-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dżdżowniś
-
[IMG]http://i.imgur.com/hNH3E.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/dZsrQ.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/mUhbW.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/02rLk.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/HqWV4.jpg[/IMG] Nie chce być odstrzelona przez agawę9 ((:
-
[SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][quote name='agawa9']ej no-z tym dziadkiem to chyba przesadziłaś lalka grubo:mad: toż to chłopaczyna w kwiecie wieku:diabloti: nie wiem jak grzywki, ale jorasy żyją około 20 lat więc chłopczyk ma przed sobą jeszcze długie lata. Tylko go odpicować, odleczyć, jakiś lifting i te sprawy. I oczywiście-jakiegoś super ludzia z furmaną miłości :loveu: dobra - koniec balu F O T Y CHŁOPAKÓW :x:2gunfire:[/QUOTE] :D wczoraj mnie z nim dopadły starsze babeczki od kotów, czasem im pomagam.Gmoszczakiewicz został w te pedy przejęty i tak ściskany i mietolony że w pewnym momencie oczy zaczęły mu się robić naprawde duże. Kurde lubie je, pomagam im, ale raczej psa bym im nie dała. Ich koty sa tak mega wielkie że szok. Chyba sterydami karmione :evil_lol: Pikuś p.Lidki jest wysokości Bombata tylko krótszy. Bez kitu nie wiem czym one je karmią. Obawiałabym się o to co by zrobiły z Gmoszczakiem gdyby trafił na taką dietę. Odpicuje sie straszydełko :lol: Teraz to się z niego śmieją ze tak rowno obciety. I nie strzelaj do mnie :mad: walczę z bazarkiem w 40stopniowym upale. [SIZE=3][B]Iv wielkie , wielkie dzięki [/B][/SIZE]:loveu:
-
O:hmmmm: i teraz tylko Ja tu jestem ??
-
[quote name='black_sheep']Tylko najpierw muszą być na to pieniądze.... halo halo kasko gdzie jesteś?[/QUOTE] W drukarni :evil_lol:
-
[COLOR=#ff0000][B]Dziewczyny dziękuję za pojawienie się u Pysia Gmoszczakiewicza(: [/B][/COLOR][B][COLOR=#000080]cancer43 wiem że cuda się zdarzają. W niedziele jadę zawieźć psa w wyniku działania jednego z takich cudów(: [/COLOR][/B] [COLOR=#ffa500][B][SIZE=3]Upały są u nas masakryczne. Nie da się normalnie w łóżku leżeć. Przylepiam się do prześcieradła. [/SIZE][/B] [/COLOR]
-
No to chociaż podrzuce to biedactwo.Ciotki od onków, takie super cudo potrzebuje wsparcia!!!
-
[quote name='black_sheep']Nie panikuj, jeszcze trzy dni i będziemy się cieszyć z dobrych wiadomości:D[/QUOTE] Nie panikuje Ja to waleczna jestem więc panika to nie moja stylówa((: Wiesz ogólnie mnie jakoś " trzepie " Aaaa oczywiście nic nie moze być do końca super na ostatnią chwile.Właśnie zadzwonił Andrzej i oznajmił mi ze ma koncert przy granicy z czechami i ze wraca w niedziele popołudniu /jak samochód chłopaków dojedzie. Mamy obecnie 4zwierzaki więc jak nianiek który teraz nie odbiera na niedzielę się nie zjawi, to futra zostają same do 19? I nie martwi mnie ilość godzin ,bo one daja radę nawet 12 godzin wytrzymać, Pysio Gmoszczakiewicz też jak się okazało, ale jak się poleją i pokupają, to cóż...Tylko ten masakryczny upała mnie mega martwi ,bo nie mogę zostawić uchylonego okna ani nawet lufciku ze względu na pannę Zygi.Kocia może chcieć wyjść przez lufcik więc musi być zamkniety. Kurde będą siedzieć w mega upale, tyle tylko że mogę okna rozszczelnić.Trudno są żaluzje trzeba sobie radzić.No ale to jest czarna wizja((: Nianiek mnie jeszcze nie zawiódł. Jurto napadnę go telefonicznie i wyślę tonę esów.Nie będzie miał wyjścia musi przyjść. Kupię mu browary :diabloti:, obiecam złote góry, to zawsze działa.:evil_lol:
-
Nawet nie wiecie jak Ja się denerwuje.Wszystko nagrane ale wiecie jak jest.W sobotę wieczorem potwierdzam tarnsport i niedziela rano zrywam się skoro świt żeby kilka spraw przed podróżą ogarnąć.
-
Ostatni dzień walczę z bazarkiem i go otwieram.Masakra mam taki upał z taką wilgotnością powietrza że szok szoków. Poszłam dziś na poczte i w ciągu 5min byłam tak spocona jak bym do sauny weszła.Przy tym wszędzie się ktoś kłóci, bo te upały coponiektórym się rzucają na głowy. No ale w końcu mamy lato/AFRYKAŃSKIE ((:
-
[quote name='sleepingbyday']faceta brac nie musisz, ale dobrze, jakbyś psa wzięła, choć jednego ;p. oczyma duszy widzę kilka kajaków a na każdym co najmniej jeden pies :-)))))[/QUOTE] U mnie tylko Pysio Gmoszczakiewicz zachował powagę i nie spanikował jak go na skuter wzięłam w torbie./Choć mega boi się motorów i ogólnie miejskego szumu, to o dziwo był grzeczny więc może i do kajaku by się nadawał((: Natomiast Bombat i miss Sprę skaczą do wody jak foki więc kajak odpada. Ataku serca bym dostała pływając z nimi.
-
[quote name='cisowianka']Oj tam, oj tam, dołączę odezwę " kajakarki z dogomanii łączcie się"[/QUOTE] ((: Eee Ja nawet kiedyś kajakami śmigałam ale od czasu jak sobie przyprowadziłam do domu oprócz psów faceta który nie umie pływać, to niestety na kajaki nie chodzę. Za to nadrabiamy tramwajem na wiśle. Browarki i pływamy((:
-
[quote name='Kara.']Zmień może tytuł. Na jakiś bardziej dramatyczny.[/QUOTE] Właśnie o tym myślałam. Jestem samodzielnym DT i nie dam rady zabezpieczyć pysia finansowo bez wsparcia .Dach nad głowa i opieka, bez kasy na diagnozę i leczenie to porażka.Bardzo sie zmartwiłam tym brakiem ciotek na jego watku. A przecież i domek trzeba mu znaleźć.Taki dziadek nie może w nieskończoność u mnie koczować. A kto go zabierze takiego "brzydala bez diagnozy?? Weźmie pysia a ten zejdzie po kilku dniach, bo przecież on jeszcze kilka dni wstecz dosłownie był sparaliżowany strachem. i się bardzo dusił.A jak to serce? Zresztą muszę być odpowiedzialna i dopóki nie zrobię mu badań, to póty będzie musiał u mnie być i tyle. [quote name='monika083']a moze on ma chore serduszko--wode w plucach i co za tym idzie-kaszel i dusznosci... bidulek, Napisz w tytule np. diagnoza lub smiersc ,potrzebne $$$$ na weta. cos w tym stylu, lece teraz do pracy , ale jutro porozsylam watek .[/QUOTE] O i właśnie o tym tez myślałam. Dzięki za porozsyłanie.
-
[quote name='Kara.']Eeee... to nie to. Jakby dalej siedział na tym oborniku to tu byłby tłum:diabloti:[/QUOTE] Eh tylko że teraz to on może stracić życie z braku odpowiedniej diagnozy. Nabawił się czegoś na tym oborniku i pewnie stąd te duszności.W końcu kilka lat mieszkania na kupie musiało się jakoś odbić na jego zdrowiu.
-
Dzięki cisowianka(:
-
Dzieki Kara.Może to dlatego że on dla coponiektórych YORKIEM nie jest. Muszę napisać że Pysio sie ciut otworzył ale lęki ma i boi się rąk. Kłądzie się koło Bomby i wylizuje mu zmaltretowane ucho, liże po oczkach. Mega parka((:
-
[quote name='pikola']Zapisuje sobie pieknisia.Jak sie uporam z pakietem ogloszen dla jednej czarnulki,to watek porozsylam.Innych prosze o to samo.Pomozecie rozsylac?Kaski chlopak potrzebuje:lol:A wydarzenie ma?[/QUOTE] Dziewczyno z nieba spadasz.Nie ma bo Ja zajęłam się zbieraniem kasy na transport staruszka Baszy do wymarzonego domku, wcześniej jeszcze mi DTszczak był tak chory że szok, na to przyjechało gmoszczakowe pysio, a teraz siedzę i tworzę rozgrzebany bazarek, bo za chwilę utonę w długach z tą Dteszczakową ferajną..
-
[quote name='Kasiaw201']Sorry, ja tylko pytam[/QUOTE] Staram się to jakoś sama wytłumaczyć :shiny: ale bym się nieźle zdziwiła jak by ta dziewczyna podjechała jakąś wypasioną bryką:lol: a Ja tu się zastanawiam dlaczego graciorami brykają z psami. Ale fakt że musi to być większe autko ,bo mi powiedziała że ma w nim dwa transportery w których ostatnio leonbergery wiozła.No a one to raczej maleńkie nie są :razz: Ciszmy się że nie musimy wybierać w ciężarówkach :evil_lol: Bo raczej tylko napad na stację benzynową by nam pozostał :diabloti::diabloti:
-
Już pisałam że do Kartuz dokładnie za, jakoś na Koszalin? Nie znam dokładnej mapy dróg,ale żeby nie krążyć umówiona jestem tam i z tamtąd jedziemy do p. Michała. Oczywiście nie mogę podać dokładnego adresu z przyczyn oczywistych. Co do samochodu Kasiaw201 to chyba nie sądzisz że ktoś wożący non stop zwierzęta wozi je nowym wypasionym wozikiem palącym 3,5l na 100km(: Większość ma niestety starsze "gruchoty" palące znacznie więcej i większe żeby większe psy się zmieściły. Przy tym silnik też wypadałoby żeby miał swoją moc, bo sobie nawet wyobrażać nie chcę że jadę 10 godz te ponad 400km w jedną stronę. Ojciec mi powiedział że zwykły Fiat punto z 2tys któregoś pali 7l ,więc.. Przy tym jak powozi się dziabągi mega zasmrodzone, które się zsikają, pokupają, porzygają i zostawią tonę kłaków, to może się przy lepszym autku odechcieć wszystkiego.Za sprzątanie i odsmrodzenie zapłaci się tyle w ciągu krótkiego czasu że może się odechcieć jeździć za darmo. Więc niestety trzeba nam płacić.Sama widzisz że chyba nikomu z wożących nie opłaca się nawet instalacji na gaz montować w tych samochodach, bo nikogo tu nie ma z taką propozycją.
-
Sabina dorzuciła 50zł więc jest 570zł i teraz kasy jest akurat z mikro zapasem.Dziewczyna z którą jadę mieszka 40km od wawy i zapewne ma inny samochód.Jej wyszło ok530- 540zł. Tak że jak coś to na Otex do uszu będzie. Najważniejsze że jest na benzynę.Szkoda że chyba nikt z transpotrem nie ma samochodu na gaz . W ogóle jest iX osób które deklarują transport na dogo i mimo wysyłanych pw czy maili nie odpisują.Wkurzające. 8-y się przybliża.(:
-
lula a robiłaś badania na tarczycę bulwie.Czasem drobne wachania działań powodują wypadanie sierści.Dobrze że u astki to tylko tłuszczaki.Grubasy masz w domu się znaczy ((:
-
Jeszcze tylko kilka dni i jedziemy(:
-
[quote name='patrycja100']Dzodzwonis, nie sprawdzalam w necie bo wszyscy weterynarze w Niemczech polecali ten lek. Zaufałam im. Nasz york dzieki temu lekowi ma zasuszone guzki i nie rosną. Miała badania i tumorki sie zasuszyły. A lekarze sa tam naprawde fantastyczni i uratowali mi tez innego psa. Więc zdałam się na nich. Mam tam tez jedna fantastyczna lekarke, uratowała zycie niejednemu psu, wykonuje operacje i widziała moja sunię. Zadecydowała ze narazie mam podawc mojej suni Tumorin. Jak bedzie rosl to pewnie bedzie musiała byc operowana. Po co by jej to zapisała jakby to nie był lek na tumory czyli guzy? Piszesz ze Tumorin nie jest na tumory, przecież nawet w samej nazwie jest słowo Tumorin- wiec jednak chyba musi mieć związek z tumorami. Ja generalnie bardziej ufam lekarzom niż temu co piszą w necie, bo w necie piszą milion rzeczy, a dobry lekarz wie co robi. Moja sunię bardzo kocham i naprawde widzialo ja juz wielu lekarzy rowniez w Niemczech. Na pewno się znasz ale lekarze tez sie znają, i naprawde bylam z moim psem u specjalistów.Z moja sunia jest wszystko ok oprcz tego że pojawil się nowy guzek ale mały, masz rację że powinnam o tym wspomnieć.[/QUOTE] Cokolwiek Ja przeczytałam ulotki tego leku (:Wychodzi na to że jeden jest na obrzęki wynikające z różnych stanów, a drugi na raka. I tak jeszcze żeby Ci pokazać że ze mnie nie jest jakaś noga w temacie Tumor to kluczowy enzym biorący udział w metaboliźmie komórek rakowych. Jego obecność w osoczu i kale oznacza że ma się raka.A więc nie jest to jak mniemasz guz posługując się medycznym językiem polskim(: Nazwa leku oznacza że przenikając przez tkanki w jakiś sposób osłabia metabolizm guza chamując wydzielanie enzymu nazywanego TUMOREM. Jednak net przydaje się do wiedzy. Przy tym posługując się tym słowem lekarz powinien ci powiedzieć że tumor oznacza raka złośliwego, o jakim śtopniu złośliwości. Tak piszą i tak wynika z logiki.Bo raczej twój pies obrzęków przy miesiączce nie ma. Natomiast posługując się j.angielskim to fakt możesz sobie pisać że lek jest na tumory tylko po co, skoro miszkamy w polsce i piszemy w tym języku.Więc pisz lek na guzy nowotworowe. Osobiscie nie cierpię takich wtyczek obcojęzycznych w nasz. A w polsce też mamy mega dobrych i fajnych wetów (: A i tak sobie myślę że jest jakaś przyczyna dla której ten lek nie ma atestu w polsce.Moze tak być ze jest w fazie testowania oficjalnego na zwierzetach. Skoro piszesz że jest taki dobry.Dla mnie jest podejrzane ze /wszyscy weci go polecają/A słyszałaś o tym ze weci za polecanie leków i wypisywanie na nie recept czy sprzedaży w gabinetach mają procent? Zresztą tak jak lekarze dla ludzi. No nic najważniejsze że działa jak piszesz.A możesz podac koszt tego płynu? I tak sobie siedzę i czytam o tym Nei Tumorin Tropfen. I znalazłam wypowiedzi że nie jest naukowo do końca udowodnione/ sprawdzone jego działanie.Jest trujący i myszy nim potraktowane umarły.Nie wszystkie ale....Powoduje odcięcie dopływu krwi czyli tak jak sama już na to wpadłam zatrzymuję metabolizm guza.Ale może wpływać na metabolizm małych zwierzat i pewnie to było przyczyną śmierci myszy.Szkodliwy niestety. Nie działa na zróżnicowane guzy. Trzeba ostrożnie używać. Czyli dobrze pisałam. Według mnie jest w fazie oficjalnych testów na zwierzętach dlatego go tak weci polecają. Poczytam jeszcze o tym "cudzie". No fakt wetów to ty masz " fajnych". I po to się czyta, a nie bezmyślnie ufa. Nie wszyscy weci go polecają wbrew pozorom. Przeczytałam wypowiedz że zamiast eksperymentować z organizmem przy guzach z tym lekiem lepiej podjąć decyzję o operacji no chyba że nie można. Jest to jednak lek homeopatyczny o dziwo. Jest tego kilka rodzajów na wszystko dosłownie stąd znalazłam ulotki o opuchliznach miesączkowych pomieszanych z guzami. Ale są też inne podobne w działaniu które są podobno równie lub bardzej skuteczne.np jakiś z jadem pająka/Tarantuli. Okej działa, działa. Weci nie wiedzą sami do końca jakie mogą być skutki jego podawania, ale polecają. Hmmm cóż przy chorobach nowotworowych każdy/chyba chce żeby chorujący dziabąg jak najdłuzej żył.Więc szuka się różnych metod, leków ... Jak brykne do weta, to wypytam czy wie coś na temat tego leku i tym podobnych.
-
Hopam biedulka
-
marra Ja nigdy nie odpuszczam.Był plan B i C ((:
-
[quote name='lula2010']nasz wet jest jutro ,wiec wizyta z astunia jutro[/QUOTE] No właśnie, a Ja tu czekam na wieści.