Trzymaj się, Malutka - w takich rękach nie zginiesz, co by się nie wydarzyło...
A co do zniszczeń - jakbym o moich Rudych czytała ;) Też czasami ręce opadają i cała reszta, co opadać nie powinna, ale potem przyjdzie takie, spojrzy, zaliże i człowiek mięknie jak wosk. Kanap na sumieniu szt. 2,5 (ta połowa w ciągłej obróbce ;), a elementów zawierających gąbkę tapicerską oraz anilanowe wypełnienie... liczba całkowicie niepoliczalna. Reszta (plastik, wiklina, tkanina...) to pryszcz!
Kciuki za 4 łapki trzymam nieustająco :)