Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29128
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Cześć zezulcu:-) Robisz się coraz ładniejszy:-) Marta, mam mu kupić kiltixa, może spróbujemy mu nałożyć, co?
  2. Ja też pytałam Gusię o możliwośc powrotu Aresa do jego domu, bo patrząc na psa, jestem pewna, żebyło mu dobrze i był szczęśliwy. Majdze proponowałabym nie wtrącać się i nie wyliczać kto i ile karmy i do kogo wysyłał, bo to nie jest absolutnie jej sprawa. Jak Gusia będzie miała ochotę, może wysyłać karmy ile chce i gdzie chce. Dla mnie dobry dom, to nie taki, który stać na najdroższe żarcie, na permanentne wizyty u wetów, tylko dom, który kocha psa. Mam znajomą, która ma 4 psy i jest starsza osobą. Zdarza się, że któryś psiak ucieknie na godzinę i szukamy go wszyscy. Zdarza się również, że kupuję dla nich karmę, bo znajoma nie wyrabia się finansowo. Ale nigdy nie oceniłabym jej domu jako zły, bo tyle miłości, ile te psy mają u niej nie znajdą nigdzie. Finansuję również badania i leczenie psiaków i co w tym złego? Jeśli okaże się że Ares wraca do swojego domu, z przyjemnością wyposażę go w zapas preparatu na stawy na 2-3 miesiące. Obawiam się jednak, że Pani Lucyna nie zdecyduje się na powrót Aresa i trudno jej się dziwić:-( Gusiu, proponuję olać, zlekceważyć, pomijać, nie zauważać... wszystko jedno jak to nazwiemy, ale nie brać sobie do serca ani nie odpowiadać na kolejne posty, które aż ociekają od jadu... Nie warto tracić tej dobrej energii:-)
  3. Oj biedna Nutusia, nie zaśńij za tą kierownicą błagam! Albo przyjedź do mnie po pracy, pośpij ze 2 godzinki i dipiero pojedziesz, co? Ta pierwsza noc jest zawsze paskudna, ale dzisiaj będzie lepiej!!! Dorka rodziła pewnie co pół roku:-( Na szczęście jej męczarnie się skończyły...
  4. Ellig, moja kochana, bardzo dziękuję za pomoc:-) To Yumi w swoim nowym domku:-) Otwiera się nie tylko na ludzi, ale od wczoraj pomieszkuje sobie z królikiem w jego wiecznie otwartej klatce:-) Najpierw zaczęła zaglądać do klatki, kiedy królika nie było w środku, wypiła mu wodę, sprawdzała co ma dobrego do zjedzenia:-) A wczoraj zajrzała z wizytą, kiedy królik tam był:-) Na szczęście zwierzaki po jednej akcji tupania królika, najpierw się omijały, a teraz wyraźnie dążą do bycia bliżej, może będzie z tego jakaś przyjaźń? Yumi ma u siebie w domku duże akwarium. Na szczęście jest przykryte, więc do rybek sie nie dobierze, ale jest nim bardzo zafascynowana i zaliczyła już zwalenie systemu grzewczego:-) Jej nowe panie natychmiast jej wszystko wybaczyły, szkoda została naprawiona, a Yumi nadal wpatruje się w akwarium jak my w telewizor;-) Jest coraz ufniejsza, stale ociera się o nogi domowników, pozwala brac na ręce, choć sama jeszcze na nie nie wskakuje. Okazuje się, że Pani Dorota ma codziennie telefony od Pani Justyny, która opowiada jej jaka cudowna i grzeczna jest Yumisia (bo tak jest nazywana w nowym domku). ja jestem bardzo szczęśłiwa i mam nadzieję że niedługo będzie można przenieść wątek do szczęśłiwych zakończeń:-)
  5. [quote name='mmd']Wiesz co Ewa, jak czytam, co Ty z tymi psiakami robisz to myślę, że niewątpliwie do psiego nieba z honorami pójdziesz:)[/QUOTE] Coś Ty mmd:-) Ja to robię z czystej, egoistycznej miłości do nich i z potrzeby bycia bardzo blisko nich:-) Kocham te stwory bardzo, zmieniły mi całkowicie życie, ale na lepsze:-) Wstyd się przynać, ale jak mnie nie ma w domu, to tęsknię za nimi bardziej niż za TZ, czy synem... A nie ma mnie sporadycznie, jak np. musze iść do szpitala. W ubiegłym roku miałam firmowe, obowiązkowe i wyjazdowe szkolenie. Zaczynało się w piątek, kończyło w niedzielę. Z Warszawy jechaliśmy na Mazury. Wytrzymałam piątek, a w sobotę rano naopowiadałam bzdur totalnych, że z powodów osobistych musze wracać do W-wy i wróciłam na 14 na sobotni spacer:-) No jestem od nich uzależniona;-)
  6. [quote name='mala_czarna']Jaki ma świetny ogon! Taki wielki pędzel :)[/QUOTE] On jest naprawdę piękny! Nawet tam na działce - taki zaniedbany - mial coś w sobie. A jak odżył, wysechł i Ania go wyczesała, to dopiero okazało się jaki jest śliczny. Do tego wesoły i bardzo, ale to bardzo wierny. W Anię patrzył, jak w obrazek, pozwolil sobie zrobić wszystko - nałożyć obrożę, zaprowadzić do samochodu... Mnie chciał jeszcze wtedy zjeść, ale 2 dni później byliśmy już w najlepszej komitywie:-)
  7. Moja sunia pierwszą dobę przespała u mnie na rękach. Nie było siły, żeby ją położyć na wygodnym posłanku, czy łóżku, a w zasadzie na materacu, bo jak wet powiedział, że jej nie wolno przez kilka dni wskakiwać i zeskakiwac z łóżka, to rozebrałam cały stelaż łóżka zostawiając materac, a obok jej posłanko. Pakowała się na ręce, a miała poza sterylką ścierane grudki pod powiekami, więc nie dość, że po narkozie, to jeszcze z oczkami nabiegłymi krwią i z krwistymi łzami wyglądala żałośnie. Przesiedziałam calutką noc trzymając gówniarza na rękach, a jak mi omdlewały, to mi je syn przytrzymywał... Barsunia spala z pyszczkiem wtulonym w moją szyję. Następna noc byla już spokojna, przespana normalnie:-)
  8. Dostałam od Nutusi smsa, że obie dziewczyny w domu, wszystko w porządku i napisze więcej jutro:-) Dzisiaj ma się kim opiekować w domu:-)
  9. [quote name='ronja']Gusia, Ewa, dzięki wielkie!!!! może Bartek by sam mógł odebrać, bo w wekeend będzie na szkoleniu w okolicach Piaseczna. wszystko zalezy od stanu zdrowia teściowej, niestety nie wiemy jak to wszystko się ułoży.[/QUOTE] W razie czego zapraszamy:-)
  10. [quote name='AniaGucio']Dostałam właśnie PW od [COLOR=blue][B]muza_51[/B][/COLOR] - zadeklarowała swoją pomoc... nie wiem, czy będzie to stała deklaracja, czy też jednorazowa wpłata... najważniejsze, że są jeszcze cioteczki i wujkowi chętni pomóc Rufciowi :loveu:[/QUOTE] Fantastycznie:-) Stałe deklaracje są ważne, ale te jednorazowe tak samo ratują budżet Rufusa. Raz poratują Cię deklarcje, raz bazarek i jakoś się uda wyprowadzić Rufcia na prostą:-)
  11. Ale numer:-) Dudu został swatem:loveu: Ja wiedziałam, że on jest wyjątkowy:loveu: To było gdzieś tam zapisane;-) Gratuluję:-)
  12. Trzymam kciuki za dziewczynki!!! Będzie dobrze:-)
  13. J ateż zaglądam i podrzucam ślicznotę:-)
  14. Ciekawe, czy się bawiły, czy wręcz przeciwnie, skoro takie zniszczenia:-) Fajnie, że karma doszła, wpisuję w takim razie komentarz na allegro. A puszka cała, nie poobijana? Ja też mam puchę dla Ronji, którą dała mi Ellig, a do tego psie puszki mięsne:-) Gdyby któraś z was się wybierała, dajcie proszę znać. Może uda mi się pojechać 22 stycznia, ale wcześniej nie dam rady:-(
  15. [quote name='Kot']hej Aniu chyba dobrze trafiłem na ten wątek o Rufusie? :) tak jak obiecałem, zadeklaruję 100zl na psiaka miesiecznie. mam nadzieje ze uda sie szybko uzbierac reszte! pozdrawiam i ogon do gory![/QUOTE] Ale super!!! DZIĘKUJEMY:-)
  16. Hop! Sonia jest teraz pod opieką behawiorysty i tak naprawdę to on podejmuje decyzje, czy ma byc w szelkach, czy w obroży. Psy niestety róznie na szelki reagują. Ja bardzo chciałam moją ciągnącą na smyczy beagielkę nauczyć chodzenia w szelkach, niestety one ją paraliżowały. Miała dwie różne pary, naprawdę wygodne, ale tylko w obróżce czuła się dobrze.
  17. Łobuz czuł, że zbroił:-) Albo się przestraszył, że do Ciotki Ewy Marty pojedzie;-) A co do spania na poduszce - byłam pewna, że mu wybaczysz i pewnie jeszcze buziaka dostał:-)
  18. Zobaczyłam Sonię dzisiaj w metrze i aż mi się łzy w oczach pokazały:-) Od razu zaczęłam pokazywać jej ogłoszenie ludziom w pracy i opowiadać jaką jest wspaniałą sunią:-)
  19. Kaluch dostał od mojej kolejnej sąsiadki 21 zł, żeby wyrównać jego finanse do jakiejś równej kwoty;-) Ani B. pięknie dziękuję:-)
  20. Poraziło mnie to, co przeczytałam:-( Mam nadzieję, że już żaden pies nie będzie narażony w tym miejscu na śmierć i cierpienia. A wet-siostra przeraża tupetem i bezdusznością..... Koszmar jakiś:-(
  21. Ja całuję się z dwoma psami, ale po takim kupsku to muszę odczekac dzień, żeby zapomnieć co miala w pyszczku:-)
  22. No to pykam, żeby Emitka na pierwszą poleciała:-)
  23. Widziałyśmy:-) To jest kompletnie inny pies, niż na początku:-)
×
×
  • Create New...