-
Posts
29143 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wpadłam z niespodzianką od Ewu - ze zdjęciami Sebusia:) Basia mówi, że jest nie do poznania. Szczęśliwy, zakochany w Kasi, ciekawy świata - wszędzie go pełno:) Zdjęcia przecudne:) Zobaczcie, jak razem odmieniliśmy jego życie:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jakiś czas temu pojechaliśy z Jackiem zrobić w końcu grób Rokusiowi. Wyjątkowo trudno było mi namówić Jacka na ten wyjazd. On nadal przeżywa śmierć Rokusia. Kupiliśy plotek, kamienie, kwiaty, zabraliśmy Rokusiowy kamień i pojechaliśmy. Jakie było nasze zdziwienie, zasmucenie, kiedy okazało się, że ludzie robioący groby obok kompletnie zlekceważyli fakt, że jest między nimi grób Rokusia i postawili swoje tak, że praktycznie jego grobu nie ma jak postawić:( Pani zarządzająca cmentarzykiem chciała nawet dzwonic do nich i kazać przesuwać ale po namyśle doszliśmy do wniosku, że skoro ludzie zrobili swoje nagrobki z miłości do swoich przyjaciół, nie będziemy tego rozwalać. Kilkanaście metrów od Rokusia leży Semurek. Kiedyś przyjął do domu Rokusia, więc i teraz go o to poprosiliśmy. Zawsze będziemy wiedzieli, gdzie leży nasz Czarnuszek, ale grób jako taki chłopaki będą mieli wspólny: -
Nie umiem sobie juz wyobrazić, jak ona radziła sobie z samotnością w tym dawnym zyciu. Ona tak bardzo potrzebuje kogoś obok siebie... Potrzebuje też nowych doznań, zapachów, miejsc. Myślę, że jest szczęśliwa i wiem, że kocha nas oboje całym serduszkiem, chociaż Jacka bardziej:) Wczoraj Jacek wracający z Gdanska dojechal do nas na spacer. Kiedy go sunie zobaczyły, ruszyły na powitanie. Figuszka była pierwsza. Jak ona się wtulała, jak go całowała, przytulała pyszczek do jego twarzy. Tak wygląda pełnia szczęścia:) A to jeszcze zdjęcia z wyjazdu. Dzisiaj znowu jedziemy:) Po drugiej stronie jest nasze łóżko. Ta strona wysłana psimi kołderkami nalezy do suniek. No, ale i tak w nocy Figuszka przychodzi do nas i kładzie się na nogi Jacka:) Tu odpoczynek w ciągu dnia:) Figuszka bardzo lubi mościć się pomiędzy kocykami i poduszkami. Wszystkie zresztą to lubią, dlatego mają na łóżku dużo tego:) Czasami Figuszek kładzie się w wodzie i tak sobie odpoczywa:) Tu akurat siedziała. Na zdjęciach ma taki poważny wyraz pysia, a w rzeczywistości jest super wesołą sunią, stale uśmiechniętą.
-
Już poprawione:) Rozumiem to, ja też pilnuję, żeby był wpisany właściwy darczyńca :)
-
Elu, tę wpłatę już wpisałam. Pisałaś na PW, że postarasz się pomóc w przyszłym miesiącu. Myślałam o tej wpłacie, żeby od razu poszła dla dziadeczka:) Wpisałam już na watku Dziadka, że wpłacę na niego 192 zł, które dostałam dzisiaj z mojej firmy (tzw. bluzgające złotówki). Ludzie w tym miesiącu przeklinali mniej, ale też się sporo uzbierało:)
-
Ja też jestem deklaruję pomoc. Na początek przekazuję otrzymane dzisiaj 192 zł z mojej firmy (tak zwane bluzgające złotówki - każdy kto przeklnie, płaci złotówkę). Pomogę na pewno jeszcze, ale w tej chwili muszę podliczyć swoje fundusze. Poproszę numer konta i zaraz mogę wpłacać. Elu , zapisz we wpłacie koniecznie, że to pieniądze od moich kolegów z firmy, nie ode mnie.
-
Elu kochana, przenieś też na dziadeczka kasę którą chciałaś wpłacać na moje sunie. One jakos dadzą radę, Dziadulek będzie potrzebowal kasy na diagnostyke i leczenie.
-
Nie wiem jeszcze jaką kwotą, ale na pewno wesprę tego czarnego dziadeczka:(
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
To ja też mam swoje opakowania wysłac zwykłym? Może wyjąć w takim razie z pudełek Lotensin? -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy za wsparcie Sebusia:) A ja Wam powiem, że świat jest mały:) Na wyjeździe poznaliśmy bardzo miłych ludzi, którzy byli z super fajnym psem w tym samym miejscu co my. Dobrze nam się rozmwaiało, Kelbi podkradal piłeczk inaszym suniom i był wniebowzięty, kiedy mógł się nimi bawić i nikt ich nie zabierał. Nastęnego dnia okazało się, że przemiła dziewczyna, to mmd z dogomanii:) Nie ma jej tu od dawna, ale skojarzyla imie mojej barsiczki i mojego Jacka, dopytała o moje nazwisko Ellig i podezla zapytać, czy to ja:) No i zaczęły sie opowieści o dogomaniackich psach i ludziach:) Spotkamy sie ponownie 20 czerwca:)