Ludzie, zlitujcie się w końcu nad tym psem :oops: O ile się orientuję - wycięcie listwy mlecznej jest operacją o wiele bardziej uciążliwą i bolesną dla suki, niż sterylka. Pies bardzo cierpi po takim zabiegu. Gdzie wy go chcecie teraz szarpać, wozić, narażać na jeszcze większe cierpienia? Proszę, dajcie suczce trochę czasu na dojście do siebie, nie męczcie jej w imię urażonych ambicji, co ona winna, że każdy ma inne zdanie :-(