Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. Niesamowite! Dopiero co się poznały, a śpią jak stare kumpele :crazyeye: http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TMiZ0Vk-p2I/AAAAAAAAF6I/t2obiJRiCHM/DSC_0835.jpg
  2. [quote name='Igiełka']Ciotki ile w tej chwili psiaków od Was jest w hoteliku u mariamc? ;)[/QUOTE] A dlaczego pytasz?
  3. [quote name='anawa']A skąd Doddy jest? Z W-wy? Ja już dałam Docie namiary na dwie polecone behawiorystki, teraz już wszystko w jej rękach.......[/QUOTE] Tak, z Warszawy ;) Dota&koka - trzymam kciuki za cierpliwość męża i mam nadzieję, że behawiorystka powoli rozwiąże problemy Welsha, a Wy będziecie mogli normalnie żyć, tak jak moja rodzina - bez żadnych zniszczeń od ponad dwóch tygodni. To wielka ulga i mam nadzieję wielką, że Wy również ją odczujecie ;)
  4. Ha ha ha - ale się uśmiałam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [url]http://i51.tinypic.com/ojq9sm.jpg[/url] jaki foch :diabloti: Moje sunie uwielbiają surowe szyje gęsie i indycze - co najmniej raz w tygodniu je dostają, zamiast gotowanego posiłku. Figa uwielbia je, Marusia tak sobie - jak Etna ;) Agatka, czekam na jutrzejsze może "kardiologiczne" fotki :evil_lol:
  5. Cudne te fotki w parku :) A tutaj warczała na kogoś? Wygląda, jakby zęby odsłaniała ostrzegawczo... [url]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_6010-1.jpg[/url]
  6. Niesamowite - Azanka w pościeli, kołami do góry - cudnie! Jakoś tak... miałam dobre przeczucie co do Was - rodzinko Azanki ;) Z reguły jestem zawsze na NIE, bo ciągle coś mi w ludziach nie pasuje (ageralion może potwierdzić :diabloti:), ale co do Was byłam spokojna ;)
  7. [quote name='some']Aga ja nie wiem może się wyglupie... ale ja mojej Aventii przez pierwsze pół roku gotowałam kurze łapki (własnie zeby zapobiec dysplazji) i teraz nie wiem czy to działa tylko profilaktycznie czy też jak jest już dysplazja. ciezko je dostac wiec pol Szczecina zjedzilam za nimi. i najwazniejsza jest ta galareta (dużo żelatyny) ktrora powstanie po wygotowaniu tych lapek. dodawalam jej np do suchej karmy. poczytaj w necie, zapytaj weta. na pewno nie zaszkodzi a niunia bedzie miala przysmak. Aventia dostawała przez pol roku tak ok 2-3 razy tygodniu.[/QUOTE] [quote name='J_ulia']Potwierdzam własnymi doświadczeniem (dwie stare sunie ON) , że żalareta z kurzych nóżek jest naprawdę świetna. Żelatyna w nie zawarta rewelacyjnie wpływa na stawy. Dodawałam/dodaje też do niej mojej staruszce Caniviton forte. Sunia 40 kg w wieku 14 lat jeszcze jest w stanie sprawnie się poruszać mimo uszkodzonego stawu biodrowego.[/QUOTE] Dziękuję Wam :) Na pewno będę jej łapki gotować - niunia dostanie wszystko, co tylko może jej pomóc ;)
  8. [quote name='mariamc']Aga, spytaj się weta ,czy nie podać profilaktycznie Bonharenu. Na dysplazję dobry jest caniviton forte .Tylko nie ten ze sklepów zoo, tylko od wetów.[/QUOTE] Oczywiście, spytam Danusiu. Na razie czekamy jeszcze na opinię specjalisty. [quote name='fioneczka']Aga nie martw się "na zapas" ... kiedyś byłam z moją rottką Sarunią na "fotkach" u dr Siembiedy we Wrocławiu ... ludzie jeżdżą do niego z całej Polski "na zdjęcia i po diagnozę" (tylko) i dr mówił że praktycznie 1/3 psiaków ma dysplazję ale to nie oznacza że musi być źle w przyszłości mówił że większość ludzi nie robi badań i nawet nie wie o dysplazji swoich psów ja się nie znam na tym wogóle ale myślę że przy dobrej opiece i wspomaganiu jakimiś preparatami wszystko będzie super i Figusia nie odczuje że coś tam u niej nie tak ;) więc głowa do góry ... nie martw się :glaszcze:[/QUOTE] Właśnie do dr Siembiedy będą wysyłane zdjęcia. Czekamy co powie. Dysplazja u Figi nie jest mocno zaawansowana, więc mam nadzieję, że damy radę, no musimy przecież dać! [quote name='LAZY']Czyli jednak to cholerstwo. Mi kiedyś dr Janicki (dla mnie autorytet w tej kwestii) powiedział: dysplazja to nie jest choroba śmiertelna ;) Ida też ma dysplazję, zdiagnozowaną już w wieku szczenięcym i do tej pory swietnie sobie radzi. Trzymam ją szczupło, podaję preparaty na stawy (arthroflex, chondrocan, caniviton forte itd.) i nie jest źle. Po dłuższym bieganiu widzę, że ma "miękkie łapy" ale po chwili wszystko wraca do normy. Nie kuleje, jedynie co to ciągnie łapami po ziemii i zdziera pazurki. Trzymam kciuki za dziewczynkę![/QUOTE] No właśnie, jak się zacznie szybko działać, to jest duża szansa na w miarę komfortowe życie. U Sary też zdiagnozowano dysplazję, gdy była szczeniakiem. Gugała chciał natychmiast operować jakąś eksperymentalną metodą, ale się nie zgodziłam. Kazali mi jej nie przekarmiać, miała być chuda. Ale nic to nie dawało, ani leki, ani głodzenie - miała miękkie nóżki. Wtedy postanowiłam karmić ją gotowanym + leki i Sara wyrosła na całkowicie zdrową sukę. Powtórzyliśmy badania po roku i nie było śladu po dysplazji :) Gugała też się dziwił ;) [quote name='baster i lusi']Aguś moze tam ktoś u góry wie jakie psiaki komu przyznać,bo te o które się dba ciągle mają jakieś problemy.[/QUOTE] Kto wie, może i tak jest?;) Dziękuję Wam :) Wczoraj byłam trochę podłamana, ale po nocy jakoś bardziej optymistycznie jestem nastawiona. Przecież to nie koniec świata, gorsze rzeczy mogą się (odpukać) przytrafić.
  9. [quote name='runo']przepraszam jeśli zaśmiecam... czyli pieski znalazły się czy nie? Bo jak to wszystko czytam to aż łzy mam w oczach... nie wyobrażam sobie co by było jakby Runo zginą ...:([/QUOTE] Nie, po Fiodorku i Sarze nie ma śladu, ani żadnej potwierdzonej wiadomości :( Ale pocieszające jest to, że kiedy w schronisku w Szczecinie pojawił się ten red nose, sporo ludzi dzwoniło do mnie i do męża z informacją, że to może być Fiodor. Minęło tyle czasu, a okazuje się, że nie tylko my pamiętamy o naszych kochanych zgubach, że ktoś gdzieś też o nich pamięta...
  10. Agatka, IN_ na niebieskim mi radziła (a karmi psiaki swoje tylko BARFem), by dawać surowe jabłka, albo otręby, dla lepszej pracy jelit ;) Ja też będę moje psiaki na BARF przestawiać - już dostają surowe szyje gęsie i indycze - uwielbiają je! Do tego żeberka wołowe i jakieś kości wieprzowe. Dałam im już surową rybę - wszystko pochłonęły! Do tego daję im jabłuszko i marchewkę. Zacznę też dodawać nabiał. Ale chyba muszę więcej poczytać, żeby wszystko dobrze zrobić. Mam już dość tego codziennego gotowania!
  11. MamoAzanki - co u Was słychać? Wszystko OK? Jak Azanka się sprawuje?
  12. Idealnie dobrana pod kolor wystroju wnętrza domu :cool3: Powodzenia, suniu :lol:
  13. Ojej... a wet sterylizujący nie zauważył, że zbliża się cieczka? Trzymam kciuki...
  14. [quote name='ania z poznania']Sms-owo już nie, ale chyba napisali list, bo mam awizo na polecony do odebrania, a do mnie tylko oni piszą polecone :roll:[/QUOTE] Ha ha ha ha - przecież listu nie mogło zabraknąć :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: Gdzie ci ludzie się uchowali? :roll:
  15. [quote name='ania z poznania']Na pewno się przestawi, kwestia 2-3 dni. Po 18 przemiana materii jest spowolniona, dlatego w różnych dietach zalecają rezygnację z kolacji albo zjedzenie jej przed 18 ;).[/QUOTE] Kurczę, przed 18 nie mam możliwości podać im posiłku. Do pracy wychodzę przed 9, wracam zazwyczaj około 17-18, wcześniej rzadko... Ale myślę, że rozłożenie porcji na dwie powinno pomóc. Dzięki, Aniu :)
  16. I jak, Aniu? Czy domek wszechczasów odezwał się jeszcze?
  17. [quote name='ania z poznania']Tak, Agnieszko, koniecznie rozbijaj na dwie porcje- 2/3 rano, 1/3 popołudniu. Jeden posiłek dziennie powoduje, że: 1. Organizm magazynuje zamiast spalać, 2. Spowalnia przemianę materii.[/QUOTE] No właśnie! Może w tym tkwi problem? Figa rano nie chce jeść, nie je nic cały dzień, a posiłek wieczorny obie dziewczyny dostają ok.18.00. Ale myślę, że jak wieczorem dostanie małą porcję, to następnego dnia rano zje wszystko, co jej dam ;)
  18. [quote name='Freya73']Wstepny dochod z bazarku na Dolara i Badi to 204 zlotych, z czego obaj chlopcy otrzymaja po 102 zl.[/QUOTE] Świetnie!!! Jeszcze raz ogromnie Ci, Freya73, dziękujemy :)
  19. [quote name='Korenia']Oh:( Trzymają się tej Figi nieszczęścia :(Może to powód jej wyrzucenia?[/QUOTE] Kto wie?... [quote name='furciaczek']Zawsze cos...biedna Figunia, ze tez musialo sie to przyplatac :([/QUOTE] Mały mój pechowiec ;) [quote name='agaga21']aga, nie zamartwiaj się na zapas. może uda się lekami załagodzić, nie każda dysplazja oznacza oprerację a nawet po operacji pies świetnie może funkcjonować (patrz morris). czy obydwa stawy są kiepskie?[/QUOTE] Na razie operacja nie jest potrzebna, zobaczymy, jak będzie po lekach. Przede wszystkim ma mieć mało ruchu. Już teraz zauważyliśmy poprawę w chodzeniu, od kiedy dziewczyny są izolowane gdy jesteśmy w pracy (Figa cały ten czas przesypia) i od kiedy nie pozwalamy na bardzo wariackie zabawy, które doprowadzają do ogromnego nakręcenia się Marusi. Kiedy bawiły się na całego, Figa kulała porządnie, a nawet nie stawała na jedną łapkę. Staw lewy jest znacznie gorszy niż prawy. [quote name='evl']Współczuję, moja mała też ma teraz problem ze stawami... Najważniejsze to chyba psa odchudzić, ponoć szczupłe psy nawet z dysplazją radzą sobie bardzo dobrze, bo jest małe obciążenie stawów, a przy podawaniu dodatkowych preparatów powinno być dobrze, w każdym razie ja trzymam kciuki za biedną sierotkę Figusię i kolejny raz upewniłam się, że ma najcudowniejszy domek na świecie![/QUOTE] No właśnie, pytałam weta, czy powinna schudnąć. Powiedział, że niekoniecznie. Teraz najważniejsze są leki i mniej intensywnego ruchu. Figa nie waży aż tak dużo - 27 kg. Weterynarz ją obejrzał, gdy spała i stwierdził, że myślał, że jest grubsza, bo wygląda jakby miała dużo tłuszczu na sobie, a ona już jest taka wielgachna, jak mały czołg ;). Uznał, że powinna zrzucić ok. 2-3 kg. Wypytał, co Figa je i po cieczce zrobimy badania hormonów tarczycy i innych, gdyż jednak porcja jedzenia jaką dostaje i rodzaj pokarmu oraz więcej ruchu, który ma ostatnio, powinien wagę powoli zbijać, co się jednak nie dzieje. Może zamiast jednego posiłku powinnam jej dawać dwa, rozbijając dzienną dawkę na dwie porcje? No, zobaczymy... Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia :) Damy radę ;)
  20. Biedne drzewko :placz::placz::placz: ;) :diabloti:
  21. [quote name='piechcia15']jezuu teraz mnie oświeciło, że przez mój zaćmiony umysł pomyliłam osoby:) co nie zmienia faktu że Aga dobrze radziła i jak widać skutecznie, ale chodziło mi o [B]doddy[/B]:):) upss sory za zamieszanie. To ona na samym początku oferowała swoją pomoc. Zajmuje się bullowatymi więc chyba wie co robi:) te bullowate ciotki mi się mylą :loveu:[/QUOTE] Ha ha ha :evil_lol: Doddy na pewno chętnie pomoże ;)
  22. Potwierdzam to, co napisała Mysza1 - Perełka jest w DT i ma się dobrze. Sunia nie jest już pod Twoją opieką - blacky764, ani pod opieką PUKu w Gryfinie, nie są też na nią zbierane żadne pieniądze na dogomanii, ani na żadnych zbiórkach publicznych. DT jest bezpłatny i nie jest dogomaniacki, nie ma obowiązku składania sprawozdań co do każdego dnia z życia Perełki ani Tobie - blacky764, ani też na dogomanii, tak jak i nie ma takiego obowiązku Mysza1 (nękana PW), ani też ja. Perełka jest zdrowa i bezpieczna. Poproszę DT o zdjęcia, a kiedy je dostanę, to wstawię na ogólny wątek psiaków gryfińskich, żeby zaspokoić ciekawość blacky764, chociaż też takiego obowiązku nie mam ;).
  23. Byliśmy dzisiaj z Figą na ściąganiu szwów. Weterynarz miał nadzieję, że uda się bez usypiania i nawet udało mu się ściągnąć wszystkie szwy (a Figa była całkiem spokojna), jednak przy nosku nie dało rady - szwy były założone bardzo głęboko. Zaaplikował więc Fidze "głupiego jasia" i zdjął szwy z noska. A skoro niunia była ogłupiona, zachipowaliśmy ją, a weterynarz zbadał tylne łapy (na tylne kuleje, szczególnie na lewą. Zrobiliśmy też RTG. No i wyszło - Figa ma dysplazję :-( Choroba jest śreniozaawansowana, ale z uwagi na młody wiek Figi, weterynarz uważa, że będzie postępować (taki stan zaawansowania występuje zazwyczaj u 5-6 letnich psów, Figa ma ok. 2 - 3 lat). Zdjęcia zostaną wysłane do specjalisty do oceny, a my mamy podawać niuni preparat na stawy (zamówiłam niedawno ArthroFlex, jakbym coś przeczuwała), Figa ma prowadzić spokojne życie, nie biegać, nie skakać, spacery niedługie, spokojne... Ma też nie wchodzić po schodach, no ale to akurat nas nie dotyczy, schodów nie mamy. Jestem trochę podłamana, biedna mała Figulka... Teraz niunia cały czas śpi, jest cały czas otumaniona i nieprzytomna. Dostała dość dużą dawkę tego głupiego jasia i będzie ją trzymał do ok. 22.
  24. Super foteczki !!! Danusiu, czyżby Blady Kris zatrzymał się w Szczecinku na dłużej? P.S. Ja się tylko nieśmiało przypominam o fotki z autografem na aukcję :oops:
  25. [quote name='piechcia15']ale co przypomnieć?ja pisałam o agnieszce32 która z resztą się tu cicho udziela:) nie wpycham jej na siłe, bo dziewczyna ma pewnie furę roboty ze "swoimi" psami więc dziewczyny między sobą powinny się dogadać czy pomoc jest realna i jaka stawka. Ja tylko reklamuję :loveu::cool1:[/QUOTE] Piechcia15, ale ja tylko przekazałam rady, które sama otrzymałam od behawiorystki. Nie jest nią, ani szkoleniowcem, jestem "zwykłym: człowiekiem ;) Ja stosuję wszystkie rady, dużo pracuję ze swoją suką-niszczycielką i odpukać, od dwóch tygodni nic nie zostało zniszczone, sunia jest niesamowicie grzeczna, karna. Ale kosztuje nas to sporo pracy i samodyscypliny, a nadmienię, że pracuję zawodowo właściwie cały dzień, jednak szkolenie cały czas trwa - szkolenie na każdym kroku, konsekwentne postępowanie. No i używam D.A.P - może też tam to pomaga ;)
×
×
  • Create New...