Ciężko sie powtarza.
Parówa cały dzień spędza na wylegiwaniu się w łóżku. Zapomniał już jak się szczeka. Jak tylko się kładę, kładzie głowę na szyi lub inne dogodne miejsce ciała. Albo przykleja się na łyżeczkę i to jest jego świat. Leniuszek przytulak. Tak leżąc bardzo długo może nie wychodzić do ubikacji. Czyli ma dobre zaworki.
Reksiu niestety nadal podsikuje. Ale też pewniej się już czuje w stadzie. Też lubi łóżko, tyle że on rzadko ostatnio jest wpuszczany na salony, bo fotele śmierdzą mi już jak szalet w parku. Reksiu razem z innymi zrywa się żeby obszczekać np traktor. Ale też już nie jest upierdliwy w szczekaniu.