Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29281
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Super fotki:-) Ale ciekawskie łepeczki w tej torbie:-) Staram się zawsze każdemu psiakowi zabieranemu do DT, czy hoteliku dać zabawkę. Czasami niektóre zadziwiają tym, jak chętnie się do nich dorywają:-) Tak było z Rufusem złapanym pod Realem. Namówiłam AnięGucio żeby zawiozła mu zabawkę i ku jej zdziwieniu Rufusek złapal ją i bawil się cały czas. A co mówić o takich maluchach, ciekawskich i otwartych na wszystko:-) Zapewniamy im domy, jedzenie, a taka zabawka wbrew pozorom czasami też jest ważna:-) Edit: dopiero teraz zobaczyłam kolejne fotki! HURRRAAAAA!!! Nareszcie roześmiany pycholek!!!! Wzruszyłam się:-)
  2. Jak widać szczęście nie opuszcza Marleja od listopada 2009..... Bo wcześniej, to jak wiecie różnie bywało:-( To trudny test i zdany rewelacyjnie! Wiem jak trudno uspokoic spanikowanego burza psa, bo sama mam takiego strachulca w domu. Aktualnie na zewnątrz grzmi i błyska się, a my czekamy aż przejdzie, żeby Semik po prawie 12 godzinach załatwił się. Wcześniej rozwalił łapę i praktycznie od powrotu od weta rezyduje w brodziku w łazience:-(
  3. Super, że zabawki zostały zaakceptowane:-) Nie mogę się doczekac zdjęć wesołych maluszków:-)
  4. Niewiarygonie piękny pies!!!! Ta radość na pysku, ten bieg szalony:-) Jedna z piękniejszych metamorfoz, jaką widziałam:-) Ajaniu najkochańszy, zawsze będę Cię pamiętać:-) Emilia, to chyba najlepiej wydane w Twoim życiu pieniądze, co?;-)
  5. Semik biegnąc po pięknej trawce, miał pecha i nadział się na szkło... Ściął 1/3 poduszki i to tak nieszczęśliwie, że naruszył tętniczkę. Było mnóstwo krwi, krwotok nie do zatamowania przeze mnie. Na szczęście skończyło się na założeniu opatrunku uciskowego, bo szycie byłoby dużym problemem. Biedniusi jest, leży i nie chce chodzić, bo go boli:-( Jakiś niefart mam ostatnio, dopiero Barsa miała zdjęte szwy... Każde z nich skaleczyło się w innym miejscu. Wszędzie są te cholerne szkła:-( A labek to temat nie na forum. Opowiem Ci przy okazji.
  6. Ech, pusto u chłopaka...
  7. Idolek ma dużo szczęścia do dobrych ludzi..... Dzisiaj dostał właśnie od Pani Eli z górki 100 zł, za które z całego serca dziękujemy:-) To ogromny i bardzo nam w tej chwili potrzebny zastrzyk finansowy. Musiałam niestety nagle jechać w południe do weta z moim Semikiem i przy okazji zapytałam o ten atak bólu Idolka po jedzeniu. To niestety wygląda na ten przeklęty woreczek:-(
  8. Jestem już... Niestety USG nie wyszło najlepiej. Okazuje się, że złogi w woreczku jak były, tak są:-( Mimo brania 2 leków, które miały je rozpuścić - Ursocamu i Cholamidu) nic się nie ruszyło. Złogi sa rozległe i zdecydowanie mogą powodować silne bóle. Do tego jeszcze dr Czajka zauważył niewielką torbiel na wątrobie, ale jest na tyle mała, że jest niegroźna. Badanie pozimu glukozy w porządku (78). Długo rozmawialiśmy o tym, co robić dalej. Narazie nie została podjęta żadna decyzja, trzeba jeszcze chwilę poobserowwac Malucha. Gdyby jednak nadal powracały takie stany, trzeba rozpatrzeć operację usunięcia woreczka. Dlaczego nie decydować się na to od razu? Ano dlatego, że wprawdzie operacja zakończy te ostre bóle, ale przy jego stanie zdrowia i wieku może się zdarzyć (choć nie musi), że po narkozie pogorszy się np. stan nerek. Zapytałam do Czajkę czy gdyby to był jego pies, operowałby. Powiedział, że po wykonaniu wszystkich badań i stwierdzeniu, że wyniki sa prawidłowe i pozwalają na podanie narkozy, zrobiłby to. Ustaliliśmy, że na dzień dzisiejszy odstawiamy Cholamid, bo nie można go brać za długo, więc robimy przerwę i trzeba go obserwować uważnie. Wróciłyśmy po wizycie do domu i Idolek rzucił się na jedzenie, bo byl bardzo głodny. Jakieś 5 minut po jedzeniu nagle coś go zabolało, szarpnął się i tak, jak stał, tak się położył na podłodze w kuchni. Przeleżał tak bez ruchu kilkanaście minut. Potem pozwolił się wyczesać i zaczął merdać ogonkiem. Oczywiście nadal ma brać Hepatil, Essentiale, Lotensin i ArthroFos. Mam ogromny mętlik w głowie i bardzo się o niego boję. Ale skoro podjęliśmy w lutym decyzję, że ratujemy Malucha i pozwalamy mu godnie dożyć, to pewnie trzeba będzie się zdecydować na tę operację. Bez niej bóle będą coraz częstsze i silniejsze. Nie o takie życie dla niego nam chodziło, prawda? Oczywiście nie kładziemy go już na stół, może jakimś cudem to złe samopoczucie przejdzie, ale trzeba się liczyć z taką ewentualnością. Koszt takiej operacji, to 700 złotych, na wszelki wypadek więc zaczynam intensywnie zbierać na nią pieniądze. Policzyłam, że około 200 złotych spłynie z zakończonych lub kończących się bazarków robionych m.in. dla Idolka, zaraz poszukam jeszcze czegoś na bazarek. Idolek bardzo się dzisiaj bał badania, żeby mu zmniejszyc stres, Pani Eulalia trzymala go na rękach w czasie badania. Biedniutki trząsl sie i cichutko popiskiwał. W czasie pobierania krwi z uszka do zbadania poziomu glukozy, szarpnął się mocno i ostrzegawczo pokazal zęby, ale zaraz się uspokoił. Widac też że czuje się lepiej, niż wczoraj, ale nie tak jak jeszcze tydzień temu:-( Nie znam sie na tych złogach w woreczku, ale może one jakoś sie przesunęły i dlatego tak cierpi? W każdym razie czekamy z ostateczną decyzją. W Biliłapce pracuje 4 weterynarzy i w razie czego będą myśleć co dalej.... Wytuliłam dzisiaj staruszka mocno i wycałowałam kochany pyszczek. Dzisiaj za USG i badanie poziomu glukozy zapłaciłam tylko 38 złotych. Dostałam też zaległe rachunki za zastrzyk z 25 maja i za zakup puszek wczoraj. Poniżej skan pokwitowania:
  9. To rzeczywiście nie najgorzej, ale... czy zauważyłaś, że wrócił do dawnych zwyczajów jedzenia, keidy nikt nie widzi? Czy Marlej po prostu lubi jeść w nocy?
  10. A dzisiaj Idolek w lepszej kondycji:loveu: Nie dal się zaprowadzić do domu po krótkim spacerku, tylko zostal z nami. Daleko mu do tej formy, jaką mial jeszcze kilka dni temu, ale jest lepiej! Wczorajszą kolację zjadł na stojąco i zjadł naprawdę dużo!!! Zaraz jadę do weta, bo tak czy inaczej trzeba pomyślec co jest chłopakowi. Dzisiaj Pani Eulalia wpadła na pomysł, że może to poziom cukru spadł mu jak ostatnio... No nic, nie znam się, więc ide do mądrzejszego ode mnie. Po powrocie zdam relację. Trzymajcie kciuki!!!
  11. No to się Paxikowi udał domek:-) Fantastycznie się czyta relację z wizyty Mysza:-)
  12. [quote name='mysza 1']Kurczę, jaki miałam fajny telefon w sprawie Mai. Rodzina, dwoje dzieci, 4 i 5 lat, 2 koty, karmione Royalem ;), był psiak z padaczką ale niestety pomimo leczenia, w czasie jednego z ataków, odszedł. Wakacje z psem nad morzem, nie chcą zostawiać. Do tego mieszkają w Międzylesiu, rzut beretem ode mnie. Jeszcze nie podjęli decyzji, na razie rozpoznanie. Trzymajcie kciuki, myślę, że to byłby dobry dom.[/QUOTE] Już mi kciuków brakuje, bo trzymam za Marleja i za jutrzejsze badania mojego Idola, ale dorzucę jeszcze Majeczkę:-)
  13. [quote name='mysza 1']Brzmi obiecująco, Gusia, spokojnie. ;)[/QUOTE] Brzmi obiecująco, ale nie ma co oczekiwać cudu. Marlej jeszcze jakiś czas będzie tęsknił. Oby tylko Państwu starczyło cierpliwości.
  14. No Sabci to się udało ekspresowo znaleźć domek:-) Super zdjecia!!
  15. [quote name='Tora&Faro']Jestem:) Ewuś ja będę jutro u Agi przed wizytą u maluszków bo zaoferowała się że może nam oddać obróżki :) :loveu: myślę że uda mi się podjechać ok 13.30....gdybyś mogła być to byłoby super:):):) a w ogóle to ślicznie dziękuję za wsparcie i pomoc:loveu:...i w ogóle:loveu:....dobrze mieć tyle życzliwych osób obok siebie, naprawdę:loveu:[/QUOTE] No to pakuję zabawki;-) Zaraz dam Ci numer na PW, żebyś mi dała znać, o której będziesz u Gusi. Mieszkam 5 minut od niej. I dopiero teraz zobaczyłam, że sąsiad szczeniorek już tam jest:-) Gdybyś mogła i jemu dac zabawkę ode mnie, będę wdzięczna:-) Wysłałam link do wątku mojej sąsiadce - Agnieszce, która prawdopodobnie wesprze troszkę finansowo maluchy;-) Pojawi się w razie czego sama na wątku:-)
  16. Cudowne maluchy!!!!! Tora, a może spotkałybyśmy sie jakoś przed Twoim spotkaniem z nimi i dałabym Ci dla nich zabawki dla maluchów? Dostałam do oddania w dobre łapki 4 zabaweczki dla szczeniorków z czegoś, co jak nawet zjedzą, to im nie zaszkodzi. Dołożyłabym im też ze dwa pluszaczki, żeby miały co rozwalać, jak już nabiorą siły... Dorzuciłabym zresztą zabawkę dla tego szczeniorka, który do nich dojedzie lada moment i będzie w kojcu obok. Nie wiem o której jedziesz, ale ja o 10 mam USG mojego podopiecznego Idola u weta, więc mogłybyśmy umówić sie wcześniej, później albo dzisiaj;-)
  17. Wróciłam właśnie z krótkiego spotkania z TZ Figi33 (przesympatyczny zresztą człowiek):lol: Właściwie powinnam sie już domyślić, znając Figę, że jak napisała, że dala Essentuiale, Hepatil i Lotensin, to nie sa to pojedyncze opakowania:loveu: A jednak znowu mnie zaskoczyła ilością opakowań:multi: Idolek dostał 2 opakowania Lotensinu, 2 opakowania Essentiale i..... 6 opakowań Hepatilu!!!!! Figa...:loveu::loveu::loveu::loveu: Bardzo Ci dziękuję, to ogromna pomoc. Dla celów rozliczeniowych, weszłam na stronę internetową apteki, w której zawsze robię tańsze zakupy i policzyłam, że Idolek dostał w prezencie leki za 199,20 zł!!!! To fura zaoszczędzonych pieniędzy na ewentualne badania i leczenie maluszka.
  18. Jezu... i co????? Miało coś być wiadomo o 17...
  19. Bardzo dziękujemy za leki Figa!!!!! Essentiale mimo, że jeszcze ma, przyda sie również bo będzie go brał go już do końca życia. Niestety nie mam pojęcia, czy dostanie coś jeszcze. W końcu bierze leki na rozpuszczenie złogów (Ursocam i Cholamid). Psom wycina się woreczek, ale w przypadku Idolka wet jest ostrożny. Powiedział, że jego wiek i ogólny stan nie sa wskazaniem do takiej operacji. Jednak gdyby okazało się, że to rzezcywiście jakis kamień sie przesunął i tak boli, a leki nie sa w stanie go rozpuścić, będziemy robili naradę, będa konsultacje wetów w klinice, badania Idolka i wtedy będzie podejmowana decyzja. Narazie jednak dr Czajka powiedział, że nie ma co rozmawiać, dopóki nie zobaczy sie tego woreczka na USG. To bardzo rozsądny lekarz, nie zrobi nic, co miałoby pogorszyć stan Idolka, ale tez nie zostawi go bez pomocy. A może to nie woreczek, tylko cos innego? Trzeba szukać i qw miarę możliwości poprawiać komfort jego życia. Zrobiłabym dla niego bardzo dużo, ale czasami sie nie da.
  20. Idolek źle się czuje:-( Byłyśmy z nim dzisja u weta, który zaprosił nas na jutro na czczo, żeby Idokowi zrobić USG. Idolka coś boli i wygląda to trochę na ból związany ze złogami z woreczka żółciowego. Trzeba sobie dokładnie obejrzeć ten woreczek. Dzisiaj się nie dało, bo był po śniadaniu:-( Dokupiłam mu 6 puszek Puriny EN, za któą zapłaciłam 60 zł. Powinna mu wystarczyć na 3 tygodnie. Rachunek wezmę jutro razem z usg i wtedy doliczę do wydatków. Martwię się o malucha bardzo, bo jest smutny i widać, że chwilami jest dobrze i nagle coś się dzieje i jest mu źle. Dzisiaj w nocy zostal w kuchni na swojej podusi i w ogóle nie przyszedł pod łóżko Pani Eulalii jak co noc. Tak, jakby sie izolował od wszystkich... Za dzisiejsza wizytę nie zapłacilam nic, a jutro o 10 na czczo Idolek będzie miał ponowne badanie. Trzymajcie za niego kciuki, bardzo Was kochani proszę. To taki kochany, szczęśliwy i pogodny psiaczek, kiedy nic mu nie dolega..... Kiedy trzymałam go na rękach w przychodni, wtulal sie tak mocno i podnosil pyszczek do całowania... Wydaje nam się, że on już prawie nic nie widzi. Idzie jakby po omacku i coraz bliżej nóg Pani Eulalii.... Ale się o niego martwię:-(
  21. No nienajgorzej, ale cały czas jestem w strachu.... Czy on w ogóle spał? To, że szuka miejsca na kanapie bardzo mi się podoba:-)
  22. Zaraz zniose jajko.... Czy ktoś coś wie? Jak Marlejowi minęla noc?
  23. Gusiu, cokolwiek będziesz wiedziała - pisz!!!! Ja chyba dzisiaj nie zasnę z nerwów...
  24. Trzymajmy się tej wersji, że jutro będzie lepiej... A jutro TZ Figi33 przywiezie nam leki dla Idolka:-) Oczywiście natychmiast przekabluję co dostał. Figa..... Ty wiesz jak bardzo Ci jestem wdzięczna:loveu:
×
×
  • Create New...