Jump to content
Dogomania

agnieszka24

Members
  • Posts

    3706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka24

  1. Oskarek grzecznie przespał całą noc, gorączka spadła. Bardzo bolą go stawy :( Piszczy przy próbie brania go na ręce, ale sam nie chce iść. Apetyt u wrócił. Wołał mnie jak wywęszył śniadanko. Mały cwaniaczek nauczył się, że jak będzie piszczał to zaraz do niego przyjdę ;) Przyniosłam go do kuchni i zjadł całą miseczkę. Nie ma siły chodzić. Niedługo jedziemy do weta. Odezwę się jak wrócimy.
  2. Karma napewno by się przydała, nawet taka najzwyklejsza tzw. "bytowa". Mama nie pracuje, więc jedynie jak może pomóc to chodzić i dokarmiać Azę. To jest dobre rozwiązanie, ale też do czasu. Działka jest na sprzedaż. Jednak nie sądzę by szybko znalazł się kupiec, bo to małe i niezbyt bogate miasteczko, już ponad pół roku nikt tam nie mieszka. Na dzień dzisiejszy to będzie najlepsze rozwiązanie, dla Azy na pewno też.
  3. Pierwsze dni po zabiegu Aza spędzi w hoteliku, by rana się zagoiła. Potem pewnie wróci na swoją działkę :( Poproszę mamę, żeby chodziła codziennie ją dokarmiać. Sunia jest mało adopcyjna - jest wycofana i nieufna do obcych. Bardzo trudno będzie znaleźć dla niej dom, ale warto spróbować. Aza jest bardzo przywiązana do miejsca gdzie kiedyś mieszkała. Nie chodzi po osiedlu jak pozostałe psy, tylko całe dnie spędza na działce. Jeśli będzie miała zapewnione jedzenie, to będzie tam względnie bezpieczna. Innego pomysłu nie mamy :shake:
  4. Oskarek i Freyka to straszne sierotki. Oboje strasznie się umęczą w zmaganiach z chorobą :( Maluszkowi wrócił apetyt :) Szykowałam kolację dla Hieny i słyszałam jak maluch strasznie mruczy w pokoju i się kręci. Zgłodniał, więc przyniosłam go na rękach do kuchni, bo sam nie miał siły przyjść. Z apetytem zjadł swoją porcję i wszystkie tabletki. Nie wybrzydzał tym razem :) Chociaż tyle dobrze, że je. Jutro rano jedziemy do weta. Narazie gorączka utrzymuje się na poziomie 39,5*C. Mam nadzieję, że noc minie nam spokojnie.
  5. Aza już złapana :multi: Siedzi sobie teraz w kojcu. Dzięki pomocy sterylkowej skarbonki będziemy mogły zrobić jej zabieg :) Tylko chyba trzeba by było najpierw ją odrobaczyć? :roll: Nie wiem co potrzebne jest by suka mogła iść na stół... Czekamy na dokładniejsze info od Owieczki - cioteczka miała dziś naprawdę pracowity dzień :p
  6. Magdalenko Okarek dostawał zmniejszone dawki, ale uważam, że i tak był to zbyt duży szok dla organizmu. Nikt nas nie uprzedził, że steryd może uzależnić i że wymioty spowodowane są przez odstawienie go. Gdybym wiedziała napewno wydłużyłabym okres podawania Encortonu w małych dawkach. Organizm był juz nimi wysycony, więc podejrzewam że podanie 1/2 tabletki co drugi dzień utrzymało by efekt terapeutyczny. Niestety polak mądry po szkodzie. Nigdy nie leczyła psa sterydami, więc nie znam mechanizmów ich działania ani skutków odstawienia. Oskar dostaje 40 mg Rimadylu dziennie (prawie całą tabletkę) od poniedziałku, teraz byłby czas na zmniejszenie dawki, ale w tej sytuacji to raczej przyniosłoby to odwrotny efetk. Skoro duża dawka niezbyt działa na Oskara, to po zmniejszeniu poczuje się jeszcze gorzej. Małego bardzo bolą stawy. :placz:Przy próbie przekręcenia się, czy wstania skomli. Muszę mu pomagać zmienić pozycję, bo widzę że się męczy :( Posadziłam go teraz na podłodze, żeby zrobił siusiu, ale za 5 sekund łapki mu się rozjechały i załatwił się na leżąco. Stawy ma bardzo bolesne - jak wzięłam go na ręce to zapiszczał z bólu.. :placz: Dodzwoniłam się przed chwilą do wetki. Mamy przeczekać noc i nie podawać nic przeciw gorączkowego (żeby nie przesadzić z lekami, bo może to wywołać krwotok) tylko próbować zbić temp. chłodną kąpielą i mokrymi okładami. Jutro mały dostanie silny nlpz w zastrzyku, dołączymy antybiotyk kostny. Trzymajcie kciuki za małego, by dał radę się pozbierać! Bardzo proszę, jeśli możecie wesprzyjcie grosikiem malucha, bo w jego skarbonce zostało 46 zł. Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc!
  7. Biedny chorowitek malutki :( Zobaczcie jaką skórę ma zaognioną... [IMG]http://i47.tinypic.com/2lauis1.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/259zrtg.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/alizv8.jpg[/IMG]
  8. Oskarek nadal jest słabiutki :( Cały dzień śpi. Maluszek zjadł trochę wołowiny z ryżem i z Rimadylem. Musiałam go karmić, bo wypluwał tabletkę :roll: Gorączka spadła mu do 39,5*C. Nie ma siły stanąć na nogi. Wstał tylko raz, żeby się załatwić. Musiałam mu pomóc, bo nie mógł się utrzymać. Jak już go postawiłam, to zrobił co trzeba i przeszedł pare kroczków do koszyka. Od tej pory wogóle nie wstaje. Widać, że czuje się bardzo źle :placz: [IMG]http://i50.tinypic.com/2lxtbu9.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/112c4mh.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/68y8ug.jpg[/IMG] biduleczek jakie ma uszki pokulone :( [IMG]http://i47.tinypic.com/2v84a4x.jpg[/IMG]
  9. Porter został odrobaczony (3 tabl.) 15 zł i zaszczepiony na wściekliznę 20 zł. Dziewczyny kupiły mu Fiprex za 17zł (bo w mazowieckim panuje babeszja- bardzo dużo psiaków zachorowało w tym roku). Razem na Porterka wydały 82 zł. Mamy na horyzoncie domek dla Portera :) Dlatego na wtorek Owieczka umówiła dla niego kastrację :) Koszt to 100 zł. Bardzo tanio jak za tak dużego psa. Mam nadzieję, że wszystkie osoby które wpłaciły pieniążki na Portera zgodzą się by pokryć koszt kastracji z tych pieniędzy?? Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to psiak za dwa tygodnie pojedzie do domu :) Trzymajcie kciuki aby się mu udało!
  10. Bard już bezpieczny w hoteliku :) Bez problemu dał się złapać, tylko bał się wsiąść do samochodu. Owieczka od razu pojechała z nim do weta. Dostał dwa zastrzyki: antybiotyk i coś jeszcze, koszt to 30 zł. Z oczkiem nie ma tragedii - da się je uratować :multi: Bardzo ropieje, ale pod czujnym okiem dziewczyn Bard napewno szybko wróci do zdrowia. W stosunku do dzieci jest super psiakiem. Narazie tyle z pierwszych obserwacji :p Jak Owieczka wejdzie na dogo, to napewno napisze więcej (ale to pewnie dopiero jutro). Teraz pojechała łapać Azę :) Mam nadzieję, że się im uda. Cieszę się strasznie, bo będziemy mogli wysterylizować sunię :multi:
  11. Spróbuję się dodzwonić do wetki. Oskarkowi tep. spadła do 39,2*C. Ale i tak leży jak dętka :( Nie ma siły wstać, albo poprostu tak źle się czuje, że mu się nie chce podnosić. Próbowałam dać mu jeść, żeby przemycić tam tabletkę przeciwbólową, ale pokręcił nosem na jedzenie i poszedł spać. Strasznie bidny ten maluszek... Miałam nadzieję, że kuracja nlpz się sprawdzi i wyleczymy skórę. Sterydu nie chcę u dawać, bo i tak poprawa jest dopiero w czwartym dniu podawania Encortonu. Jutro pojadę z małym do weta. Spróbuję dać mu na wieczór Rimadyl. Może ta dawka, którą dostaje jest za mała? Może trzeba dołączyć inne leki? A może organizm musi dojść do siebie po sterydach? Strasznie dużo tych może.. :( Jedynie po sterydach Oskarek super funkcjonował, jednak wszyscy zalecają leczenie nlpz`tami. Ważne że gorączka spadła i mały pije wodę. Zapiszczał jak chciałam go przytulić, czyli bolą go łapki :(
  12. Poprzednim razem Oskarek dostał zastrzyk p/wymiotny i p/gorączkowy, przegłodziłam go do wieczora i przeszło. Z tym, ze potem wróciliśmy do sterydów na tydzień. Nie wiem co dalej. Narazie maluszek chodzi, podnosi się z lekkim trudem, ale przyszedł do miski i napił się wody. Nie wiem co dalej... Jutro wet musi zdecydować jakie leczenie wdrożyć, bo przez wekend będę na uczelni i nie dam rady jechać z małym do weta ani w sobotę ani w niedzielę..
  13. Ja też miałam taką nadzieję :( Oskar ciągle wymiotuje. Samą wodą, ale jednak. Najgorsze, że nie może dostać teraz Rimadylu - gorączka by mu trochę spadła. Ale nie ma sensu dawać mu go teraz, bo i tak za chwilę zwróci :shake:
  14. Niestety nie mam dobrych wiadomości. Oskarek znowu źle się się czuje :-( Widocznie steryd przestał działać. Magda dobrze mówiła, że sterydy utrzymują się w ogranizmie jeszcze przez 3 dni po odstawieniu. Wczoraj maluch ganiał po mieszkaniu i cały dzień chciał się bawić. Dziś rano zaczął wymiotować. Od 5 spałam z przerwami, maluch trzy razy zwymiotował na łóżko. Ostatnio po odstawieniu sterydów zaczęło się tak samo - wymioty, potem gorączka i problemy ze wstawaniem i chodzeniem. O 6 zmierzyłam małemu temperaturę - 40,7 *C :placz: Podałam mu pyralginę w czopkach. Skoro wymiotuje nie mogę mu dać Rimadylu. Spróbuję za kilka godzin. Narazie gorączka spadła do 40 stopni. Widać, że Oskarek czuje się źle. A już się cieszyłam, że Oskar dobrze reaguje na nlpz i że wreszcie wyleczymy nużycę, bo skóra nie wygląda najlepiej. Mały dużo się drapie, sterydy znosiły uczucie świądu. Dlaczego akurat mały musiał się dziś tak źle poczuć..? Wetka która go leczy ma dziś zamknięte. Mieliśmy jechać do niej jutro rano, żeby przepisała Oskarowi tabletki na kolejne dni. Jeśli małemu spadnie gorączka poniżej 40, to wstrzymam się do jutra, jeśli nie to będę musiała z nim pojechać do lecznicy całodobowej na zastrzyk obniżający gorączkę..
  15. Zaprasza do dołączenia do sterylkowej skarbonki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29[/url] [URL="http://www.dogomania.pl/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29"][IMG]http://lh6.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S9_6ZOGCBUI/AAAAAAAAB38/_oCxRsV9YlA/sterylki.jpg[/IMG][/URL] Osoby deklarujące wpłaty mogą zgłaszać sukę i dostać 100% refundację zabiegu. W pozostałych przypadkach zwracane jest 75% kwoty sterylki. 5 czy 10 zł miesięcznie to niedużo, ale dzięki temu możemy pomóc zarówno naszym bezdomnym suczkom, jak i pozostałym!! Wiecie jakie zawsze mamy problemy by zebrać pieniądze na zabieg... Warto dołączyć!! Zapraszam :)
  16. Dziewczyny jak możecie, to dajcie znać o Rudym cioteczkom, które zajmują się bokserami. Owieczka jutro będzie jechać po Barta. Dziś nie da rady, bo nie ma kto pojechać z nią. Sama nie podejmie się łapania psiaka, żeby Rudy nie pogryzł Barta albo jej - to straszny zazdrośnik :roll: Jak będę miała info to od razu dam Wam znać :)
  17. Soema pewnie zajrzy na ten watek jak będzie miała chwilę, bo poprosiłam sterylkową skarbonkę o pomoc dla Azy. Musimy szybko ją złapać i ciachnąć, bo niebawem znowu będzie miała cieczkę i kolejne maluchy..
  18. Nie nie wrzucałam go. Nie mam linku do wątku boksiowych psiaków. Jak możesz cioteczko, to daj go tam :)
  19. Trzymamy bardzo mocno!! :) Oby się chłopakowi wreszcie udało!
  20. Ja też bardzo bym tego chciała. Oczko jest całe zaropiałe. Napewno go boli :( Owieczka jutro zajrzy na wątek i może napisze coś więcej o psiaku. Mam nadzieję, że da radę już jutro go zabrać. Wczoraj mama widziała Barta jak chodził biedny po osiedlu w poszukiwaniu jedzenia :( To zarazem smutna i dobra wiadomość, bo znaczy to że hycel nie spieszy się by wyłapać psiaki. Pewnie pogoda go zniechęciła ;)
  21. Zapraszam do dołączenia do sterylkowej skarbonki :) [URL="http://www.dogomania.pl/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29"][IMG]http://lh6.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S9_6ZOGCBUI/AAAAAAAAB38/_oCxRsV9YlA/sterylki.jpg[/IMG][/URL] Parę groszy, a jaka wielka pomoc dla suczek :) Ja dołączyłam, was też zapraszam :)
  22. Bart już znalazł swojego anioła :loveu: Mam nadzieję, że już jutro będzie w hotelu :) Kochani potrzebujemy uzbierać pieniążki na kastrację dla Portera. To ważne by pohamować jego zapędy ;) Jutro pogadam jeszcze z Owieczką i będziecie wiedzieć dlaczego tak nam spieszno do kastracji :evil_lol:
  23. Ja nic takiego nie mówiłam...Choć Porter bardzo ujął Magdę za serce. Jednak Oskarka "nic nie przebije" to taka kochana, roześmiana mordka :) Trudno się w nim nie zakochać. Strasznie lubię te jego spocone łapki i futerko :loveu: Nie pachnie już szczeniakiem, ale pachnie Oskarkiem :)
  24. Ale dzisiaj jest Dzień Dziecka :cool3: Bart dostał dziś najlepszy prezent na świecie, choć szczeniakiem już dawno przestał być ;) Dzięki Ketuni dostał drugą szanse od losu :) :)
  25. [quote name='ketunia']Matko same bidy:( Dziewczyny zabierajcie Barta. Daję 500 zł. Jakoś przez miesiąc uda się uzbierać deklaracje.[/QUOTE] łojezu ciotka jesteś niesamowita :crazyeye: :loveu: :loveu: Zadzwonię jutro do Owieczki niech jedzie po Barta. Miesięczny koszt hoteliku to 300 zł, akurat jest wolny kojec, bo Aslan pojechał w sobotę do domu. Więc zostanie jeszcze dużo pieniążków na leczenie :loveu: Dziękuję Ci strasznie ketuniu :Rose: Chociaż napewno Bart będzie Ci dużo bardziej wdzięczny, gdy oczko przestanie go boleć :)
×
×
  • Create New...