-
Posts
10757 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fioneczka
-
[quote name='dorota k.']Asiu - Monisia ma ADHD po Tobie :evil_lol: Starzały to też nasz problem... nie pomaga dosłownie nic:shake: Mój Cezariusz już trochę głuchawy się robi i takich dalszych nie słyszy, ale gólnie ten czas to dla nas koszmar. Buziaki:loveu:[/QUOTE] Myślę że Mona będzie miała ten sam problem ... [quote name='evel']Dziewczyny, a znacie jakiś dobry, sensowny preparat lekko uspokajający, może ziołowy? Nie wiem jak ta moja wariatka zniesie okres sylwestrowy, ale podejrzewam, że będzie ostro :roll:[/QUOTE] tak jak pisała Aga KalmAid [url]http://www.kuchniapupila.pl/kot/zdrowie/656535552/kalmaid__250ml__dla_nadpobudliwychniespokojnychnerwowych_psow_i_kotow,p537167191[/url] no i Hydroxyzyna ... musiałabyś już teraz próbować jak środki na dziewczynkę działają [quote name='sacred PIRANHA']no trzeba trzeba najlepiej juz na swieta włożyc zeby kilka dni sobie działały zanim przyjdzie skumulowana fala wystrzałów:-) a co do tego ze nie na wsszystkie psy działa, ja spotkałam sie z dwoma psami które nie wykazywały zadnej reakcji na calm aid...niestety trzeba probowac i sprawdzac jak nasz pies na cos tam zareaguje i to wczesniej najlepiej... ja np miałąm taką sytuacje ze wet dał mojemu uspokajające cos przed sylwestrem...i całego sylwestra spędziłam z miską i rzygającym psem:-)[/QUOTE] a jakbyśmy im szampana zaaplikowały ;) ... na rauszu świat jest bardziej do przyjęcia :evil_lol:
-
[quote name='agnieszka32']Calm Aid ;)[/QUOTE] [quote name='agnieszka32']Tak, D.A.P jest dobre, ale nie na każdego psa "działa". I trzeba go zacząć używać już na kilka dni przed stresującą sytuacją i musi być włączony cały czas do kontaktu, bo inaczej działanie jest nieskuteczne. [url]http://karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4965&cat=204[/url][/QUOTE] KalmAid nie działał na Fioneczkę w ogóle ... niestety Hydroxyzyna też nie działała no i stosując KA trzeba pamiętać że nie wolno go stosować z innymi lekami (np Hydoxyzyna właśnie) wiem że niektórzy weci stosują relanium ... ale ciężko jest podawać relanium zdrowemu psu przez np 2 tygodnie z Moną będzie problem bo ona jest jednak psychicznie niestabilna ... lekko mówiąc Fioneczka i Sarunia nic sobie z wystrzałów nie robiły, Sarunia to nawet jak była burza to lubiła stać łapami na parapecie przy otwartym oknie i patrzeć na pioruny ... a w sylwestra trzeba ją było mocno trzymać bo próbowała łapać (aportować) fajerwerki ... ale dziewczynka była dobrze socjalizowana od samego początku (trafiła do nas w wieku 9 tygodni). Fioneczka zachwycona burzą czy wystrzałami nie była, raczej nie zwracała na nie uwagi...
-
masz prawo mieć wątpliwości ... lecz widzisz, jeśli ktoś chce wiedzieć więcej (tak jak Ty) ... to pyta, szuka, wyjaśnia ... Kasia pewnie nie raz jeszcze zajrzy na ten wątek ... zadaj pytanie a na pewno Ci odpowie zresztą wiesz ... ja myślę, że jeśli ktoś chciałby rozmnażalnię sobie z kundelków zrobić ... np ja ... to nie brałabym na DT psiaków którymi się inni interesują, tylko pojechała do schronu i brała co mi się podoba
-
tak jak pisała Alicja ... w niektórych hodowlach jest kilka ras dlaczego zwierzęta Kasi są niesterylizowanie i nie są rozmnażane?? ... bo, może są w trakcie robienia "psich uprawnień" ;) ... może kiedyś któraś z suk wyda na świat potomstwo z przemyślanego skojarzenia a może Kasia nie będzie ich rozmnażać nigdy ... Ona podejmuje decyzję bo to jej hodowla lepiej tak jak Kasia "mieć" niż "mieć i rozmnażać" wszystkie suki w hodowli i np zafundować sobie 32 szczylki amstaffa z trzech suk w odstępie co 2 tygodnie ... znam taki przypadek
-
jak mnie uziemili w domu na prawie rok to tez piekłam ... ile przytyłam nie powiem :eviltong:
- 78403 replies
-
aż zgłodniałam jak sobie poczytałam o pyszotkach ja nierówną walkę w kuchni zaczynam jutro :roll: pierożki z kapustką i grzybkami (własnoręcznie zbierane, mam nadzieję ze wszystkie jadalne :evil_lol: ... znaczy jadalne więcej niż jeden raz ;)) a od środy zaczynam ciasta ... makowiec, sernik (wiedeński, z mielonymi gotowanymi ziemniakami...taki prawdziwy) itp sałatki, rybki po grecku i inne wymysły kuchni itd Mama ugotuje barszcz ale nie czerwony ... taki na który wszyscy czekamy 12 miechów żeby sobie pojeść ... blanszowane warzywka na oleju zalewa się wodą i gotuje z kaszą jęczmienną i grzybami ... później przyprawia (qrde nigdy nie doprawię go tak jak Mamcia) ... i cebulka zasmażana na oleju oczywiście do tego ... słuchajcie w zyciu nie jadłam nic podobnie pysznego (albo tak mi się wydaje, bo jak człek po całym dniu głodny siada do stołu i barszcz idzie na pierwszy ogień ;))
- 78403 replies
-
amstaffka SZANTA ... znalazła swoją przystań !!!
fioneczka replied to fioneczka's topic in Już w nowym domu
..... dziękuję -
[url]http://img828.imageshack.us/img828/4170/dscn1668a.jpg[/url] ślicznotka :loveu: a te na parapecie to nie są ptaszki tylko rosołki :roll::oops:
-
[quote name='agaga21']na szczęście śnieg nie pada ale za to w piwnicy mam masakrę![/QUOTE] ale że co Ty chcesz nam powiedzieć że psy zagryzły jakiegoś akwizytora który wszedł na podwórko, a Ty pocięłaś go piłą do drzewa w piwnicy :evil_lol::evil_lol::eviltong: ale że co? do pieca się nie zmieścił :hmmmm:
-
[quote name='magda z.']ja na okres petardowy nawet z flexi rezygnuje i na krótkiej chodzę, bo to jest wyzwolenie u Bismarcka takich wrażeń, że wole nie testować i psa później nie szukać nie wiadomo gdzie...[/QUOTE] ja właśnie wolę flexi ... wydaje mi się, że łatwiej jest mi zapanować nad miotającym się psem ... mam większe pole manewru na pewno zamiast obroży będą szelki ... bezpieczniej jednak
-
Mona chodzi bez tego badziewiastego ubranka, rana ją nie interesuje ... klosza zakładać nie ma sensu w takim wypadku tak jak napisała Agnieszka ... sterylki robione są w schroniskach i tam sie nikt za bardzo nie przejmuje, sunia często skacze w boksie na siatkę, wskakuje i zeskakuje z budy sucz czuje się dobrze, ma fioła i zastanawia sie dlaczego nie może biegać na boisku ... to jest obecnie jej największy problem ostatnio będąc na spacerze (obchodzie boiska) odpięłam ją ze smyczy ... pech chciał ze na ulicę obok boiska wjechał spych i wielką łychą zaczął zgarniać zwały śniegu ... podczas opuszczania łychy dosć głośny "stuk" wydawał byliśmy spory kawałek od tego miejsca ... jednak Mona po doświadczeniach z petardami hukowymi ... przestraszyła się i zaczęła uciekać w panice ... ledwo ją odwołałam ... biegła w stronę bramy prowadzącej do parku ... tak więc zaczyna się dla nas ciężki okres sylwestrowy ... z biegania będą nici bo boję się że może się to źle skończyć niestety jesli gdzieś jakiś palant rzuci coś wybuchowego ...
-
KIRA ODESZŁA-nie mogę w to uwierzyć :(:(:(
fioneczka replied to tatankas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jak będziecie u weta zapytajcie o środek który nazywa się KalmAid (na wyciszenie) -
wiem, że rzeczą ludzką jest mylić się ... dlatego właśnie napisałam że się mylisz napisałaś "mysle ze osoba [B]ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej[/B] [B]tej sytucji[/B] badz [B]ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego[/B] wprowadzil w blad kierownictwo schroniska." ... i dokładnie chodziło mi o to
-
[quote name='Tengusia']post martka1982 jest mocno szokujacy ale mysle ze warto zachowac w tym wszystkim zdrowy rozsadek zanim zaczniemy osadzac i wskazywac palcami winnych, zacytuje post ktory umiescila tu Kasia mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska. [/QUOTE] jesteś w błędzie ... Canaveral-staff pewnie napisze od kogo było PW
-
[quote name='Alicja']Chita ...nasze społeczeństwo w dużej mierze jest jeszcze opóźnione w rozróżnianiu hodowli i chodoffli , czy też pojmowania R=R ..... więc cóż sie dziwić ...że wdzięczność taka aż slinka po kostkach cieknie od całowania z wdzięczności :diabloti:[/QUOTE] .... ale czasem można się pomylić
-
KIRA ODESZŁA-nie mogę w to uwierzyć :(:(:(
fioneczka replied to tatankas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o formie zrzeczenia się psa ... na kogo, co i jak nie mam pojęcia przede wszystkim niech wet u którego będziesz napisze "protokół oględzin psa" szczegółowo -
KIRA ODESZŁA-nie mogę w to uwierzyć :(:(:(
fioneczka replied to tatankas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
badania krwi - morfologia + aspat alat mocznik kreatynina czyli to tak standardowo siuśki by się przydało zbadać ... na podstawie tych badań będzie wiadomo jaki jest stan ogólny, nerki i wątroba ... karma ... myślę że mokra i sucha naprzemiennie ... tylko jaka ? animonda i belcando drogie jak cholera ... suchą to jakąś wysokoenergetyczną żeby ją odkarmić fajnie by było gdyby w DT dostała serek biały, warzywka itp pewnie będzie jadła wszystko