Oj przyda się duchowe wsparcie -najpierw Max mdlejący na spacerze, którego musiałam reanimować i chodzę z nitrogliceryną na spacery - teraz to biedactwo...:placz:
Oli po prostu ma silną wolę!!:diabloti: Przez Majusię musialam bank zmienić, niektóre sklepy mam poobrażane bo wszędzie z nią łażę. " Dama z Piesiczką" Hi Hi !! Inaczej siada na ogonie i wrzeeeeszczyyyyyy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: