Jump to content
Dogomania

fioneczka

Members
  • Posts

    10757
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fioneczka

  1. [quote name='ania z poznania']Nietypowy jakiś :diabloti::crazyeye:!! Gdzie to go znalazłaś :evil_lol:????[/QUOTE] na śmietniku :roll: ... ktoś wyrzucił to wzięłam, przeciez wiecie że miękkie serce mam :evil_lol: [quote name='Asior']TYY a brata nie ma przypadkiem?? :cool3:[/QUOTE] ma !!! i to młodszego ;) ale uwierz mi że nie chciałabyś go poznać ... to takie dwie skrajności ;)
  2. ja też się cieszę ... :placz: ...naprawdę się cieszę tylko jakoś tak jak o niej czytam to łzy same :placz:
  3. ciocia Alicja ma rację ... ja też myślę ze antybiotyk by się przydał a jak u Misia z temperaturą - norna czy podwyższona ?
  4. dobrze że jesteście ... dodajecie otuchy ... dziękuję
  5. jaki smutasek ... widać że nie czuje się dobrze ... ale jeszcze kilka dni musimy mu dać do powrotu do formy ... to przecież nie był byle zabieg tylko poważna operacja ... biedny Misiaczek a guzkiem się nie przejmuj ... sobie jest niech sobie będzie ... nie przeszkadza i nie boli a to najwazniejsze moja rottka Sara [*] też miała takie pojedyncze w kilku miejscach na ciele ale ich nie usuwalismy i nic się nie działo
  6. moherka lepiej nie bo kłaczków z beretu w ząbki nawłazi i starawym się będzie odbijało :evil_lol: ... mój pies morderca pożera tylko te świeżutkie maluszki hehe a byle czego nie jada :diabloti:
  7. [quote name='Alicja'][FONT=Arial]Asiu , ja myślę , ze teraz biała flaga nie będzie potrzebna , że teraz to już wszystko zacznie działać i Fionka odetchnie od tego drapania [/FONT][FONT=Arial]Kurcze ..mnie naj martwi to ....... jak dajesz rade z tymi badaniami finansowo ....wiem , ze nie powinnam pytać , ale jeśli coś to przeciez ...no wiesz[/FONT] mam nadzieję ze nie trzeba będzie się poddac że to leczenie da jakiś efekt a jesli chodzi o finanse hmmm powazna sprawa - wizytę w Warszawie sfinansowała Fundacja Niechciane i Zapomniane, dodatkowe badanie muszę opłącić sama bo nie mam na to faktury ... wstyd mi bo do dziś wiszę Fundacji AST kasę :oops: ale zaraz wypłata wiec oddam badania we wrocku ... mam fakturę na połowę zapłaconej kwoty ... Kaja powiedziała że pomogą mi leczyć Fionkę ... za co im bardzo dziekuję jednak wszystkie leki maści itp biorę na siebie ... jest cięzko ale to członek naszej rodziny wiec musimy dać jakos radę [quote name='mariamc']Asia,jeśli chcesz moja wetka ustali cykl leczenia, już ponad miesiąc temu o tym pisałam. Naprawdę warto spróbować. Danusiu jestes kochana ... dziękuję ... jeśli będę potrzebowała pomocy nie będe się wstydziła prosić Cię o nią, póki co jade do Wrocławia zobaczę co ustalę z dr Hildebrand [quote name='magda z.']Asieńko żadna biała flaga, jakbyś nie walczyła i nie drążyła, to byś juz Fionkę z chłonniakiem zostawiła. Trzeba drążyć, będzie dobrze, jeszcze pannica obrośnie sierciuchą dokładnie i zapomni co to swędziawki. Trzymajcie się cieplutko. oby było tak jak mówisz [quote name='malawaszka']o matko... zaglądam z nadzieją, że coś juz wiadomo w końcu - mam nadzieję, ze tęgie głowy coś wymyslą - muszą bo przecież nie może być tak, że nikt nie wie... nadal trzymam :kciuki: fioneczki trzymajcie się i proszę - nie załamuj się kochana!!!! :calus: ja tez mam nadzieję [quote name='agaga21']kuźwa, jak to możliwe, że nikt nic nie wie???:shake: a jednak cos tam wiedzą ;) [quote name='Kana']Asiu nie poddawaj się ! Caly czas jestem z Tobą! dziękuję Kana ...
  8. dosłownie przed chwileczką rozmawiałam z dr Hildebrand, On również rozmawiał dzis z dr Dzimira i potwierdza ze komórek nowotworowych nie znaleziono, jesli zas chodzi o autoimmunoagresję to badane próbki wykazały w nieznacznym stopniu właściwości "świecenia" ( z tego co wiem przy badaniu takich chorób jak toczeń, pęcherzyca jednym z badań jest poddanie próbki jakiemuś procesowi podczas którego materiał fluoryzuje jesli mamy do czynienia z takimi chorobami - chyba że cos pokreciłam ) jeszcze w tym tygodniu lecimy na Wrocław ustalić leczenie w kierunku autoagresji czyli glikortykosteroidy, antybiotyk o szerokim spektrum działania i np azatiopiryna (immunosupresyjny) ... czyli to o czym mówiła Danusia mowa jeszcze o jakimś badaniu krwi była ale tego dowiem się na miejscu jeśli to nie przyniesie efektu ... to nie wiem chyba wywiesimy białą flagę
  9. no i zadzwoniłam dzisiaj znowu - doktor mówi że nie dzwonił i nie pisał bo jeszcze czeka na odpowiedz jakiegoś profesora robili to dodatkowe badanie i nie znaleźli NIC ... nawet autoimmunoagresja nie została potwierdzona. Mówił że cos tam w próbkach świeci jednak jest to tak znikome że nic nie mówi o podłozu choroby wspominał coś o badaniu krwi ale czekam na dokładne info od niego wiem że nic nie wiem i mam dość ... jestem załamana i nie wiem co robić najgorsze jest to że Fionka ... no że na dworze bawi się , biega, skacze i jest zadowolona z zycia a w domu, szczególnie w nocy ma te napady świądu ... wtedy nic do niej nie dociera
  10. qrde mój czyta :mad: jakiś kosmita normalnie ;) baby by se gołe pooglądał :evil_lol:
  11. babciu a dlaczego masz takie wielkie i błyszczące oczy ;)
  12. ja dzwonię codziennie ... jutro tez zadzwonię ale nie będę miła jak zazwyczaj to trwa od 12 - tego wiec zaraz będzie trzy tygodnie a przy okazji nagram jak Fionka ma "napad" świądu ... zobaczycie jak to wygląda
  13. czyli Rudasek święta spędzi z Rodziną :multi: i Dixonek tez ma szansę :kciuki:
  14. qrde ... cisza, ani maila, ani telefonu ... zaczyna mnie to wqr..ać
  15. ja robiłam okłady z wkładów do lodówki turystycznej ale w ręcznik zawijałam tak jak mówi Alicja ... wydawało się ze słabo chodzi ale jednak działało biedny Misio ... buziaczka mu daj ode mnie
  16. ślicznotek kochany mało tych fotek ;)
  17. dzwoniłam dzisiaj ... histopatolog powiedział że dziś powinien być wynik (to badanie robi inne laboratorium) jednak do tej pory nie odezwał się jeszcze (ma zajęcia do 18 ) więc czekam
  18. niby bledsza ale drapie sie bardziej niż ostatnio ... i nowe zmiany się pojawiają qrcze moze jutro wynik będzie i zaczniemy się leczyć
  19. [quote name='agaga21']a jak długo to może trwać? już myślałam że prawie przestało z niego lecieć ale jak wracaliśmy ze spaceru, to w czasie gdy otwierałam drzwi, nakapała z niego taka solidna kałuża! tym razem z tej rany na boku, z której wcześniej wcale nie leciało. [B]aha, misio ma małego guzka na wewnętrznej stronie uda na tylnej łapce[/B]:placz::placz:[/QUOTE] odnośnie sączących ran pooperacyjnych niewiele wiem, jednak "w moim brzuchu" po operacji dren tkwił trzy dni i w kolanie też ... moze za wczesnie u Misia wyjęty ? qrde nie wiem dlaczego krwawią a odnośnie guzka ... mój syn choruje na angiofibromę ... miał usuwane guzki z dłoni - to były takie skupiska ... nie minęło kilka dni a zaczęliśmy wyczuwać kolejne w innych miejscach - żyje z nimi sobie i już ... nic nie wycinamy, chyba ze zaczną przeszkadzać szkoda ze nie zrobiliście histo ... może badanie dałoby obraz np angiofibromy i nie martwiłabyś się na zapas
  20. [*] maleńka biegaj szczęśliwie za TM Kana nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego ...
  21. [quote name='Betbet'][url]http://www.dogomania.pl/threads/173892-Corgi-uratowana-z-rzezi-psA-w-w-LeA-nej-Jani-Koce-karma-potrzebne/page9[/url][/QUOTE] Kana cholernie mi przykro ... nie tak miało być
  22. płot może i wysoki ale cegieł i innych drewienek naukładane przy nim tyle ze nawet york by dał buta gdyby chciał ...
  23. patysiami się bawi ślicznotka jak Fionucha moja piesiów i dzieci nie zjadła ??? ... eeee to co to za pies :diabloti:
×
×
  • Create New...