Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. Domu szuka piesek miniaturka, maleństwo waży ok.3-5kg, jest bardzo przyjazny (zna mnie od dłuższego czasu), na moją bratanicę 5 letnią zareagował super, ganiali się i bawili. Pies tańczy z radości. Pies prosi się o głaskanie, jest bardzo wdzięczny, dowozimy mu jedzonko, dostał tabletkę od robaków, odpchliłam go. Chociaż nie wiem czy miał pchły, na pewno miał kleszcza i dlatego go opryskałam. Maluszek szuka nowego domu, wygląda jak miks chi z jamnikiem, czyli taki polski chi. Do tej pory żył w budce. Jest psiakiem krótkowłosym. Płeć: pies Wiek: 1 rok Waga 3-5kg Szczepienia: brak Odrobaczenie: tak (bez książeczki) Zabezpieczony od pcheł i kleszczy Zdjęcia mam w telefonie a nie posiadam kabla, dlatego zanim je dodam to minie jakiś czas. Psiunio jest taki kochany, że gdyby nie to, że mamy swoje psy to bym go zabrała.
  2. Już jest na mikropsiakowym wątku. To jest samczyk, piesek. Na pewno nie jest bardzo pewny siebie, ale jakiś wypłoszony nie jest żeby bał się podejść czy drżał. Narzuca się nawet do głaskania, ale nie jest jakiś natrętny, po prostu chce się czasem przytulić.
  3. Bardzo słodziutki i malutki. Taka odmiana chi polskiego :). Taki przymilny i wdzięczny. Kiedyś taką samą sunię oddałam dzięki dogo, tylko w innym kolorze. Poznała mnie nawet po długim czasie. Taki kochany lizusek malusieńki. Przynosił kość kładł przede mną i chciał żeby go głaskać.
  4. Dodałam zdjęcia pieska.
  5. Psiak raczej jest uległy, taki typ co podchodzi czołgając się i wystawia się na głaskanie. Nie jest jakiś wypłoszony tylko podbiega i wywraca się, kładzie się pod nogami i czeka na głaski. Czy jest bezpieczny? Raczej nie bo zimno się robi, narzuciłam mu siana do budki już wcześniej, widać że korzystał z budki. Może się wydostawać poza ogrodzenie ale pilnuje się podwórka. Chciałam go wcisnąć do rodzinki na przechowanie ale za dużo swojego dobytku mają.. Mi psiaczek nic nie mówi jak go głaszczę w czasie jedzenia.
  6. Domu szuka piesek miniaturka, maleństwo waży ok.3-5kg, jest bardzo przyjazny (zna mnie od dłuższego czasu), na moją bratanicę 5 letnią zareagował super, ganiali się i bawili. Pies tańczy z radości. Pies prosi się o głaskanie, jest bardzo wdzięczny, dowozimy mu jedzonko, dostał tabletkę od robaków, odpchliłam go. Chociaż nie wiem czy miał pchły, na pewno miał kleszcza i dlatego go opryskałam. Maluszek szuka nowego domu, wygląda jak miks chi z jamnikiem, czyli taki polski chi. Do tej pory żył w budce. Jest psiakiem krótkowłosym. Płeć: pies Wiek: 1 rok Waga 3-5kg Szczepienia: brak Odrobaczenie: tak (bez książeczki) Zabezpieczony od pcheł i kleszczy Psiunio jest taki kochany, że gdyby nie to, że mamy swoje psy to bym go zabrała. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1172/4ae33be21b5b7486med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1172/e652fdf2505e6417med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1172/e4e607c0a4819a34med.jpg[/IMG][/URL]
  7. Poszło. Jeśli ktoś potrafi zrobić banerek to wstawię w podpis.
  8. Jak dla mnie mocowanie nie jest solidne, ale mogę się mylić. Nasze blachy brzęczą o szelki, musimy coś wymyślić. Zapięłam za plastikową klamrę było ciszej, ale trochę dzwonią.
  9. Mi przyszły już identyfikatory dla moich psów, metalowe, podobają mi się, ładnie wykonane. Szkoda, że wcześniej tego tematu nie znalazłam, miałam brać ten laminat ale on mało trwały. Mamy blachę :).
  10. Super klimaty. A ten kurz za psami... Szaleją. Prawie jak moje wczoraj tylko trochę szybciej.
  11. Fajne psiaki. Aż 3 czarnuszki :), nie wiem czemu ale czarne chyba najbardziej mi się podobają. Przy okazji rozmowy o kastracji i przy okazji szczepienia nasz weterynarz powiedział, że musimy uważać na wypadające oczy... A moje pieski biegały luzem i wróciliśmy wszyscy nikt nie uciekł :).
  12. zaginiona sara

    Barf

    Moje psy i w rodzinie zawsze dostawały wieprzowinę. Znajomi również dawali. Wszystkie psy dożyły w zdrowiu lub żyją nadal. Mięso/kości z uboju z gospodarstw i ze sklepu. Teraz leży w zamrażarce stos :) całe karkowe kości, kolanka i rurkowe oddaję większym psom, moje tylko pomamlają.
  13. [quote name='MaDi']Zapomniałam napisać najważniejszego NIE MA ŻADNEGO ZAPASU JEDZENIA!!! MIĘSO KTÓRE OSTATNIO DOSTARCZYLIŚMY JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁO, ZAPASY SUCHEJ KARMY RÓWNIEŻ:([/QUOTE] To straszne. I co teraz będzie?
  14. Ale ja znam wiele psów, które ponad instynkt stawiają właściciela i to jest możliwe. Trzeba chcieć, starać się i być odpowiedzialnym. Nie przesadzajmy, że cieczka usprawiedliwia wszystko. Suka na psa nie wchodzi. Przenieśmy się do innego tematu.
  15. Nie znam ani jednej ani drugiej. Skąd mam wiedzieć po czyjej stronie leży racja. Nie ma takiej możliwości żeby stwierdzić bez dowodów. ZK robi sobie co chce. Psy kopiowane od czasu zakazu nie powinny być wpuszczane na ring, te z naszego terenu. Tatuaż powinien być sprawdzany itd. itp.
  16. [quote name='Molowe']ja może nie wiele wiem na temat problemów z sukami cieczkującymi bo moja po pierwszej została wyciachana i spokój :evil_lol: ale idąc tokiem myślenia niektórych to to że np.jakaś mama idzie z dzieckiem ulica i mój pies idąc bez smyczy zaczepia dziecko i zaczyna po nim skakać to nie jest mój problem tylko matki ? bo według niektórych to problem matki bo przecież pies musi czasami pobiegać spuszczony.Nie jestem absolutnie przeciwniczką spuszczania psa ze smyczy wręcz przeciwnie nie po to uczyłam Molly chodzenia przy nodze,skupiania się na mnie i nie zaczepiania żeby z tego nie korzystać ale jak widzę ze idzie dziecko lub jakiś inny pies to moim obowiązkiem jest albo zapięcie psa albo skupienie go na sobie ;)[/QUOTE] No wiesz, to matka ma problem że pies chce czasem pobawić się z dzieckiem to silniejsze od niego. ;) Przepraszam modów, proszę o przeniesienie off.
  17. No właśnie o to mi chodzi, czy suka ma cieczkę czy nie to żaden sierściuch nie ma prawa nas atakować. Owszem zdarzają się wypadki, ale to zależy od kultury i odpowiedzialności właściciela. Jeśli ktoś uważa, że jego pies atakujący innego psa lub człowieka jest ok, bo np.suka ma cieczkę i to nie jest jego problem to moim zdaniem psa mieć nie powinien. A gdyby ten pies wpadł pod samochód bo przed chwilą szła suka z cieczką, to zapewne wina kierowcy, bo nie musiał tędy jechać. Trzeba by kierowcę uświadomić że piesek może wtargnąć pod auto bo wyczuł cieczkę. Niezależnie od okoliczności nie możemy psom pozwalać na takie zachowania.
  18. [quote name='motyleqq']tyle że w Warszawie jest smycz lub kaganiec dla psów spoza listy agresywnych, więc jeśli puścisz pod blokiem psa w kagańcu, to wszystko jest zgodnie z przepisami. jeżeli właściciel skaczącego po mnie/po mojej suce psa nie reaguje, to nie jest to w porządku, ale jeśli go zabiera i przeprasza za PSIĄ NATURĘ to nie widzę problemu. stąd też zdarzyło mi się nogą zdejmować psa, jednocześnie szarpiąc się ze swoją suką... wybaczyłam jak chłopak zabrał delikwenta ;) uważam, że pretensje zakładane z góry są zbędne, ale też dość częste na dogo. i gdyby faktycznie psy na wsi 'wiedziały' że się na sukę nie wchodzi, to problem bezdomności by nie istniał... [URL="http://www.dogomania.pl/members/35617-Unbelievable"][/URL][/QUOTE] Ja również rozumie, jeśli właściciel ma kulturę zabierze psa, wiem że pies jest psem. Ale jeśli pies atakuje właściciela suki, chce go pogryźć to jest w porządku? To właściciel ma obowiązek zadbać, żeby jego kochany piesek nikomu nic nie zrobił. Jakby mod mógł przenieść dyskusję z tego wątku byłoby dobrze. Chodzi mi o konkretnego psa, poza tym psy na wsi boją się jak się je odgania, a nasze miastowe już mniej. U mnie smycz dla każdego psa i za joraska można dostać mandat. Kultura wymaga żeby właściciel nie dopuszczał do tego żeby pies skakał po innych psach, ludziach , którzy sobie tego nie życzą.
  19. [quote name='Agnes'][B]Unbelievable [/B]nie wiem czy Ty skasowalas czesc poprzedniej wypowiedzi, ktora cytujesz, czy autor zmienil potem, ale z tego wynika ze piszecie o zupelnie innej sytuacju:lol: temat do dyskusji dla mnie - troche durny. Pies na osiedlu ma chodzic na smyczy, proste (takie sa przepisy chyba w wiekszosci miast, albo wszystkich, smycz lub/i kaganiec) Czy mam suke z cieczka czy nie (a nie mam) obcy pies ma do mnie nie przylazic, bo ja sobie tego nie zycze (i moj pies w wielu przypadkach rowniez). Co do innych miejsc sie nie wypowiadam, bo tu sie nie da jednoznacznie ocenic;)[/QUOTE] Ja edytowałam. Dla mnie jest oczywiste, mój stwór czterołapy nie ma prawa biegać straszyć ludzi, włazić na nich czy ich psa. Na polu, na blokach i gdziekolwiek. Jeśli coś takiego się dzieje to moje braki i konsekwencje dotyczą mnie. Mój pies zaatakował zboczeńca w krzakach, który się onanizował i groził nożem. Pies wrócił na komendę. Suka znaczy się. Nie ugryzł nie skakał, odwołalny.
  20. Chodziło mi o konkretnego kundla, który chodzi za nami na spacery. Nikt go nie tresował. Znam psy które ponad cieczkującą sukę stawiają właściciela. Coś jest naprawdę nie tak, jeśli ktoś uważa że jego psu wolno skakać po czyjejś suce. Spaliłabym się ze wstydu gdyby mój pies po kimś skakał, albo po czyimś psie i próbował kryć właściciela lub sukę. Znajoma wychodziła we 2 osoby z kijem bo psy chciały ich gryźć.
  21. Nawet kundel na wsi, który mieszka blisko i chodzi za nami na spacery nie był tresowany wie, że mu nie wolno wchodzić na sukę, więc nie wiem jak to jest, że niektórzy nie mogą odwołać swojego psa i nad nim zapanować. Wychodzę z 2 suczkami i on rozumie, jak do niego mówię a jeśli tresowane psy są nieodwoływalne to coś tu jest nie tak. Nikt ma się nie domyślać ale u mnie na terenie miasta pies luzem biegać nie może a pod blokiem bywało po 10 psów. Co robić? Wzywać schronisko skoro właściciela pies nie obchodzi. Nigdy nie puszczałam swojego psa luzem żeby biegał sobie po ludziach, przepraszam suki, mam odrobinę kultury i szacunku do innych i rozumie, że ktoś może się bać lub sobie nie życzyć kontaktu z moim psem. Czyim problemem jest pies wskakujący na właściciela suki i brudzący mu ubranie lub gryzący go? Moim przepraszam?
  22. Moje psy na duże podwórko jak otwieram bramkę to zazwyczaj czekają na pozwolenie. Najpierw wychodzę ja, bo mały ogródek jest dla nich a na większy teren wychodzą czasem. Na spacerze powinien załatwić się w biegu bo Ty akurat chcesz iść szybciej ;). Moje psy idą przede mną, bo nie wyobrażam sobie ciągnąć psa za sobą. Pies też ma mieć radość ze spaceru a nie być niewolnikiem.
  23. [quote name='omry']Ja nie raz przeżywałam cieczki i to ja zawsze izolowałam swoją sukę. Ja mam problem, nie wszyscy dookoła. Byłoby śmieszne, gdybym miała pretensje do kogoś, że jego pies się do mojej Toriki uczepił. Mam też psa z jajkami i co? Mam go nie spuszczać w ogóle, bo zza krzaków może wyjść suka w rui? To nie jest mój problem. Ja psa zabiorę, ale jakby ktoś wyskoczył do mnie z pretensjami, to bym go chyba wyśmiała.[/QUOTE] Jeśli Twój pies by próbował pokryć właściciela nogę przy okazji suki to czyj jest problem? Cudzy pies nie ma prawa do mnie podejść jeśli sobie tego nie życzę. Jeśli uważasz, że puszczania psa samopas jest w porządku, bo ja o tym mówię no to gratuluję. Czym innym jest spuszczenie psa ze smyczy i panowanie nad nim a czym innym puszczanie psa niech sobie zaspokoi potrzeby. Czyli puszczajmy sobie psy luzem bo pies w ciążę nie zajdzie? Widziałam jak właściciele suki i inne psy były atakowane przez debilne pieski, które poczuły sukę.
  24. [quote name='motyleqq']idąc Twoim tokiem rozumowania, właściciele psów nigdzie nie mogą ich puścić, bo suka z cieczką może się trafić wszędzie. to Ty i Twoje suki macie problem, a nie inni ludzie, trzeba to brać pod uwagę. jak Ci przeszkadzają watachy psów lecące za Twoją suką, to ją ciachnij-skoro tak łatwo doradzasz ucięcie jajek, to działa w dwie strony ;) jasne, że wkurzyłam się parę razy, gdy pies właził na moją sukę, a ona się szarpała na smyczy, podczas gdy właściciel spacerkiem do mnie szedł ;) ale moje problemy nie są problemem innych[/QUOTE] Jeśli zadzwonię na policję to kto dostanie mandat? Ja bo moja suka ma cieczkę i idzie na smyczy? Czy ktoś kto puszcza psa żeby sobie pobiegał sam po dworze bo mu piszczy w domu? A suki myślę, że ciachnę. Moja suka na żadnego psa nie włazi, psy na nią chętnie by spróbowały, chodzi na smyczy a jak ktoś nie panuje nad psem to inna sprawa.
  25. [quote name='bazylowa']To nie jest tak do końca. Mnie do szału doprowadzają ludzie, którzy z cieknącą na maksa suką robią kilometry po osiedlu, zostawiając wiadome zapachy. Bogu dzięki to są najczęściej spacerowicze chodnikowi i ich chodnikowe obsrywacze. W "dzikie ostępy" się nie zapuszczają. Ale wychodzenie na szybkie sik w sezonie cieczkowym to jest katastrofa.[/QUOTE] Mnie do szału doprowadzają ludzie puszczający psy za sukami z cieczką. Suka z cieczką ma pełne prawo łazić ile jej się podoba, a jak czyjś pies wariuje to jajka mu uciąć. Zawsze miałam suki i wyjście przed blok nawet na kilka minut było koszmarem bo kilka osób stwierdziło, że pies w ciąży nie będzie to sobie psa wypuszczą. Każdy na smyczy i problemu nie ma, a jak pies głupieje kompletnie za suką w cieczce to sposób na to jest.
×
×
  • Create New...