Jump to content
Dogomania

snuszak

Members
  • Posts

    7191
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by snuszak

  1. Super, to spanielek jest w dobrych rękach :)
  2. Szarik już w obroży, która przesłała supergoga - dziękuję! Jednak obrażony i przestraszony na mnie śmiertelnie po tej akcji bo go podstępem wziełam
  3. Raczej dowiedzenie się czegoś potrwa parę dni :(
  4. znam to małżeństwo wetów z Mosiny, o których mówi Saint - faktycznie są ok. Jednak mnie za sunie ze schroniska wykasowali całkiem solidnie, cóż nie mam takich znajomości :) Ja mam weta w Luboniu u którego robie swoje zwierzaki, fundacyjne są też robione u niego lub w gabinecie na polance - super Panie doktor ale tam nie wiem jak wyceniają. W Luboniu po znajomości no sterylke suni z wycięciem guza płaciłam 200
  5. Kapsel został prawdopodobnie adoptowany. Sprawa jest jednak dziwna i do wyjaśnienia. Jakaś kobieta adoptowała psa ze schroniska - nie wiadomo czy Kapsla czy Szarika, została spisana umowa. Pies jej zwial, niby później się znalazł, niby że był agresywny, cholera wie pokręcone to jakoś, później znalazł się w schronie, przyjechała i zabrała nie wiem czy tego samego. Dlatego nie wiem czy chodzi o Kapsla od początku czy adoptowała Szarika zwiał jej trafił do mnie i nie zabrała Kapsla. Drugiego psa wydał jej stróż więc nie ma umowy. Jest jednak telefon do niej bo coś spisywała biorąc psa za pierwszym razem. Ma przyjechać podpisac papiery, jak nie będą z biura do niej dzwonić. Boje się o Kapsla :( Z opowieści mam wrażenie że jest to cholernie nieodpowiedzialna osoba. Trzeba to szybko sprawdzić.
  6. Hmmm a wiecie jak Szarik wyje - jak prawdziwy wilk! Gdy wychodzę to szczeka i daje znać że głupia jestem bo go zostawiam.
  7. Maskocia zawsze bardziej kochała facetów mimo, że to ja najczęściej zabierałam ją na spacer, karmiłam to ona przy moim tacie leżała najszczęśliwsza :) O bólu zapomni, nie będzie patrzeć z wyrzutem, było to konieczne i ona to zrozumie gdy będzie już zdrowa i nie będzie czuć ciężkiego guza pod brzuchem, trzymajcie się, będzie coraz lepiej. Ja chciałam jeszcze serdecznie podziękować za tą opiekę nad maskotką
  8. hmmm nie rozumiem dlaczego szkoda, to psu nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, nie meczy sie jak suka sasiadow ma cieczkę, tym bardziej kastracja ma duże znaczenie gdy w domu jest suka
  9. Zdjęcia pewnie będą ale czekamy na lepszą aurę :)
  10. Baster ma się bardzo dobrze :) wyładniał ale wariuje jak wariował, raz udało mu się nawiać z nowego domku ale sam wrócił, bo miałam okazję rozmawiać z właścicielka, a tak to go często widzę jak akurat są wypuszczone na podwórko w drodze na pociąg ;) Co do Szarika to ma o tyle utrudnione zadanie, że jest szarszy w klacie niż Baster i ogólnie troche mocniej zbudowany więc nie może się przecisnąć miedzy szczebelkami, mam nadzieję że nic innego nie wymyśli. Ale sam ogólnie chudzinka, je jak wariat połyka wszystko błyskawicznie! Ucieszył się dziś na mnie, jak kucałam to podbiegł sam i bał się rąk ale podskoczył mi do twarzy jakby chciał dać buziaka na powitanie i szybko zwiał :D:D Chętnie podchodzi ale tylko na 1,2s i szybko się oddala, ale dajmy mu trochę czasu... jutro powinna dojść obróżka od supergogi to będziemy starać się ubrać chłopaczka
  11. no własnie Chucas uratowałaś towarzystwo!
  12. [quote name='mysza 1']Dobrze, że biegunki nie ma. No i ten pysio, cud-miód :)[/QUOTE] zgadzam się!
  13. Mam nadzieję, że u mnie się chłopa uda zatrzymać. Tak jak pisałam obróżka będzie super, smyczke mam jeszcze. Kumbel znów nawiał? Nie wiedziałam...
  14. a no, raj na ziemi :) dobrze tak sobie w lesie mieszkać, ogród Borcia też ma raczej spory bo tam gdzie jest buda w oddali płotu nie widać. Też bym tak chciała :):)
  15. A ten mały dupek siłą DT u mnie wymusił - nie wiem na jak długo cholera! Dać go do schronu to nieporozumienie już 2 raz zwiał...
  16. taaa dzis schodzę sobie na śniadanie i zobaczyłam przez okno Szarika pomykającego ulicą! Wypaliłam z domu w kapciach i za nim... 40 minut trwało łapanie, w kapciach i szlafroku po ulicy - moi sąsiedzi to maja ze mną rozrywki, chyba niedługo mnie do gniezna zawiozą, bo już chyba niektórzy się pukaja po głowie jak mnie widzą. No ale Szarik mnie poznał! Chętnie podchodził na około 2m ale nie chciał dać się złapać, problemu by nie było gdyby miał swoją obróżkę ale ktoś mu ją zabrał - pewnie w schronisku na co jestem wściekła!! Samo ganianie po ulicy z kiełbasą nic nie dawało - bo ojciec za mną z kiełbasa wyleciał jak krzyczałam że psa lece łąpać! Ale Pako mi pomógł :):) Ostatecznie jak już był zwabiony koło mojego domu to wypuściłam Paka żeby się psiaki pobawiły, no i przy otwartej furtke kazałam Pakowi wejść na podwórze, kiełbaska tez tam wyła na zachęte i tak robiliśmy podchody czy Szarik wejdzie i zdaze furtke zatrzasnąć.... uf udało się! Szarik zjadł, napił się i gania po ogrodzie, da się dotknąć czasem, raczej jest przestraszony o wejściu do domu można zapomnieć. Wstawiłam mu koszyk pod schody bo pada i tam spać będzie musiał bo nawet budy u siebie nie posiadam. Nie mam nawet obróżki małej żeby mu założyć i przyzwyczajać bardziej do spacerów itp. jeden zestawik poszedł z Renia do DT, jeden z Bisem do DS no i jedną obróżkę ktoś w schronie zawinął Szarikowi i nie mam nic! Goga masz czym poratować?
  17. Pamiętają i cały czas wierzą że znajdzie się dla Ciebie domek!
  18. Jakie świetne zdjęcia i świetna nowa ekipa :)
  19. Aktualne wiadomości od Bory :) Pozwolę sobie wkleić maila : WITAM P.KASIU,UPŁYNELO KILKA DNI OD NASZEGO OSTATNIEGO KONTAKTU. BORCIA BARDZO ŁADNIE AKLIMATYZUJE SIE W NOWYM MIEJSCU.PSIAKI OKIEŁZNANE CHOC JESZCZE DOCHODZI DO PREZENTOWANIA SIŁY , BEZ AGRESJI/TYPOWE PRZYCISKANIE SWOJA MASA /KTORA NOTA BENE JEST NIEWĄSKA/ I OCZYWISNIE SILNE POKAZYWANIE GŁOSU. KOTY MUSZĄ MIEC SIĘ NA BACZNOSCI ,PONIEWAŻ RAZ PO RAZ ODZYWA SIĘ W SUNI INSTYNKT ŁOWCZEGO TZN. KIEDY MOJE KOTECZKI LEŻĄ NA FOTELACH NIE ZWRACAJĄC UWAGI TO I BORCIA CHODZI OBOJĘTNA ,JEDNAK PRZY PRÓBACH UCIECZEK WYKAZUJE WYRAZNE UPODOBANIE DO ATAKU. Z UWAGI ZE JEDNA Z NASZYCH KOTEK NIE UMIE SPOKOJNIE CHODZIC ,TYLKO BIEGA -TARCIA JESZCZE SA . W OSTATNIĄ SOBOTĘ PO RAZ PIERWSZY NA ŁĄKACH SPUŚCILISMY BORCIĘ ZE SMYCZY.TU DOPIERO POKAZAŁA SWOJE MOŻLIWOSCI-BIEGAŁA JAK SZALONA .WCHODZIŁA DO WODY / NORMALNIE PORUSZA SIE PO OGROMNEJ DZIAŁCE ZE STAWEM / ALE W SYTUACJI ZMIERZENIA SIĘ Z JESZCZE WIĘKSZĄ PRZERSTRZENIĄ ODEZWAŁ SIĘ INSTYNKT PRZYWÓDCY STADA. PAKO I GAPCIO /TAK WABIĄ SIĘ NADZE PSIAKI / PRZYZWYCZAJONE DO DALEKICH SPACERÓW BYLI NIESTETY PRZY PRÓBACH ZBYTNIEGO ODDALENIA ZAWRACANI. BORCIA JEST BARDZO POSŁUSZNA-NA KOMENDĘ WRÓC NIE MA ŻADNYCH ODSTĘPSTW OD REGUŁY -WRACA NATYCHMIAST.NIE BYŁO JESZCZE SPOTKANIA ZE ZWIERZYNĄ LEŚNA WIĘC NIE WIEMY CZY WÓWCZAS BĘDZIE TAKA SAMA REAKCJA. SPUSZCZAMY PSY TYLKO NA ŁAKACH GDZIE MAMY SZEROKIE POLE OBSERWACJI CZYLI NASZE ZWIERZAKI NIE SA W STANIE DOGONIĆ POJAWIAJĄCYCH SIĘ EWENTUALNIE ZWIERZAT LEŚNYCH . BORCIA ZACZYNA TEZ PILNOWAĆ CHOĆ DO WSZYSTKICH DOTYCHCZAS POJAWIAJĄCYCH SIĘ UNAS OSÓB JEST PRZYJAŻNIE NASTAWIONA. PROBLEMEM POZOSTAJĄ DRZWI WEJSCIOWE -ZMASAKROWNE OKRUTNIE-NIESTETY PRAWDOPODOBNIE DO WYMIANY. PROBLEMEM NASZYM JEST TAKZE OGROMNA CHĘC PRZEBYWANIA W DOMU,NA CO OCZYWIŚCIE PRZYZWALAMY ,JEDNAK W NOCY MIEJSCEM JEST PODWÓRKO Z PIEKNIE OCIEPLONĄ BUDKĄ.OCZYWIŚCIE W EFEKCIE Z NIEJ KORZYSTA ,ALE WCZESNIEJ TERRORYZUJE NAS SKOMLENIEM POD SYPIALNIĄ I NIE BARDZO WIEMY JAK Z TEGO WYBRNĄĆ. PRZESYŁAM ZDJĘCIA JAK CUDNIE TERAZ SUNIA WYGLĄDA. MYŚLIMY TAKŻE ŻE BŁĘDNIE OKREŚLONO JEJ WIEK ,GDYŻ MOMENTAMI ZACHOWUJE SIĘ JAK SZCZENIAK -BIEGA JAK SZALONA,SKACZE -ROZPIERA JĄ ENERGIA. SĄDZIMY ŻE BARDZO BRZYDKIE ,POŁAMANE ZĘBY SĄ WYNIKIEM ZAMKNIĘCIA W KOJCU I PO PROSTY ICH POŁAMANIA. BORCIA BARDZO ŁAKNIE KONTAKTU Z NAMI -PRZYTULA SIĘ ,KŁADZIE MORDKĘ NA KOLANACH -ZA WSZELKĄ CENĘ CHCE BYĆ GŁASKANA. NIE SZCZĘDZIMY JEJ PIESZCZOT I PEWNIE PODOBNIE JAK Z JEDZENIEM KTÓRYM JUŻ SIĘ ZASYCIŁA , Z OKAZYWANIEM UCZUĆ NA KAŻDYM KROKU TAKŻE SIĘ USPOKOI.POZDRAWIAM SERDECZNIE I CZEKAM NA EWENTUALNE WSKAZÓWKI JAK POKAZAĆ SUNI ,ZE W DOMKU MOŻE PRZEBYWAĆ ALE NIE 24 H NA DOBĘ I CO EWENTUALNIE Z DRZWIAMI. A. GRZYBOWSKA"
×
×
  • Create New...