-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
marysia55 replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Małe pytanko, który psiak potrzebuje indywidualnego tekstu do ogłoszeń na allegro. Tutaj sie tak tłoczno zrobiło, że mozna sie pogubic. -
[quote name='Laura1108']Marysia Ty celowo mnie tu przyciągnęłaś o tej porze bym na dobrą noc Cię pochwaliła a sama się zryczała tak ?? Poweidz no powiedz taki miałaś cel prawda ?? [/QUOTE] oczywiście to właśnie było moim zamiarem . Niby dlaczego masz mieć spokojne sny :evil_lol::evil_lol: [QUOTE] abonament obejmujący 5 tekstów w jakimś tam czasie tyle ....... no i ja od razu poproszę abonament :p[/QUOTE] :hmmmm::hmmmm: to całkiem dobra myśl, musze się nad tym zastanowić :roll: i wymysleć odpowiednia cenę dla Ciebie :evil_lol: [QUOTE] Co do tekstu jest ohydny napisany na kolanie w przerwie śniadaniowej .... :evil_lol:[/QUOTE] wiesz ... ja też Cie kocham :diabloti::diabloti:
-
[quote name='AlfaLS'] Chciałabym uspokoić wszystkich że Mikunia ma zapłacone i noska z budki nie pokazuje tylko dlatego że zimno a nie dlatego że się wstydzi bo jest zadłużona :evil_lol:. o finanse Mikusi jesteśmy spokojne:lol: i wiemy, że jak noska nie pokazuje to tylko z powodu zimna:roll:. Przecież to delikana kobieta jest !!!:loveu:
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
powiedźcie mi czy w końcu to Dogo zacznie normalnie działać:mad:. Miało niby być lepiej :roll: , a mnie sie wydaje że gorzej byc juz nie może. próbuje wejść na Dogo przez różne przeglądarki i ciągle jestem pokonana :placz:. Coraz bardziej mnie to mierzi :shake: -
[CENTER][CENTER][COLOR=Navy][B]Trzeba przeżyć ból - by opisać cierpienie.[/B][/COLOR][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][COLOR=Navy][B]Trzeba stracić złudzenia - by docenić nadzieję.[/B][/COLOR][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][COLOR=Navy][B]Trzeba przeżyć wczoraj - by obudzić się dzisiaj.[/B][/COLOR][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][COLOR=Navy][B]Trzeba najpierw umrzeć - by rozpocząć życie.....[/B][/COLOR][/CENTER] [/CENTER] Pragniemy opowiedzieć Państwu historie psiaka, który przeżył ból, stracił złudzenia, przeżył wczoraj i przeżył swoją własną śmierć. Nie zasłużył na nią. Jest młody, jest bezbronny, jest łatwowierny. Uwierzył, że człowiek z którym spędził kilka miesięcy swojego dzieciństwa nie wykona na nim wyroku śmierci. Jakże to złudna nadzieja i bezwarunkowa wiara, że ręka która do tej pory karmiła, głaskała, przytulała może się okazać ręką egzekutora śmierci. Pewnej zimowej, mroźnej nocy został wyrzucony z pędzącego auta. W jednej chwili zawalił mu się świat, przerażenie zagłuszył ból upadku. Został sam na obcej sobie ulicy. Potłuczony, obolały z sercem przepełnionym strachem i żałością. [B]Próbował odnaleźć drogę do domu, którego już nie było.[/B] [B]Próbował znaleźć swojego człowieka, który w jednej chwili stał się efemerydą- ulotnym zjawiskiem. [/B]Siedział w miejscu gdzie został wyrzucony i czekał, a w jego małej główce kołatała się tylko jedna myśl „ na pewno zaraz po mnie wróci, pewnie tylko zapomniał że tu czekam, wróci … na pewno wróci”,nie wiedziałże w tym momencie jego pan wykonał na nim wyrok śmierci jeszcze za jego życia. Karmelek bo o nim mowa to 7-8 miesięczny szczeniak o pięknym jasnobrązowym umaszczeniu. Długo koczował w miejscu, w którym został porzucony. Próbował sobie radzić w tym obcym dla niego świecie najlepiej jak takie psie dziecko potrafi. Wrogiem była nie tylko samotność, głód i mróz przed którym Karmelek ratował się zakopując się w akcie desperacji w śnieżne zaspy. Wrogiem byli też jego bracia, dla których był intruzem na ich terenie i którzy pozostawili wyraźne ślady swojego niezadowolenia na jego ciele w postaci ran po kłach wbitych w to osłabione z głodu, obolałe nie potrafiące się obronić przed ich atakami stworzenie. [B]Czekając wiernie na swojego pana, nie dał zbliżyć się do siebie żadnemu innemu człowiekowi. [/B]Jednak głód i mróz zrobiły swoje. Ten słaniający się z głodu oraz umęczony chorobami będącymi konsekwencją spania na mrozie w śnieżnych zaspach maluch dał się w końcu zbliżyć do siebie człowiekowi, który chciał mu pomóc. [B]Został zawieziony w ostatniej chwili do lecznicy gdzie stwierdzono u Karmelka szmery w oskrzelach, powiększenie węzłów chłonnych, zapalenie gardła, miał problemy z oddychaniem i pogryzioną łapkę.[/B] Wyleczony przebywa w domu u osoby, która dała mu tymczasowy dach nad głową, ale nie może zatrzymać go na stałe. Dzisiaj już wiemy, że Karmelek to typowo domowy psiak. Zachowuje czystość w domu, sygnalizuje kiedy potrzebuje wyjść. Uwielbia wylegiwanie się na kanapie, chociaż dywanikiem też nie pogardzi. Pcha się do łóżka, ale który psiak tego nie robi. Stara się być jak najbliżej człowieka jakby się bał, że może go po raz kolejny utracić. Wpatrzony w swojego opiekuna jak w Boga. Karmelek to miły, grzeczny, towarzyski psiak. Jak każdy maluch czeka na chwile zabawy i bezpośredniego kontaktu, ale na te chwile czeka bardzo grzecznie. [B]To pies po prostu stworzony aby go kochać i dać to co w życiu najpiękniejsze … miłość człowieka w jej najpiękniejszym wydaniu. [/B] Karmelek za sprawą swojego pana „umarł”, ale jednocześnie za sprawą ludzi o wielkich sercach rozpoczął nowe życie. Aby nadać sens życia temu nowonarodzonemu psu wystarczy jeden, jedyny człowiek który powie to magiczne zaklęcie[B] „ chodź ze mną, ja jestem twoim prawdziwym panem”. [/B]Bardzo pragniemy aby jakiś człowiek czytający historię Karmelka wypowiedział to zaklęcie. Tym człowiekiem może być każdy, możesz być Nawet TY … [B]Mówią, że jeżeli uratowałeś chociaż jedno żywe stworzenie to warto było się urodzić. [/B] Dzisiaj masz możliwość udowodnienia, że Twoje istnienie na tym świecie ma sens. [CENTER][COLOR=Navy][B]Prosimy nie przegap tej chwili, bo nie ma gorszej przegranej w życiu [/B][/COLOR][COLOR=Navy][B]niż przegapienie momentu kiedy możesz pomóc drugiej żywej istocie. [/B][/COLOR][/CENTER]
-
zaznaczam sobie wątek, bo taka jedna (nie powiem kto) pewnie wyprze się tej znajomosci ze mną :-). Jutro tu wrócę żeby zorientować sie w czym rzecz i jak moge pomóc.
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='KrystynaS']A może Ty trochę wcześniej zaczniesz swoje urzędowanie tutaj. Chciałabyś mojego zmiennika oj NIE, tak mi sie wypsnęło :oops::oops:, ale wczesniej nie dam rady chyba, że po bilansach:cool3::cool3: -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='KrystynaS']Marysia mam taką wiadomość - od poniedziałku już nie będę urzędować na 'nocnej zmianie' niestety. Od poniedziałku pracuję w normalnych godzinach czyli 7-15 i dlatego trzeba wcześniej kłaść się spać. Jak mi się to uda, nie mam pojęcia.[/QUOTE] łojjjj , no to jestem nie pocieszona :placz: to może chociaż wskażesz swojego zmiennika :evil_lol: -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Cantadorra']Marysia, czyli nie bylas wystarczajaco waleczna z dogo :) Pokonala cie strona internetowa????[/QUOTE] ja jestem bardzo waleczna, ale w starciach z ludźmi :cool3: bo równorzędny partner (chociaż nie zawsze) ale masz rację pokonała mnie strona internetowa o nazwie 'dogomania' (jakos z innymi sobie radzę):eviltong: . Przyjdzie czas, że jej dokopię :mad: Witam Cie Krysiu :lol::lol: -
podrzucę sobie Karmelka na pierwszą stronę. Czytając wątek mam pytanie odnośnie Mai. To jest fundacja czy osoba?? i skąd takie no niezbyt optymistyczne opinie na jej temat ?? pytanie nie było jesli to temat 'tabu':-)
-
[quote name='mmlasowice'] Dodatkowe [B]sprawozdanie dla Sądu w Gliwicach. Pierwszy termin - marzec 2010r [/B]. Co mam napisać? Ze wątek DOGO się nie podoba -ten który pochłania dużo czasu?[/QUOTE] czy ja mogłabym prosić o krótkie wyjaśnienie o co chodzi z tym sprawozdaniem do Sądu bo jakoś nie mogę zrozumieć co Sąd ma do opieki nad psami. Jedyne sprawozdania do sądu jakie znam i sama je sporządzam to sprawozdania z zarządów sądowych powołanych prawomocnym postanowieniem Sądu. O jakim sprawozdaniu mówisz mmlasowice w tym przypadku ????
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Cantadorra']Marysia chyba ma jakies klopoty, tak ucichla. A co z Krysia i 3x? Gdzie sie podzialy?[/QUOTE]Cantadorra :-), moje kłopoty (pomijając okres bilansowy w pracy) to mam podobne problemy jak Magda ( i pewnie Krysia też). Nie chcą mi sie otwierać wątki, przejście ze strony na stronę graniczy z cudem, a wpisanie jakiegoś postu trwa lata świetlne, aż w końcu wywala mnie. Jak uda mi się ten post wysłać to będę szczęściarą. Ale pamiętać mi tu, że ja o Was pamiętam i o Sarze też. I jeśli ktoś tu jest winien to Dogo !! -
Scooby JUŻ W DS !!! Najcudowniejszym DS na świecie :)))
marysia55 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
no to ja sobie podrzucę psiaka na pierwszą stronę skoro tu zaglądnęłam do pieszczocha :-) -
[quote name='agata51']A swoją drogą, żałosna ta dogorra, skoro na nikim domku dla Marcela wymusić nie potrafi! [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/10/10_5_134.gif[/IMG][/QUOTE]Agatka:mad::mad: juz Ci Ra_dunia odpowiedziała. Na domki tylko jedna broń działa "wielkie, gorące, miłujące serce" tu lufa pistoletu nic nie zdziała:roll:, a jeszcze nie daj boże Marcel by go użył (wiadomo pies zabójca:diabloti:) i dopiero by sie wieść po Dogo rozniosła:razz:. Jak nic wątek do zamkniecia by poszedł:evil_lol::evil_lol:
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Freya73']Myslalam, ze szlag mnie jasny trafi - ciagle tylko "The server is too busy at the moment. Please try again later." Po wirtualnych starciach, melduje, ze jestem ... uffff.[/QUOTE] podobne problemy jak u mnie. teraz niby lepiej, ale nie wiem jak długo. Irenka , Ty sie ciesz, że tylko Asior Cie opierdzielił. Za późno sie zorientowałam o co chodzi. Nie masz innych problemów zyciu :shake: -
Babcia Pusia odeszla na druga strone TM:(
marysia55 replied to ewach's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Madallena']Spij kochana malenka dziewczynko, biegaj na lakach z Gibonem, który tez dzisiaj odszedł bezpowrotnie...Co za dzien...:(każdego dnia odchodzi pies, każdego dnia odchodzi jedno nieszczęście, które cierpiało na tej ziemi . Próbujemy pomóc, ale czasami na pomoc już jest za późno. Najważniejsze, że w takim momencie nie była sama wśród obcych, nieznanych jej ludzi. Miała się do kogo przytulic i miał ją kto pogłaskać po główce .... to dużo, to bardzo dużo . Bo w prawdzie ważne jest jak żyjemy, ale ważne też jest jak odchodzimy. -
również zapisuję sobie wątek Bosmana, żeby mi nie zniknął. Na ten moment nie mogę zadeklarować stałej wpłaty i zerknę w czarną dziurę mojego portfela za jakąś jednorazową wpłatą , ale prześle go swoim znajomym. Na N-K jest jest portal "adopcje starszych psów", może tam by go podrzucić ??? .... wtedy można polecać dalej jego zdjęcie i przypinać pinezki.