Jak się znajdzie to na pewno już nie ucieknie,zabezpieczę wszystko na super!!!
Na razie nie widać go nigdzie.Przeszukałam dostępną część lasu,w dalszej części dzielnicy tez go nie było.Sąsiedzi w dzień go nie widzieli....
W lesie rozsypałam trochę suchej karmy w pobliżu domu i miejsca,gdzie go ostatnio widziałam.Na noc wyłożę mu jedzonko,może przyjdzie.
Jestem załamana,że tak się stało...:placz:
KUDŁATKU WRÓĆ!!!!
Dam znać na fora pobliskich schronisk ,gdyby tam trafił.