eh... pewnie to ostatnie miesiace moje w domu rodzinnym powoli planujemy przeprowadzke z TZ, ale poki co to jest jednak ich mieszkanie nie moje wiec za duzo do gadania nie mam. A mam chetna i pomocna.. takze tylko ojca byloby trzeba przekonac. No i moja sunie, ale to kilka ciasteczek mogloby zdzialac cuda :)