[quote name='jola od jadzi']Gwoli ścisłości: pies nie został znaleziony cudem, chyba, że Fundacja Niechciane i Zapomniane miałaby nim być. Poproszone o interwencję, po dwóch godzinach przeszukiwania okolicznych melin i użerania się z ich nietrzeźwymi mieszkańcami, znalazłyśmy szczeniaka pod piecem, gdzie wystraszony się ukrył. Książeczkę psa odebrałysmy od alkoholika mieszkającego nieopodal, w książeczce znalazłyśmy adres fundacji Azyl i po rozmowie z prezesem tejże fundacji odwiozłyśmy go na miejsce.Może ta informacja niczego nie zmieni ale trochę to nie fair ,że przedstawiacie historię odzyskania szczeniaka w taki sposób, jakby nas (mnie i Naty tam nie było).:shake:[/quote]
Witam,
nie zostały mi przekazane informacje o Waszym wkładzie w uratowanie psiaka, dlatego nie zostały tutaj zamieszczone - a więc nie napisanie przeze mnie o Waszej interwencji nie wynikło z chęci pominięcia tego co zrobiłyście dla szczeniaka, lecz z niewiedzy.
Pozdrawiam