Nie obrazajcie ludzi tylko dlatego że nie było po naszej myśli. Pani czekała na linka ze zdjęciami, nikt się nie odezwał to pewnie pojechała do chronu.
Dziś miałam taką sytuację z Onką, wczoraj Pani dzwoniła że ją chce ale że daleko to powiedziałam że chwilkę to musi potrwać. Dziś pojechali do schronu i wzieli inną onkę. Grzecznie zadzwonili że już nieaktualne. Czasem tak jest że po smierci psa ludzie chcą jak naszybciej wypełnić tą pustkę. Może inne pieski w gorszej sytuacji skorzystały. ;-)