-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LILUtosi
-
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
A rana wyglądała tak [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TXQDJLO0_oI/AAAAAAAAGhg/dpllcgPn3H8/20110306346.jpg[/IMG] Dezynfekcja: [url]https://picasaweb.google.com/Ingolec/Fifka#5581089213990478594[/url] Alu spray [CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TXQDIICfpSI/AAAAAAAAGhc/yZOL_RA5Cdw/20110306348.jpg[/IMG] I za godzinę [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TXQEOBleUfI/AAAAAAAAGh4/9nBBNvuPExE/20110306352.jpg[/IMG] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] -
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Nawet mój szczeniak 3 kilo ją goni (wyczuł jej strach i sobie żarty urządza). Na początku jak psy podchodziły do jej legowiska to warczała na nie. Ale to normalne jak pies jest słaby, chory. Widać u niej na sierści na głowie liczne ślady po ranach, nie wiem czy to mogła być szczęka czy coś innego. To jest już zarośnięte sierścią ale innego koloru. Mała zeszła na dół ze mną do kuchni, tak więc ma już zwiedzone całe mieszkanko. Śpi sobie teraz na fotelu. Ze złych rzeczy, to nie podoba mi się do końca ta rana, spryskałam jej alu spreyem, a przez to podsiąka tak jakby krew. Jak do jutra się nie poprawi to będę musiała zasięgnąć porady weta. Zaraz będą foteczki. -
Cudowny Pimpuś odszedł za Tęczowy Most [*] :(
LILUtosi replied to Beatkaa's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, musicie zdecydować o hotelu docelowo. Nie można tak najpierw do mnie na miesiąc a potem gdzie indziej, bo się psu w głowie całkowicie pomiesza. Już go wyrwiecie że tak powiem z raju w mniemaniu psa. I za chwilę znowu będzie musiał to przerabiać. To musi być decyzja docelowa, do znalezienia nowego domku. Z zabraniem będzie na pewno problem, ale myślę że z zachowaniem w nowym miejscu już nie. Będzie musiał zweryfikować na nowo zasady i to jakie dostanie widełki zadecyduje o dalszym postępowaniu. -
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Iskierka właśnie zasnęła na moich nogach i chrapie. -
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Na razie tylko w domu, ale myślę że już niedługo pójdzie na spacerek. Ona raczej się boi innych psów. Tyle że widzi u nich zaufanie do nas. Imperator, i co wieziemy Iskierkę do mamy? -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
LILUtosi replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Dostałam od MakS deklarację 15zł ;-) dla Lenki. -
[quote name='dorota k.']No nie wiem nie wiem... LILU masz dość naszego Chłopaczka:razz:;)[/QUOTE] No co Ty każdy tymczasowicz mógłby być taki. Choć nie mogę narzekać wszystkie moje psiaki są uroczę, tylko Szarik trochę rozrabia. Ale wiem że hotel to nie to samo co domek swój własny. W końcu taki nasz cel.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mały wszczyna burdę a Szarik rusza do obrony synalka. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szarik został zagryziony przez BESTIE -
Zdjęcia wszystkie tu: [url]https://picasaweb.google.com/Ingolec/ReksioIKubus#[/url] Niestety ale położyła mnie wczoraj choroba, dzisiaj muszą się zająć sobą i tz-tem.
-
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj mamy przełom. Mała nie chce już siedzieć w łazience sama. Dziś biega po salonie w te i wewte. Każdy fotel zaliczony. Wersalka też. Biega między psami, jeszcze jest ostrożna ale już trzyma kontakt. Sprzątając jej kupkę zauważyłam jeden człon. Wczoraj podałam jej 1,5 tabletki Dehinal. -
Wystraszony Portos - SZCZĘŚLIWY W NOWYM DOMU U PANI JOASI :D;D;D
LILUtosi replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Raczej chciał zakosztować zapachu Pani dogłębnie ..... -
Zwróćcie uwagę jakie ma łapy czyste ;-) A kto pierze? [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TXNS-ItH2TI/AAAAAAAAGdo/NAmua_bJpvk/s720/IMG_0796.JPG[/IMG] [/CENTER]
-
Zaraz się z tym uporam. Niestety wczoraj w tempie dramatycznie szybkim położyła mnie choroba. Za nim się zorientowałam już byłam lekko nieprzytomna. Dziś trochę lepiej ale leże (he,he tz musi wszystko zrobić). Niestety ale orzeszek postanowił że to będzie jego stałe miejsce leżakowania i dzisiaj rano zastałam ich przytulonych do siebie. Muszę interweniować !!!!
-
Wystraszony Portos - SZCZĘŚLIWY W NOWYM DOMU U PANI JOASI :D;D;D
LILUtosi replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
U mnie też znosił moje kapcie do legowiska, ale na szczęście nie niszczył. Szkoda butów, może mu gryzaki jakieś podrzucać. -
NOOO nieładnie. Tobiasz dzisiaj w łóżku z panem spał. Zrobiłam fotkę, wieczorem wkleję.
-
Cudowny Pimpuś odszedł za Tęczowy Most [*] :(
LILUtosi replied to Beatkaa's topic in Już w nowym domu
Po za tym mam dwa szczeniaczki do oddania, tu są fotki [url]https://picasaweb.google.com/Ingolec/ZmigrodSzczeniaki#[/url] dwie sunie na ostatnich fotkach. Jak pisałam hotel płacony na końcu miesiąca za ilość dni spędzonych u mnie. Doba 11 zł z karmą. Dwa długie spacery + rotacyjnie na wybiegu. Będę tu dopiero wieczorem,mój numer 601 73 00 13 plus. -
Cudowny Pimpuś odszedł za Tęczowy Most [*] :(
LILUtosi replied to Beatkaa's topic in Już w nowym domu
Jestem i zaraz znikam. Sunia jest mała, około 10kilo.Jak pisalam jest super psem w domu. Ale jak puszcze ją ze smyczy na polu to już ze mną nie wróci na posesję tylko czatuje przed bramką i poluje na przejeżdżające auta. W domu chętnie na kolanka i się wtula w człowieka, tyka noskiem i wpycha glowę żeby ją głaskać. Znaleziona w śniegu, makabrycznie wyziębiona i wygłodzona. Skora była jak pergamin. Teraz ma około 3 latek, czyli dość młody piesek. Tu dwie fotki: [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/S-kTRJs7qVI/AAAAAAAADdo/ShxrbWj7Cqw/s512/IMG_7059.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/S-slzvI2ahI/AAAAAAAADgI/_NT2-UpNKRE/IMG_5987.JPG[/IMG] [/CENTER] -
Co raz bardziej lgną do nas. Już nie są takie nerwowe. Czekają na spacerek i się bardzo z niego cieszą. Zrobilam im trochę zdjęć dwa dni temu ale nie mam czasu ich wkleić. Dzień za krótki. Ale się zepnę.
-
Cudowny Pimpuś odszedł za Tęczowy Most [*] :(
LILUtosi replied to Beatkaa's topic in Już w nowym domu
Jestem też. Niestety ja go do domu też nie mogę wziąć. Mam duże psy i jeśli by się okazało że jest mocno zazdrosny o inne psy to byłaby jatka i Pimpuś mógłby skończyć źle. Jest ciepło już więc spokojnie może mieszkać kojcu. W każdym dogomaniackim hotelu nawet przy kojcach kontakt z człowiekiem jest. Każdy tymczas domowy nie weźmie do stada agresywnego niepewnego psa. Chyba że będzie jedyny lub jeden z niewielu. Co do domku to najczęstszym błędem w takich sytuacjach jest odciąganie psa i przytulanie w celu uspokojenia. Zauważam takie zachowania nawet w dogomaniackich domach. To potęguje w psie przeświadczenie że robi dobrze - ja go bronie a on mnie nagradza swoją uwagą i pieszczotą. W takich przypadku należy wysłać psa do siebie (buda, legowisko, kenel), z dala od Pana i tam pozostać do póki się nie uspokoi. Jakbyście zadecydowały że może być na razie w kojcu to mogę pojechać po niego a zawieść do Państwa sprawdzoną suczkę, małą i chętną do zabawy z dziećmi. Jedyna jej wada to to że ucieka na spacerach puszczona luzem. Przytulaśna i kochana w domu. Mam także na stanie dwie suczki szczeniaczki średniej wielkości ze żmigrodzkiej interwencji - sprawiły by dzieciom dużo radości a mogłyby a nawet były by szczęśliwe z wybiegu po ogrodzie. Aha, u mnie się płaci na koniec miesiąca więc byłby czas na zbieranie deklaracji. -
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Dziś od rana podchodzi do drzwi i zagląda do salonu, czasem popiskuje że chciałaby kupkę lub siku. Wnoszę po tym że zaraz po piskaniu robi np kupę. Próbowałam z nią wyjść na smyczy ale nadal się zapiera. Jeszcze trochę czasu potrzebuje. Fajnie tak zagląda za tej framugi i ogląda co tu w salonie się dzieje. Ale jak zaczynam do niej mówić to się wycofuje.