-
Posts
4927 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Inez de Villaro
-
Bokserka Cincia uratowana Z PSEUDO - MA DOM :)
Inez de Villaro replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Ja nie wiem, czy ktos weźmie odpowiedzialnośc za jej sterylkę??? W zeszłym roku podczas sterylki umarły na stole dwie buldozki, które zabralismy z pseudo...umarły z powodu serca...operowane musiały być z tych samych powodów co Cincia- coś działo się w macicy...niby trzeba było to zrobić...ale pies nie żyje a ktoś , kto podjął taka decyzję bije sie do dziś z myślami, czy dobrze zrobił?? Oczywiście sa tu pewnie osoby decyzyjne i one będą decydować w tej sprawie, moge tylko wspólczuć, bo to niełatwe. -
Bokserka Cincia uratowana Z PSEUDO - MA DOM :)
Inez de Villaro replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Jak jest chore serce a z tego co widze niunia ma powiekszone, więc powazna sprawa, to każda narkoza czy wziewna czy nie może być niebezpieczna. -
Bokserka Cincia uratowana Z PSEUDO - MA DOM :)
Inez de Villaro replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Nie słyszałam, żeby u nas robili narkozę wziewną. NIgdy. -
Bokserka Cincia uratowana Z PSEUDO - MA DOM :)
Inez de Villaro replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Przy chorym secu, jak weci odradzają, to ja bym się nie odważyła na sterylkę.. Danusia- Twoja grypa doszła do mnie...siedzę w domu. -
KAZAN-śliczny,1-roczny REPREZENTACYJNY CHART-już w swoim DT !
Inez de Villaro replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Na charta trzeba mieć pozwolenie?? -
Buldog angielski Bono szuka kochającego domu - ma dom
Inez de Villaro replied to kasiek0502's topic in Już w nowym domu
Bono nadal bez domu.... -
Buldożek francuski Bubuś szuka domu stałego - ma dom
Inez de Villaro replied to kasiek0502's topic in Już w nowym domu
A Bubusia nikt nie chce..??? -
[quote name='GoniaP']Mariamc, po chorobie, ma pewnie pełne ręce roboty.... Inez, dziś do Ciebie dzwonię ;)[/QUOTE] I nie zadzwoniłaś ...;)
-
KAZAN-śliczny,1-roczny REPREZENTACYJNY CHART-już w swoim DT !
Inez de Villaro replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Śliczny...mam słabośc do chartów :) -
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
Inez de Villaro replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
Dzieki Agata! -
Sochaczew- TYTUS, ciągle czeka na swoją szansę MA DOM
Inez de Villaro replied to luka1's topic in Już w nowym domu
TYTUS- oaza łagodności... Tytus jest przepięknym , białym , kudłatym psiakiem, który w życiu nie miał zbyt wielu szczęśliwych chwil. Jako szczeniaczek był pewnie malutką , kudłata kuleczką tulącą się do człowieka. Potem kuleczka wyrosła na dość dużego psiaka, którego trzeba karmić, wyprowadzać, czesać...jednym słowem- obowiązek. I jak to często bywa "obowiązek" wylądował w schronisku. Tak naprawdę nie wiemy, dlaczego. Ale powosy sa zwykle te same... Jako że Tytus jest psem wyjątkowej urody, szybko znalazł dom. Zaufał człowiekowi, może pokochał, przyzwyczaił sie do dotyku ludzkiej ręki, do tego, że dla kogoś stał się jedyny! I wtedy los zadrwił sobie gorzko z Tytusa... Czy nowi właściciele nie pokochali go? Czy nie spełnił ich oczekiwań? Czy nie nawiązali z nim bliskiej więzi? Pewnie stało się to wszystko naraz. Właścicielom nie podobało sie, że pies był tak ufny, tak łagodny, że nie było w nim cienia agresji...No cóż...ludzie są dziwni. I Kazdy preteks dobry jest , aby pozbyć sie niechcianego "obowiązku". Tytus przeżył tragedię, musiał wrócić do nieprzyjaznego, zimnego kojca, za kratki, za karę, za co??? Za to, że człowiek nie potrafił go pokochać... Jego łagodność natychmiast wyczuły inne psy. I jak to w stadzie, od razu to wykorzystały. Tytus był gryziony, popychany, był obiektem ataków... Za spokojny , by sie bronić, za dobry, by komuś zrobic krzywdę... Stracił kawałek ucha, ale stracił coś więcej- wole życia i wiarę w człowieka. Nie można było go tam zostawić!!! Dobrzy ludzie, nie mogą patrzeć na cierpienie tego przewspaniałego psa, zabrali go ze schroniskowego piekła, dali sznse na nowe życie, odkryli w nim wspaniałą istotę. Tytus czeka w psim hoteliku na dom! Taki dom do końca zycia, który go pokocha i doceni. Tytus ma ok.5 lat, nie jest agresywny ani w stosunku do ludzi, ani w stosunku do zwierząt... Bo Tytus to oaza spokoju... CZY ZECHCESZ DAĆ MU DOM???? bardzo prosze, jakby co to sobie pozmieniajcie. -
Ja mogę załatwic wizytę w Bydgoszczy.. Gonia , zadzwoń.
-
Poprosze o namiary na pw...
-
Buldog angielski Bono szuka kochającego domu - ma dom
Inez de Villaro replied to kasiek0502's topic in Już w nowym domu
Bono zbiera na hotelik...... Wszyscy boją sie problemowego psiaka....:( co mamy z nim zrobić???? -
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
Inez de Villaro replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
To ja poproszę namiary na ten hotelik, bo mamy nóż na gardle.... -
Buldog angielski Bono szuka kochającego domu - ma dom
Inez de Villaro replied to kasiek0502's topic in Już w nowym domu
Bardzo potrzebuje mądrego domu!!! -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Inez de Villaro replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mariamc leży zmorzona silną grypą...więc na razie sie tu nie pojawi. -
Buldożek francuski Bubuś szuka domu stałego - ma dom
Inez de Villaro replied to kasiek0502's topic in Już w nowym domu
Nikt nie chce buldożka???? -
Bokserka Cincia uratowana Z PSEUDO - MA DOM :)
Inez de Villaro replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Mariamc poprosiła mnie o zamieszczenie informacji, że zmogła ją poważna grypa, leży i nie jest na razie w stanie nic zrobić. Nowe informacje będą za parę dni, jak wstanie z łóżka. -
Mariamc lezy złożona paskudną grypą, nie będzie jej na necie kilka dni. W tej chwili Kuba przyjmuje carprodyl i caniviton- miesięczny koszt tych leków to ok. 170 zł.
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
Inez de Villaro replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Nasz Tadzik wygladał tak samo...nuzyca, to niejedyna choroba, która miał, suni trzeba wykonac szereg badań, których jak rozumiem schron nie zrobił...m,oże leczy tylko skutek a nie przyczynę...nużeniec pojawia sie czesto przy ogólnym wyniszczeniu organizmu i towarzyszy innym problemom zdrowotnym... faktem jest tez to, że na advocate`a jest już na pewno za późno, tutaj trzeba kompleksowego leczenia a przede wszystkim kompleksowych badań. oto Tadzik, który już teraz nam zarasta, choć długo to trwa... to jego pierwszae zdjęcia od nas.. [URL=http://img205.imageshack.us/i/negro060.jpg/][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/782/negro060.jpg[/IMG][/URL] -
Jestem...najlepiej znaleźć mu domowy dt...nawet płatny niż kojce czy hotelik, tam będzie cierpiał, że stracił człowieka i jest sam po tylu latach...może tego nie wytrzymać jego serduszko...