Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Uwielbiam takie domki:-) Mattilu, ściskam Was (całą rodzinkę) mocno!!!!!
  2. [quote name='Ellig']Panie przed chwila odwołały wizytę u Bafi, maja juz pieska.....Oczywiście wysłały sms-a.[/QUOTE] Wiecie co jest najsmutniejsze? Że Ci odwołujący zawsze wysyłają smsy, nie potrafią nawet zadzwonić i powiedzieć kilku słów:-( Poza tym napisały do Ani, do mnie się nie odezwały w ogóle. Przykre to bardzo, ale głowy do góry. Będzie dobrze, bo musi:-) Najważniejsze, że Bafinka jest bezpieczna i szczęśliwa!
  3. Pewnie, że dobrze. Mam nadzieję, że teraz nauka pójdzie jak burza:-) Zapomniałam Wam chyba napisać, że od jakiegoś czasu Kula czeka na nas codziennie na ścieżce, na której kiedyś czekała Perełka... Dzisiaj leżała sobie i wypatrywala nas. jak juz zobaczyła, że idziemy, ruszyła merdając ogonkiem i skoczyła na mnie witając się radośnie. Potem podskoczyła do Semcia liżąc mu pyszczek, a za moment biegła do Barsy nie mając żadnych złych zamiarów. Mimo to nasz ochroniarz - Peruszka skoczyla na nią jak lew i pomrukując złowrogo podeszła razem z nia do Barsy. Widać było, że czeka tylko na to, co zrobi Kula. Gdyby pokazała zęby Barsie, jestem pewna, że Peruszka dałaby jej wycisk. Co najśmieszniejsze Kula boi się Perełki i jest bardzo posłuszna. Od razu się kuli i łypie przestraszona oczkami na mnie. Przywołałam Perełkę i nie pozwoliłam jej na to, bo uczymy ją w tej chwili, że jest zwolniona z chronienia stada. Szybko podeszła do mnie i już była spokojna. Kulka dostała smaczki, wygłaskałam ją, wytuliłam i zaprowadziłam za ogrodzenie, za którym grzecznie została. Pokasłuje coś panienka i narazie 3 razy dziennie dostaje Rutinoscorbin i mieszka prawie cały czas w środku z ludźmi. Na łańcuchu praktycznie nie stoi. Jeśli nadal będzie kasłać, zabiorę ją do weta, bo może potrzebny będzie antybiotyk. Zapomnialam też napisać, że moje ukochane psiury oszalały prawie, kiedy wróciłam do domu po 2 dniach. Lizaniu, skakaniu na ramiona nie było końca. Kiedy w końcu po 1,5 godzinnym spacerze, wygłaskaniu chciałam sie położyć, Perusz wskoczyła na łóżko i wtuliła się we mnie całym maleńkim ciałkiem:-) Zasnęłam mając taka kulkę przy twarzy i nagle budzi mnie delikatne lizanie po twarzy:-) To Peruszka moja kochana:-) Ona chyba najbardziej ucieszyła się z mojego powrotu. Podobno były smutne i na każdy dźwięk na klatce, leciały do przedpokoju. Ech, dobrze, że już jestem z powrotem, bo tęskniłam za nimi bardzo:-)
  4. [quote name='AMIGA']A Alesssandro bossssski :loveu: Nie pojmuje tylko dlaczego, skoro on dogomaniacki, to obok niego nie widac jakiegoś ogonka, czy łepetynki psiej ;)[/QUOTE] Amiga, może Mamusia Ziutka chciała, żebyśmy pozachwycały się samym Alusiem:-) jakby dała zdjęcie z boksiem, to skupiłybyśmy się na tym, jaki dobry dla dziecka itp:-) Ale Alessandro rzeczywiście super chłopak:-)
  5. Bardzo wszystkim dziękujemy za kciuki i dobre myśli:-) Będzie jak ma być, jestem spokojna, bo co innego mogę zrobić;-)
  6. Mamy pierwsze wiadomości na temat Atosa... Nie są może powalające, ale ja wierzę, że Atos w końcu zrozumie o co chodzi w jego nowym życiu. Jamor napisał, że Atos po wypuszczeniu z boksu pierwsze 10 minut przeznacza dla siebie. Potem dopiero dobiega do innych psów i biega z nimi. Zawołany przez Jamora raz podleci, skoczy przednimi łapkami aby go potarmosić a innym razem udaje głuchego. Wystartował raz z zębami do żony Jamora:-( Po tym żona ma dziurę w spodniach na łydce i udzie. Było to 15 sekund od wypuszczenia z boksu. Jamor tego nie widział, a Atos do żony podbiegł od tyłu. Nie wiadomo o czy to z radości czy ze złośliwości. Jamor nie widział tego ataku i nie wie, czy to nawet można nazwać atakiem, bo pies tych gabarytów jakby chciał zrobić krzywdę to by zrobił a nie tylko podziurawił spodnie. Do Jamora i do innych psów zero agresji. Zdaniem Jamora, z którym bardzo się liczę, jeśli psiak długo wisiał na łancuchu to trzeba trochę czasu aby zapomniał że go już nie ma. Jest więc trochę dobrze i trochę źle, ale wierzę w Atosa, bo to naprawdę super pies! Zobaczcie, jaki jest piękny i zadowolony:-) [img]http://www.iv.pl/images/38248789754339910300.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/87911839448379456560.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/74127189589937048313.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/16658105369479071481.jpg[/img]
  7. Słodka sunieczka! Do tego jest maleńka, więc powinna szybko znaleźć domek:-)
  8. Rozmawiałam z Panią i jesteśy umówione na początek tygodnia na spotkanie z Bafinką:-) Miałyśmy jechać razem dzisiaj, ale Ania ma koszmarną migrenę i choć chciała nas zaprosić uznałam, że nie można się człowiekowi wpychać w takiej sytuacji. Rozmawiałyśmy bardzo długo, Pani Monika zadawała masę mądrych pytań. Mama jest w tej chwili u Pani w W-wie, ale mieszka w Świnoujściu i tam docelowo chciała adopować jakiegoś psiaka w potrzebie. Co ważne lęk separacyjny i przywiązanie do jednego człowieka nie są Pani obce, bo miala sunię zachowującą się podobnie. Narazie nie nastawiam się za bardzo, wolę dmuchać na zimne:-) A Pani z Kielc odpadła po rozmowie. Uczciwie powiedziała, że kocha zwierzaki, ale nie mają wstępu do sypialni. Bafinka musiałaby nocować zamknięta samotnie w innym pokoju, co dla tej wrażliwej na samotność suni jest absolutnie nie do przyjęcia. Pani sama zresztą powiedziała, że skoro Bafi śpi w łóżku, to ona nie podejmuje się szarpania z psem i oduczania go tego. Odpowiedziałam, że generalnie nie uczymy psów w DT spania w łóżku, bo potem różnie bywa z tym w nowych domach, ale Bafi jest wyjątkowa, bo 3 lata spędziła sama i to ona wskoczyła pierwszej nocy do Ani, żeby być bliżej, żeby czuć ciepło ludzkiego ciała i szukamy dla niej domu, który uszanuje jej potrzebę i przynajmniej pozwoli maleńkiej spać na posłanku obok łóżka, żeby w każdej chwili móc ją dotknąć ręką.
  9. Odklinam, trzymam kciuki i wierzę w to, że mądrzy ludzie poznają się na Dinulce!!!!!!!!!!!!!!
  10. Kochane, jestem po dłuuugiej podróży. Miałam lądować w Warszawie, wylądowałam po długim czekaniu w powietrzu w Łodzi, z której musiałam jakoś dojechać. Potem powitanie z moimi psiakami i dopiero jestem:-) Witam nowe Cioteczki, zostańcie z nami:-) Z Panią z Kielc jestem w kontakcie mailowym. Dostałam numer telefonu do Pani Mamy i jutro na spokojnie zadzwonię. Pani chciałaby sunię do kochania i rozpieszczania. jeste jednak jeden problem. Tam na zewnątrz mieszkają dwa wielkie psy i to mnie niepokoi. Są też inne zwierzęta m.in. konie. Nie wiem, czy to najlepsze miejsce dla Bafinki, ale porozmaswiam z Panią jutro. Tak się umawiałam. Eluś, Bafi długo szuka domku, ale też jest sunią wymagającą wyjątkowego domu z uwagi na swoje przejścia, strachy i przebytą operację. Wierzę, że znajdzie w końcu własną rodzinę.
  11. Zobaczcie, jak szleje z innym psem:-) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e57496e0e6a13590.html"][IMG]http://images10.fotosik.pl/3406/e57496e0e6a13590gen.jpg[/IMG][/URL]
  12. Dostałam dzisiaj maila z pytaniem o Bafinkę. Pani z Kielc szuka suni do towarzystwa dla Mamy. Napisałam kilka zdań na temat wizyty przedadopcyjnej i zaproponowałam, że jeśłi jest zainteresowana adopcja suni z Warszawy, poproszę o numer telefonu i zadzwonię, żeby opowiedzieć troszkę o Bafince. Zobaczymy, czy Pani zadzwoni. Ja jestem cała rozdygotana. Jutro lecę na 2 doby do Szwecji na pogrzeb. Mój TZ poleciał już dzisiaj, bo musi pomóc Mamie, której zmarł mąż. Ja lecę w zasadzie na sam pogrzeb, bo mam duży problem z zostawieniem moich ogonków. Zostają pod opieką mojego syna, ale ja już się zamartwiam, bo on nie jest fanem spacerów, zmianę wody na świeżą 3-4 razy dziennie uważa za moją fanaberię, a na podawanie jedzenia o stałych porach rano i wieczorem patrzy dziwnie:-( Jutro z samego rana wyspaceruję je półtorej godziny, wyprzytulam, nakarmię i jeszcze raz wyskoczę na siusiu, żeby potem chciały tylko spać. Wieczorem wpadnie Rita - sąsiadka, żeby je wyprzytulać, wyciągnąć moje dziecko i psy na dłuższy spacer, no i zmienić wodę (jeśli syn zapomni). W piątek będzie trudniej, bo moje dziecko zostaje już samo z psami. One jeszcze nigdy nie zostały beze mnie i Jacka naraz. Jeśli była taka konieczność, wymienialiśmy się, a teraz znikniemy oboje. Wiem, że jestem nadopiekuńcza, ale bardzo się martwię, czy nie będą tęsknić, kto im poprawi posłanka, które Barsa permanentnie rozkopuje, a wtedy Semik nie chce na nich leżeć:-( Mam nadzieję, że dziewczyny wybiorą nasze łóżko na spanie, bo tam będą nas czuły. Ja się wykończę normalnie. Wracam o 8 rano w sobotę i od razu biegnę z nimi na dłuuuuugi spacer.
  13. [quote name='Morska']Jak dziś otrzymałam zdjęcia, to po zobaczeniu Atosa sobie pomyślałam: "Ale podobny do Atosa", a tu się okazuje, że to on i do tego bawi się z "moim" Ciapulem :lol:.[/QUOTE] Nie wiedziałam, że masz tam psiaka:-)
  14. Ania bardzo się zżyła z Bertą, ale trudno się dziwić, bo to naprawdę przemiła sunieczka:-)
  15. Bardzo to smutne, bo Dinka, to naprawdę super sunia. Przelałam wczoraj stałą deklarację dla Dinulca:-(
  16. Cudny jest:-) Stęskniłam się już za nim:-) To zdjęcie przypomina mi, jak fajnie reagował na inne psy:-)
  17. Efi wygląda dokładnie tak, jak Perełka w nowym domu:-) Cudowna sunieczka:-) Przykro, że Hera tak szleje. Ja mam kiepskie doświadczenia z preparatem Kalm -aid. Drogi i był mało skuteczny dla moich psów. Dziewczyny bardzo polecają stress out - też naturalny i podobno dobrze działa na uspokojenie psiaków.
  18. Dziękujemy bardzo za odwiedziny:-) Po powrocie z pogrzebu muszę się do niej wybrać. Nie dałam niestety rady teraz, ale bardzo za nią już tęsknię...
  19. Wpadłam na moment, żeby napisać kilka słów na temat poszukiwania rozwiązania dla Atosa. Z uwagi na jego nieokrzesanie, przed oddaniem go do adopcji musi się trochę zmienić. Biorąc pod uwagę, że znając dobrze Anię, nieoczekiwanie coś go spłoszyło, przestraszyło, nie wiem... cokolwiek to było, zareagował niezbyt fajnie, bo złapał ją za łydkę, konieczne wydawało nam się nauczenie go słuchania człowieka. Atos widząc człowieka cieszy się jak opętany, skacze, cieszy się bardzo. To kochany psiak, ale wymaga pracy. U Pani Małgosi w Mokrym Nosku potrafił wskoczyć bez zastanowienia na stół w ogrodzie, bo zawsze wskakiwał na swoją skrzynię a później budę, żeby coś zobaczyć. Nad tym trzeba popracować. Miałam kilka telefonów w jego sprawie, Najczęściej nie potrafiłam odpowiedzieć na zadawane pytania, bo tak naprawdę nie znam jego stosunku do kotów, nie wiem, czy boi się wszystkich ludzi, czy tylko facetów w kapturach i Ani z aparatem w ręku. Nie mam pojęcia, jak będzie chodzil na smyczy przy ulicy. Nie wiem też, jak go uczyć posłuszeństwa, bo on przy człowieku zachowuje się jak piłeczka pingpongowa. Szukałam mu DT domowego. W jednym było nawet miejsce, ale Pani powiedziała, że nie przyjmie do domu psa, który może kogoś złapać za łydkę, bo poza prowadzeniem DT ma też szkołę językową, do której przychodzą ludzie. Gdyby go odizolować od ludzi, wtedy Atos zacznie szczekać, a to też przeszkadza. Jednym słowem nic nie wskórałam. Pytałam Ronję, do której mam 100% zaufania w kwestii opieki nad psami. Niestety Marta nie miała miejsca, poza tym ma w tej chwili maleńkiego Filipka i ograniczony czas dla psiaków. Uważam, że Jamor poradzi sobie doskonale z wychowaniem Atosa. Dodatkowo przyszłemu DS udzieli fachowej informacji na temat postępowania z Atosem. Wiem, bo jakiś czas temu był tam Rufus, którego razem z Anią z dogo odławiałyśmy koło Reala na Ursynowie. To był pies, który chciał mnie zjeść żywcem. Nie działał na niego sedalin i cudem udało się go zapakować do samochodu i przewieźć na SGGW. Rufus od dawna ma swoją Rodzinę i duża w tym zasługa Jamora, który zawiózł go na miejsce i przekazał uwagi jak z nim postępować. Wierzymy z Elą, że to była dobra decyzja.
  20. Zagapiłam się i dopiero dzisiaj zrobiłam przelew deklaracji za luty dla Spajkusia:-)
  21. Jestem pewna, że Atos raz dwa poczuje się tam dobrze:-) Ciocia Rita opłaciła transport Atosa do Jamora:-)
  22. [quote name='mysza 1']Smutna historia, widziałaś się w koncu z synem tej pani? Jakieś nowe wiadomości? Psiaki cudne, Semik na kanapie bardzo przypomina moją podpieczna, Fortunkę :)[/QUOTE] Niestety nie przyszedł drugi raz, chociaż czekałam:-( Mysza, zawsze mówiłam, że Fortuna przypomina mi Semika:-)
  23. I jeszcze jedna wiadomość:-) [I][B]Dzisiaj rano jak wracałyśmy ze spaceru poszłyśmy się przywitać z Panem A. Najpierw szczekała, a potem sobie przypomniała, że trzeba przestać szczekać, to wtedy ktoś sie przywita. Ale była dumna przy głaskaniu i nagrodzie! [/B][/I]Cieszę się, że taka mądra z niej sunia:-) Nie dam rady pojechać do niej przed moim wylotem na pogrzeb. Lecę w czwartek:-(
  24. Widzę, że nie tylko ja odpoczywam od komputera i forum;-) Wpadłam jednak, żeby wrzucić Wam ciepłe jeszcze zdjęcia Peruszki. Ma swój ukochany kącik na narożniku, tam się bawi i nareszcie w czasie zabawy zaczyna wydawać dźwięki, mruczenia i nie boi sie ciągnąć sznureczek. Chyba w końcu uwierzyła, że można się tak bawić i jest to fajne. Najpierw sjesta z Semikiem. Najbardziej lubi spać w jego pobliżu. Jeśli Semidło akurat śpi na posłaniu, ona wtula się w niego. Tym razem na kanapie. Najpierw kontrola kto wchodzi do pokoju, a potem znowu relaks, bo to tylko ja. [IMG]http://www.iv.pl/images/39218847207504388845.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/52147698220410144644.jpg[/IMG] A tu rozpracowuje (skutecznie) kolejny sznurek:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/43038032007607730001.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/68895385154519536909.jpg[/IMG] W końcu zmęczona padła (oczywiście w swoim kąciku narożnika, na ulubionej podusi, która już tam zostanie. [IMG]http://www.iv.pl/images/94916269551942877856.jpg[/IMG] Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jutro będziemy miały z Elą dla Was informację na temat Atosa:-) Niestety nie o DS, ale jest szansa, że chłopak pojedzie pobierać nauki dobrego wychowania. Decyzję trzeba było podjąć, zwłaszcza, kiedy Atos bez powodu capnął Ankę_szklankę. Trudno oddać do adopcji psiaka, którego zachowania nie można być do końca pewnym. Porozmawiałam z Panią Małgosią z Mokrego Noska, rozstajemy się w przyjaźni i zrozumieniu, że Atos potrzebuje pracy profesjonalisty. Mam nadzieję, że dzięki temu szybciej znajdziemy mu dom.
  25. [quote name='obraczus87']Powolutku wracam i nadrabiam zaległości .. :)[/QUOTE] Cześć Mamusiu! Pamiętasz, że masz u mnie do odebrania przetwory z bazarku Mazowszanki? Jak juś będziesz mogła, zapraszam Cię do siebie z synkiem:-)
×
×
  • Create New...