Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29131
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Wczoraj odstałam kilka buziaków od Aresa. Ale to jest fajny pies! Co z tego, że nie powala urodą, charakter ma fajny:-) Miły, przytulanka, spokojny i bardzo, ale to bardzo się pilnuje na spacerach! Ech, szkoda, że tak długo czeka na dom:-(
  2. [quote name='ludwa']On się cały czas tak uśmiecha czy tylko do zdjęć? [INDENT]a może któraś z Cioteczek chce poćwiczyć? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211079-*-*-*-*-*Przyrząd-do-ćwiczeń-LEG-MAGIC-na-3-podopiecznych.-Do-20.07-*-*-*-*?p=17246805#post17246805"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2110...5#post17246805[/COLOR][/URL] [/INDENT][/QUOTE] On się uśmiecha przy Marcie i Bartku:-) Widać, że ich kocha mocno i ufa im:-)
  3. Jasne, że badać! Ja dałam do badania nawet usunięte znamię mojegop Sema, bo lepiej wiedzieć i móc przedłużyć psu życie stosując odpowiednie leczenie, a przede wszystkim cały czas obserwując objawy. Jeśli nie będziesz wiedziała, być może zupełnie niepotrzebnie będziesz reagowała nerwowo na każde gorsze samopoczucie psiaka. Nie warto...
  4. [quote name='gusia0106']Ewa, dostałam dzisiaj od Ciebie 50 zł dla Tarnera. Bardzo dziękuję :)[/QUOTE] Wolałabym wysłać 500, ale nie mam:-(
  5. Też mi umknęło, że miała operację:-( Bidula kochana:-( Im szybciej będzie wiadomo co jej jest, tym szybciej będzie można temu zaradzić. Bo jak zostal gwóźdź, to będą ją pewnie cięli:-(
  6. Moja kochana Nutusiu! W zasadzie od pierwszego dnia, kiedy pojechałaś po Dorotkę i "w pakiecie" wzięłaś Lili, coś mi mówiło, że będzie Ci bardzo ciężko z nią się rozstać:-) Potem okazało się, że ma chore stawy i konieczna jest operacja, więc tym bardziej pomyślałam, że rozstać się będzie jeszcze trudniej i jakoś tak czułam, że ona zostanie z Wami na zawsze:-) Gratuluję nowej członkini rodziny, udało jej się dostać do jednej z lepszych, jakie znam:loveu: Kocham Was za taki, a nie inny stosunek do zwierzaków, za to, że gnałaś przez pól Polski, żeby pomóc mi zabrać koty z helu i za to, jaka jesteś!!!!! Liluch, trafiło Ci się jak ślepej kurze ziarno:loveu:
  7. [quote name='Nutusia']O rety - nie miałam pojęcia, że tak długo!!!! A jutro mija 7 miesięcy odkąd Lili jest z nami i właśnie podjęliśmy decyzję, że nigdzie jej nie będzie lepiej :)[/QUOTE] Wiedziałam, że jej nie oddacie! Krechulec by się zapłakał, nie mówiąc o Was:-) Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!! i Wam i Lili:-)
  8. [quote name='gusia0106']Wczoraj wieczorem na stację przyjechał jej stały klient mieszkający w pobliżu i zdecydował się zabrać psa do siebie. Podobno ma już u siebie jakiegoś psa, który jest bardzo dobrze traktowany i mieszka w domu. Bardzo prosimy wszystkie osoby, które wpłaciły pieniądze na ratowanie Bordo, o informację, czy życzą sobie zwrot środków na konto czy zgadzają się na ich przekazanie na utrzymanie naszych innych podopiecznych. Pieniądze będziemy zwracały z kont prywatnych bo z konta fundacji nie mamy takiej możliwości dokonania zwrotu bez faktury.[/QUOTE] Z jednej strony super, z drugiej mam obawy, bo dom nie sprawdzony, ale... trzeba wierzyć, że to rzeczywiście fajny dom i że Pan za 2 dni nie odda psa, bo nie zgadza się z jego psiakiem. Myślę, czy nie powinnyście wstrzymać się sekundę z oddawaniem pieniędzy, bo taka sytuacja może się zdarzyć. Wielka szkoda, że musicie zwracać z własnych pieniędzy, a nie fundacyjnych, ale rozumiem, że fundacja wymaga faktur i inaczej sie nie da. Dlatego ja, w przypadku jeśli Bordo naprawdę zostanie w nowym domu bardzo proszę o przekazanie z moich 100 zl po 50 zl dla Szaby i Tarnera (Szaby, która mieszka u Ronjii i jest pod opieką Myszy1 i Tarnera, który też mieszka u Ronjii i jest pod opieką Gusi) :-)
  9. Deklaruję 100 zł jednorazowo. Nie można zostawić malucha przy tej drodze:-( Z kolejnych rzeczy na bazarek biżuteryjny, córka mojego TZ wybrała sobie bransoletkę, którą Ania - darczyńca - wyceniła na 30 zł, a ja chcę to zwrócić psiakom, więc dokładam od siebie jeszcze 70 i będzie stówa. Czy już wpłacać, czy zbieracie narazie deklaracje?
  10. Marta, a pamiętasz co Ci pisałam kiedyś? Byłam pewna, że w takiej sytuacji Kaluch wróci do domu. Dla Ciebie to był straszny stres, domyślam się, ale Kaluch trochę się podroczył i wrócił, bo gdzie mu będzie lepiej? W każdym razie pierwszy test ma za sobą, choć nie życzę Ci kolejnych takich przeżyć.
  11. Chryste! Czy Szaruś jest aż 914 zl na minusie? Czy było na niego wystawiane allegro? Może tam coś by się uzbierało?
  12. A ile czasu Yoko był na Paluhu, że tak schudł?
  13. To chyba najszczęśliwsze rozwiązanie i jak błyskawicznie znalazl się dom! HURRRAAAA!!!! A jak to znajome i polecone przez Ellig, to musi to być dom na szóstkę z plusem:-)
  14. Ech Mysza, co Ci będę pisała... I tak będziesz tęsknić i tak:-( Przykre, że one tak nas zostawiają, ale to życie:-(
  15. [quote name='ronja']przełamał się Kalusznik, przełamałam się ja - chodzimy już na spacery daleko (200-300m). Oboje jesteśmy trochę tą sytuacją zestresowani, ale dajemy radę. Chodzimy różnymi trasami, nawet na przełaj przez łąki. Teraz bierzemy się mocniej za ćwiczenia dopinania smyczy do obróżki, bo do sznurka dyndającego jest całkiem luz, ale do obroży jest panika. By nie robić nic na siłę, postanowiłam skrócić sznureczek dyndający.[/QUOTE] Super Marta! Tak się cieszę, że przed Kaluchem otwierają się nowe tereny, perspektywy:-) Powoli przyzwyczai się do spacerów:-) Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że wreszcie się przełamał:-)
  16. [quote name='3 x']oj :( chwilowo z chęcią oddam obstrzyżonego berna kochany, prawie ułozony, karny, umie chodzić na smyczy itd ma tylko jedną wadę strasznie pierdzi :crazyeye:[/QUOTE] Moje też mają tę wadę:evil_lol: A ja mam szczęście, bo mam na moje psy alergię i ciągle zapchany nos, więc nie czuję:lol: Jacek strasznie się z nimi kłóci, że jak już muszą bąki sadzić, to mają wyjść do przedpokoju, ale niewiele sobie z tego robią i najbardziej kochaja puszczać cichacze leżąc na kanapie:lol:
  17. Ależ ona ma oczy!!!!! Piękna jest:-)
  18. To się nigdy nie skończy:-( Nie wiem skąd brac na nie wszystkie kasę, po prostu ręce opadają:-( Podrzucę chociaż i będę z Wami duchem...
  19. A będzie wątek tej nowej malizny? Mysza, Ty zupełnie zwariowałaś:-)
  20. A może warto mu dawać rosołek do picia? Taki delikatny wywar z gotowaniego idnyka, czy kurczaka. Ja tak oszukuję semika, bo on pić nie za bardzo lubi od kiedy je gotowane. I wlewam mu troszkę rosołku, dolewam wodę, a wariat pije jakby to było super jedzenie. Mogę Ci oddać kilka słoików takiego rosołku. Zawekowane na wrząco, dobrze wytrzymują w lodówce. Teraz mam chyba ze 3, ale w niedziele będę gotowała nową porcję dla Semcia, to mogę porobić dla Szarusia mniejsze, takie na jeden dzień.
  21. [quote name='gusia0106']Dzisiaj Syn Pani Grażynki - mojego Anioła - przekazał mi aż 225 zł. Bardzo dziękuję :):) O tyle zmniejsza się dług Tarnera. Ewa, Mysza - nie wybieracie się może do Marty? Albo Ty Martuś, nie bywasz w Warszawie?[/QUOTE] Wielkie ukłony dla Pani Grażynki! Gusiu, ja nie jadę, narazie utonęłam w wysyłaniu bazarkowych świecidełek:-) Nie wiem, kiedy skończę;-)
×
×
  • Create New...