-
Posts
10757 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fioneczka
-
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
fioneczka replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nasze psiaczki spędzają te Święta razem ... mam nadzieję że odwiedzą nas w Wigilijny wieczór :placz: Wesołych Świąt Harleyku [*] -
[SIZE="4"][B][FONT="Comic Sans MS"][COLOR="#808000"]Wszystkim naszym Przyjaciołom, znajomym i wrogom, życzymy spokojnych Świąt[/COLOR][/FONT][/B][/SIZE][SIZE="4"]:tree1:[/SIZE]
-
byliśmy na zdjęciu szwów ... wszyscy żyją ;) wet zaprosił Monicę na stół ... sama wejść nie chciała :diabloti:, wsadziłam ją, oczywiście chciała dać dyla ... ale doktorek podszedł i nic sobie nie robiąc z niezadowolonej miny Monicy wymyział ją po nosie, przystawił nosio do nosia i kazał się pocałować ... dostał buzi od nosa po czoło :crazyeye: i o dziwo nos ma na swoim miejscu :evil_lol: ogólnie wszystko jest ok :p no i przynieśliśmy do domu choinkę ... miało pachnieć lasem ... a trąca wieńcem w całym pokoju :roll: ... jutro chyba skoczę po odświeżacz powietrza o zapachu sosny :roll:
-
Gracja... amstafka, w swoim domu:)Dziękujemy Kana:)
fioneczka replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
dziś (pomimo iż nie wszystkie wpłaty mam na koncie) postaram się co do grosika rozliczyć bazarek i przelać kasiorkę dla Gracki -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
fioneczka replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wydawało mi się że rozmawiamy i w dalszym ciągu tak mi się wydaje ... każdy ma prawo wyrazić swoje ZA i PRZECIW i każdy ma prawo na własną ocenę sytuacji ale ja nie nazwałaby tego sprzeczaniem się tylko wymianą spostrzeżeń i poglądów ;) z tego co mówiła Ania, Pan nie wspominał nic o tym że Bruno ma być psem obronnym ... słyszałam ze ma być psim przyjacielem, który wylewność w uczuciach będzie okazywał swojemu panu czyli przyjacielowi ;) wiemy że Bruno jest terytorialny i Pan też o tym wie i mam nadzieję że zna sens tego słowa i jesli dostanie szansę na adopcję to będzie potrafił pokierować Brunem trzymaj ciotka, trzymaj ... my też trzymamy ... bo nawet jeśli Pan szansę dostanie i pojedzie po Bruna to może się okazać przecież że Bruno nie chce być jego przyjacielem :roll: -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
fioneczka replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale to nie tak że masz się nie wtrącać Agatka do mnie też nie należy decyzja o wydaniu Bruna ... nie jest on pod moim "skrzydełkiem" jesteśmy dorosłymi ludźmi i rozmawiamy ... dialog może chyba dużo wyjaśnić powiem Ci że podziwiam osoby które wydają psy do adopcji bo znając moje podejście do wielu spraw ... chyba nigdy żaden pies by do domu nie poszedł ;) i ja nie napisałam że Ty widzisz ADOPCYJNĄ KATASTROFĘ ... napisałam to ogólnie -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
fioneczka replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Onek i dobek nie trafiły do schroniska czy pod igłę ... z właścicielem dobka Pan ma kontakt z tego co było mówione ... facet równie dobrze mógł nie wspomnieć ani słowem o psiakach ... tłumaczył że decyzja była podjęta pod naciskiem małżonki (kto z nas nie popełnił w przeszłości błędów ... związanych ze zwierzętami które były w naszych domach, w wychowaniu dzieci czy podejmowaniu waznych życiowych decyzji) Pan wynajmuje mieszkanie ... sporo ludzi wynajmuje mieszkanie, nie każdego stać na kupno własnego, nawet pomimo prowadzenia własnego biznesu wynajm domu w chwili obecnej ... to chyba świadczy o tym że jednak Pana stać na utrzymanie siebie i psa (różnica w wynajęciu mieszkania i domu jest pewnie znaczna) z tego co mówiła Ania pan chce psa mało wylewnego w uczuciach do innych ... a to znaczna różnica ... niż psa agresywnego do ludzi i zwierząt (pewnie wtedy starał by się o adopcję Baronka ;)) adopcja to ciężki temat ... pełen niepewności ... wielu pytań może powinny być określone konkretne warunki adopcji dla TTB i nie tylko rodziny dojrzałe, najlepiej z dziećmi powyżej 16 roku życia z własnym mieszkaniem a najlepiej domem z ogrodem z dużym zasobem finansowym bo przeciez pies może zachorować i co wtedy i jeszcze wiele innych wymogów ... jednak uważam że nie w każdej osobie starającej się o adopcję powinno się widzieć KATASTROFĘ ADOPCYJNĄ jeśli nie da się szansy ludziom i psu ... niestety ale latami będą gniły w schroniskach i hotelach -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
fioneczka replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
decyzję podejmie Sandra a wątpliwości ... jakie ... pisz śmiało ... przecież chodzi o dobro psa czy chodzi o dobermana i jeszcze jednego psa które poszły do innych domów ? ... czy coś jeszcze ? bo ja po rozmowie z Anią "tylko" to uznałam za "minus" -
:hmmmm: tak sobie czytam co Wy tu wypisujecie i pojęcia nie mam o so biega z tą moczką ... tym moczkiem ... cokolwiek to jest :oops:
- 78403 replies
-
[quote name='agaga21']-pan z legnicy, z dużym mieszkaniem, ma czas i chęci dojeżdżać do bogatyni...telefon mu się rozładowywał, ma zadzwonić jak naładuje:evil_lol:[/QUOTE] rozumiem ze panu kończyły się środki na rozmowę ... czy raczej telefon miał nienaładowany ? nie ma jakiejś iskierki nadziei w tym że pan chce do Bogatyni dojeżdżać ? rozwiń może temat pana Agata bo jakoś ta buźka mi przy zdaniu do niczego nie pasuje
-
[quote name='Alicja'][B] Kama uwielbiala i nic jej po nich nigdy nie było [/B][/QUOTE] oby mnie w nocy nie obudziła bo utłukę ;)
-
czy pies może jeść surowego ziemniaka ???? Mona własnie dopadła się do ziemniaka i wpierdziela jak głodzony pies :roll:
-
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
fioneczka replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rozmawiałam z Anią i Sandrą, plan jest taki Sandra zadzwoniła do Marka i nakresliła mu sytuację i osobę Pana Marek uwaza że chłopaki mogą się nieźle zgrać bo Bruno to naprawdę fantastyczny pies Pan ma zadzwonić do Marka i mają sobie chwilkę pogadać o Bruno, jeśli Pan dalej będzie gotów na adopcję to kastracja przewidziana jest na 29,30 grudnia (o ile nasz wet będzie miał wolny termin) czyli zaraz po nowym roku Pan będzie mógł przyjechać do Marka, zapoznać się z Brunem, przejść szybkie szkolonko i do domu... mam nadzieję Sandra że nic nie pomieszałam :) -
bo jak zdjecia robić nieszczęśliwemu psu ... na smyczy łazi i zastanawia się dlaczego ta niewola ... dzis puściłam ją na chwilę to latała jakby jej ktoś ognisko pod ogonem rozpalił ... a jeszcze nie za bardzo jej wolno ale kolejny weekend ... świąteczny ... odbijemy to sobie ;) i bieganiem i fotkami ... oby pogoda dopisała
-
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
fioneczka replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
myślę że samotny Pan może być świetnym kompanem Bruna pod warunkiem że będzie umiał określić zasady jakie mają panować w domu Ania będąc na wizycie musi porozmawiać z Panem na temat agresji Bruna związanej z jego terytorializmem, Pan musi być świadomy że przez najbliższe miesiące Bruno będzie poruszał się tylko na smyczy bądź linie treningowej, że każde wyjście "do ludzi" ... spacer do parku, wyjscie do miasta ... tylko i wyłącznie w kagańcu każde przyjście ludzi do domu czyli na jego terytorium maksymalne środki ostrozności ... dobrze by było gdyby pan zdecydował się na szkołę dla siebie i Bruna ... najlepiej metodami pozytywnymi ... nagradzanie pozytywnych zachowań i powiem dosadni ... własciciel Bruna musi mieć jaja ... czyli mocny charakter ... tylko wówczas ten tandem będzie miał sens jeśli Pan jest dobrym, miękkim człowiekiem warto zaproponować mu jakąś miłą sunię ... moze jakaś niunia z poznańskiego schronu ... z którą będzie mógł się zapoznać ... wyjsć kilka razy na spacer (jesli jest to możliwe) zdajemy się na doświadczenie Ani ;) -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
fioneczka replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:multi::multi::multi::multi::multi: :Rose: :buzi: -
[quote name='agaga21']dziewczyny, dzięki za rady. cebule mam tylko czerwoną, może być? buraka nie mam. rano umawiamy się do lekarza, mam nadzieję, że się dostaniemy.[/QUOTE] znaczy masz takie połączenie cebuli z burakiem :evil_lol::evil_lol: z czerwonej nigdy nie robiłam ale cebula to cebula ... prawdę powiem że nigdy w życiu czerwonej nie jadłam :oops:
-
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
fioneczka replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no cóż ... może w końcu Ci się uda -
czy to zapalenie gardła to z kaszlem ? jeśli tak to zrób mu syrop z cebuli cebulę pokroj w plastry wrzuć do słoika, posyp cukrem ok 3 łyżeczki na cebulę i odstaw na ok godzinę ... po godzinie będziesz juz miała dużą łyżkę syropu ... Kamil wypije bo w smaku to jest dobre tyle ze smierdzi ;) może pić po łyżce kilka razy dziennie ... mój ma już ponad 17 lat a jak boli go gardło czy ma kaszel to idzie do babci żeby mu syropu narobiła i nie bój się ... podaj mu 1/2 tabletki polopiryny ... nic mu nie będzie ;) w tych nurofenach i innych dziadostwach jest więcej szkodliwych rzeczy niż w polopirynie a jedynym przeciwwskazaniem stosowania polopiryny u dzieci jest to: ze rozrzedza krew EDIT: [quote name='agaga21']bańki wspominam jako koszmar z dzieciństwa. nigdy tego nie robiłam i chyba nie będę, poza tym to trzeba umieć i mieć "sprzęt"[/QUOTE] dziś są dostępne bańki bezogniowe przecież najpierw pokazujesz dzieciakowi jak to działa na własnym ręku później na jego ręku włączasz ulubioną bajkę, dajesz ulubiony smakołyk i smarujesz plecki oliwką i stawiasz bańki począwszy od karku, po obydwu stronach kręgosłupa, tak jak "idą" łopatki po cztery szt na stronę naprawdę nic trudnego ;) przyjedź to Cię nauczę ;)