Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Nawet na noc do domu nie chciał wejść. Cały dzień hulał i noc też pewnie imprezka w ogrodzie będzie.
  2. Niestety, biały jak leżał tak leży, nie zjadł, nie sikał, nie kupał. Głaskać się da. Gadam do niego, pieszczę a on leży. Skropiłam go dzisiaj na pchły bo niestety skakały po nim. Na razie jest nieszczęśliwy.
  3. Kora Ty się dziś wybierasz do mnie? Bo ja mam dziś mamy Krystyny i do Wrocka muszę na obiadek.
  4. Na pewno chłopak będzie potrzebował operacji w celu ratowania fiutka, bo mu co nie co wypada. Załatwi się to przy kastracji.
  5. O takiego przytulaka to sama przyjemność dbać.
  6. Najpierw skupiłabym się na parówie. To na prawdę bardzo otwarty i towarzyski pies. No i taki pocieszny. Niestety ale Reksio jest z urody pospolity, niezbyt piękny no i taki żywy, chaotyczny. Po za tym tarza się we wszystkim co śmierdzi, w kupce zrobionej przez innego psa przed chwilą, w śmierdzącej myszy, w kupach saren itd. Z nim może być ciężej.
  7. Z Alim jak najbardziej wszystko dobrze. Na razie nie interesuje się ranką. Swędzieć zacznie najwcześniej jutro. Dzisiaj po spacerze zostawiłam go na wybiegu z dwoma małymi pieskami, takimi do kostek. Przychodzę za chwilę a Ali wciśniety w róg ogrodzenia osaczony przez te małe wypierdki modlił się o pomoc. To mega łagodny psiak. Musiałam go wypuścić na ogród.
  8. Niestety ale nie za bardzo zjadł. Wyszedł tylko z klatki i leży pod drzwiami jak kłoda sztywna. Ale wczoraj obgryzł żeberka. No nic, taki paraliż może potrwać do 5 dni, aż zapachy staną się znajome. Jeszcze będzie tańcował.
  9. Byliśmy dzisiaj na spacerku po ogrodzie. Były kupki i mnóstwo znaczenia terenu. W domu niestety też wszystko znaczy. Ale prawie każdy pies u nas to robi. Wczoraj próbowałam z nim wyjść ale na smyczy się usztywnia. Dzisiaj nie zapinałam go i zachęcany poszedł za mną. No i były efekty. Miły psiak i chętny na mizianki.
  10. A ze Stasia będą ludzie. Daje mu dwa dni. Strasznie ciężki. Wyciągałam go z auta Budryska to myślałam że się zarwę. Ja go niosłam a on wydalał krecika raz po raz, kolorując mi skarpetki, klapki, korytarz i swój pokój. Zostawiłam go samego aby się troszkę uspokoił. Po obsikiwał co się dało. Ale zjadł mięsko nie zastanawiając się i już był mój. Za głaski potrafi się przełamać i mruczy wtedy głośno. Czeka nas spacerek, może się uda. Będzie z niego naprawdę fajny pies.
  11. Misiek na razie zagościł w łazience. Jest przerażony. Ugotowałam dobre jedzonko, chłodzi się. Zobaczymy czy zje. Na razie musi sam ze sobą sobie poradzić.
  12. [quote name='Lu_Gosiak']jak Misio sie dogada z pozostałymi psiakami Lilu to przypuszczam, ze w boksie to będzie okazyjnie siedzial.... tam psiaki moga chodzic wolno i przebywac w domu...tutaj watek hoteliku i psiakow u Lilu: http://www.dogomania.pl/threads/198475-LILUtosi-w%C4%85tek-informacyjny Mam 10 kojców (+ jeden 4m na 8m) z czego 5 jest z kratami. A tak na prawdę funkcjonują dwa + ten duży. Reszta psów mieszka z nami w domu i funkcjonuje na zasadach ogólnych. Kojce są wykorzystywane dla psów nie zgadzających się z innymi lub w trakcie naszej nieobecności. Misiek może mieszkać w domu bo będzie miejsce ale nie wiem czy nie będzie mu za gorąco. No i zobaczymy jak się dogada z psami.
  13. No musi dziewczę ogłady nabrać. Zrobiłam fotę tego sajgonu bo sama nie wierzyłam. Ale powoli łapie zasady że komenda na miejsce to na miejsce! Nic to że to nadal wersalka, ale tam leży jej ręcznik i tam ma spać a nie wciśnięta na moje plecy. ;-) Dwa razy dzisiaj ją zostawiałam z innymi psami i było ok. Na spacerki sama sobie na ogród już wychodzi, chwilę się pokręci i wraca. Będą z niej ludzie bo widać że rozumu troszkę ma tylko wychowanie nie te. Ale zaczyna powolutku kumać.
  14. zerduszko, wszystko co piszesz jest prawdą. Ale po pierwsze sama napisałaś że masz psy w ilości większej niż 1, czyli w trakcie Twojej obecności bawią się razem, nie nudzą się. A większość ludzi to nie dogomaniacy i zadowalają się jednym psem. Po drugi nie każdy ma tyle samozaparcia żeby po całym dniu pracy przyjść o 19 i wyjść na dwór trenować psy. Większość robi jednak rundkę, przebierając nóżkami i czekając na krecika swojego pupila. No niestety Bilon jest psem który tego nie zrozumie. Nie ja z Panią raczej rozmawiałam bo nie pamiętam o nikim z pod Rawicza a już na pewno nie powiedziałam nikomu jasno że tylko do domu z ogródkiem. Jeśli domek byłby aktywny, to jak najbardziej jestem na Tak. Po za tym ja tu nie mam nic do powiedzenia, to nie decyduje, bo nie jestem jego właścicielem. Mogę jedynie sugerować. O wszystkich kontaktach z ewentualnymi chętnymi pisałam na forum.
  15. Mam na pchły i taki od razu dostanie. Z kleszczami możemy się wstrzymać do kwietnia. LUka nie martw się, jakby był problem z wpłatami to ja wystawiam faktury.
  16. Ja dziś już prawie zdrowa, ale chyba mojego tz zaraziłam i już dzisiaj prawie umiera.
  17. Tobuś był dzisiaj z nami na przejażdżce do Świebodzic. Pojechaliśmy po klatki kenelowe i zabraliśmy chłopaka żeby się socjalizował. W jedną stronę piskał ale okazało się że od razu po wyjściu z auta zrobił kupkę. W powrotną stronę już było ok. Nasz kochany Tobiaszek.
  18. No to się spóźniłam. Bo nasz samochód pali trochę mniej. Zmieścilibyśmy się w 300zł. Zawsze była by jakaś oszczędność.
  19. Komplet to właśnie chyba 70. Nie wiem czy na pierwsze szczepeinia można szczeniakowi od razu wściekliznę ładować. Jak nie to 40zł.
  20. Ja myślę że w każdym hotelu gdzie się wychodzi na spacery to się tego uczy. U mnie psy wychodzą dwa razy dziennie na długie spacery i bez umiejętności chodzenia na smyczy się nie da. To podstawa.
  21. Nie znam jeszcze na tyle jej żeby zostawić ją samą ze stadem. Tam siedziała od początku, bo bała się wszystkiego, a to było jedyne miejsce gdzie nie było jeszcze psa. Jak wychodziłam to zamykałam ją tam, a jak przychodziłam to miała cały czas otwarte. Ale widać samotność jej się przejadła. Dziś zostawiłam ją już luzem z Szarikiem, Lilu i Pikselem i były tylko małe wpadki.
  22. A gdzie Elimra mieszka? Ile to jest kilometrów? Czy on jest zaszczepiony? Mój tz powiedział mi dzisiaj że mógłby po niego pojechać jutro. Ale już chyba nie będziemy mieszać Elmirze. Dlaczego łączony nie wypalił?
  23. Państwo przywieźli do mnie. Podziękuj Panu Wojtkowi. Ja stwierdziłam że nie ma co małej w głowie mieszać znowu z nowym miejscem. A Marta mówiła że tam jest też tylko na krótki czas i że jak nie znajdzie domku miałaby wrócić do mnie. Szkoda mi się jej zrobiło. Czy ktoś mógłby ufundować małej szczepienia. Ona nie była ani razu szczepiona, bo nie ma pieniędzy. A w takim miejscu jak moje szczeniak nie szczepiony to może być bomba zapalna.
  24. Nie mam dziś dobrego dnia. Od soboty próbuje wypędzić choróbsko i się nie udaje. Przychodzę do domu a Fifi zamknięta w łazience zdemolowała dokumentnie to pomieszczenie. Małe 10 kilo może waży a tyle złego wykombinować. Mój tz pozbył się szlafroka, dokumentnie podarty, radyjko przeżarte, suszarki kable zjedzone, a wszystko co się dało i co w moim mniemaniu się nie dało przeniosła do poziomu zero.
×
×
  • Create New...