-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LILUtosi
-
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
LILUtosi replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapisuje chłopaka. -
Kora Ty się dziś wybierasz do mnie? Bo ja mam dziś mamy Krystyny i do Wrocka muszę na obiadek.
-
Piekny czarny owczar Ali - juz w cudownym DS :)
LILUtosi replied to bros's topic in Już w nowym domu
O takiego przytulaka to sama przyjemność dbać. -
Najpierw skupiłabym się na parówie. To na prawdę bardzo otwarty i towarzyski pies. No i taki pocieszny. Niestety ale Reksio jest z urody pospolity, niezbyt piękny no i taki żywy, chaotyczny. Po za tym tarza się we wszystkim co śmierdzi, w kupce zrobionej przez innego psa przed chwilą, w śmierdzącej myszy, w kupach saren itd. Z nim może być ciężej.
-
Piekny czarny owczar Ali - juz w cudownym DS :)
LILUtosi replied to bros's topic in Już w nowym domu
Z Alim jak najbardziej wszystko dobrze. Na razie nie interesuje się ranką. Swędzieć zacznie najwcześniej jutro. Dzisiaj po spacerze zostawiłam go na wybiegu z dwoma małymi pieskami, takimi do kostek. Przychodzę za chwilę a Ali wciśniety w róg ogrodzenia osaczony przez te małe wypierdki modlił się o pomoc. To mega łagodny psiak. Musiałam go wypuścić na ogród. -
Byliśmy dzisiaj na spacerku po ogrodzie. Były kupki i mnóstwo znaczenia terenu. W domu niestety też wszystko znaczy. Ale prawie każdy pies u nas to robi. Wczoraj próbowałam z nim wyjść ale na smyczy się usztywnia. Dzisiaj nie zapinałam go i zachęcany poszedł za mną. No i były efekty. Miły psiak i chętny na mizianki.
-
A ze Stasia będą ludzie. Daje mu dwa dni. Strasznie ciężki. Wyciągałam go z auta Budryska to myślałam że się zarwę. Ja go niosłam a on wydalał krecika raz po raz, kolorując mi skarpetki, klapki, korytarz i swój pokój. Zostawiłam go samego aby się troszkę uspokoił. Po obsikiwał co się dało. Ale zjadł mięsko nie zastanawiając się i już był mój. Za głaski potrafi się przełamać i mruczy wtedy głośno. Czeka nas spacerek, może się uda. Będzie z niego naprawdę fajny pies.
-
[quote name='Lu_Gosiak']jak Misio sie dogada z pozostałymi psiakami Lilu to przypuszczam, ze w boksie to będzie okazyjnie siedzial.... tam psiaki moga chodzic wolno i przebywac w domu...tutaj watek hoteliku i psiakow u Lilu: http://www.dogomania.pl/threads/198475-LILUtosi-w%C4%85tek-informacyjny Mam 10 kojców (+ jeden 4m na 8m) z czego 5 jest z kratami. A tak na prawdę funkcjonują dwa + ten duży. Reszta psów mieszka z nami w domu i funkcjonuje na zasadach ogólnych. Kojce są wykorzystywane dla psów nie zgadzających się z innymi lub w trakcie naszej nieobecności. Misiek może mieszkać w domu bo będzie miejsce ale nie wiem czy nie będzie mu za gorąco. No i zobaczymy jak się dogada z psami.
-
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
No musi dziewczę ogłady nabrać. Zrobiłam fotę tego sajgonu bo sama nie wierzyłam. Ale powoli łapie zasady że komenda na miejsce to na miejsce! Nic to że to nadal wersalka, ale tam leży jej ręcznik i tam ma spać a nie wciśnięta na moje plecy. ;-) Dwa razy dzisiaj ją zostawiałam z innymi psami i było ok. Na spacerki sama sobie na ogród już wychodzi, chwilę się pokręci i wraca. Będą z niej ludzie bo widać że rozumu troszkę ma tylko wychowanie nie te. Ale zaczyna powolutku kumać. -
zerduszko, wszystko co piszesz jest prawdą. Ale po pierwsze sama napisałaś że masz psy w ilości większej niż 1, czyli w trakcie Twojej obecności bawią się razem, nie nudzą się. A większość ludzi to nie dogomaniacy i zadowalają się jednym psem. Po drugi nie każdy ma tyle samozaparcia żeby po całym dniu pracy przyjść o 19 i wyjść na dwór trenować psy. Większość robi jednak rundkę, przebierając nóżkami i czekając na krecika swojego pupila. No niestety Bilon jest psem który tego nie zrozumie. Nie ja z Panią raczej rozmawiałam bo nie pamiętam o nikim z pod Rawicza a już na pewno nie powiedziałam nikomu jasno że tylko do domu z ogródkiem. Jeśli domek byłby aktywny, to jak najbardziej jestem na Tak. Po za tym ja tu nie mam nic do powiedzenia, to nie decyduje, bo nie jestem jego właścicielem. Mogę jedynie sugerować. O wszystkich kontaktach z ewentualnymi chętnymi pisałam na forum.
-
Spaniel Brego-zostaje na DS u Zalkinaczy. Dziekujemy!!!:)
LILUtosi replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Ja dziś już prawie zdrowa, ale chyba mojego tz zaraziłam i już dzisiaj prawie umiera. -
Tobuś był dzisiaj z nami na przejażdżce do Świebodzic. Pojechaliśmy po klatki kenelowe i zabraliśmy chłopaka żeby się socjalizował. W jedną stronę piskał ale okazało się że od razu po wyjściu z auta zrobił kupkę. W powrotną stronę już było ok. Nasz kochany Tobiaszek.
-
Duży Ciapuś-psie dziecko-JUŻ W DT!!!!Tomaszów Maz
LILUtosi replied to as_animali's topic in Już w nowym domu
Ja myślę że w każdym hotelu gdzie się wychodzi na spacery to się tego uczy. U mnie psy wychodzą dwa razy dziennie na długie spacery i bez umiejętności chodzenia na smyczy się nie da. To podstawa. -
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Nie znam jeszcze na tyle jej żeby zostawić ją samą ze stadem. Tam siedziała od początku, bo bała się wszystkiego, a to było jedyne miejsce gdzie nie było jeszcze psa. Jak wychodziłam to zamykałam ją tam, a jak przychodziłam to miała cały czas otwarte. Ale widać samotność jej się przejadła. Dziś zostawiłam ją już luzem z Szarikiem, Lilu i Pikselem i były tylko małe wpadki. -
Państwo przywieźli do mnie. Podziękuj Panu Wojtkowi. Ja stwierdziłam że nie ma co małej w głowie mieszać znowu z nowym miejscem. A Marta mówiła że tam jest też tylko na krótki czas i że jak nie znajdzie domku miałaby wrócić do mnie. Szkoda mi się jej zrobiło. Czy ktoś mógłby ufundować małej szczepienia. Ona nie była ani razu szczepiona, bo nie ma pieniędzy. A w takim miejscu jak moje szczeniak nie szczepiony to może być bomba zapalna.
-
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Nie mam dziś dobrego dnia. Od soboty próbuje wypędzić choróbsko i się nie udaje. Przychodzę do domu a Fifi zamknięta w łazience zdemolowała dokumentnie to pomieszczenie. Małe 10 kilo może waży a tyle złego wykombinować. Mój tz pozbył się szlafroka, dokumentnie podarty, radyjko przeżarte, suszarki kable zjedzone, a wszystko co się dało i co w moim mniemaniu się nie dało przeniosła do poziomu zero.