Witajcie. :) Chyba to temat dla nas, moja 10letnia Żaba wazy troszke ponad 8kg, powinna spalic co nie co, nawet wetka to potwierdzila, bo jednak z niej pulpecik sie zrobil.. Ale nasz problem polega na tym, ze Zabcia jest po wypadku, lapki niestety juz nie sa w nie wiadomo jak super stanie, dlatego bardzo dlugie spacery odpadaja. Myslalam o bieganiu, ale z nia wiecej meczenia i ciagania niz biegania, taki z niej len. Owszem od czasu do czasu czeste wychodzenie na dwor jest, ale nie dluzsze. Dlatego prosze Was o rade odnosnie posilkow, jak byscie radzily mi ja "karmic". Nie jest u nas tragedii, ale skoro daloby rade poprawic jej wage to chcialabym sie tego podjac. Moze a nuz czestsze spacery z przerwami jednak troche by ja rozruszaly i nie mialaby takiego klopotu z lapkami. Ona z reszta to taka oszustka , bo jak wracamy ze spaceru to nagle dostaje turbo i pedzi przed siebie i nagle juz nic ja nie boli i ma sily..) Jesli jest ktos kto by nam pomogl to bardzo prosimy o rade i z gory dziekujemy ze ktos sie nami zainteresowal. :)