-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
[quote name='nika28']Dziewczyny, pilnie potrzebny dla Azy transport Łódź - Olsztyn ! Pani mi napisała, że mogłaby po nią przyjechać pociągiem jutro, ale Azę można odebrać ze schroniska od 11-14, więc by nie zdążyła, tym bardziej że nie zna Łodzi.[/QUOTE] kurcze, pies po takich przeżyciach w schronie ma jechać pociągiem. Jakoś tego nie widzę, ona będzie przerażona i tym samym nieobliczalna. Ma dziewczyna odwagę.
-
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
marysia55 replied to elik's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Marysiu55,ja inwigiluję wątek Brutuska,nie Ciebie.J[B]eśli tak to odebrałaś,to bardzo mi przykro[/B].A Elik ma charyzmę i wielkie serce dla zwierząt i bardzo ją lubię i szanuję za to.[/QUOTE] Pipi, obiecuję że już nic nie napiszę co może być dwuznacznie odebrane. Na szczęśliwych wątkach lubię czasami pożartować żeby odreagować stres. Na wątkach gdzie trwa walka o życie lub zdrowie psa możesz mi wierzyć na takie teksty bym sobie nie pozwoliła. Swoja drogą, dobrze że chociaż zdanie na temat [B][COLOR="#800080"]elik[/COLOR][/B] :-) mamy takie same. -
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
marysia55 replied to elik's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Elik ma urwanie głowy na innych wątkach.Ponieważ Brutusek jest już bezpieczny,ciocia elik ratuje następne biedy i na prawdę ma co robić.Marysiu55,proszę wybacz i daj jej jeszcze trochę czasu.Ja bardzo podziwiam Elę i chylę czoła przed nią i wiem,że nie zapomniała o Brutusku,tylko nie ma teraz jak wskoczyć do niego.[/QUOTE] oooo kurczę, nie wiedziałam że jestem inwigilowana. Pipi , Ty sie tak nie przejmuj , Ela wie że lubię się z nią droczyć :-) ale taki przyjaciel jak Ty to skarb :loveu: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Rozwaliłaś mnie Irenko tym zdjęciem :roflt::roflt::roflt: nawet nie powiem na głos co podpowiedziała mi moja paskudna wyobraźnia :evil_lol::evil_lol: w każdym razie leżeć sobie tak możesz, ale ściągaj to futerko :diabloti: A Agatka kiedyś dawno temu na jakimś wątku wkleiła zdjęcie swojej wnusi :cool3:, może teraz dla nas tez wklei :roll: -
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
marysia55 replied to elik's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55'][SIZE="3"][COLOR="#9932cc"]pamiętam . pamiętam [/COLOR]:evil_lol::evil_lol:[/SIZE] o zdjęciach też pamiętam :diabloti:[/QUOTE] Ela, może ja i stara kobita juz jestem:cool3:, może mnie czasami skleroza dopada:cool3: ale dlaczego nie ma zdjęć :placz::placz: ( o czym innym tez pamiętam :diabloti:) -
[CENTER][B][COLOR="#000080"]Człowiek w życiu przeżywa kilkakrotnie śmierć. Przeżywa ją za każdym razem, gdy żegna kogoś bliskiego. Jednej śmierci nie przeżywamy-swojej własnej.[/COLOR][/B][/CENTER] Podobnie jest ze zwierzętami. One również przezywają śmierć lub odejście swojego opiekuna. Dlaczego miałoby być inaczej. Przecież mają serce tak jak i my. W ich żyłach płynie krew, tak jak i w naszych. Mają te same marzenia, targają nimi te same uczucia. Różnią się od nas jedynie tym, że potrafią być wierne aż do końca. [B]Zapytacie ile jest wstanie znieść psie serce?? Ile razy może żegnać swojego człowieka?? Ile razy może przeżyć rozstanie?? Na pewno więcej niż może udźwignąć jego psie serce!![/B] Przedstawiamy Państwu Rendi ma 5 lat i za sobą bardzo ciężki bagaż doświadczeń życiowych. Przeżyła śmierć swojego pana z którym spędziła szczęśliwe chwile swojego dzieciństwa. Bez jego opieki znalazła się sama na ulicy. Przeżyła śmierć kolejnego opiekuna, bezdomnego człowieka, który przygarnął ją i dla którego była najważniejszą istotą na tej ziemi. Człowiek , który sam nic nie miał dał jej to co w życiu najważniejsze – miłość w jej najpiękniejszym wydaniu. Jego śmierć po raz kolejny uczyniła ją dzieckiem ulicy. Została przygarnięta przez osobę o wielkim sercu pragnącą jej wynagrodzić te twarde uderzenia od życia. Niestety dzisiaj z bardzo ważnych względów osobistych nie może dłużej dać Rendi poczucia bezpieczeństwa jakim jest własny dom.[B] Rendi nawet nie jest świadoma, że po raz kolejny życie z niej zadrwiło, że za chwilę znowu będzie zwykłym, bezdomnym psem. [/B]To okrutne jak wiele nieszczęść spada na tę nieszczęśliwą istotę. Rendi jest chodzącą oazą łagodności, jest bardzo miłą i grzeczną suczką, otwartą i przyjazną w stosunku do człowieka, potrafi się tak radośnie cieszyć z każdej chwili z nim spędzonym, szuka kontaktu i możliwości bycia z nim jak najbliżej. To domowy pies. Utrzymuje czystość w domu, pięknie chodzi na smyczy, bardzo uważnie słucha człowieka. Po prostu psi ideał. Ten psi ideał jakimś zrządzeniem losu nosi na sobie klątwę bezdomności. Bezdomność to nie tylko brak dachu nad głową. [B]Bezdomność to także pustka, to powracająca uparcie myśl, że żadnego miejsca na świecie nie można nazwać swoim, że wśród tylu ludzkich serc, nie znalazło się ani jedno, które zechciałoby pokochać Cię na zawsze…[/B] Prosimy daj Rendi szansę, aby mogła Tobie udowodnić jakim jest cudownym psem. Ona już pokazała ile cierpienia może znieść psie serce, teraz kolej na człowieka … może właśnie na Ciebie, aby temu psu pokazać ile miłości mieści się w ludzkim sercu. [B][CENTER][COLOR="#000080"]Udowodnij temu psu, że nie można być bezdomnym wśród tłumów ludzi.[/COLOR][/CENTER][/B]
-
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
marysia55 replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Apollo, czarny książę w sniegowej bieli. Piekny i dalej samotny.... -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Ja przywitam Patoska w niedzielne popołudnie i czekamy na wieści od Natalki :-) -
Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Aniolek nas opuscil:([*]
marysia55 replied to karusiap's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciłam tu znowu .... jakoś nie mogę sie z tym pogodzić. Wciąż uważam, że za łatwo, za szybko podjęto tę decyzję. Choć nie mnie oceniać sytuację. Może stało się coś o czym nie wiemy. Mimo wszystko nie ma z nami już Trufelka-ślepaczka i zostaje żal, że nie udało mu się pomóc. -
Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Aniolek nas opuscil:([*]
marysia55 replied to karusiap's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże do czego to doszło, to może mnie też należałoby uśpić bo po przeczytaniu informacji o Trufelku tak mi walnęło ciśnienie, że monitora nie widzę. Trufelek nie udało się tobie pomóc chociaż tak bardzo tego pragnęłyśmy. Człowiekowi, który wydał na ciebie wyrok jak widać w życiu jest bliżej do piekła niż do nieba do którego chciałby sie udać po swojej smierci. [*][*][*][*] -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czasami odnoszę wrażenie, że te psy z jakimś niewyobrażalnym instynktem czekają aby nie odejść w schronisku. one chyba czują, że coś się zaczyna dziać wokół nich i czekają. Niestety później gdy odpływa strach, stres one same też odpływają. Ja w takich chwilach próbuję się pocieszyć, że nie odchodziły samotnie, że jednak kilkadziesiąt godzin żyły otoczone miłością. To bardzo ważne dla psa -
Jak Zuziam ma takie same problemy z dogo jak ja to szybko tutaj nie zaglądnie, oj nie. Od rana próbuję wejść na wątek i efekty jak widać (godz. będzie przy wpisie postu). Zmiana miejsca u Miki to na pewno duża trauma i dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość. Pamiętam jak do Zuzi pojechała Dagusia(tez starsza babinka). Ile się Zuzia nasiedziała u mniej w kojcu i naopowiada o dobrym świecie. Pomogło ... dzisiaj Dagusia hula z innymi psiakami. Tak też będzie z Miką. Święcie w to wierzę. (pisze o 20,51 ciekawe o której sie wklei)
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magda, to nie tylko twój problem. Jak innym Dogo działa tak jak Tobie i mnie to nie dziwię się, że tu takie pustki. Po prostu tragedia. Ja od rana juz tak próbuję (na innych wątkach to samo). Płakać sie chce. -
dziękuje :-) Karmelek na tych zdjęciach jak przystało na modela pieknie się usmiecha pokazując białe ząbki. Z tych czarnym pycholem przypomina mi jakąś rasę tylko ta moja galopująca skleroza nie pozwala mi sobie przypomnieć.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka'][B]A o jakiej gazecie piszesz?[/B]Ja chętnie Natalko zwrócę się do każdej która da szansę na dom dla Patoska. Mogę napisać długaśną historię tego co przeszedł i krótką notkę do ogłoszenia.[B] Wrzucaj śmiało info na wątek lub pw, a ja się resztą zajmę:smile:.[/B][/QUOTE] Natalka:loveu: łap kontakt z tą gazetą (jakakolwiek by to nie była):roll:, wiesz jakie to ważne. Każda pomoc dla Naszego Patosa jest dla nas bezcenna. Plisssssssssss . Wrzucaj dane wątek , jak jest szansa trzeba ja wykorzystać:razz: [QUOTE]I jeszcze jedno, ukazał się już numer Mojego Psa z ogłoszeniem Patoska, trzymajcie kciuki.[/QUOTE] za to ogłoszenie trzymamy dziewczyny kciuki tak mocno, że nawet paznokcie mogą Wam sie zrobić fioletowe:eviltong:. poluzujecie jak Patosek będzie juz w domku :lol::lol::lol: