Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [quote name='nefesza']A co Ty myslisz, ze lepiej bedziesz miala? Tylko mycie laktatora Ci odpadnie i przechowywanie, reszta identycznie :) Za to nas wyjdzie wszystko taniej :D Zaciekawilo mnie tylko, jak pisalas o suszarce do butelek. Mialas na mysli stojaczek, czy jakies specjalne urzadzenie do tego celu? LAZY - samo odciaganie ma tez dobre strony, zawsze bedziesz sie mogla zatrudnic meza do karmienia i sama sie "urwac" :)[/QUOTE] Zapomniałaś, że odpadnie mi najgorsze - dojenie siebie przez kilka razy dziennie :diabloti:, obolałe popękane sutki, nabrzmiałe piersi itd :eviltong::eviltong::eviltong: :evil_lol: Co do suszarki - to mam dokładnie taką ;) [url]http://www.wszystko.dla.dziecka.pl/p11388,suszarka-do-butelek-i-smoczkow-1013-prince-lionheart.html[/url]
  2. Zaraz zaraz... Inez (Sonię) wyadoptowałyśmy młodej parze. O ile wiem, dziewczyna zaszła w ciążę i powinna już była urodzić. Mieszkali w zupełnie innym miejscu, nie na Jagiellońskiej. Była to adopcja TOZu. Inez to sunia z rodowodem. Czy Inez mieszka z tym samym młodym chłopakiem? Jeśli tak, to ISTNIEJE PRAWDOPODOBIEŃSTWO, że może suczkę bić. Już w TOZie, jak pojechaliśmy podpisać umowę, Sonia (Inez) została przez niego uderzona w pysk, właściwie bez żadnego powodu. Spotkało się to z moją ostrą reprymendą, zrobiłam mu niezłe kazanie, ale chłopak nie widział nic złego w tym, co zrobił. Dziewczyna tego chłopaka obiecała, że to się nigdy nie powtórzy. Wątek suni [url]http://www.dogomania.pl/threads/184748-Przywi%C4%85zana-do-drzewa-zu%C5%BCyta-niepotrzebna...Przepi%C4%99kna-amstaffka-ju%C5%BC-w-nowym-domku[/url]!
  3. Jaka Bajeczka szczęśliwa, jak sobie bryka, wspaniale!!! I piękne zdjęcia, te domowe - świetne :)
  4. Dzięki, dziewczyny :) Jakoś się jeszcze toczę, ale z utęsknieniem oczekuję poniedziałku ;) W ten weekend zamierzam się już tylko relaksować, bo później może nie być już na to czasu :p LAZY - bardzo Ci współczuję. Jak tak czytam te Wasze "przeboje" z "dojarkami", odciąganiem, przechowywaniem, to tym bardziej utwierdzam się w swojej decyzji o niekarmieniu piersią :eviltong: ;) Dzodzo - a w którym jesteś tygodniu? Ciesz się, że tak się dzieje, będzie Ci lżej dźwigać brzuszek pod koniec ciąży :) Ja tak schudłam w czasie ciąży, że nawet teraz ważę 2 kg mniej niż przed ciążą, więc mogłam zlecieć z wagi nawet 10-15 kg... Zobaczymy, czy uda mi się wagę utrzymać po porodzie :diabloti:
  5. Magdyska25 - śledzę wątek od początku oraz losy Szadiego w Twoim domku. Rozumiem Twoją sytuację i chociaż przeżywałam dwukrotnie wprowadzenie nowego psa do stada (raz pita do astki i raz pitki do astki), to nie czuję się na siłach, by Ci cokolwiek doradzać na odległość. A może mogłabyś się poradzić dobrego behawiorysty w Twoich okolic? Mieszkasz w Warszawie? Tam na pewno jest ich sporo. Czasem wystarczy jedna wizyta w domu takiej osoby, która przez dłuższy czas poobserwuje psy, o wszystko wypyta i da odpowiednie rady jak postępować w takiej sytuacji? Bo teraz zamykając swoją sunię w łazience dajesz Szadiemu do zrozumienia, że akceptujesz jego zachowanie. Ja bym dusiła dręczenie Kariny w zarodku, każdy pomruk, warknięcie... Ale myślę, że specjalista (tylko żeby naprawdę był to fachowiec) mógłby Wam pomóc i wszystko dobrze się ułoży ;) Ja za każdym razem korzystałam z pomocy behawiorysty i szkoleniowca, chociaż bardziej panikowałam, niż potrzebowały tego psy, ale rady stosowałam skrupulatnie i relacje psów były idealne. Powodzenia i nie poddawaj się!
  6. Już są w domku :) Ale pewnie Agata musi się najpierw ogarnąć - 3 psy i 1,5 dziecka to jest coś :evil_lol:
  7. [quote name='chita']rozumiem ze torba do szpitala juz spakowana (z laptoptem i wifi w srodku):diabloti::cool3:[/QUOTE] Spakowane torby dwie - jedna dla mnie, druga Zośki :) Bez laptopa, ale za to z aparatem z naładowaną baterią ;)
  8. Ale wspaniałe zdjęcia! Aniu, zazdroszczę Ci takich wakacji i to jeszcze z psiakami :)
  9. [quote name='izolda27']Ja również życzę szczęśliwego rozpakowania:) Trzymaj się i nic nie martw będzie okej:)[/QUOTE] Dziękuję :) [quote name='Korenia']Nie bądź taka ;) pokaż jaki Zosia będzie miec dyliżans :) Ja oczywiście też posyłam ciepłe myśli :)![/QUOTE] Zrobię fotkę, ale z Zośką w środku ;) [quote name='jostel5']Agnieszko,ja też życzę ,by poszło łatwo,lekko i przyjemnie!:) Chyba wszyscy tu na Zosię niecierpliwie czekamy!:)[/QUOTE] [quote name='zozolina']To tak idzie???????????:crazyeye::lol: ja przechodziłam to 2 razy i nic z tego.:shake:..ale tobie Agnieszko wszystkiego naj naj:multi::cool3:[/QUOTE] Pewnie łatwo, lekko i przyjemnie nie będzie, ale... przynajmniej ominą mnie wielogodzinne skurcze, parcie, rozrywanie od środka itd... Cesarka ma jednak swoje dobre strony :diabloti: [quote name='furciaczek']Przyszlam czekac na Zosie :)[/QUOTE] Gosiu, to sobie jeszcze poczekasz :) Odebrałam wyniki i wyszły dobre, poza jednym, ale lekarka powiedziała, że spokojnie wytrzymam do poniedziałku ;)
  10. Właśnie rozmawiałam ze swoją lekarką po odebraniu wyników i wszystkie poza jednym (jakaś fosfataza, czy coś ;), która znacznie przekracza normę) są w porządku. Więc wszystko wskazuje na to, że poród odbędzie się planowo, czyli w najbliższy poniedziałek :) LAZY - współczuję Ci, że tyle się musisz męczyć... Mały nadal nie chce piersi ssać?
  11. Ja się sama nie spieszę - termin cesarki wyznaczył lekarz - na tydzień przed terminem wyliczonym na podstawie ostatniej miesiączki ;) Ale jeśli z badań potwierdzi się cholestaza, to ciąć trzeba natychmiast, gdyż choroba ta w późnym okresie ciąży może spowodować nagłą śmierć dziecka i to nawet w ciągu godziny! Więc to nie przelewki...
  12. Głupia, pusta smarkula i tyle. :angryy: Przełożyć przez kolano i złoić po gołej doopie skórzanym pasem! W łeb bym sobie strzeliła, gdyby moje dziecko wyrosło na taką tępą idiotkę :angryy::angryy::angryy:
  13. [quote name='Aleksandra Bytom']to powodzenia,1 sierpnia to fajna data,będziesz miała małą lwice w rodzinie, oby wszystko poszło tak jak sobie wymarzyłaś :)[/QUOTE] Dziękuję :)
  14. [quote name='Aleksandra Bytom']a masz termin na 1 sierpnia? w moje urodzinki :)[/QUOTE] Tak, wszystko już mam umówione z moją lekarką - zrobi mi zabieg 1 sierpnia, ok. godziny 17.00 :) No chyba, że wyjdzie ta cholestaza, to zabieg będzie natychmiast.
  15. [quote name='Korenia']Wózeczek taki jak kiedyś nam pokazywałaś?[/QUOTE] Nie :) Wózek jest bardziej "terenowy" z wielkimi kołami. Tamtym nie przejechałabym nigdzie, poza chodniczkiem w mieście ;) [quote name='dagmara86']Trzymam kciuki za szczęśliwe rozdwojenie ;) bo widzę że to prawie już :D[/QUOTE] Dziękuję :):)
  16. LAZY - jaki Oluś jest śliczny! Fotki z niańką - cudowne! :loveu::loveu::loveu: A jeśli chodzi o grzeczne dzieci, to córka mojej siostry w ogóle nie płakała, spała, jadła, sikała, kupkała itd... Zero płaczu aż do roku czasu! To samo było z synkiem agagi21 - też super grzeczny, od urodzenia nie płakał wcale. Potem dopiero zmienił się w małego diabełka :diabloti: Ciesz się więc z tego, bo masz małego skarba :lol: A u mnie jest podejrzenie cholestazy :shake:. Od tygodnia drapię się niemiłosiernie, swędzi mnie strasznie ciało, a szczególnie dłonie, ręce i stopy. Byłam dzisiaj u lekarza, mam bardzo wysokie ciśnienie i jutro badania enzymów wątrobowych i czegoś tam jeszcze i jak będą wysokie, to od razu mam jechać do szpitala na zabieg.
  17. [quote name='Korenia']A czy powóz dla Zosi już zakupiony ? :D[/QUOTE] Oczywiście! :lol: Zosia ma już wszystko kupione, przygotowane, poprane, poprasowane, łóżeczko zaścielone, akcesoria wysterylizowane - wszystko tylko czeka :evil_lol: Wózek już sobie nawet pojeździł po całym domu, ogrodzie, tarasach, bo musiałam przyzwyczaić do niego Marusię - w pierwszych chwilach jak go zobaczyła, posikała się ze strachu, potem podlatywała do wózka, szczekała i gryzła po kołach :roll:, ale już po godzince nie zwracała na niego uwagi. Teraz stanowi zwyczajny element naszego domu, tak jak wszystko inne dla niemowlaka - nic już ją nie dziwi - przyzwyczaiłam ją do szumu sterylizatora, melodyjek karuzeli, zawiniątka na moich rękach itd... Szybko dziewczyna wszystko zaakceptowała, to i z akceptacją Zośki, myślę, też nie będzie większego problemu. Nie będziemy jej izolować od dziecka, jego płaczu, kwilenia - musi wiedzieć, że tak ma być i tak już będzie ;)
  18. [quote name='Aleksandra Bytom']Lazy ja karmiłam moją młodą 2,5 roku i też doskonale pamiętam to kręcenie głową,odpychanie itd,ktoś tu dobrze poradził upuść troche mleczka z piersi,może być za pełna i dzidzia nie może dobrze chwycić i postaraj się zrelaksować :) Gameta też dobrze pisze o zapaleniu uszka,Julcia to miała w 3 tygodniu życia.[/QUOTE] 2,5 roku karmiłaś dziecko piersią???? Matko... ale po co? :crazyeye: Takie duże dziecko je już przecież wszystko, mleko mamusi do niczego mu nie jest potrzebne. No chyba, że Ty nie mogłaś się pogodzić, że dziecko dorosło i nie jest już niemowlakiem ;)
  19. [quote name='Agata Dymer']Kajuszka a ona dogada się z drugim psem? ja mając Oktana i szukając psa na DT pod moje dogo dowiedziałam się ze to pies który powinien być sam w domu i potem była akcja Teresa, więc odpadłam[/QUOTE] Tego nie wiemy, nigdy nie wiadomo, czy się psiaki dogadają. Pies tych ludzi to pit bull red nose (a mają swoje charakterki, oj mają ;)), rozpuszczony strasznie, ale przyjazny i młody. Mają chęci, ale co z tego wyniknie? Zobaczymy :) Przy spotkaniu pierwszym psiaków prawdopodobnie będzie Asia - wspólny spacer, potem w mieszkaniu... Jeśli psiaki od razu będą chciały się pozabijać, to Donka wróci od razu do hotelu. Jeśli nie będzie źle i według Asi, warto będzie spróbować - Donka zostanie na okres próbny - 1 miesiąc. Przez ten czas ludzie będą się szkolić, korzystać z wizyt i porad Asi.
  20. Jaka ona piękna!!! Przypomina mi jakąś sunię...
  21. [quote name='ageralion']Niestety nie :( Osobiscie zglaszalam ja na CZK, po czym dostalam smsa, ze ona sobie pokoj remontuje i przeszkadzaja jej te rzeczy na bazarki, wiec mam kogos przyslac po nie, a jej juz nie bedzie na dogo... rece mi opadly[/QUOTE] Sądziłam, że ta sytuacja się jednak wyjaśniła, a tu... brak słów :shake: Mogłaby chociaż porozliczać bazarki, które robiła, przecież tak nie można! :angryy: One były zdaje się na nasze psiaki?
  22. [quote name='chita']czyli jutro?:razz: ale bedzie dobrze;) boze jak Ty mozesz jeszcze tak latac:mdleje:, melduj sie na dogo co godzine a nie nas tu w stresie trzymasz:diabloti:[/QUOTE] Ja myślę, że wytrzymamy do poniedziałku (mam nadzieję :diabloti:). A latać muszę, bo w domu wysiedzieć nie mogę - najczęściej jeżdżę sobie na ostatnie zakupki, ale to już taka bardziej przyjemność, niż konieczność :evil_lol:, albo wpadam do pracy, zobaczyć co słychać :) W weekend sobie jeszcze zajadę do rodziców... Trzeba wykorzystać ostatnie dni w dwupaku, bo później będzie małe uziemienie na krótki czas :eviltong: [quote name='zozolina']To trzymamy kciuki za szczesliwe rozwiazanie !!!!![/QUOTE] Dzięki :loveu:
  23. A tutaj nic nie napisane, że Bezunia została adoptowana? Kopiuję z ogólnego wątku ;) [quote name='ageralion']Beza zostala adoptowana ze schroniska, do bardzo fajnie zapowiadajacych sie ludzi. Wydawali sie odpowiedzialni, wiec jest szansa, ze ma fajny dom.[/QUOTE]
  24. [quote name='ageralion']hyba dwie nowe diewczyny zajmuja sie psiakami w kojcu. Z jedna rozmawialam w sprawie Bono. Najpierw na temat szukania mu odmu, a pozniej kiedy zaginal. Monika faktycznie zniknela i z kojca i z dogo, defraudujac fanty na bazarki, ktore dostala od dogomaniaczki oraz nie wywiazujac sie z bazarkow, ktore prowadzila i nie oddajac pieniedzy na przesylki, kotorych nie bylo tak jak i nie ma pieniedzy[/QUOTE] Żartujesz??? :crazyeye:
×
×
  • Create New...