-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dżdżowniś
-
[quote name='cisowianka']Czyli " jak nie urok to sraczka albo przemarsz wojsk"[/QUOTE] Wojsk bakteryjnych przez pęcherz. Kupiłam folię malarską i chyba się nią przykryję hehehe w obecnej sytuacji ( (:
-
Super porozsyłam. Są różne skarpety tylko takiej brakowało, no i jest(:
-
[quote name='monia&nero']Witanko :) Może być pęcherz. Nero jak miał chory to lał za dziesięciu. Dostał antybiotyk i było dobrze :) Tulaski dla Bombata[/QUOTE] Mam wyniki, mega dużo flory bakteryjnej, leukocytów. Jutro jest pani Kurant-Zdral w gabinecie więc brykamy. Już się za zakup pieluch na wszelki słuczaj zabrałam.
-
[quote name='magdola']A ja sobie myśle, ze po prostu to nic poważnego, i trzymam mocno kciuki. Ps. Dodzwonić wyślij mi jeszcze raz adres bo mi przesyłka wróciła.........:([/QUOTE] Dopiero wrociłam od moich dziabągów z palucha. W drodze powrotnej odebrałam wyniki Bomby .Ma bardzo obfitą florę bakteryjna w moczu, czyli znowu coś. Już dzwoniłam do niańka ,zaklina się na wszystko że nie było żadnego innego awizo opócz od luli i koleżanki. Miał upoważnienie do odbioru przesyłek i mam do niego zaufanie 2-gi rok mi psiaków pilnuje i nigdy nie nawalił więc... Już wysyłam
-
[quote name='agawa9']też bym tak obstawiała :evil_lol: Cię oznaczył Dżdżowniś, reprymendę Ci dał :mad:[/QUOTE] No niestety ale sytuacja się powtarza.mam wszystko zasikane. Znowu mnie zalał. Zalał stary narożnik.W prawdzie ich ale mam capiszcze moczem w domu że szok i nie mam na czym się dziś położyć.Tym razem nasikała na drugą strone i przód kanapy. Zsikał się całkowicie i to 2x Pompa go nie zawiodła, wszystko przesiąkniete jak bym miskę wody wylała. Szok ! Zaraz lecę z jego moczem do laboratorium, bo to mi wygląda na problem z pęcherzem i oby ,bo jak się okaże że mu nic nie dolega.........
-
[quote name='b-b']Gdzie zdjęcia małeg,o o które prosiliśmy?:cool3:[/QUOTE] Będą cierpliwości ,bo mój Andrzej znowu w trasie z aparatem. Natomiast mam masakrę z Bombatem.Mam dosłownie wszystko zasikane. Po raz kolejny nasikał mi na kanapę jak spałam, nasikał na /stary bo stary i w sumie dla zwierzaków narożnik. Mam mega odór moczu w domu. :shake::sad: Zaraz lece z jego sikami do laboratorium i musze zamówić jakiś antymocz. Myślałam że mu odwaliło jak się obudziłam w mega kałuży 3dni wstecz ale to musi być jednak jakiś problem. Spał i zsikał się pod siebie. Ale...... jak sie okaże że jest zdrowy.......to sobie z nim poważnie porozmawiam:razz:
-
Zaglądam, co słychać u suni?
-
[quote name='magdola']Dzdzownis a gdzie ty mieszkasz? W jakich okolicach Polski??????? Na pewno Wawa??????hihihi[/QUOTE] Na bank, ale nie taki co go ptaki obs rywają ( (:
-
Taaa, zeżarło coś bydle bo dziś dobrze((: Ale mam masakryczną saune w domu .Psy w ogóle miejsca nie mogą sobie znaleźć.Wszystko się lepi. Wiatrak chodzi 24h na dobę.Masakra pogodowa.
-
Gmoszcz ma sranko. Nie kumam czy mi coś w domu ze śmietnika wyciągnął czy na spacerze coś chwycił jak rozmawiałam z kumpelą ? Małe to takie i szybkie ((:
-
[quote name='magdola']Ale ja mam nerwice i chce, chce, chce!!!!!![/QUOTE] Ło mateńko!! co za bachor ((:
-
[quote name='lula2010']...hm,ukaral Mamusie,ze go zostawila?....:eviltong:[/QUOTE] Dzięki, dzięki ((:biczować to się ewentualnie mogę sama ((:ale nie z obsikanymi nogami !!( (: [COLOR=#ff0000][SIZE=4]:loveu:A tak w ogóle lula to wielkie dzięki, dzieki , dzieki za wspieranie dziabągów na moim DT [/SIZE][/COLOR]:Rose:
-
[quote name='brazowa1']Mysle,ze tak,że odwiezie.Chyba,że w lecznicy podrzucą pomysł. W sumie ludzi żal, los wpuścił ich na minę. Jakby schroniska czekały,aż ludzie zrzekną sie psa,to by tabuny czekały aż do zdechnięcia...jedno pismo,drugie,czekasz 2 miesiace i pies idzie do adopcji. Dzdzownisiu,mam prosbe o usunięcie lub edycje posta z cytatem,OK? wszak działanie było nielegalne;)[/QUOTE] ??? Nie kumam co mam usuwać ? Żadne działanie nie było podjęte i /chyba nikt Cię nie śledzi na dogo ????/ Można sobie kminić dowolnie w necie/ może Ja mam jazdę żeby się oficjalnie chwalić, działaniem żadnym w realu ((: Jakby schroniska nie czekały to by nie istniały z powodu łamania prawa. nie wiem czy tobie jest tak trudno zrozumieć że jednak są miejsca w których się prawa przestrzega ? Żaden pies od nas ze schronu bez uregulowania jego sytuacji prawnej do adopcji nie idzie. SCRONISKA MIEJSKIE są jednostakami budżetowymi i obowiazują w nich takie same zasady jak w urzędzie. Nic poza prawem kumasz?? Podpisując umowe adopcyjną w takim schronie, osoba adoptująca zwierzaka ma w razie zaniedbań sprawy z urzędu/ w schroniskach w których nie zadbano właściwie o status prawny/ z przyczyn róznych/ bądź innych np. fundacyjnych/ niestety nie. Sprawy trwają miesiącami , jak nie latami, a jak wiemy zwierzaki nie moga aż tyle czekać.
-
O mateńko ziemio !! On ma tak krzywy pychol jak Bombat z mojego DT.
-
[quote name='barb']Zakupow z gory nie obiecam ale w utzymaniu na pierwszej postaram sie pomóc ;)[/QUOTE] O superr dzięki. Foty będą , proszę się nie denerwować (:
-
[quote name='brazowa1']Chip ma prawo zadekowac się w mięśniu,jak zle wprowadzony,a nigdy nie wiesz kto i jak psa kłuł. Mi się trafił piesek z chipem w mięśniu i po godzinie dłubaniny (poprzedzonej prześwietleniem i zapewnienem,że wydłubią) przez dwóch wetów i tak chip został. OK,jak chip na schron,to można sie dowiedzieć czyj pies,ale co to zmienia? własciciel psa nie obiera i po sprawie. Ale z reguły chipy schroniskowe nigdzie nie są podawane w bazie ogolnopolskiej,więc poza stwierdzeniem,że pies ma chipa,nic z tego faktu nie wynika. Poza tym,o rany. Przecież często jest tak,że w schronie sa psy,gdzie masz chip,dane włascicieli i doopa. Nie chce,nie odbierze. Slesz pisma,jedno,drugie,nie odpisuje i psa nie odbiera.I kompletnie NIC się nie dzieje. Bo co-wciśniesz mu tego psa na siłę?[/QUOTE] Gdyby kazdy wet wprowadzał czipa domięśniowo to było by to ogólnie iadomo. Bardzo rzadko mają miejsce takie zdarzenia.Bombat na moim DT też miał prwdopodobnie zbyt głęboko wprowadzonego czipa co skończyło się ropowicą. Czip sie rozpadł weszła bakteria i ma w tej chwili sznytę od łapki do łapki na karku. Tym się kończy nieumiejętność. Co do baz danych to nawet jak są lokalne to są dostępne przez net dla każdego weta i innego schroniska w każdym punkcie polski. Natomiast na dziś, większość schronisk miejskich, między innymi i warszawski paluch ma dostep do bazy ogólnoeuropejskiej i psy zaraz po przyjęciu są czipowane i rejestrowane. Tak że możesz bez problemu wyrabiać psu paszport z książeczką schroniska.Musisz uaktualnić swoją wiedzę w tym temacie żeby nie wpaść w tarapaty z jakimś dziabągiem i nie być oskarżoną o np. kradzież. Gdyby się taki przypadkiem do ciebie przyplątał, a ty byś tylko stwierdziła że ma czipa ale lokalnego więc po co się trudzić w kombinowaniu co z nim zrobić. No tak są psy w schronach z czipami na właściciela ale my tu przecier rozmawiamy o tym żeby właśnie z powodu czipa pies nie wrócił do marnego schroniska. Przy tym jak taki pies ma chipa to schronisko ma obowiązek uruchomić papierową machinę i musi dostać od właściciela pisemne zrzeczenie się psa. Jak ten tego nie chce zrobić to chyba sąd na teraz zostaje i pies siedzi w schronie do czasu rozwiązania problemu. Tak że po co sobie, a raczej psu utrudniać życie (:
-
[quote name='brazowa1']wpierw się sprawdza,czy chip w ogole jest zarejestrowany,a jakby co-to na kogo. Jak na schron w Chojnicach,to niech pies się przyzna jakim cudem znalazł sie w Gdyni-na bank nic nie powie. dzdzowniś,z usunięciem chipa wcale nie jest tak prosto,czasem tak sie zadekuje w mięśniach,ze zapomnij.[/QUOTE] Czip nie ma prawa zadekować się w mięśniu. Jest napisane że wolno go tylko i wyłącznie wprowadzać pod skórę. Implant wprowadzony w mięsień może spowodować paraliż, guzy itp więc wiesz. Prawidłowo powinien być wprowadzony pod skórę między łopatki albo po lewej stronie szyi.Take prawo obowiązuje w całej unii. Nie jest go też trudno usunąć jeśli jest dobrze umiejscowiony, no i pies nie przytył jakoś masakrycznie ,bo implant może wędrować wraz z przyrostem tkanki tłuszczowej. Usuwanie przerabiałam w podobnych sytuacjach. Miałam też psa co go właściciel zaniedbywał i bił. Pies mu zwiał w którymś momencie i został znaleziony przez jakiś ludzi którzy się ogłosili. Cud że kumpela to ogłoszenie znalazła .zaraz do nich zadzwoniłyśmy.Oni się w psie zakochali ale ten miał czipa i wiadomo było ze się go nie przepisze więc kazałam go usunąć i zaczipować ponownie. Pies zostaje na szybko położony spać, 5 min i po sprawie. Nie wiem skąd przyszło ci do głowy że jak pies ma czipa na chojnice to nie dojdą w gdyni do właściciela ? Jest ewidencja z nr czipa / w każdym porządnym schronie są podkatalogi psów w typie przebywających więc ......
-
Kurde ale problem. Ale żeby pies do Chojnic nie pojechał to można mu usunąć czipa u weta i problem z głowy, ale inną sprawą jest że schroniska są dla bezdomnych zwierząt, a nie dla takich co to właściciel sobie przychodzi i chce oddać. Schron w Gdyni na bank odmówi przyjęcia psa/ choć cuda się zdarzają/ Zasady obowiązujące w schronach są jasno opisane, pies z adopcji wraca tam skąd został zabrany, chyba że się zmontuje akcje z czipem, a pan ściemni że psa znalazł.A najlepiej żeby ściemniła jakaś wolontariuszka jeśli wam zależy żeby pies został w gdyni.
-
Normalnie jestem w szoku!!! Bombat nasikał mi dziś do łóżka ale jak!!! Obudziłam się z nogami w mega kałuży. Co mu odbiło , to nie kumam ? Muszę mu powtórzyć badanie moczu, bo były tam jakieś 3pałeczki których być nie powinno, to się od razu zobaczy czy jest zdrowy. Oby teraz to nie był pęcherz tylko jakiś jego chwilowy fijoł. Kochane ciocie zabieram się za Bombsona.Kończy mu się karma, właściwie jest już na minusie.Trzeba mu zrobić kuracje jakimś immuno lekiem.Niestety sierść w kilku miejscach po operacji nie odrasta.Kurcze mam nadzieję że to się jeszcze ruszy ale może kupić mu jakiś lek na porost ?
-
[quote name='b-b']Aktualne bazarki dla Gmoszczaka: 1 - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229857-*-SKÓRZANE-KAGAŃCE-na-leczenie-Gmosia-i-mega-dług-11-tyś-zł-Do-1-08-g-20-00-*[/URL] 2 - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229863-Ciuszkowy-bazarek-dla-Gmoszczaka-do-2-08-godz-22-00[/URL] 3 - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229874-Misz-masz-i-ciuszki-dla-Gmoszczaka-i-Czarusia-do-1-08-do-godz-22-00[/URL] Zapraszamy na zakupy i prosimy o pomoc w podrzucaniu ;)[/QUOTE] No właśnie , coś mi tu nie pasowało((:
-
[quote name='b-b']Po poprawkach rusza kolejny bazarek dla małego [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229863-Ciuszkowy-bazarek-dla-Gmoszczaka-do-2-08-godz-22-00[/URL] Zapraszamy :)[/QUOTE] Zaglądane- podrzucane. Wywalam się pod prysznic i spać(:
-
[quote name='cisowianka']Współczuję tych wysokich temperatur, pokrzepienie jest w browarku ja też dzisiaj po pracy nie wytrzymałam i małego drinka z kostkami lodu zaliczyłam ;)[/QUOTE] Tu kolezanka cisowianka raczej pije wodę ale ognistą i to dla ochłody ((: Ja już w domku stadnina zwariowała z radości, jestem zaśliniona na cacunio.Miss Sprę pobiła rekordy w dawaniu buziaków z podskoku, Bomba robił fikoły dosłownie i po zamontowaniu się na kanapie obok mnie jak usiadłam, przylepił mi język do oka ((:EH MIŁOŚĆ :loveu: Pysio mi skluskowiał, Zygi również. Nianiek kocha, ale karmić też kocha co widać po stadzie. Ekipa jest chóralnie do prania przeznaczona. Śmirdzą po tych upałach z zimnem że hej. Nianiek luzik, źipy w stadzie mu nie przeszkadzają hehehehe ((: Oj kurdeczki że wróciłam to sama się mega cieszę. MOJe moje moje kochane przytulaki mięciuchinkie cmokcmok :loveu: [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='black_sheep']Hahaha, takiej to dobrze, miejmy nadzieje, że GMO nie poszedł w ślady mamusi;) :knajpa:[/QUOTE] Ooo Gmoniek nie pije, ale miss Sprę potrafi mi ze szklanki wypijać piwo z miodem ((: Po mamusi to ma( ( :[/FONT][/COLOR]
-
[quote name='cisowianka']Dla Dauli jeśli karma sucha to Royal Gastro weterynaryjna czyli wór 12kg kosztuje ponad 200 zł, po innych suchych miała biegunki, mo i nie za bardzo miała ochote na jedzenie innych (mniej dobrych ;) a tak w domu tymczasowym gotują jej na drobiu delikane papu. Moja wetka powiedziala że jeśli rosół z kury dla psa (mój Reks [*] też jadał delikatne w wieku nastu lat, papu) to tylko z wiejskiej , dlaczego? Kury sklepowe (hodowlane ) są odpowiednio faszerowane odpowiednimi chemikaliami . I bądź tu mądry i pisz wiersze. Ale wiadomo że jak nie ma co się lubi.......My też żremy takie "dobroci", prócz vegetarian (chyba że trafią na warzywko genetycznie zmodyfinowane) . Ja jeszcze nie dojrzałam (nawyki w domu) do decyzji o rozstaniu się z dietą mięsożercy.....[/QUOTE] A tam, weci zarabiają kasę jak proponują przy byle biegunce karmy royala i wcale one nie są jakieś mega dobre. Moja miss Sprę jest wrażliwa na chemię w suchym papu, ale też żadnych puszek jeść nie może bo ,dosłownie ma 2-dniowe zatrucie z wymiotami. Sranko to miała duługo już będąc u mnie w domu i to przy royalach. W ktorymś momencie dostałam tego tańszego Brita i je to od roku na przemian z joserą i nic jej niedolega.Brit jest czeski to i tańszy.Skład ma dobry.Zalewam papu rosołem z korpusu kuraka, skubie mięsko albo smażę wątrobki kurze i zalewam je wodą papkując. Co do zmiany diety(: Ja wege absolutną nie jestem , bo jem kury i ryby/ ale też rzadziej ,ale tylko to z mięsiwa i piszę Ci że wcale jakoś strasznie nie walczyłam żeby wprowadzić radykalne zmiany w kuchni. Pewnego dnia przestałam kupować kiełbalony, mięcho , zaczęłam częściej odwiedzać wege bary i zamawiać wege papu idąc na miasto i tak się zdrowo bujam już dobre kilka lat razem z moim facetem. On wpyla czasem coś z wieprza, ale że zrzucił prawie 20 kg (: to teraz sam tak uważa na to co je że nawet na zakupy nie muszę z nim brykać. Zdrowie no i świadomość tego mięsożerczego syfu dodaje skrzydeł wprowadzanym zmianom(:
-
[quote name='b-b']Hej maleńki :) Jak tam znosisz upały?;)[/QUOTE] On bardzo dobrze, za to Ja siedzę właśnie w pociągu do wawy i mam 99% wilgotności powietrza przy 35 stC ((: hehe ale za to mam doborową ekipe z browarami i pocimy się razem przy zimnym piwku hehehe wrócę raczej na chmielowana ale jak pościskam moją stadninę .....((: