-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
Gonia13 :loveu: zabieram sobie Twój tekst na swój komputer. Baaaardzo Ci dziekuję. Nie mogę obiecać, że jutro będzie gotowy. Mam paskudny zawód. Dzisiaj np. dopiero 40 minut temu weszłam do domu, a w pracy taki 'sajgon' , że nie mam juz siły do niczego. Robinek ty sie nie martw wlazłeś w nasze łapki i teraz juz musi byc dobrze. Poszukamy ci jakiegos domku.
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marysia55 replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ketunia']Z tego co sprawdziłam to stałych deklaracji mamy na 40 zł. Koszt hoteliku 390 zł. A gdzie pieniądze na leczenie?? Tylko się załamać...[/QUOTE] Ketunia stałych deklaracji jest chyba na 80,- co nie zmnienia faktu że [B][COLOR="Purple"]deklaracji jest tak mało, że po prostu dramat. [/COLOR][/B] Może niech każda z nas ( przeciez jest na stutaj trochę) wysle pw z prośbą tylko do 3 osób, a na pewno coś jeszcze uzbieramy:roll: -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marysia55 replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
a moja kaska nie wpłynęła :shake:. Juz nie wysyłam do Jamora :cool1: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
a ja późną nocką odwiedzę Patosa :loveu:.Wczoraj poszedł przelew na Fundację :p -
[quote name='agnieszka32']oczywiście, że tylko i wyłącznie psie sprawy omawiamy :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: Agatka, ja się poddaję, lej, a co tam ... tylko po nerach, żeby śladu nie było :evil_lol: ([SIZE=1]tak mówi mój mąż, aby wzbudzić współczucie wśród pań w urzędach - że jak czegoś nie załatwi, to ja go zleję go po nerach, że ciągle go biję i głodzę ... - wszystko w mig załatwia i nie czeka w żadnych kolejkach :evil_lol::evil_lol::evil_lol:) [/SIZE][/QUOTE] mój mąż używa podobnych sposobów, ciągle płacze w urzędach , że jak nie załatwi to ja go do domu nie wpuszczę, normalnie straszy mną jak miną przeciwpiechotną. A ja taka łagodna kobieta jestem :wink: Z drugiej strony to dobrze, że nie macie tych słuchaweczek, bo jakbyście się nagadały przez Skypa to pewnie wiele nowinek by nas ominęło :cool3::evil_lol:
-
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
marysia55 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wchodzę na ten wątek dzisiaj juz po raz kolejny, czytam, łzy mi lecą i nie wiem , na prawdę nie wiem co napisać. Chyba po raz pierwszy nie umiem przełozyc na słowa to co dyktuje mi moje serce :-( -
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
marysia55 replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
i ja cosik pomyslę :lol: -
Owczarek Fiba juz nie w schronisku, pojechala do DS :)
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Fibunia na górę wskakujemy :multi: -
Noel - mimo wszystko z pod Szczęśliwej Gwiazdy
marysia55 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='alice midnight']i moze niedługo będę mogła Ją poznać osobiście :multi:[/QUOTE] tylko żebyś nam Noelke nie wystraszyła :eviltong::evil_lol: -
[quote name='Temida']Z transportem nie będzie problemu. Wszystko da się zorganizować.[/QUOTE] na zasadzie : "pomożemy" ( na pewno) !!
-
[quote name='CoolCaty']A wiecie co Dingo robił w nocy na ranczo? Spał z dwójką dzieciaczków w łóżku z głową na poduchach i podobno chrapał wielce zadowolony. Dzieciaki w siódmym niebie :lol:[/QUOTE] takie 'chrapacze' w łóżku to dar od Boga :roll:, ja mam takie dwa z tym , że jedem ma 4 nogi a drugi tylko 2. Jesli chodzi o chrapanie to ilość nóg nie ma znaczenia. Z tego co pisze CC to Dinguś nie zapomniał jak się śpi na podusiach, może domek CC przypomniał mu jego dawny i teraz chłopisko marzy.
-
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
marysia55 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
okruszku nasz, bardzo cie prosimy łykaj tabletki i zdrowiej. Wiem, że starość nie radość, a młodość nie wieczność ale u Morii masz jak w domu wprawdzie nie własnym ale w domku. Moria , bardzo cie proszę daj nam jutro znać po wizycie u weta jak z tym serduszkiem Kajetanka. -
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
marysia55 replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
aż trudno uwierzyć, 3 czarno-kociary na wątku czarnego Apollina :evil_lol: -
nie jestem na wątku od początku, nie wiem ile juz zrobiono dla Kajtusia (na pewno wiele), ale nie chce mi sie wierzyć , że dla niego nie ma już szansy. Powrót do schroniska to jak wydanie na niego wyroku śmierci. Na prawdę nikt nie powie "mój ci on jest". Tak jak wcześniej napisała Temida, trudno uwierzyć, że wśród milionów ludzi nie ma jednego "człowieka".