-
Posts
8957 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka32
-
Jestem pod wrażeniem tej diety! Faktycznie, wygląda to nieciekawie (nie ma to jak miseczka gotowanego kurczaczka z ryżem i marchewką :evil_lol:), ale zapał, z jakim Twój zwierzyniec pochłania martwe surowe istoty :diabloti: wskazuje, że chyba im smakuje :cool3::evil_lol: A co do przybierania na wadze, to na niebieskim IN_ chyba mi napisała, że właśnie na takiej diecie psy nie przybierają, ale chudną (potwierdziła to jeszcze na innym wątku psa, którego dziewczyny chciały podtuczyć - chyba Malwinki. Może to zależy od psa, jak i rodzaju mięsa, które je? Bo ja miałam właśnie taką nadzieję, że Figa na tej diecie zleci na wadze (coś inne diety nie skutkują, chociaż to może być, jak sugerował wet - problem hormonalny). Znalazłam: [quote name='"IN_"']Jeśli on potrzebuje tuczenia to na BARFie czy surowym mięsie (diecie bez wypełniaczy) może być ciężko, chyba że by karmić ją samymi korpusami z tłuszczem i skórą ;-) Mimo, że sama karmie swoje psy surowym mięsem z dodatkiem warzyw i owoców... to suce, która jest w takim stanie bym tego nie poleciła. Szczególnie jeśli opiekunowie nie mają sporej wiedzy o żywieniu zwierząt. [/quote]
-
Trewor - mlody pregusek juz szczesliwy we wlasnym domu
agnieszka32 replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Aniu, nie pozwalaj, by Treworek wylizywał Eni te ranki/zadrapania. Psy mają w jamie ustnej jakieś tam bakterie beztlenowe, ranki się wtedy znacznie gorzej goją. Podjedź z tym do weta, niech to zobaczy i zdezynfekuje (od razu mówię, że zwykła woda utleniona tych bakterii nie zabija) oraz da Ci maść do smarowania. Ja zlekceważyłam jeden ząb wbity w kark mojej Figi przez moją drugą sunię Marusię i skończyło się na wielkim ropniu i zakażeniu całego organizmu oraz zablokowaniem krążenia. Fotki cudne, Treworek wygląda wspaniale, pięknie mu się sierść świeci. Świetnie się psiaki ze sobą dogadały! -
Albo katechetka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Asia, wrzuć temat w google, może się okaże, że ktoś już rozgryzł o co kaman i chętnie odsprzeda tą świętą tajemnicę :diabloti: Matko, w takich chwilach błogosławię swój stan bezdziecięctwa jakiegokolwiek :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
No i jak rozmowa z mężem? Słyszałam, że jednak któryś z weterynarzy w Dębnie przeprowadzi sterylizację - który? :cool3: Ja znalazłam dwóch: Konrad Bełezina 8 Gorzowska 18 [URL="http://www.vetopedia.pl/weterynarz-16-831-0-0-Debno.html"]Dębno[/URL] tel. 095 760 21 86 tel. kom. 600850833 Roman Stryjewski Gorzowska 18 [URL="http://www.vetopedia.pl/weterynarz-16-831-0-0-Debno.html"]Dębno[/URL] tel. 095 760 29 79 pn-pt: 7-15 sobota: 8-12 A może pomyślicie nad sterylizacją w Gorzowie? Słyszałam, że bardzo dobrzy weci tam są, a macie o wiele bliżej, niż do Szczecina ;) Mogę zapytać dziewczyn z Gorzowa, jakiego weta polecają :)
-
[quote name='JOAPG']niestety nadal jest wystawiony na stronie schroniska jako pies do adopcji[/QUOTE] To, że jest na stronie jako pies do adopcji, wcale nie znaczy, że naprawdę tak jest. Strona jest uaktualniana raz na jakiś czas ;)
-
[quote name='ageralion']Pan mieszka niedaleko mnie, tylko zastanawiam sie gdzie tam sa domki z ogrodkiem :) Moze nas czekac jeszcze jedna wizyta u niezle zapowiadajacej sie rodziny, zainteresowanej psem, a dokladniej dzwonili w sprawie Trewora ale jaki psiak bedzie do nich pasowal, wyjdzie z ankiety. No i moze odezwa sie Police, ktore dzwonily dzisiaj do Ani w sprawie Treworka ;) Sie nam chlopak zrobil popularny :)[/QUOTE] Ja w ogóle nie znam tej ulicy, ale z mamy google widać, że jakieś domki tam są... Dowiemy się wszystkiego, jak zrobimy wizytę ;)
-
[quote name='wickedmarq']Mistrzyni cietej riposty;)[/QUOTE] Ojjj, lepiej nie chciej, abym dała Ci małą próbkę mojej ciętej riposty :diabloti: ;) Poczytaj trochę, bo naprawdę, nie masz racji - robisz podstawowy błąd, przypisując psu cechy ludzkie [url]http://www.wyszkolpsa.pl/index.php/temat-miesiaca/antropomorfizacja-psa-i-jej-wplyw-na-sukces-wychowawczy[/url]
-
[quote name='wickedmarq']niestety nie moge sie z Toba zgodzic.Jesli wchodze do domu ,a pies nie wita mnie jak zwykle,nie cieszy sie z mojego przyjscia to znaczy,ze cos jest nie tak.Moje poprzednie staffordy zachowywaly sie tak samo.Gdy wracalem do domu,a pies pozarl np kanape(a zdarzylo sie tak pare razy)to nigdy nie wital mnie w drzwiach.Pies wie kiedy napsocil.[/QUOTE] Poddaję się, głową muru nie przebiję :shake:
-
[quote name='coronaaj']Co do USA to kastruja, sterelizuja wczesnie zalezy od weta....zabieg krotki bo caly pic, ze narkoza wziewna.... Szwow sie nie zdjemuje , bo sie rozpuszczaja , stosuja czesto klamerki metalowe one sie tez rozpuszczaja co jest w Polsce niestosowane bo drogie...tak powiedzieli polscy weci...z tym w Polsce mialam przygode z Bullym bo po RTG wet powiedzial , ze pies ma metal ja wpadlam w panike, a druga diagnoza byla to malutka pozostalosc po kastracji.... ... w koncu zniknie bo ze 1-2 mm....[/QUOTE] U nas w Polsce też stosuje się szwy rozpuszczalne, z tym że one częściej dają odczyn, niż zwykłe. A tutaj ciekawostka, nowa metoda kastracji ;) [URL="http://img843.imageshack.us/i/pokastracji013.jpg/"][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/6769/pokastracji013.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img408.imageshack.us/i/pokastracji035.jpg/"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3684/pokastracji035.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img401.imageshack.us/i/pokastracji034.jpg/"][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/2628/pokastracji034.jpg[/IMG][/URL] [quote name='Dona__']Hehh, no ja tak napisałam na brzuchu, bo on ma te cięcia tak bardziej od strony brzucha, nie od strony tyłka. Spróbuję zrobić temu zdjęcie dzisiaj. Duże nie są, tak ze 3cm każde.[/QUOTE] [quote name='Ulka18']Bardzo ladnie zrobiona ta kastracja. Lepsza metoda niz ciecie moszny. Goi sie dobrze :kciuki:[/QUOTE]
-
Pies nie wie, że źle zrobił - psy stosują sygnały uspokajające, które my - ludzie, powinniśmy znać i wiedzieć, co oznaczają ;) Kiedy wszedłeś do domu i zobaczyłeś "zniszczenia" byłeś zły, zacząłeś wydzielać odpowiednie związki chemiczne. Pies to wyczuł, Twój zły nastrój i próbował Cię uspokoić mową ciała - właśnie tą "nietęgą miną", a nasikał zapewne nie ze strachu, ale z wielkiej uległości. Nie krzyczcie na psa, gdy wchodzicie do domu, bo będzie sobie Wasz powrót kojarzył z niemiłą sytuacją, a wtedy nie będzie czekał na niego z radością, ale ze strachem - dopiero wtedy może zacząć niszczyć, próbując zniwelować stres gryzieniem. Pies nie wie ma takiego poczucia czasu jak ludzie - on kojarzy fakty TU i TERAZ - a nie coś, co zrobił wcześniej, nawet minutę wcześniej. Jeśli zauważycie moment gryzienia jakiegoś przedmiotu, którego ruszać mu nie wolno - reagujcie wtedy od razu - wybierzcie sobie jedno słowo np. FE, NIE WOLNO, albo NIE - krótka komenda ostrzejszym głosem np FE i kiedy przestanie gryźć - pochwała np. DOBRY PIES głosem entuzjastycznym. Szybko wtedy zrozumie, co mu wolno, a czego nie. Teraz jeszcze tego nie wie - nie wiem, że kremu do rąk mu ruszać nie wolno, a np. gryzak tak. Ale wszystkiego się nauczy ;) Na wszelki wypadek chowajcie Wasze przedmioty, a zostawiajcie mu coś, co będzie mógł gryźć, rzuć podczas Waszej nieobecności - np. wielką kość, albo kong wypełniony pasztetem, sznurek, gryzak (np. penis wołowy).
-
[quote name='some']właśnie Estrello wrzuć jakieś fotki kotka. a ja mam małe pytanko... chyba muszę już wykastrować Muszka. dziewczyny czy jest jakiś minimalny wiek kiedy można poddać psa zabiegowi? ile piesek będzie dochodził do siebie ? ostatnio dostał jakiegoś szału! rzucał się na ogrodzenie widząc suczkę sasiadów. piszczal niemiłosiernie. i po galezaich wchodziul zeby przedostac sie na druga strone!![/QUOTE] No to znowu ja odpowiem :evil_lol: Co do wieku - nie ma minimalnego - np w USA kastruje się już kilkutygodniowe/miesięczne psiaki (co akurat jest przesadą), u nas przyjmuje się, że jak pies ma ok roku, może być już spokojnie kastrowany ;) Zabieg jest niewielki, trwa pół godzinki, pies bardzo szybko dochodzi do siebie, po kilku dniach nie będzie pamiętał, co mu było (i że coś miał :diabloti:). Szwy zdejmuje się po ok. 10-14 dniach. Przez ten czas powinien nosić kołnierz, żeby ich nie rozlizał (np. w Szczecinku wszywają takie specjalne wkładki, żeby pies nie lizał szwów, które się rozpuszczają i wchłaniają, nie muszą psiaki nosić wtedy kołnierza). Na początku może mieć czerwoną i opuchniętą mosznę (nawet nie będzie widać, że nie ma już jajek ;)), ale to szybko przejdzie. Będzie dostawał środki przeciwbólowe, antybiotyk i przeciwzapalne przez ok 5 dni. To tak w skrócie :evil_lol:
-
A ja wiem, ja wiem :multi: Aniu, nie pozostaje Ci nic innego, jak zabrać Dixonka z hoteliku i przywieźć tym ludziom pod drzwi, a jak ich nie będzie, to się nie martw, najwyżej go przywiążesz do klamki :diabloti: Przecież aż grzech byłoby, gdyby taki fajny domek się zmarnował :angryy:
-
Buba znowu straciła dom - wróciła do Szczecinka
agnieszka32 replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
[quote name='szczecinianka']Na mnie również Pan zrobił pozytywne wrażenie, trzymam kciuki :niedowia: :evil_lol:[/QUOTE] To z Tobą rozmawiał? Właśnie mi mówił, że dostał mój numer z TOZu ;) Jakby tak na wizycie było wszystko OK, to domek wydaje się wymarzony dla Buby - dom, ogród, brak dzieci ... :) -
Buba znowu straciła dom - wróciła do Szczecinka
agnieszka32 replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
A ja mam kolejną dobrą wiadomość - adopcją Buby jest zainteresowany pewien Pan ze Szczecina - dom z ogrodem, bez dzieci, ankieta wypełniona bardzo dobrze i pozytywne wrażenie przez telefon. ;) W tym tygodniu wizyta przedadopcyjna i jeśli wypadnie pozytywnie, Pan pojedzie do Szczecinka poznać Bubę (i przejdzie ostatni egzamin pod czujnym okiem Danusi :diabloti:) -
No właśnie, obie mamy ten sam problem - brak czasu :roll: oraz krzywo patrzącego TZ-a :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A ja mam dobrą wiadomość - adopcją Buby jest zainteresowany pewien Pan ze Szczecina - dom z ogrodem, bez dzieci, ankieta wypełniona bardzo dobrze i pozytywne wrażenie przez telefon. Ageralion - wybierzemy się na wizytę? Poproszę również Asię by z nami poszła - zna Bubę, więc będzie mogła ocenić, czy Pan i domek do siebie pasują ;)
-
Niestety, mój weterynarz (czyli ten nasz zaprzyjaźniony ;)) nie sterylizuje w soboty, gdyż sunia bezpośrednio przed sterylizacją jest badana i ma pobieraną krew, którą na poczekaniu laboratorium bada. Poza tym, wet sterylizujący (a robi to naprawdę dobrze, jedną moją sunię sterylizował, teraz będzie kolejną) nie pracuje w sobotę. Ale na piątek na pewno dałoby się zabieg umówić. Co do kosztów, to na pewno można się dogadać ;)
-
[quote name='baster i lusi']dzięki ,dzięki nic tak na mnie nie działa kojąco jak fotki szczęśliwych psiaków.[/QUOTE] No właśnie, troszkę się ostatnio martwiłam, że tak rzadko widuję Ciebie na dogo ;) [quote name='bebcik']ia cudowne ;) cudowne psy w cudownym miejscu ;)[/QUOTE] No fakt, kanapy mam niczego sobie, ogród też całkiem całkiem :diabloti::evil_lol: Dziękuję, bebcik ;) [quote name='chita']bosh my tu sie wszyscy litujemy nad biedna Figunia a tymczasem Mala az kwitnie:evil_lol: widac ze jej tylko figle w glowie:loveu: kocham jej uchi:eviltong: Aga a gdzie sie mozna zaopatrzyc w taki fajny gruby kocyk w lapki:cool3:[/QUOTE] A tutaj :diabloti: [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/legowisko_dla_psa/koce_dla_psa/rozne_koce/60700[/url] A my w nocy mieliśmy AKCJĘ KOT :shake: Około 3 nad ranem psy zerwały się z łóżka, Figa o mało łap nie połamała i z wielkim piskiem wpadła do psiego pokoju. Słyszymy szamotaninę, piski, warkot... :crazyeye: Wstaliśmy i szybko zamknęliśmy psy w sypialni, a Tadzio latarką zaczął świecić pod narożnik i się okazało, że w samym rogu pod ścianą siedzi coś czarnego. Ubrał się więc jak na wojnę (czapkę, rękawiczki, kurtka), bo nie wiedział czy to coś nie wyskoczy na niego z kłami i pazurami :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Okazało się, że to malutki czarny kotek - godzinę mąż walczył, by kotek spod kanapy wyszedł, ale się udało i kociak szczęśliwie uciekł i pobiegł przed siebie, cały i zdrowy :multi: Pewnie wszedł do domu przez psie drzwiczki, może mu było zimno, biedaczkowi :-( Cieszę się, że zdążyliśmy i historia nie skończyła się tak smutno, jak u agagi21 :-(
-
No właśnie czytałam, że surowe kości (nawet drobiowe) są dla psów niegroźne. Natomiast kiedy się je podda obróbce termicznej (gotowania, mrożenie), to już się do spożycia przez psy nie nadają... Tak się dopytuję, bo się zastanawiam, czy by Figi na BARF powoli nie przestawiać. Ona uwielbia surowe mięsko, więc chyba nie byłoby z tym większych problemów.
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
agnieszka32 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='lilk_a'] (...) nie mówiąc już o tym że mam ciągle taką myśl " czy brama i furtka naprawdę są zamknięte?"[/QUOTE] To chyba tak każdy myśli :) Ja co chwilę zerkam do ogrodu, czy wszystkie bramy i furtka są pozamykane ;) Spróbuję odnaleźć wątek amstaffa, który uciekł z nowego domu (przeskoczył ogrodzenie). Nowy domek długo go łapał, a dzikus był nie z tej ziemi - kręcił się w jednym miejscu i nawet przychodził po jakimś czasie na swoją posesję (państwo rozebrali część ogrodzenia, by go złapać). Nie pamiętam już, jakiego fortelu użyli, ale udało im się go w końcu złapać. Może akurat ich doświadczenia i sposoby się przydadzą? -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
agnieszka32 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Tak to niestety jest, a jeśli ktoś ma jeszcze takie osobiste doświadczenia jak ja z zaginięciem psów, to już w ogóle masakra... Ja moich obecnych suk nigdy ze smyczy nie spuszczam, na spacery chodzą na 20 metrowych linkach (mieszkam w domu z ogrodem, dookoła same pola pełne dzikiej zwierzyny - jedna moja suka uwielbia polować, druga to dzikuska nie znająca w ogóle życia, obie ze schronów). Wiem, że nigdy ich ze smyczy nie spuszczę, bo bym chyba kolejnego zaginięcia psa nie przeżyła. :( Niestety, nie wszyscy to rozumieją i została ostatnio na swoim wątku skrytykowana przez jedną osobę, że nie spuszczam suk ze smyczy, żeby sobie polatały... P.S. Florentynko - masz niesamowicie mądre psy :) -
amstaffka SZANTA ... znalazła swoją przystań !!!
agnieszka32 replied to fioneczka's topic in Już w nowym domu
Ale mają super duży boks! [url]http://img197.imageshack.us/img197/9489/zimno008.jpg[/url] Piękne psiaki :)