Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Pani od dawna samodzielnie nigdzie nie wychodziła, z trudem porusza się tylko w obrębie mieszkania. Dlatego od początku zimy ub. r sunia nie wychodziła na spacery. A zaczęła wyć bo całe dnie od momentu hospitalizacji właścicielki zostawała w domu. Z tą tv- tak ciupasem nie przyjedzie a być może sunia jest już w drodze na Paluch . Właścicielka o niczym pojęcia nie ma , nie wiadomo kiedy wyjdzie ze szpitala. Po upływie 2 tygodni sunia przejdzie na własność m.st Warszawy. Przykre i beznadziejne są takie przypadki. Bo tak naprawde to nie ma tu winnego. A mieszkanie nie zostanie generalnie sprzątniete i zdezynfekowane dopóki jest tam pies, który biedak się tam załatwia. Być może za jakiś czas właścicielka wróci i co dalej? Kto będzie wychodził z psem na spacery ? wolontariusze? Każdy zajęty a nawet jeżeli to tylko raz dziennie . Pat. Cudu by trzeba aby sunia znalazła dom. Milutka, radosna, lgnąca do człowieka. A takich opisów i psiaków w potrzebie -tłumy. Najgorsze ,że Ona chyba nie jest wysterylizowana czy na Paluchu szybko ją ciachną ? Ewa
  2. Wszystkich nas najbardziej zdumiała Roxy ona byla ZACHWYCONA, że ktos się nią zjamuje, czegoś od niej wymaga , daje polecenia. I był siad i leżeć... czołgaj się. I z jakim zapałem ta sunia to wykonywała ! Andrzej z "Fajnego Psa " jest czarodziejem, szalona Kofi i rozkojarzony Chester stały się skupione, uważne i posłuszne. Wiecie co najbardziej w tym mnie wzruszyło, psy z pierwszej grupy od P. Agaty poczatkowo szukały Jej wzrokiem jakby czekały na akceptacje i czuły się bezpieczniej ,że jest ich opiekunka to samo psy od P. Józefa. Widać silny związek pomiędzy tymi psami a ich opiekunami i to w bardzo pozytywnym sensie. Dodam,że OS brała wczoraj udział w marszu - proteście przeciw przemocy wobec zwierzat i zbieractwu. Jola_ li dziękujemy za towarzyszenie,wsparcie, piękne podziękowania dla Zofi Sasza za przygotowanie plakatów i ulotek oraz zaangażowanie. P.S Być może Kofi pojedzie do nowego domku :) Ewa
  3. Koleżanka już czeka na eko straż a sasiedzi wydzwaniają i grożą telewizja. P. Dejnarowicz zgodziła się na przyjecie psiny. Dzielica Śródmieście. Do d....y :( :( Ewa
  4. w pierwszym poście udało się wkleić zdjęcia, bardzo kiepskiej jakości na szybko robione tel.komórkowym. Ewa
  5. Rewelacja , Brutus ma ogrom energii i jaki radosny. Wspaniała rodzina, wspaniały pies i fantastyczne miejsce :) Ewa
  6. Quennie juz za TM... /Agnieszka
  7. Przepraszam, ale będzie opóźnienie. Bardzo pogorszył się stan Quennie, a już wszystkie możliwości, środki wyczerpane. Ani inhalacje ze sterydem, ani leki ; lotensin, vetmedin, ani furosemid nie przynoszą efektu :( Agnieszka nie jest dzisiaj w stanie zająć się zdjęciami. Ewa
  8. To chyba najsmutniejszy pies w Boguszycach, są różne; na wpółdzikie, nieufne, nie dające sie dotknąć, chowające się po kątach, ale tak zrezygnowanego psa ,z takim smutkiem w oczach jak Vega nie ma :( Ewa
  9. I tu jest problem właścicielka za nic psa nie odda, jest bardzo do Kamy przywiązana. MOPS wystąpił z pismem do P. Dejnarowicz o przyjęcie suni w drodze wyjątku. Sytuacja jest wyjątkowa, trudna. Właścicielka nie jest w stanie samodzielnie egzystować, z trudem porusza się w obrębie mieszkania a co dopiero zajmowanie sie psem, spacery, weterynarz bywa ,że nie jest w stanie dać mu karmę. OPS załatwia teraz firmę ,która zajmie sie generalnym sprzątaniem mieszkania. Jak wytłumaczyć chorej kobiecie do tego co tu ukrywać zaburzonej,że to dla dobra psa ? Żeby sie go zrzekła ? Dlatego jedyne wyjście znalezienie mu domu czy dt. Bo fakt jak trafi na Paluch do umarł w butach. Dejnarowicz nie wyda już ja coś o tym wiem. Nawet mając pismną zrzeczenie sie właściela na policji ( bo psa przywiozła policja i ona wedle dyrektorki Palucha winna go odebrac (?) )- tez nie chciała wydać, dopiero faks z policji pozwolił mi psa zabrać .Ile czasu jeszcze będzie właścicielka w szpitalu nikt nie wie. A kto od poniedziałku zajmie sie tą biedną psina? Wolontariuszka w grę nie wchodzi bo w mieszkaniu są precjoza i inne cenne rzeczy . OPS na siebie takiej odpowiedzialności nie weźmie. Ewa
  10. [quote name='Awit']To będzie dla niej straszny DRAMAT:-( I nie ma nikogo z rodziny, kto by się nią zajął...? Tylko opiekunka pielęgniarka na kilka dni jej pomoże, i nikt więcej? :-([/QUOTE] Awit ta pielęgniarka ma kilku podopiecznych, nie da rady Ona i tak robi grzeczność, a właścicielka suni jest osobą samotną. Moja pracowa koleżanka dwoi sie i troi byleby znależć dom dla Kamusi i byleby nie trafiła na Paluch. Nawet tu wolontariat nie pomoże bo prawdopodobnie właścicielka po szpitalu trafi na 1-2 m-ce ho hostelu dla osób w Jej stanie somatycznym. Ta koleżanka ma juz dwie znajdy psy i 4 koty . Namawiamy inną koleżankę . u mnie w pracy sporo osób ma psy,koty a inni nie sa tym zainteresowani.Ewa
  11. Obrobi i prześle :) Mgie - nudne już te nasze podziękowania :cool3: Wiosna, coraz cieplej serdecznie zapraszamy najpierw do nas do W-wy a potem razem do Boguszyc I Kamusię i Majeczkę , a zza siatki płakała Pszczółka i Hasiulce - a my, a my ? Hasiulce ; Hektor, Hermes, Hera i Koka to będzie duuuuuże wyzwanie i na następną turę. No i nasza dzisiejsza bohaterka Roxy, wszystkich zaskoczyła. Bardzo pojętna i wręcz zachwycona tresurą. A mówiliśmy o niej "cholera" . Bywa zaczepna w stosunku do psów jako,że próbuje przewodzić w stadzie. Przy nas z Majeczką wzieły się za łby. Charakterne dziewczyny. Ewa
  12. No to chrzest bojowy za nami :) Dzisiaj była pierwsza lekcja z udziałem ; Matki, Prosiaczka, Łasiczki, Wariatki , Kropka od P. Agaty , bardzo się starała, Majka, Kofi ( pełen podziw dla Andrzeja jak On dokonał tego cudu, ze ta zwiariowana sunia z ADHD, grzecznie przed nim stała, ba siedziała ? ), Roxy ( okazała się być fenomenem ), Sony ( a o co chodzi ? ) Tomcio, Pluto, Kama, Chester, Rocky i Stasio ( początkowo panika i obroża i smycz -ratunku ,ale potem poszlo nieżle ) od Pana Józefa Nasze psiaki są fantastyczne, należy sie pochwała i uznanie dla pracowników. Bardzo chętni i zainteresowani. Piękne podziękowania dla Moniki i Andrzeja . Czekamy na kolejne zajęcia. Ewa i Agnieszka
  13. Dzisiaj było sporo zajęć ale musiałam choć na chwilke wpaść do suni i ja wymiziać, uściskać. Czy kiedyś ona podniesie łepek i zawita radość w Jej oczach ? Ewa
  14. Kama zachowywała sie nienagannie ; pięknie chodzi na smyczy , na komendę siada. W opinii Moniki kiedyś musiała być uczona. Ma jednak w sobie odrobine rezerwy choć szuka kontaktu, patrzy w oczy. I co nieco schudła -wygląda pięknie. to mądra, spokojna, zrównoważona sunia. Jak Agnieszka sie ogarnie, przygotuje zdjęcia no i uśmiechniemy się do kogos kto by je wstawił. Ewa
  15. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205227-ZA-MOMENT-5-letnia-SUNIA-TRAFI-NA-PALUCH-!!!-Właścicielka-w-szpitalu[/URL] a teraz? /Agnieszka
  16. Sunia ma dwa dni, aby znalezc dom... chociaz na DT, zeby mozna bylo ja poznac, poszukac na spokojnie czegos na stale. Pomozmy jej! Niech nie trafia bida na Paluch...:( /Agnieszka
  17. Jutro będzie sesja zdjęciowa już w innej bo wiosennej scenerii . Ewa
  18. Pięknie dziękujemy :) Czekamy niecierpliwie na ten właściwy dom dla Kropy.Ewa
  19. Uprzejmie proszę przeczytaj uważnie, Kama jest w mieszkaniu w Warszawie tylko do poniedziałku. W poniedziałek nieuchronnie jedzie na Paluch. Teraz na cito , na gwałt szukamy jej domu czy tymczasu aby tam nie trafiła. Ewa
  20. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/threads/205227-ZA-MOMENT-5-letnia-SUNIA-TRAFI-NA-PALUCH-!!!-Właścicielka-w-szpitalu"][COLOR=#4444ff]ZA MOMENT 5 letnia SUNIA TRAFI NA PALUCH !!! Właścicielka w szpitalu[/COLOR][/URL] to wątek suni Kamy , cud sprawił ,że jeszcze przez weekend będzie u siebie w mieszkaniu, ale w poniedziałek niestety zostanie zawieziona do schroniska na Paluchu. Czy jest jakaą szansa na odwrócenie tego wyroku?
  21. Sa zdjęcia sunia śliczna , milusińska, czarna ,gładkowłosa , szczuplutka, wieczorem wkleimy zdjęcia. Sunia nazywa się Kama , jak jeszcze wychodziła na spacery szła ze swoja Panią jak na niewidocznym sznurku. Ewa
  22. [COLOR=darkred]Wiadomość z ostatniej chwili ,dostałam złą informację co do wieku suni ma ok 5 lat a nie jak wcześniej mi podano !!! A więc młody pies, do kolana ok 40 cm. Opiekunka-pielęgniarka zlitowała się i jeszcze przez weekend zajmie się sunią. Ale to kres Jej możliwości ma sporo pacjentów. Czekam na zdjęcia będą zrobione tel.komórkowym [/COLOR] [COLOR=#8b0000]Ewa z ostatniej szansy[/COLOR]
  23. [COLOR=red][B]SUNIA TRAFIA NA PALUCH!!! Niestety :-(:-(:-([/B][/COLOR] [URL="http://img862.imageshack.us/i/cito3.jpg/"][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/8140/cito3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img854.imageshack.us/i/cito2.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/5584/cito2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img217.imageshack.us/i/citou.jpg/"][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6913/citou.th.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=#ff0000][B]Sunia ma ok. 5 lat ,bardzo spokojna, przyjazna[/B] [/COLOR][COLOR=black], jej właścicielka trafiła do szpitala a po nim już do mieszkania nie wróci, wiek, schorzenia , zaburzenia psychiczne uniemożliwiają samodzielną egzystencję. nie ma żadnej rodziny. Dla obu będzie to szok, ale takie bywa życie :shake: Czy sunia jest już skazana ? :-( , prawdopodobnie nie jest też wysterylizowana. Dzisiaj ma zapaść decyzja. Opiekunka właścicielki suni oddaje za moment klucze do mieszkania. Przez kilka ostatnich dni w drodze wyjątku opiekunka ( właścicielki ) z litości przynosiła suni karme i dawała wodę. Pies zamknięty , sam w mieszkaniu, wyje i niestety od początku zimy nie wychodziła na spacery. Starość dla ludzi i dla zwierząt jest okrutna .[/COLOR] [B]Czy jest szansa na zmianę tej sytuacji na zmianę losu ?[/B] [B]Kontakt za moim pośrednictwem 509 201 457 Ewa[/B]
  24. No i dzisiaj Vegunia zrobiła niespodzianke Agnieszce podczas pobytu w Boguszycach ( kolejna wizytacja powiatowego lekarza weterynarii ). Najpierw cichutko, chyłkiem do budy obok Lewego a potem na wołanie... wyszła i było mizianie :) Wygląda na to ,że sunia małymi kroczkami przy mojej upierdliwości przekonuje się do człowieka. z upartościa muła chodze za nia wołam przytulam, głaszczę i daje przysmaki. Pazerna nie jest .Niestety nie moze nam opowiedziec swojej historii, my tylko możemy snuć domysły i przypuszczenia. W mojej ocenie jeżeli znalazłby sie odpowiedzialny, przygotowany na takiego psa dom, Vega jest gotowa do adopcji. W sobotę zakładamy obrożę i króciutką smycz . Tylko jedno z Jej dzieci Leda przybiega po smakolyki, na głaski , jest zdecydowanie odwazniejsza od matki. Pozostała trójka... boczkiem, boczkiem .Nie dają się miziać.w soboe znowu ja troszke "opmęcze " :) Ewa
×
×
  • Create New...