Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [quote name='rufusowa']Aga bierz ją na tymczas :loveu:[/quote] Taaak, a kto weźmie na tymczas mojego męża :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  2. Ja myślę, że agaga21 na pewno zrobi suni śliczny banerek :cool3::loveu: A ja poproszę nr konta na PW, to zrobię przelew. Zabawek niestety nie mam, miałam cały ogromny kontenerek różnych różnistych, ale jak adoptowałam Fiodorka to zeżarł wszystkie :diabloti: i to razem z kontenerkiem :evil_lol: Sunia jest śliczna, piękne ma oczęta :loveu::loveu::loveu:
  3. Ja mam takie same problemy z moim Fiodorkiem (też tylna lewa łapka, w środku gwoździe po operacji, którą kiedyś musiał przejść). Kiedy było ciepło i słoneczko świeciło, to prawie na łapkę nie utykał, a dzisiaj od rana leje jak z cebra i Fiodek na łapkę właściwie nie staje, trzyma ją w powietrzu (a jest chudzieńki jak szczypiorek). To taki mój osobisty domowy meteorolog :evil_lol: Lepiej jednak, żeby wet tą Twixiową łapeńkę obejrzał :-(
  4. O Matko :shake::-( [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Agaga21, mną też wstrząsnęło najbardziej to zdjęcie, bo widać na nim całą biedną Fionkę :placz::placz::placz: [/FONT][/FONT]
  5. [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]O Boże ... :placz::placz::placz:jaka biedna i śliczna (podobna do mojego Fiodorka :-().[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Te 125 zł to koszty za cały miesiąc pobytu w płatnym DT????? Bo jeśli tak, to naprawdę niewiele. Mogę wpłacać co miesiąc 80 zł. Co jeszcze suni jest potrzebne?[/SIZE][/FONT][/FONT]
  6. O matko .... :-( Coś niecoś się dorzucę do leczenia ...
  7. Ten szampon może uczulać, jest niezbyt dobrej jakości (delikatnie mówiąc ;)). Najlepiej kąpać go w Hexodermie (czerwonym), można kupić np. u weta, albo w sklepach internetowych - działa kojąco na wszelkie podrażnienia, antybakteryjnie i przecigrzybicznie.
  8. [quote name='agaga21']eh, aga, aga...widzę ze emocje nadal wielkie![/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]O tak, cały czas :roll: :-(. Jak mąż zabiera psy na spacer, to ja siedzę godzinę w oknie i wypatruję, czy już wracają.... Najchętniej, to bym Fiodka w ogóle nie wypuszczała poza posesję, ale wiem, że tak nie można, bo pomimo, że mają ogród, to na spacer czekają cały dzień z utęsknieniem. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedy ja wracam do domu, zazwyczaj przed mężem, to psiaki się chwilę pocieszą, pobiegają i kładą na tarasie, wypatrując samochodu męża. Potrafią tak leżeć kilka godzin, czekając na niego. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie wiem, co jeszcze mogłabym zrobić, żeby go zabezpieczyć – teraz zapinam im jeszcze szelki i smycz jest do szelek przyczepiona, oprócz tego mają obróżki. Mąż mnie zapewnia, że są bezpieczne i nic im nie grozi, a wtedy to był czysty przypadek, że Saruni ta obroża spadła. Bo tak to oba psiaki pięknie sobie biegają bawią się razem i zawsze razem przybiegają do niego (tzn Sara biegnie i ciągnie za sobą Fiodka – prawie jak sport z ciągnięciem oponki :evil_lol:). Ale ja i tak sie martwie :shake:[/FONT][/COLOR]
  9. [COLOR=black][FONT=Verdana]Przekopiuję z PW, jaki wysłałam do agagi21 w sobotę, bo za dużo jest pisania...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]W sobotę o 15.00 mój mąż, jak codziennie, poszedł z psami na spacer i ...... wrócił tylko z Sarą. Psy były spięte jedną 20 metrową smyczą (nie - 40 metrów, 2x po 20m), bo Fiodor na spacerach dziwnie się zachowuje, prawie nie reaguje na wołanie, nie przychodzi nawet skuszony smaczkami – to wygląda tak, jakby nagle ogłuchł i nic nie słyszał i nic nie widział. Na tych polach jest wiele saren, lisów, kuropatew i czort wie czego jeszcze, psiaki łapią trop i zaczynają "polowanie" – Sara potrafi biec za sarnami z 5 km, ale zawsze wraca, nigdy z nią nie było problemów, bo od małego była tego uczona. Fiodek to zupełnie inna broszka .... i jeśli chce sobie pobiegać, musi biec obok Sary i razem z nią wracać. Tym razem Sarunia przybiegła do męża bez jednej obróżki (bo zawsze mają na spacerze założone dwie, tak na wszelki wypadek, gdyby jakimś cudem z jednej się wyswobodziły i obie mają adresówki) i bez Fiodorka :placz:. Mąż chodził, wołał, szukał i nic. Kiedy wrócił do domu bez Fiodka, myślałam, że się załamię :placz::placz::placz:. Najgorsze było to, że skoro Sarunia nie miała obróżki (zsunęła się jej, bo ma szyję grubszą niż głowa :eviltong:), to ta długa smycz była nadal przyczepiona do Fiodorka. Bałam, się że może się gdzieś zaplątać i nie może się wyswobodzić. No i że jakiś myśliwy może do niego strzelić (bo już kiedyś groził, że zastrzeli Sarę). Mąż pojechał samochodem szukać go na polach, gdzie zniknął, a ja zabrałam Sarunię i też poszłam go szukać. Sara tak strasznie ciągnęła, ganiała, szukała Fiodorka, że aż dwa razy mnie przewróciła (a tak naprawdę, to wyglądało to tak, że ja trzymałam za smycz, padłam na brzuch, a ona mnie ciągnęła po zbożach wyższych ode mnie – więc możecie sobie wyobrazić, jakie to było komiczne :evil_lol: – teraz tak mówię, wtedy mi do śmiechu nie było :shake:). Po dwóch godzinach poszukiwań, kiedy ja już byłam kompletnie załamana i wracałam z Sarą do domu (bo już ledwo szła, bałam się, że grubaska moja mi padnie po drodze) mąż do mnie zadzwonił, że Fiodorek właśnie się znalazł :multi: – pojawił się z 20 centymetrowym kawałkiem odgryzionej smyczy przy obroży :crazyeye:. Zapewne smycz gdzieś się zaplątała, nie mógł się biedaczek ruszyć i odgryzł tą smycz i takim cudem dotarł do męża. Był cały brudny, miał bardzo czerwone oczy, zadrapania na nóżkach i brzuszku :-(, ale generalnie nic mu się nie stało... Bardzo był wystraszony, wylizał mi całą twarz, ręce, nogi, pyszczek Saruni – jeszcze nigdy się tak nie cieszył ... Ja ryczałam jak głupia i tuliłam go, głaskałam, mówiłam do niego. Przez resztę dnia Fiodorek nie odstępował nas na krok, cały czas był przy nas ... Przeżyliśmy horror, nawet mój mąż się rozpłakał z emocji. Ja sobie już wyobrażałam najgorsze.... A co przeżył Fiodorek, to aż nie chcę myśleć :-(. Biedny, pewnie się próbował wyswobodzić, bał się, że znów zostanie sam, raz już przecież stracił swoich ludzi. Tam, gdzie Fiodor się odnalazł, są ruiny jakiegoś gospodarstwa wiejskiego, na ziemi leżą resztki ogrodzenia, są kołki, siatka i pewnie tam musiała mu się ta smycz zaplątać. Na całe szczęście, Fiodek uwielbia przegryzać smycze :diabloti:, prawie każda tak kończy, również te długie „spacerowe”. No i ta wada go uratowała ... Fiodorka nie było tylko 3 godziny, a ja bardzo długo nie mogłam się pozbierać, cały wieczór w sobotę ryczałam. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Fiodorek jest zaczipowany, miał dwie obróżki z adresówkami, więc miał jakieś szanse na odnalezienie. A co muszą przeżywać Ci, którym giną psy na wiele dni, bez adresówek czy czipów??? :shake: Dla mnie to niewyobrażalne, bo ja chyba bym zwariowała, gdyby się nie odnalazł. Mąż mówi, że szukałby do upadłego, cały czas sobie wyrzucał, że to on jest winien, bo Fiodorek podczas spaceru był pod jego opieką. Ale tak naprawdę, to w niczym tu nie zawinił... Jak sobie to przypominam, to znów płaczę ... [/FONT][/COLOR]
  10. Klaudia, może podaj Panu link to profilu prowadzonego przez agaga21 na N-K Logowanie do nasza-klasa.pl Są tam zamieszczone wszystkie bullowate z dogo wraz z nr telefonów do osób się nimi opiekującymi.
  11. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][B]Aga tuczy leniuszki ;) Aga , może Fiodek to taki typ jak Klamka Vectrowa :razz::razz: , bo wydaje mi sie że Tara też taka będzie , bo ona je a nie tyje za bardzo ... tyle że to szczylek jeszcze [/B][/FONT][/quote] Tuczę Fiodorka, a odchudzam Sarunię :evil_lol: Fiodek się trochę zaokrąglił ostatnio, prawie żeberek nie widać, i obróżki się ciaśniejsze zrobiły :cool3: Natomiast Sarunia wciąż bez zmian. A z nowych wiadomości: psiaki dostały od pańci kilka nowych obróżek, smyczki i śliczne szeleczki. No i ..... nowe legowiska :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A one i tak wolą leżeć w budzie - mają jedną i obowiązuje zasada, kto pierwszy ten lepszy :diabloti: W sobotę Fiodek napędził nam niezłego stracha, ale o tym napiszę wieczorem, bo zaraz zaczynam szkolenie z pośrednikami obrotu nieruchomościami, a oni chyba nie byliby wyrozumiali, gdybym się spóźniła, bo siedziałam na dogomanii :p:evil_lol:
  12. [quote name='Becia2222']Już wiem dzięki. jeszcze mnie musisz nauczyć jednego. Jak mam sobie wkleić zdjęcie w moim profilu. tzn. zdjęcie mojego lub moich zwierzaków. zauważyłam, że Ty masz.[/quote] To jeszcze raz - początek taki sam: Naciskasz "[B]Panel Użytkownika[/B]" w lewym górnym rogu. Pojawia się po lewej stronie taka kolumna [B]TWÓJ PANEL KONTROLNY[/B]. W tej kolumnie są [B]USTAWIENIA[/B], a w nich [B]EDYTUJ AVATAR[/B]. Teraz możesz sobie wybrać spośród [U]gotowych obrazków[/U] albo korzystając z niższej funkcji, skorzystać z [U]własnego zdjęcia czy obrazka[/U]. Jak masz na dysku w komputerze jakieś zdjęcia, to po prostu skorzystaj z funkcji "[B]przeglądaj[/B]". Tylko żeby obrazek był dobrzej wielkości - tak jest wszystko napisane, jaką powinien mieć maksymalną wielkość i rozmiar. Na końcu klikasz "[B]Zapisz zmiany[/B]" :cool3:
  13. [quote name='ewcia1994dg']Agnieszka32 to jest wersja dla laików.:multi::multi::multi:Dziekuje ślicznie. Becia zrób tak jak mówiła Agnieszka to wersja dla NAS;)[/quote] Cieszę się, że pomogłam. Ja na początku też miałam z tym problemy, jak każdy chyba :evil_lol: Pozdrawiam :loveu: I oby się udało pomóc tym suniom :-(
  14. [quote name='ewcia1994dg']Wiesz co Becia mam w ustawieniach 5 opcji edytuj a tej tej 6 opcji edytuj podpis poprostu nie mam.:shake::shake::shake:[/quote] Naciskasz "Panel Użytkownika" w lewym górnym rogu. Pojawia się po lewej stronie taka kolumna TWÓJ PANEL KONTROLNY. W tej kolumnie są USTAWIENIA, a w nich EDYTUJ SYGNATURĘ. Po jej naciśnięciu pojawi się okno (takie jak do pisania postów) i w nim wklejasz banerek. Najpierw go musisz skopiować z postu (zaznacz go myszką i naciśnij prawy przycisk myszki "kopiuj"), a później wklejasz go - prawy przycisk myszki i "wklej". A później już tylko "zapisz sygnaturę" (na dolę, pod oknem).;)
  15. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]Tara wogóle to rewelacyjna psinka . Nie wiem , jak myślicie .... może można Tarze dawać tak z nawiązką trochę żarła ;) przy jej temperamencie myśle ze sie nie zapasie , bo ona mi wygląda na typ Klamki Vectrowej ...że zje słonia a dalej będzie laska szczupła ;).... a wogóle to naprawde jeszcze taki szczenior wyrośnięty :loveu:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Piękne zdjęcia, cudowne psiaki, Tarunia prześlicza :loveu: A co do jedzenia, to jasne że może więcej dostawać - ona pewnie jest jak mój Fiodor, ile by nie zżarł to spali. Widać, że będzie szczupła, ale mogłaby troszkę jeszcze przytyć ;).
  16. [quote name='ab-agnieszka']Aga tez tak dzisiaj myslalam ale za duze ryzyko.:shake:Musialabym byc non stop w domu a tego nie da sie przeszkoczyc. Lili jest za slaba i za mala a moje bialasy by ja zdominowaly. Ja czesto wyjezdzam co by bylo gdyby Chico sie na nia postawil? :shake:[/quote] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Agnieszka, ja Ciebie rozumiem doskonale... I widzę, że sunia Ci w sercu się już zadomowiła :cool3: i wcale Ci się nie dziwię, bo jest cudowna :loveu:. Ja sama nie wiem, co bym zrobiła .... Wiem, że musi Ci być ciężko odwozić ją do schroniska, ale pocieszające jest to, że dbają tam o nią ... [/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Sama mam chrapkę na jeszcze jednego asta, ale nie wiem, jak pogodziłabym psiaki z nowym nabytkiem (chyba najlepszy byłby szczeniak, albo rzucę pracę :diabloti:). [/SIZE][/FONT][/FONT]
  17. [quote name='ab-agnieszka']No dzisiaj tez. Najlepiej to bym ja wziela do siebie ale nie moge:-([/quote] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Aguś, dla chcącego nic trudnego :cool3: :diabloti:[/SIZE][/FONT][/FONT]
  18. Jejku, jaka bidulka z niej :-( Agnieszka, a ona jest u Ciebie w domku? A co na to Twoje Białasy?? :cool3:
  19. [quote name='Saint']Pada to delikatnie powiedziane :evil_lol: Więc trzymać kciuki, żeby Wujek Saint dojechał cało do Dixona na swoim dwukołowcu :evil_lol:[/quote] Na rowerze czy hulajnodze ? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale oczywiście kciuki trzymamy ...
  20. :crazyeye: Ale numer ... Biedna sunia :-( ale za to jaka mądra ...
  21. Ufff, wspaniale, że Biała się już dobrze czuje :multi::loveu: [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Biała, Ty dziewczyno nie rób więcej swojej kochanej Pańci takich numerów :mad:[/FONT][/FONT]
  22. [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Barsik jest cudowny :loveu:. I ma bardzo ładną obróżkę i śliczne narożne posłanko :p (takiego jeszcze nie mam :cool3:)[/SIZE][/FONT][/FONT]
  23. [quote name='agaga21'] agnieszko, w końcu fiodorek zasłużył na miejsce obok saruni w twoim avatarku! najwyższa pora![/quote] To fakt :evil_lol:
  24. Rozumiem Cię, żyć się odechciewa :-(. Ale myślę, że wspólnie damy radę utrzymać Dixonka w hotelu, chłopak zasługuje na normalny dom z kochającymi ludźmi. Na moją pomoc dziewczyny zawsze mogą liczyć ... :loveu:
  25. [quote name='supergoga']Nie chcę być tą wroną co kracze, ale jesli nie będziemy mieć finansów to z hotelu dla Dixona nic nie wyjdzie. Nie damy rady - Za Kaśkę płacimy sporo, mam jeszcze Tinę w hotelu. Już nie wydolę. Myślałam o Dixonie jak Kasia pójdzie do domku. Bo nie sztuka go zabrać, ale opłacić. Już p. Marek przez p. Kajetana przypomniał mi dzisiaj, że musze opłacić 400 zł Kasi. Tytuł musi zmienić Snuszkak - bo zakłądała wątek. Kasiu - zmień z prośbą o pomoc finansową![/quote] Supergoga, nie martw się o finanse dla Dixonka ;)
×
×
  • Create New...