Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. [quote name='Anastazja&Aleksander']czytałam pierwsza stronę i mam pytanie czy piesek ma już ubranko ? i jaki jest koszt fryzjera.[/QUOTE] Nie mamy ubranka bo to zaproponowane na pierwszej było za małe. Co do fryzjera to się przyznam że nie wiem, bo nie musiałam do tej pory nosić psiaków to takowego.Ale słyszałam że między 50 a 100 nie wiem na czy polega aż taka duża różnica w cenie, bo to podobno tylko za strzyżenie.Pewnie w grę wchodzi exkluziw(:
  2. [quote name='Javena']Psinko ,chciałabym Ci pomóc ,ale jakos chetnych nie widzę.Ale 10 zł już masz:evil_lol:[/QUOTE] [COLOR=#ff0000][SIZE=3][FONT=book antiqua][B]DZIĘKI< DZIEKI< DZIĘKI((: [/B][/FONT][/SIZE][/COLOR] Cioteczki kochane 16.07 jade do dziadka ,bo się źle czuje i nie ma na teraz kto z nim posiedzieć. Wrócę po 23 chyba. Z fryzjera nici bo Asiaczek może dopiero w ponidziełeka mnie już rano nie będzie no i raczej zabiorę Pysia żeby nieniek nie miał tyle roboty z gromadą. Może jeszcze wołomin się odezwie(:? Andrzej moze nas skuterem zawieźć!! b-b możesz jak coś przejać fanty bo Ja przed 30 nie zrobię bazarku ):Trudno zycie.Ale lapka zabieram więc , na forum będę.
  3. [quote name='Panna Marple']Dopiero dziś odczytalam pw z danymi do przelewu, bo wczoraj za cholerę nie moglam wejść na dogo. Kanał jakiś był i tyle. Zaraz puszczę przelewik dla maleństwa[/QUOTE] Pieniążki doszły już sa zapisane (:
  4. Tak niby te awarie są spowodowane potrzeba poprawienia jakośći działania forum, ale coś tego nie widać.
  5. [quote name='sleepingbyday']niesamowity pies i niesamowita historia! ażsobie przypaliłam buraki na chłodnik, serio ;-). ja za dziecięctwa miałam taka mega mądrą sukę, kundelka, o rany, historie nie z tej ziemi moge opowiadac godzinami...[/QUOTE] To napisz może ja sobie też coś przypalę (: [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='cisowianka']Oj dziewczyny, czemu te mądre psiaki tak krótko żyją.....[/QUOTE] Krótko za to intensywnie. Bo nie liczy się długość życia tylko jego jakość(:[/FONT][/COLOR]
  6. Ciocie która zrobiła przelew i mieszka na miodowej? NIe mam nicka.
  7. [quote name='b-b']Bierz, bierz!!!! To i tak wszystko dla małego :D[/QUOTE] Ja zawsze skłonna jestem się podzielić zdobyczą((: [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='*anusia&ajlu*']ok ja mam czwartek wolny możemy się umówić ;)[/QUOTE] Już ślę nr fona, możesz mi esa wysłac gdzie i o której mam być z Pysiem.Mam już wolne.W prawdzie połowicznie ale teraz mogę olac jazdę do pracy Tzn przesunąć((: [/FONT][/COLOR]
  8. [quote name='auraa']Teodor rzeczywiście jest niezwykle przystojny. Spojrzałam na niego nowym okiem;)[/QUOTE] On jest w sposób oczywisty pięknyyyyyy !!!!!
  9. Może jednak jakaś onkowa ciocia zajrzy ? hlip ? Miałam kilka lat wstecz mixturę owczarka belgijskiego . Był tak mądry i tak mi ufał eh co tu się rozpisywać. Sam mnie wybral na swoją panią. Krótka opowieść jak to było. Pewnego dnia moja matka gdzieś wyjechała na kilka dni. Wraca, a do mieszkania było włamanie i..... próbując wejść zostaje " zaatakowana przez wielkie czarne bydlę " /Taki dostałam szybk,i panikarski opis sytuacji jak tylko przyjechała. To było jakimś późnym popołudniem i co zabawne matka zadzwoniła najpierw do mnie zamiast na policję.Sama ma mega hopla na punkcie zwierząt więc po tym mi powiedziała że wolała to ze mną skonsultować/ w sensie co robić/ bo wiedziała że jak policja przyjedzie a pies zaatakuje to go odstrzelą. I tak wiadomo było że co mieli ukraśc to ukradli, ale skąd tam pies??? Cóż szkoda się jej zrobiło nic niewinnego czarnego stwora((: Ustaliłyśmy że poleci po mięsiwo, bo stwór na bank głodny i ustalimy po próbie obłaskawienia go co dalej.W czasie jak matka leciała po papu Ja w taxe i do niej.Jak podjechałąm to ona już karmiła przez drzwi wielką mixturę czarnego jak smołą wilka((: Nawpylał się i już byliśmy mega zakumplowani.Jak tyko dał się obłaskawić zadzwoniłyśmy po policję. Chcieli na początku psa zabrać do schroniska jako element dowodowy, ale po odpowiedniej rozmowie go zostawili. Matka już miała pomysł na dom dla niego. Na czas realizacji pomysłu pies był u mnie z 3-4 dni. Zakumplował się w tempie natychmiast z kotami.Był bardzo radosnym wielkoludem. Ogólnie pokazał się z mega mega inteligentnej strony. Pojechał po tych dniach w sumie do starego dziada. Widziałam ich w którymś momencie na ulicy.Zakuty w kaganiec i kolczatkę. Po, co?? Przykro mi było. Nawet rozmawiałam z matką czy może jakoś psa zabrać od faceta ,bo nie podoba mi się że on tak z nim chodzi. Matka, to się z nim kłóć teraz ale wiedziała że źle zrobiła. Mija może z 2tyg góra. Brykam na zakupy przez taki parczek, spory kawałek od domu i bez kitu myślę o tym psie. A na horyzoncie wydarzeń lata mi przed oczami jakaś czarna plama??? I tak przyglądam się, przyglądam i mimo że dość daleko rozpoznaje sylwetkę psa. Sam na ulicy przy mega ruchliwym przejściu dla pieszych/ straszne/ ale kurde siedzi na czerwonym jak wszyscy stoją. Zielone leci / jeszcze to kawałek drogi, ale w moją stronę ????? Kur##@$$$** aż zbaraniałam, bo prosto na mnie leci owe powłamaniowe czarne bydlę z uśmiechniętym czarnym pycholem. I się tak cieszy jak bym była od zawsze jego panią. Szok to mało napisane co przeżyłam. Dzwonię do matki i mówię że on wracał do wybranego przez siebie domu, bo dokąd na tej trasie leciał ??((: Matka dzwoni do dziadygi , a ten oznajmia że mu 3-4 dni wstecz uciekł jak miał otwarte drzwi od mieszkania, bo wnosił dość duże zakupy. Na klatce też otwarte były i jak bryknął....((: to prosto do mnie. A co z włamaniem pewnie zapytacie??? Nic wielkiego tak naprawdę nie ukradziono , o dziwo((: Wyszło na to że jakaś mega zamulona ekipa nie miała gdzie zrobić imprezy i to kilkudniowej. U matki już dawno drzwi były takie z lat 60-tych czyli dykta na deseczkach obita skajem i któryś kopnął jak może szli do ogoś w bloku na imprę i się ie udało????/może przypadkiem i rama puściła. Szok. Zrobili w lodówce i spiżarce echo.Wypili co się tylko dało. Spali na łóżkach i w pościeli, więc to trzeba było wypieprzyć, bo tak chlali że zaszczali. Obsrali i zarzygali łazienkę, ciut zdemolowali kuchnię i poszli ...zostawiając psa((: Policja nie znalazłą sprawców i pewnie też poszukiwania olano skoro tak naprawdę nic wartościowego nie ukradziono.A pies był tak mądry i kochany i...policyjny po szkoleniu. Co Ja z nim miałam za akcje((: Idę do nocki psa nie przywiązuję ,bo on był psem na niewidzialnej smyczy. Stoję w kolejce z zakupami w sklepie policjanci i nagle jakieś zamieszanie nastepuje.Policjant słyszy jakieś napomoc z falówki i wybiega reszta do drzwi.Nie wim o co chodzi ale intuicja mi podpowiada zebym też podeszła. Podchodzę, a tam 2wielkich facetów krzyczy do otwartego radiowozu ; do nogi wychodź do pana, szukaj itp itd.Kur$$#a co to za bydlę .stary ja się boję ((: Patrzę Rexa nie ma Wylatuję ze sklepu i biegnę do radiowozu a on tam sobie siedzi obok kierowcy hehehehe( (: Tak spanikowanego chłopaka to dawno nie widziałam. Ni kuta nikt go wyjąć nie mógł. Kierowca miał u niego luzik ale ten co chciał podejść do drzwi słyszał wyraźne ostrzeżenie/Koleś nie podchodz to moje autko i mój kierowca ((: Trochę się z nich nabijałam, trochę próbowali minie postraszyć sadem ,mandatami itp itd ale jak im powiedziałąże psa na dobrywieczór się boją to jaka moze być ich reakcja na jakiegoś mega bandziora więc rozmowa isę urwałą na tym.No i na odchodne mimo wszystko Rex został pochwalony za mega olew na komendy obcych.Ja tylko podeszłam i powiedziałam / z wozu i już czarna plama była pod moimi nogami z mega uśmiechem. A skąd wniosek że to pies po szkoleniu policyjnym? Wła snie po takich akcjach.Lubił policjantów/Skakał przeszkody, nosił własne smycze, siadał na czerwonym świetle itp itd, mega odjazd.A po akcji zawłaszczenia radiowozu..... Matka zrobiła własne śledztwo w okolicy i tam pijacy mówili że był jakiś ub-ek czy inna cholera co piła i miała psa.I że go po tym widzieli bez, ale możliwe też że Rex sam spylił z jakiegoś ośrodka szkoleniaowego i pijacy go przejeli , a jak stwierdzili że trzeba go karmić ,to po włamce go porzucili. W okolicy mieszkania mojej matki były ośrodki wojskowe szkoleniowe wiec coś to tak wyglądało. Żył 5 lat ze mną i był mega zakumplowany z Zifią mega straszliwą kocica.Przeżyła go o następne 5. Robili sobie takie zabawy.Był w domu wysoki fotel z oparcie do którego Rex dosięgał grzbietem. Zocha siadała na oparciu Rex ją zaczepiał, a wtedy ona wbijała się w to jego mega zbite futro pazurami nie ruszając się z oparcia ,a ten chodził w tą i z powrotem. Tak że jej pazury samoczynnie przesuwały się po jego grzbiecie.Wyglądało to tak jakby się umawiały na jego wyczesywanie ( (: Jakie to było zabawne.No i oboje byli mega kumaci.Zocha konkurowała w aporcie patyków z psami((: Kurde aż mi się teraz jak to piszę łezka pojawiła. Wspomnienia
  10. Maleństwo się rozkręca czyli otwiera.Porwał moją czapkę z daszkiem z podłogi i zatachał sobie na posłanko.
  11. [quote name='monika083']hehe a ta owce dodalas jako gratis do Baszy? Ale fajna owca! Widac, ze chlopakom sie trafila, wilczas ogromny! i piekny,Basza przy nim mikrus:)[/QUOTE] Ta owca się zachowywałą jak pies więc na bank była z psami i innymi zwierzakam gdzieś wychowywana. Jak się jadło kanapkę w samochodzie, to pchała paszczę żeby coś skubnąć : ) ) Dla owcy znalazł się inny domek choć fakt już była zamontowana w pakiecie. Pojechałą do sarny która też była z jakim stadkiem wychowywana ale niestety zostało się jej samej i owca pojechała jako towarzyszka dla niej.Poza tym owca tak dalece była upsiona że u koleżanki brykała za psami i wchodziła do domu jak do siebie. Niestety jak wszystkie wiemy owce nie trzymają czystości więc z owcą w domu to istny grunwald. Zwłaszcza że bezpardonowo dobierała się do wszystkiego( ( : Przy tym ani myślała siedzieć w komórce z siankiem, więc nie można jej było oddać komuś kompletnie bez zwierzaków kopytnych. Jak zostawała sama na odwórku, to robiła taki raban że sąsiedzi się przychodzili pytać co się dzieje. Uspakajała się dopiero jak zostawała z psem. Masakra jak można skrzywdzić psychicznie nawet takiego kopytniaka jak ta LANOLINA/Tak ją ochrzciłam ( ( :.I w sumie dobrze że ją do bramy po nocy przywiązano.Jak by ją zostawili gdzieś w polu to by ją pewnie zdziczałe psy zagryzły.
  12. Co u biedactwa się dzieje?? [URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,pieski,27,1,pieski069,1793.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/pieski/pieski069.gif[/IMG][/URL]
  13. [quote name='Javena']ZROBIŁAM MINI BAZARECZEK ,CHOCIAŻ TAK SPRÓBUJĘ POMÓC,JESLI OCZYWISCIE ZNAJDĄ SIE CHĘTNI. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229259-Nowe-buty-klapki-bardzo-mini-bazarek-do-15-07-22-00?p=19350418#post19350418[/URL][/QUOTE] Żeby nie było zbyt sztywno. [COLOR=#ff0000][SIZE=5][FONT=century gothic][B] DZIĘKI [/B][/FONT][/SIZE][/COLOR][URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,serca,30,1,serca008,2143.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/serca/serca008.gif[/IMG][/URL]
  14. Kurde wiem ,bo mi tak zamula że wrrrgrrr. Z zakładek w ogóle mi się nie odpaliły wątki dopiero musiałam z przeglądarki się na dogo wbijać
  15. [FONT=century gothic]WSZYSTKIM CIOTECZKOM KTÓRE PRZYCZYNIŁY SIĘ DO TEGO CUDU. [/FONT]
  16. A Bomba biedactwo na chwilę zapomniany(:
  17. Hallo ciotki serwer działa(:
  18. Tyle udało mi się wybrać na teraz.Otoczenie zajebongo((: Będą od nich foty.Nawet wczoraj dostałam 3 to małe w pierwszym ze zdjęciami to od nich z mikro spaceru.A to napisali do mnie "Przy kąpieli był grzeczny i bardzo cierpliwy. Całą nic przespał na przygotowanym na szybko posłaniu. Raczej nie jest wybitnie zestresowany. Biega od człowieka do człowieka, łasi się, zaczepia troszkę Rocha. Niestety ma problemy z utrzymaniem czystości, co jest zrozumiałe, szczególnie że troszkę ma chyba rewolucję w żołądku po zmianie karmy. Będziemy walczyć, tymbardziej że wydaje mi się, że daje już czasami małe znaki, że chce wyjść." "Są zdezorientowane, podobnie jak my:) Poznajemy się i docieramy, ale mają niesamowite charaktery, więc nie ma zgrzytów:) " Aż mi ciepło na sercu :loveu:
  19. No i dopiero teraz mi się dogo otwiera.Masakra jakaś. Po kolei.Najpierw po niego, po tym z owcą :lol!: i z nim w drogę.Na dole mega zaniedbany Wilczarz.Już po obcięciu części kołtunów i wyczesaniu.Piękny i bardzo kochany piesio.
  20. [quote name='magdola']Moze coś podeslac komuś na bazarek? Nie będzie tego duzo, ale....[/QUOTE] Hmmm to trzebaby paczką ale właśnie dostrzegłam że b-b się czai, to teraz nie wiem :mdrmed::hmmmm:
  21. [quote name='b-b']A co z podkładami? Może na nie by się sikać w domu nauczył jak siedzi tak długo sam i może wtedy nie posikiwał po mieszkaniu?[/QUOTE] b-b on nie siedzi długo ani sam tylko z mikro stadkiem. Jka mnie nie ma to jest nianiek albo Andrzej.Tak że ogólnie jak posiedzą z 5godzin w domku to dużo. Na podkłądy nie będę go uczyć sikać bo to dorosły pies.Poza tym wychodzę z nim i Bombą, a ponieważ Bomba to jego guru to on się ode niego uczy zachowań.Np już wie że jak otwieramy szufladę przy ziemi to idziemy na spacer(: i trzeba się w kolejce ustawić po założenie szelek. Tak że on głuptasem nie jest.Natomiast problemem jest fakt że był bity.Boi się podchodzić na zawołanie i nawet jak jestem w domu, a on podsika ,to od razu kuli się i ucieka.Stąd od razu wiem że gdzieś jest kałuża.
  22. Kurde wywaliło mnie z dogo jak próbowałam wrzucić foty i niestety nie mogłam czekać aż strona zacznie się otwierać.Teraz jestem w pracy więc foty powrzucam jak wrócę.Cierpliwości (:
  23. Zdjęć jakoś mega dużo nie wyszło.Dojechaliśmy na miejśce po 19stej i trzeba było szybko wracać ,bo kierowca musiał być na 8rano w pracy.Jak dojechaliśmy i Baszek wyszedł z autka do dostał takiej korby że nie mogłam go dosłownie złapać aparatem.I też prawda jest taka że cały czas kmine co i jak z tą jego elektroniką(:/ Na smyczy latał do okoła tak że na fotach miałam albo sam zadek albo boczek, albo oko (:, bo jak tylko kucnęłam żeby jego z drugim psem objąć, to ten sobie wymyślał że bryknie do mnie dać buziaka i się przytulić(: Zapachy ,przestrzeń pies zwariował(: Miejscówa mega super hiper.Placyk jak widać na fotach spory do brykania.Domek może nie jakiś gigant ale mega przytulny.Chłopak i jego żona mega fajni odjechanii przyjaźni ludzie EKO(: Basza podszedł do Wilczarza, obwąchały się i sobie odszedł.Po czym tak jak by skumał że mają być razem.Zero jakiejkolwiek niedobrej reakcji, zgodnie poszły w stronę domu.Wilczarz jest w strasznym stanie.Jest tak zagłodzony że chwieją mu się tylne łąpy.Aż mi się serce ścisnęło jak go zobaczyłam. Lekko otępiały, baaardzo grzeczny, posłuszny, przepiękny olbrzym. Basza przy nim to wulkan energii. A razem, to już w ogóle wyglądają strasznie.Dwa mega zabiedzone dziwne dziabągi. Dziś mieli na dwa razy jechać do weta. Wczoraj dziewczyna już biegała za Baszą z grzebieniem żeby chociażgo trochę wyczesać i usunąć część kołtunów przed mega konieczną kąpielą.Basza pojechał z tak brudną skórą i oblepiony odchodami sierścią że szok. Ale co mnie ujęło natychmiast jak tylko dojechałam z psem i otworzyliśmy bagarznik, to fakt że tu nie było nawet mikro tekstów typu/ ooo ten pies zupełnie inaczej wygląda niż na zdjęciach. Dziewczyna od razupowiedziałą, że to mój Lutek przyjechał i proszę go wyciągnąć i go zaraz wygłaskała, obejrzała co trzeba zrobić. Ogólnie mega prawdziwe wiejskie miodzio. Mieszkają właściwie na leśnej polanie na dużym wzgórzu.Widok z tarasu szok, bo domek stoi na skarpie. 100m na wprost jezioro. Raj.Gwiazdy, nad głową lataja komety(:Mega cisza. Zimą najlepszy byłby śmigłowiec żeby bryknąć do miasteczka ((:Choć jakoś na piechotę nie jest daleko to jednak trzeba brnąć w grubej warstwie śniegu.Tak mieli tej zimy, ale jak ktoś kocha takie życie. Jak wyjeżdżałam, to Basza piszczał pod drzwiami. Przyzwyczai się w tempie natychmiast(: Już wrzucam foty.No i oczywiście będą foty od nich
  24. [quote name='Asiaczek']Jestem, jestem. Ja mogę go ostrzyc, mieszkam na Górnym Mokotowie. Moze jakos zgadamy się z Anusią i podjedziemy. albo spotkamy się u mnie...? Mam stół, moje psy pochowam do pokojów , aby sie Mały nie stresował... pzdr.[/QUOTE] Superrr dzięki do Ciebie mam rzut beretem.U mnie nie dałoby rady z psami. Napisz kiedy i gdzie mam przybyć z Gmoszczakiewiczem. [SIZE=3][COLOR=#ff0000][B] Iiiiiii dzięki raz jeszcze (: [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='ysmay']ja moge w weekend przetransportować do z wawy do wołomina bo tam mieszkam. jaki jest stan jego zdrowia? czy nadal sika?[/QUOTE] Dziękuję w imieniu Pysia (: ale żeby nie robić już mega wyjazdów jak jest okazja, to niech go Asiaczek obetnie.Myślę że zdrowie mimo wszystko daje radę.Niestety jeszcze podsikuje.Ale wet mówił że to jakiś czas potrwa za nim prostata zacznie normalnie działać.Inna sprawa że nie był jakoś mega uczony czystości. Pracuję nad tym.Potrafi przesiedzieć 10godzin i nic jednego dnia, a drugiego nie dość że kałuża w przedpokoju/ co akurat jest dobrym objawem po pod drzwiami wyjściowymi/ ale jeszcze na podłodze w pokoju i kuchni.A to już fajne nie jest.Zobaczymy w czasie jak on się będzie zachowywał.[/FONT][/COLOR] [/B][/COLOR][/SIZE]
×
×
  • Create New...