nim, dostrzeże w nim swojego przyjaciela i da mu kawałek podłogi w swoim domu. Przecież wiemy, że tylko dzięki przyjaciołom możemy przeżyć całe życie jak wspaniałe, szczęśliwe dzieciństwo. Robi bardzo pragnie nadrobić stracony czas spędzony w schronisku, są w nim niespożyte pokłady miłości do ludzi. Ma przed sobą jeszcze sporo lat życia. Pozwól mu udowodnić sobie, że jest jeszcze komuś potrzebny, a bycie żywym nie musi być koszmarem. Pomóż jemu a może i sobie , zastawów się przez małą chwilę czy nie warto właśnie z takim cudownym psem iść przez życie. Spróbuj , a na prawdę warto !!!!!! … to może być najważniejsza decyzja w Twoim życiu !!!!!
  6. [quote name='Asior']Gusia, strasznie się cieszę :) To co?? Kiedy następnego Krzyczkowca bierzesz :cool3:[/QUOTE] ma kobitka 'rękę' do adopcji to pewnie weźmie :loveu::loveu: Jak sie spróbuje migać to zastosujemy mobbing dogomaniacki :evil_lol:
  7. [quote name='irysek']a pomozesz jakos, czy tylko kibicowanie wchodzi w gre? irysek, jak na razie to Ty tylko kibicujesz temu wątkowi, bez jakichkolwiek deklaracji ze swojej strony. Ponadto Twoje 'dyktatorskie' zapędy utrudniają pracę innym. Zadam ci to samo pytanie chodzi tylko o kibicowanie czy o pomoc?. Jeżeli chcesz pomóc to zadeklaruj konkretną kwotę dla Dżiny. Nie czekaj aż sie uzbiera pełna kwota deklaracji i stwierdzisz, że chciałaś coś dać ale już jak widzisz nie potrzeba. Nie angażuj sie w gadanie tylko rzuc tutaj konkretną kwotę.Od tego zależy czy ten psiak pójdzie do DT.
  8. [quote name='ihabe']Każde 5 zł na wagę szczęścia suni. Prosimy o deklaracje. 5 zł to cena uratowania jej życia:-(:-(:-(:-( to ja dorzucę jeszcze 3 gramy tego szczęścia czyli 15,-/deklaracja stała :loveu:
  9. Moja wpłata za wrzesień na Kajetanka oczywiście może iść na Czarusia. Narazie tylko jako jednorazowa wpłata. Muszę nad tym wszystkim się zastanowić. Jestem ostanio trochę w dołku ( nie w finansowym, ale emocjonalnym). Pewnie z niego wylezę jak zawsze , ale u mnie to trochę trwa. Gonia podrzuć mi link do wątku Czarusia, może i był na tym wątku, ale ja ostatnio jak wchodzę na ten wątek to mam zamglone oczy.... nic na to nie poradzę :-(
  10. [quote name='nika28']Cześć Marysiu :loveu: Dziękuję że zaglądasz :loveu: Czekam na tekst ;) [B]Ale wyróżnione chcesz opłacić ? :[/B]oops:[/QUOTE] oczywiście, u mnie słowo warte więcej niz pieniądze :p
  11. [quote name='elmira']Co jemu musieli robić, że tak sie boi? Chyba jednak wole nie wiedzieć...[/QUOTE] Elmira , ja chyba tez nie chcę wiedzieć. Za duzo tych psich nieszczęść za sprawą człowieka, jego braku wyobraźni i poczucia empatii. Zawsze zadaje sobie pytanie; jakby ten świat wyglądałby gdyby nasze życie zależało od zwierząt?? ... odpowiedź jest prosta ; [B]ten świat byłby duzo bardziej ludzki.[/B]
  12. Wchodze na wątek, witam Azę i cioteczki :loveu: Jak będzie allegro to je opłacę :lol:
  13. Sory, ale dopiero teraz weszłam na watek (miałam troche problemów) postaram sie na jutro zrobic dla bidulek tekst. Proszę o chwilę cierpliwości, chociaz wiem, że sprawa jest pilna i nie mogę sie pogodzić, że w dowód miłości do swoich psiaków ta kobieta postanowiła je uśpić. To faktycznie miłośc bez granic :angryy:. śzkoda, że ona tez sie nie podda eutanazji. To dopiero byłoby psiejsko-człowieczeńskie 'love story'
  14. Witam na wątku. Boże kochany on wygląda dokładnie jak mój Sasza. Ciotki mój pudelek ma 12 lat i jest to wulkan energii, kochający koty. Jak słyszę, że 8 letni psiak to staruszek, to nie gniewajcie sie ale zawsze wtedy się sama do siebie usmiecham. Kacper ty musisz znaleźć dom, schronisko wykończy go w miesiąc czasu. Pudle sa niesamowicie inteligentne, wesołe, żywiołowe, kochają wszystko co sie rusza, można je nauczyć wszystkiego. Ta osoba, która da mu dom nawet nie wiem jakiego kumpla znajdzie " na dobre i na złe". Sasza jak widzi , że mam gorszy dzień siada najbliżej jak może i 'mówi' Marysia ty sie tak nie przejmuj, przeciez dasz radę , no i masz mnie, mów co mam dla ciebie zrobić, komu spuścić łomot. Cudo nie pies :loveu:
  15. Witam cioteczki, zapisuje sobie wątek. Widze że to dopiero początek pewnie za chwilę zlecą sie inne ciotuchny wspomóc piesa. Jest taki słodki, że aż trudno zrozumiec co robi w schronisku :shake: Dzieki Renatko za zaproszenie :loveu:
  16. [quote name='gonia66']No wiesz Marys??Tak sie spoźnic????Jak nam sie tu juz bełkot udziela...specjalnie zrobilas przyczajkę i teraz bedziesz z nas łachała..a my nawalone jak meserchmit:mad::mad::mad:lllaaaaaaalllalallalaaaaaaaaaaaaihm,...oj...:cool1:[/QUOTE] chyba wiesz ciotka co robie jak się spóźniam na imprezkę :cool3: powód musiał byc poważny :roll: inaczej nigdy w zyciu nie opuściłam popijawy. Ja lubie to Mysia :evil_lol:
  17. [quote name='Mysia_']Marysia nareszcie :multi::multi::multi::evil_lol:[/QUOTE] teraz Marysia, Marysia :multi::multi: .......... a przez ostatnie 5 stron ani słowa, że brak wam Marysi :mad::mad::mad:
  18. [quote name='gonia66']NO wzięly i popadaly normalnie..ale wielkie oblewanie..buuuaahahahahahah:D:D:D:megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] na mnie możesz liczyć:evil_lol:, ja tu jeszcze walczę. Do Kubusia dopiero teraz dotarłam, troche spóźniona ale jakże szczęśliwa z takiego zakończenia :loveu::loveu:
  19. Taki piekny, chociaz zmęczony zyciem staruszek. Fajnie go oglądać na zielonej trawce i pomysleć, że mógł zakończyć swoje zycie w boksie lub jako królik doświadczalny. Majka50 :loveu: wielkie dzieki za to , że dzięki Tobie możemy dzisiaj oglądać takie zdjęcia. Wiem , że trudno dzisiaj przewidzieć ile jeszcze takich dni przed Albertem (oby jak najwięcej), ale jednego jestem pewna , że jest teraz spokojny i na swój sposób szczęśliwy.
  20. [B][CENTER]Cioteczki pomóżcie :loveu: zbieramy na kastracje dla pieska :cool3: pewnie nie będzie z tego zadowolony, ale to konieczność :evil_lol:[/CENTER][/B] [B][CENTER][SIZE="3"][COLOR="Purple"]Kto jeszcze dorzuci 'co nieco'[/COLOR][/SIZE]:grins:[/CENTER][/B]
  21. No to hopniemy z Verterkiem na pierwszą stronę :multi: może tutaj na dogomanii znajdzie domek :loveu:
  22. [quote name='Gonia13']Prawa autorskie -no coś Ty!!! Twój tekst trochę poprzestawiany. Ot co... Jeszcze Marysia napisze to taki miks będzie super.PW jak najbardziej:cool3: Niech się cioteczki zlecą;) Miks będzie jutro, tylko nie wiem czy super :shake:. Gonia jak zwykle przecenia moje mozliwości:roll:
  23. [quote name='supergoga']Melduje, że wpłata za VII, VIII, IX - dokonana. Przepraszam za opóxnienie, za dużo na głowie. Ale postaram się już pamiętać na czas.[/QUOTE] pieknie dziekujemy cioteczce :calus:
  24. Fiba chyba zacznie jogging uprawiać:evil_lol:, bo ja ją też zabiore na spacerek na pierwszą stronę :loveu:
  25. [quote name='irenaka']Wszystkim dziękuję za obecność na wątku Patoska i za pamięć o tym wyjątkowym psiaku. Cieszę się, że mogę na Was liczyć.[/QUOTE] Irenko :loveu: nie ma za co dziekować, jak sama piszesz Patos to wyjątkowy pies. Serce się kraje, że tak długo jest sam, chociaz między ludźmi. Wiadomo, że własnego domu nic nie zastąpi. Tylko Ty słoneczko nam się częściej pokazuj i rozjaśniał trochę ten wątek. Nikt nie jest w stanie Ciebie zastąpić :calus:
×
×
  • Create New...