Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29144
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Jest bardzo terytorialna. Nie wiem, jak ją zwolnić z tego pilnowania. Może ktoś podpowie? Może Sowa coś na to poradzi???
  2. Malwa miala poprosic Kasie o ladne zdjecia do ogloszen. Napisze do niej dzisiaj, jak ogarne swoja nowa podopieczna.
  3. Oj niech mu bedzie jak najgorzej kochana. Myślę o tym dupku, który ja porzucil. Gdyby ktos zrobil bazarek imienny bylabym wdzieczna bardzo. Noc minela spokojnie. Malenka po krotkim popiskiwanku weszla pod nasze łóżko. Troche tam dreptala i w koncu padla. Zaraz idziemy na spacer, a potem do weta. Potem musze jechac do pracy, ale zwolnie sie wcześniej.
  4. Jutro będziemy sprawdzać krew w kierunku babeszjozy. Poker kochana, Ty masz teraz Marlona, nie wysyłaj żadnych pieniędzy. DT u Rity będzie na szczęście za zwrot kosztów. Mam nadzieję, że to się uda i nic nie stanie na przeszkodzie, żeby ją wzięła, Mieszka w moim bloku, więc miałabym cały czas pieczę nad nią. My jesteśmy po prostu normalni. Nie potrafię zrozumiec ludzi, którzy ją mijali i jechali dalej:( Aż mi się słabo robi, jak pomyślę, że moglam spać:( Maleńka była z nami na nocnym spacerze. Kilkia minut zajęło nam wejście do windy. Na dworze weszła na trawnik, usiadla przy ulicy i myślala chyba, że ma tam zostać. Popiskiwała cichutko. Nie dała się odwołać. Musialam ją wziąć na ręce. Na rękach sztywnieje. Potem szła tuż przy murku na chodniku, ale nie załatwila się. Bałam sie chodzić długo po nocy, żeby się nagle nie wyrwala. Od jutra zaczniemy naukę załatwiania się na dworze. Muszę jej kupić porządne szelki, bo te, które mialam w domu nie do końca są dobre. W każdej chwili może wyjąć z nich łapkę. W domu zaczęła bardzo płakać, kiedy zgasiłam światło w pokoju, w którym była. Chyba dzisiaj nie pośpimy. Nie wiem, jak ta malizna radziła sobie sama na tych polach. Facet, którego o nia pytaliśmy miał dużego psa w kojcu. Nie wiem, czy ja dokarmiał, byłam w zbyt dużym szoku, żeby dopytywać. Ona nie jest bardzo chuda, jakoś sobie radziła, chociaż kosteczki czuć bardzo, to nie jest szkietecikiem. Jest bardzo miła, potulna. Boi sie jeszcze podejść, ale na spacerze kilka razy kucałam i czekalam, aż sie przyczołga, żeby nauczyła się, że może do mnie podejść.
  5. Taką zdobycz przywiozlam dzisiaj do domu:( Wpadajcie, wspierajcie, bo jestem w strachu jak dam radę:( https://www.dogomania.com/forum/topic/350503-pasażerka-na-gapę-2-miesiące-czekała-przy-drodze-na-podwózkę/
  6. A tu już w domu po drugim posiłku:) Jutro rano pojadę z nią na badanie krwi i ogólne badanie. Zobaczyć, czy są jakieś ślady po potrąceniu, chociaż na oko nie widać, żeby coś jej było. Nie stać nas już na hotel, więc cała nadzieja w tym, że Rita przejmie ją za zwrot kosztów.
  7. Cuda sie dzieją na tym forum:( Założyłam przed chwila nowy watek i zniknął:( Sprawdzę jutro, zakladalam wątek dla pasażerki na gapę, którą zgarnęłam z drogi :(
  8. Post rozliczeniowy: POMOC RZECZOWA: 09.09 - Ewa Marta - adresatka, szelki, puszki Animonda i karma sucha 11.09 - Ania J. - pościel, kocyki i długa smycz 15.09 - Rita M. - 6 kg Acany dla małych ras 18.09 - Rita - posłanko, nowe szelki, obroża foresto WPŁATY: 09.09 - 20,00 zł - Nesiowata 10.09 - 50,00 zł - Poker 10.09 - 50,00 zł - Anula 10.09 - 50,00 zł - Isiak 10.09 - 10,00 zł - dwbem 11.09 - 50,00 zł - Dorcia01 11.09 - 150,00 zł - Ewa K. 13.09 - 50,00 zł - Ania J. 18.09 - 50,00 zł - Agnieszka znajoma Elik BAZARKI dla psiaków: W sumie zebrane: 480,00 zł WYDATKI: 09.09 - 241,00 zł - wet (pierwsze badania i odrobaczanie - szczegóły znajdą się w opisie z lecznicy) 09.09 - 90,00 zł - Procox - 2 butelki i probiotyk 10 kaps. 13.09 - 65,00 zł - badanie kału rozszerzone 13.09 - 70,00 zł - szczepienie przeciw wirusowkom Po adopcji Myszy 14 zł, które pozostało na koncie wyrównało minus na koncie naszej czarnej Myszki: https://www.dogomania.com/forum/topic/348205-dwie-maleńkie-sunie-holly-i-myszka-w-ds/ W sumie wydane: 480,00 zł Na koncie pozostało: 0,00 zł
  9. Jakie to szczęście, że przed wyruszeniem z krótkiego wypadu do przyczepy trochę się zdrzemnęłam... Normalnie w drodze powrotnej usypiam. Tym razem wyspana obserwowałam mijane pola. Nagle przy drodze mignęło mi małe ciałko. Z daleka wyglądało na zająca siedzącego przy drodze i wypatrującego nadjeżdżające samochody. Zawołałam do Jacka, żeby zwolnił, bo to chyba zając i może nagle wyskoczyć przed maskę. Kiedy podjechaliśmy bliżej, okazało się, że to maleńka sunia. Zatrzymaliśmy się i szybko wysiadłam. Maleńka w pierwszej chwili odskoczyła, ale kiedy zobaczyła, że kucam, zaczęła się do mnie czołgać merdając ogonkiem. Złapałam ja na wszelki wypadek od razu na ręce i dopiero potem zaczęłam się rozglądać. Wszędzie pusto, niedaleko tylko jeden dom. Wołam do Jacka, że musimy zabrać to chude maleństwo. W międzyczasie zdejmowałam z niej ogromne kleszcze. Jacek przytomnie mówi, że trzeba podjechać do tego domu i zapytać, czy ja znają. Tak zrobiliśmy. Pan, który wyszedł z domu powiedział, że ona została wyrzucona w tym miejscu ponad 2 miesiące temu. Raz była potrącona przez samochód i nawet była wzywana policja, ale nie mogli jej znaleźć, bo się schowała, więc pojechali. Po jakimś czasie znowu się pojawiła i tak siedzi przy drodze i czeka na to zero, które ją zostawiło. Powiedziałam Panu, że ją zabieram, z czego się ucieszył. Kompletnie nie miałam pomysłu co zrobić, ale zostawić tego maluszka tam się nie dało. Maleńka wtulała się we mnie w czasie jazdy tak mocno, że obie byłyśmy mokre. Jest młodziutka, jutro u weta dowiem się dokładnie, ale stawiam, że ma góra rok albo mniej. Jest chuda, waży 6,7 kg. Jest mniejsza od mojej Figuszki. Kompletnie nie wie, co to smycz, załatwiła się w domu. Czeka nas nauka chodzenia na smyczy i zachowania czystości. Jest szansa, że w następną niedzielę przejmie ja na DT moja Przyjaciółka - sąsiadka, ale teraz jest na urlopie i maleńka musi zostać u nas. Zjadła już 4 małe porcje dobrej puszki z wodą, bo samej wody nie chce pić, więc tak ją przemycam. Chowa się za stołem w kuchni, ale jak widzi, że sunie idą do mnie, to tez podczołguje się. Cały czas merda ogonkiem i jest w stosunku do ludzi bardzo poddana. Figuszkę już 2 razy obwarczała, ale to strach. Roboczo dałam jej na imię Aksa, ale jeszcze jej nie przyzwyczajam do niego. Sunia siedziała tuż przed wsią Młoszów, blisko zalewu sulejowskiego. Jeszcze nie wiem, jak damy sobie radę z czwartym psiakiem w domu. Musimy chodzić do pracy, ale przecież zostawienie jej tam było niemożliwe. Ponad 2 miesiące nikt się nią nie zainteresował:( Tak jechałyśmy w samochodzie:
  10. Możliwe, że aparat stresuje ją dodatkowo. Wielgaśne i cudne:)
  11. Mała Usia powoli, małymi kroczkami idzie do przodu. Jeszcze sie nie uśmiecha, ale interesuje się otoczeniem, zapachami. Smycz zwisa luźno, łańcuszek został zamieniony na smycz materiałową, bo już nie gryzie. Czekam na uśmiech na tym pycholku...
  12. Podobno bardzo fajnie bawi się z innymi psiakami. Nasza Usia jeszcze nie, ale Marlon szybko załapal, że zabawa jest fajna:)
  13. No jest:) Mam nadzieję że fajnie pachna i będą je mobilizowąly do nauki i robienia postępów:) To prawda, slodziak wielki:) Niech się spełni Figuniu! Mam nadzieję, że lada moment pojawią sie iskierki w tych smutnych oczkach. Auraa, miałyście z Pania Ania przyjechać do Figuszki na wizytę poadopcyjną.Czekamy i zapraszamy:)
  14. Nie musisz sie rewanżować. Razem w tym siedzimy i wspieramy się jak możemy. Akurat w przypadku takich psiaków jak Marlon i Usia te nagrody sa bardzo istotne. Pozwolą im szybciej nawiązać fajne relacje z ludźmi:)
  15. Zamówiłam dla Uszki i dla Marlona trochę smaczków, które wesprą naukę chodzenia na smyczy i przyzwyczajania się do człowieka. To zawsze pomaga w nawiązywaniu relacji:) No i ścięgna do gryzienia, żeby mogly rozładować napięcie i stres. Artykuł Cena z VAT Ilość Suma z VAT Caniland Soft, kawałki mięsa strusia bez zbóż, 540 g w super cenie! (półwilgotne) - 540 g Produkt dostępny wcześniej 16,80 złteraz 10,80 zł Usuń 32,40 zł Dokas Pierś z kurczaka w kawałkach - 200 g Produkt dostępny wcześniej 17,80 złteraz 14,80 zł Usuń 14,80 zł Chewies kosteczki do gryzienia (półwilgotne) - Drób, 4 x 200 g Produkt dostępny pojedynczo 31,20 złw zestawie 27,80 zł Usuń 27,80 zł Suszone ścięgna z karczku wołowego - 1000 g Produkt dostępny pojedynczo 29,60 złw zestawie 27,80 zł Usuń 27,80 zł Suma102,80 zł 3% zniżki-3,08 zł Koszt dostawy Sposób dostawy: GLS Zmień Dostawa gratis Cena razem z VAT99,72 zł
  16. Uszka jest prześliczną sunią. czekam jeszcze na uśmiech na jej pysiu. Póki co poważna minka bardzo:
  17. Najważniejsze, że smycz już jej tak nie przeraża. Nie lubi, ale nie panikuje na niej...
  18. Doszła dzisiaj na konto wpłata z bazarku Nadziejki - 87 zl zasiliło kasę Bezy. Bardzo serdecznie dziękujemy!!!
  19. Doszła dzisiaj wpłata od Poker:) 210 zł z kasy Kofi i 80 zł deklaracja stała Poker. Bardzo dziękujemy:)
  20. Marlon to cudowny psiaczek. Za chwile będzie do niego kolejka:)
  21. Dostałam bardzo fajne filmiki od Anecik z prośbą o wstawienie na dog, co czynie z radością:) Czekam na takie same z naszą maleńką. Zobaczcie, jaka metamorfoza:)
  22. Nadziejko, bardzo przepraszam. Mnie zupełnie umknął Twój kramik. Tak dużo się działo dookola Bezy i jej dzieci. Zapomnialam i nie zaglądałam:( Jak tylko przelew dojdzie, na pewno potwierdzę na bazarku. Bardzo Ci dziękujemy za pomoc. Może i dobrze, że pieniądze chwilę u Ciebie zaczekały, bo teraz bardzo się przydadzą. Beza ciągle jest leczona, a przed nia sterylka...
×
×
  • Create New...