Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Skubaniutki jak szybciutko zagościl w łóżeczku :) Dziekujemy za wieści i zdjęcia . Ewa
  2. [quote name='Paja']Ewo a jak ma się kot zwany dalej w typie pekińczyka czy juz ma sie lepiej?[/QUOTE] Wykąpana, najedzona i bardzo ufna. Jutro jedziemy i będą fachowe zdjęcia. Wet w pierwszej kolejnosci ja odrobaczy potem zaszczepi na wszechno. Niestety sterylka musi poczekać .Sunia jest w odosobnionym pomieszczeniu nie ma kontaktu z innymi psami. Ewa
  3. Napisał KWL "A myślę sobie że pies jest szczęśliwym psem kiedy może być psem a nie workiem bolących pogruchotanych kości pod szczególną opieką, nawet w ciepłym pomieszczeniu. Proszę więc pomóżmy Biafrze znaleźć odpowiedź na pytanie jak." Napisała Biafra "To nie są bóle reumatyczne, to zmaskrowana duża kość powbijana w mięsień. Na to Apap nie pomoże. To, że pies nie wyje z bólu to nie znaczy, że nie cierpi. Ta noga powoduje stan zapalny . Pies ma leukocytozę. Nie wspomnę już o tych śrutach po obu stronach, które kwalifikują psa do zabiegu. Jego ogólny stan zdrowia nie pozwala na podanie leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych . Zacznie krwawić z przewodu pokarmowego. Rozpadnie się wątroba." Bardzo uważnie przeczytałam cały wątek i jedno co powiem , popieram Biafre i KWL , skróćmy psu okrutne cierpienia, karma nawet z najwyższej półki tu niczego nie załatwi. Przestańmy być egoistami to nie my znosimy ten ból, cierpienia, niemoc. Kto jak kto ale Biafra do piekła pójdzie byle ratować zwierzaka, nie ważne koszty, czas. Tylko tu już najlepszy specjalista nie pomoże. Z tym trzeba się pogodzić. Choć to jest przykre i żal. Gdyby był cień nadziei -operacja, ale tu i tego cienia nie ma. Nie można się pogodzić z tym co temu psu na starość zafundowano, jak go potraktowano, ale to inna sprawa. Ewa
  4. W szkolach robimy. Wlasnie wrocilismy z American School of Warsaw (tej samej szkoly, ktora zbierala pieniadze na jedzenie dla psow z Korabiewic, za ktore zostal zakupiony kangur). Bylismy tam juz 2 raz. Uczniowie przyjada do nas w maju. Poza tym wspolpracujemy z gimnazjum w Grojcu, pomaga nam szkola z Rwy Mazowieckiej i 3 przedszkola w W-wie. Sa tez szkoly, ktore same, na wlasna reke organizuja zbiorki i potem przyjezdzaja z rzeczami do schroniska :) Jesli chodzi o tv - napisze tyle, ze temat ogarniany od kilku dni, wiec zaskoczeniem dla nas owa wizyta nie byla :) Agnieszka
  5. Była, Religia TVN i nie wiedzieć czemu i za czyją zgodą filmowali nasza pracownicę na spacerze. Tu nie ma żadnej "Matki Boskiej od Piesków ", tu widzę tylko syndrom diogenesa a m.in anglicy określaja to jako animal hoarding . Korabiewice- Magda Sz. zbieranie i nie wydawanie do adopcji przy czym chora miłość do szczurów, Boguszyce Pani BW- analogia plus mamy dokarmianie polnych myszy i miseczki z wodą dla szczurów. Mąż Susi podczas niedawnej wizyty w schronisku, lekarz był przerażony i szczurami i myszami ; "one są niebezpieczne roznoszą wiele chorób " a my dodamy są niszczycielami ; przegryzaja kable, ściany, stropy, niszcza nam koce, worki z karmą i musimy kombinować - regały magazynowe i ukladanie na nich karmy, kocy itp., nie mówiąc o rozlicznych norach i ich nieustającym zakopywaniu. Są i dobre wieści - dzisiaj mieliśmy wizytę w szkole amerykańskiej z Dzidziusiem i Cyplem vel Tośką . W ramach Dnia Zwierząt . Dzieciaki i młodzież zachwycone a nasi pupile spisali się na medal. Wygłaskane za wsze czasy padły jak małe dzieci na naszych kolanach w samochodzie. Dostaliśmy też wieści z Boguszyc- przywieziono dwie nowe budy i suchą karmę to owoc akcji w LO w Rawie Mazowieckiej. Są zapowiedzi,że to nie jednorazowa akcja. Ba młodzież z Gimnazjum w Grójcu jesienią 2009 przywieżli nam 17 nowych bud i karmę, chcą zrobić kolejną akcje; koncert i zbiórkę, no i do nas przyjechać. Ewa
  6. Jaka Kropcia radosna! Jak pieknie jej sluzy pobyt z dwoma kumplami :):):)/Agnieszka
  7. Ewus - SWIETE SLOWA. Nie mozna pozwolic, aby po dwoch latach znowu wracac do mitu "Matki Boskiej od psow" zapominajac kompletnie co dzialo sie w Boguszycach do marca 2009... Na szczescie, Ci co tam byli doskonale pamietaja... /Agnieszka
  8. Mail poszedl raz jeszcze, dajcie znac czy dotarl. /Agnieszka
  9. Ewuniu, wiemy i bardzo ,bardzo Wam wszystkim dziękujemy. Wy byliście i jesteście naszą siłą napędową. Tylko jak to wszystko wytłumaczyć czytelnikom ,słuchaczom? Oni nie znają prawdy nie znają kulis sprawy. Gdybyście zobaczyli skandalicznie wykonaną opinię biegłej ( nasze dokumenty księgowe ) której jakimś dziwnym trafem umknęło 1,5 roku !!! Ba ! wymienia wszystkie dokumenty jakie otrzymała w tym i te,które Jej umknęły, no... tak jakoś wyszło:angryy: Drobiazg. a kwota wierzcie mi niebagaaaaaatelna i jasno wynika, nie z naszych wymysłów ale z dokumentów, wyciągów bankowych i pobieranych kwot ( kto ,kiedy i ile )i nie ma na nie żadnego pokrycia. Nazbierane prawie 800 psów blisko 90 kotów ich stan ,warunki w jakich bytowały, istny koszmar - znany. Teraz jest tylko ok 40 ( u P. BW w domu ) no i szansa na dalsze zbieranie? Na razie udalo się tylko dwa z tym ,że jeden przez niefasobliwośc opiekunek czy kogos tam od p. BW nie dopilnowal. Psiak przedostal się na podwórko Hipcia, zostal pogryziony, wiadomo -obcy. Młody, szczeniak ok 8 miesięczny, nie przeżył :-( A co na to Pani BW? To na pewno od " nich", od Marty ( nasza pracownica ). Tylko,że my swoje psy znamy i żaden nie miał obroży przeciwpchelnej...a ten miał. A dziennikarka grubą kreska wykreśla , co było, zapominamy i znów peany , zbierajmy pieniążki... na zbieraczkę? Tak odważę się tak mówić z pełną świadomością.wiem co mówię. Wspólnymi siłami dokonaliśmy wręcz cudu. Tyle zwierząt znalazlo swój azyl, swoje miejsce a te które zostały mają znacznie lepsze warunki. Marzenia? Nasze psiaki znajdują domy, najlepiej wszystkie . Tylko,że wielu z nim urodzonym tam w Boguszycach zafundowano na starcie- [B]dożywocie![/B] Niezsocjalizowane, na wpółdzikie, agresywne :shake: Oj wiele by tu pisać... Swego czasu była m.in propozycja - Viva , ale kiedy padł warunek- muszę mieć 200 psów (!) i zakaz współpracy z OS - rozmowy zakończyły się . Czy współpracujemy z Vivą ? Tak . Ewa
  10. Nie wierzyłyśmy własnym uszom ale niestety to prawda , u Pani BW ZNOWU ZAWITA TV, trwają porządki, zamówiony nowy pojemnik na odpady ( do tej pory były nasze na nasz koszt jak i inne media ), psy niemiłosiernie spasione ("DOBROBYT" na koszt fundacji ) ale o tym,że weterynarz nie ma tam dostępu - woda w usta. Wiemy,że psy chorują, nasz wet nieustająco słyszy 'WSZYSTKO W PORZĄDKU" podejrzewamy leczenie na "odległość " tel do dr. O ... Super. A tam są nasze psy, tylko kilka ze słynnej listy Pani BW. Jak trafiły, nie pytajcie. Po rozeznaniu wszystko na to wygląda,że ma to być atak na nas ( no przecież 1 % ) i jak to teraz ślicznie ,ładnie u Pani BW ( był remont pomieszczeń) a i będzie o umorzeniu postępowania w Prokuraturze. A to nie koniec, nie złożyłyśmy broni i nie tylko tu. Udu.....ć ostatnią szansę- to chyba misja życiowa Pani BW ( no i ma swoją fundacje ) i redaktor, która tak ferowała wyroki , opluła nas blotem w gazecie wyborczej w 2009 r. Nie pisałyśmy o wielu sprawach, nie rozstrząsałyśmy bo dla nas te problemy i spory, spotkania z... rozmowy itp. itd., zeszły na plan dalszy, ważniejsze codzienne życie schroniska , ważniejsze zwierzęta, adopcje. Wielu dziennikarzy przejrzało na oczy ale nie ta jedna. Widziałyśmy ją kilka razy u Pani BW, nir tylko my -prywatnie. Już sobie wyobrażamy "obiektywizm " Ewa
  11. Sadzac po tempie pisania - 3 tomowa powiesc... /Agnieszka
  12. [quote name='gerta']Ewa, nie dostaliśmy maila, niestety. Ale dziś trafiłam całkiem przypadkiem na ten wątek. Zapraszam na stronę [URL="http://www.fajnypies.eu"]www.fajnypies.eu[/URL] - tam są informacje o programie "Fajny Pies, ale bezdomny" i relacje z pracy z psami. Napisz maila na dowolny adres podany na stronie lub zwyczajnie zadzwoń do nas :)[/QUOTE] Gerto a ja już myślałam, że ktoś znowu ma nas ...:-( a tu proszę :Cool!: . Pewnie znowu cosik nachrzaniłam i dlatego mail nie dotarł :oops: Już wchodze na Wasza strone. Uczciwie, szczerze ; u nas warunki są bardzo trudne, podmokły teren, podczas opadów koszmarne kałuże wszechobecne błoto. Psy są kapitalne, ale opiekunowie to nie trenerzy, nie zootechnicy. Wiele psiaków mialoby znacznie większe szanse na adopcje aby były już u nas na miejscu co nieco cywilizowane a pracownicy przeszkoleni. Hotelikowanie, płatne dt sa poza naszym zasięgiem finasowym. Na juz co poniektre psy oswajamy z założoną na stałe obroża i króciutką smyczą dyndającą do końca klatki pierściowej. dobra nie rozpisuję sie wysyłam maila. I dziękuję, ze tu Gerto zajrzałaś. Ewa
  13. Prawdziwa konsultacja stylistyczna przed strzyzeniem...ale sie Kropie trafi... a ja wlasnie ogladalam fotki Asi z Boguszyc, ktora pojechala do Szwajcarii i trafila na Pania, uwielbiajaca wycieczki gorskie i co i rusz dostajemy fotki: Asia na skalce, Asia tarza sie w sniegu, Asia w schronisku mlodziezowym, Asia wysokogorska :):):)/Agnieszka
  14. [quote name='Paja']Czytaj post wyżej bo edytowałam,dam rzeczy na bazarek tylko ktoś musiał by go poprowadzic.[/QUOTE] Z reguly nie czytam od nowa tego co juz bylo napisane, wiec nie wiedzialam, Jezeli finanse sa, to wspaniale. Moze byc sznaucer... myslalam, czy daloby sie pudelka z niej zrobic, hehehe :)/Agnieszka
  15. Ja przepraszam, ale skad beda pieniadze na strzyzenie Kropy? /Agnieszka
  16. Już wpłacam moją deklarację . Ostrzyżona Kropa ?:lol::lol::lol: Żarty ,żartami ale coś mi do śmiechu nie jest. Deklaracji nie jest jak widzę za wiele :shake: Pozostaje nadzieja,że Paja ma szczęśliwa rękę i znajdzie się dosyć szybko odpowiedzialna osoba do adoptowania naszej zwariowanej suni. Bo obie z Agnieszką zawału chyba dostaniemy. Mamy problemy, bardzo poważne, dwoimy się troimy, a tu jeszcze z ostatnich wieści - media maja zawitać, ale nie do nas,a do byłej Pani Prezes BW :crazyeye: Ewa
  17. Zapisuje watek i bardzo sie cieszymy, ze Brutus tak szybko znalazl wspanialy dom :)/Agnieszka
  18. Ewuniu one w panice zbijały się w jeden kłąb na jednej wersalce albo co mniejsze wciskały sie między ścianę a wersalkę. Poza Hannnibalem ,żaden nie chciał ugryżć . Były przestraszone, spanikowane, zdezorientowane. Wydmuchiwane tutki jak je nazywam to pestka, gorzej jak trzeby bylo łapac na chwytak. Nie było to miłe,wręcz przygnębiające, ale jakie inne wyjście ?Musimy je zaszczepic. Bardzo się te psy zmieniły od chwili kiedy nimi zajmuje sie P. Halinka, ale i ona cudu nie dokona. Widać , które psy są rodzeństwem, urodziły sie Boguszycach wcale nie jest ich tak malutko i sporo z nich to dzikuski :( Zdjęcia malutkiej suni zrobił nasz wet telefonem. Czekamy jak je do nas prześle. Bardziej profesjonalne za tydzień. Ewa
  19. A mamy, Fifusia troszkę podobny do Bezika i cudnego prześmiesznego trochę nieśmiałego Diabołka - czarny, wysoką Zuzę zakochana i chodząca krok w krok za opiekunem, mnie średnio lubi, Lulkę do kolana nieco bojaźliwa. Fifusia można w sumie ogłaszać jutro każę założyć mu obróżkę . Jest łagodny, radosny, wita wszystkich. To co dzisiaj przeżyłam...:shake: Szczepienia psów po Marzenie Krzętowskiej :angryy: koszmar , wiekszość była łapana na chwytak. Nie był to miły widok, nie wiem czy dzisiaj zasnę. Psy żyjące na polu ( mają tam budy )gonitwa po calym polu, kompletne dzikusy były szczepione przy pomocy wydmuchiwanych strzałek. W pewnej chwili opiekunka zaczeła krzyczeć , że jakiś obcy mały psiak jest wciśnięty pomiędzy budę a siatkę ogrodzeniowa, i na pewno nie jest to nasz. Otoczylismy budę, żeby nie wypadł na pole bo nasze psy obcego by rozszarpały. Okazało się ,że to maleńka sunia w typie pekińczyka , jeszcze karmiąca. Najwyraźniej ktoś ja przerzucił przez siatkę :angryy::angryy::angryy: Kiedy ? Bezmiar głupoty wręcz okrucieństwa. Sunia jest na kwarantannie, przytula się, ślicznie podaje łapkę. Jest zaniedbana. Trzeba ja wykąpać bo ma bidulka biegunkę. Szl...g by to, a patrząc na nią:-( Ewa
  20. Omega mało delikatnie tłumaczy bratu no chodźże na spacer osiołku :) Ewa
  21. Ufff , po różnych paściach u nas ,dobre wiadomości i Brutus i Tofik :) Paja zaproponowała pomoc w ogłaszaniu psiaków z Boguszyc może się do niej uśmiechniemy i o Tofika? Aniu on bez problemu chodzi na smyczy ? Teraz uczymy obroża i smycz - Hasiuce ; Hermesa i Hektora oraz dwie nasze żyrafki czyli szczeniorki Alfika i Omegę. Omega zdecydowanie szybciej łapie. Wiadomo , płeć żeńska :) :) Ewa
  22. Karino, czytam i płaczę a klienci moich koleżanek pokojowych( ja dzisiaj mam prace biuro nie przyjmuje ) patrzą na mnie dziwnym wzrokiem. Nie udzielam się specjalnie na wątku, ale go uważnie śledzę. Doskonale rozumiem Twoje rozterki, odczucia, smutek. Tak się składa,że sporo z nas jest urobiona po pachy, nie dość ,że własna praca zawodowa-zarobkowa, jakies szkolenia, kursy itp., to prawie każda chwila poświęcona zwierzakom, fundacjom, schroniskom nie wspominając o życiu osobistym ( hahaha ) U niejednej osoby pogmatwanym co nie ułatwia. Ty sama musisz odrzucić emocje i opierać się na rozsądku i możliwościach. Wiem,że wielu z nas bardzo emocjonalnie związuje się z "tymczasami ", ale wiemy jakie mamy możliwości- ustalenie granic jest tu nieodzowne. Karino będzie dobrze a Molly znajdzie dom, już Ty jej znajdziesz superowy i pokocha całym psim serduszkiem. Wszyscy będą szczęśliwi, zobaczysz, a Ty uratujesz kolejną biedę . Ewa
×
×
  • Create New...