mama mi chodzi po domu i marudzi, że tak pusto bez tego wariata :) on zawsze wszystkich witał radosnym piskiem i szczekaniem, zawsze stawiał się na głaski ale Łatka na pewno nie protestuje, że Przemko sobie znalazł nowy domek, na kilera i nie wygląda ani nim nie jest, z tą Łatką to nie wiem taki wybryk, próba siły, pewności....
wczoraj wpadła tym razem na dłużej kuzynka z córeczką 2,5 roku aby pożegnać Przemka bo Martynka bardzo go polubiła i Przemko szaleje za nią, bardzo lubi dzieci, bawił się z małą i był przy tym delikatny :)
Kasiu, Sebastianie witamy na forum, nie ukrywam że liczyłam na relację od Was i się doczekałam, dzieki!